Kolejne potwierdzenie że dowód suwerena II RP jest honorowany (choć nie wszędzie)

Przed chwilą dostałem maila, w którym była informacja od posiadacza dowodu suwerena II RP odnośnie tego jak jest on honorowany. Poniżej cytuję całą treść tej informacji.

Chciałbym wypowiedzieć się na temat Dowodu Suwerena II RP, który w połowie listopada otrzymałem. 4 stycznia 2021 po raz pierwszy od października pojechałem znowu do centrum Wrocławia w sprawach prywatnych i po raz pierwszy de facto mogłem posłużyć się tymże dowodem w instytucjach publicznych. Okazuje się, że te dowody są naprawdę honorowane, ale nie wszędzie.
W Prokuraturze Rejonowej dla Wrocławia- Stare Miasto dowód ten nie jest honorowany, jednakże nie uzasadnili dlaczego. Zupełnie inaczej okazało się w sądzie przy ul. Sądowej (notabene naprzeciwko powyższej prokuratury). Gdy z ciekawości spytałem się policjantki pilnującej porządku ta początkowo twierdziła, że to nie jest wiarygodny dokument tożsamości, jednakże zmieniła nagle zdanie, gdy trzymając mój dowód w ręku przeszukiwała na telefonie jakąś bazę danych (nie mam pojęcia jaką) i powiedziała, że jej zdaniem dowód ten powinien być traktowany jako pełnoprawny dowód osobisty. Zaznaczyła, że pierwszy raz widzi taki dokument i musi wejść w temat. Wracając i będąc na Psim Polu w placówce poczty przy tamtejszym rondzie trzykrotnie potwierdzono, że dowód ten jest honorowany i ważny! Wiem, że w PKO dowód ten jest również honorowany. Jednakże w moim banku SKOK Stefczyka na dowód ten patrzą się dziwnie. Niestety, gdy napisałem do SKOK wyjaśnili się w sposób niejednoznaczny, ponieważ odpowiedzieli, że honorują dowody osobiste, paszporty i inne tego typu dokumenty. Jednak nadal nie wiem, czy dowód suwerena także. Mimo to sam się przekonałem, że dowody te to nie fikcja, tylko fakt!

Hipoteza Wielkiego Wybuchu została obalona

W okresie przed Nowym Rokiem przeczytałem ostatnią książkę, zmarłego w 2018 roku fizyka Stevena Hawkinga „Short answers to the big questions” jaką dostałem w prezencie od mojej ciotki mieszkającej w Anglii. Książka interesująca i pouczająca, choć mimo iż Hawking był światowej sławy fizykiem to w wielu kwestiach jakie tam porusza i z jego odpowiedziami na duże pytania się nie zgadzam. Do tych kwestii należy sprawa tzw. globalnego ocieplenia czy stosunku do Donalda Trumpa. Najbardziej jednak nie mogłem się zgodzić co do spraw samej fizyki, czyli o ironio losu dziedziny którą autor zajmował się zawodowo przez dziesiątki lat. Chodzi o sprawę teorii, a raczej hipotezy powstania wszechświata, czyli tzw. teorii Wielkiego Wybuchu. https://www.bryk.pl/wypracowania/fizyka/wszechswiat-i-ciala-niebieskie/10155-teoria-wielkiego-wybuchu.html

Nie wchodząc w szczegóły tego na czym ona dokładnie polega mamy tam rzecz dla kogoś kto ma pojęcie z fizyki zupełnie absurdalną. Otóż według tej teorii coś (materia) powstaje z niczego i to ma rzekomo tłumaczyć to, że wszechświat się ciągle rozszerza.
Dla mnie jest to oczywisty absurd, bowiem takie coś przeczy podstawowej zasadzie fizyki tj. zasadzie zachowania energii. Ze słynnego wzoru Einsteina E=mc^2 wynika, że materia jest równoważna energii i jest to udowodnione choćby poprzez reakcje rozpadu jąder atomowych gdzie część masy jąder zamienia się w energię. Zatem jeżeli materia powstała z niczego to oznaczałoby, że energia powstała z niczego. To zaś jest sprzeczne z zasadą zachowania energii, która mówi że energii nie można wyprodukować ani zniszczyć, a jedynie zmienić jej formę (np. z elektrycznej na cieplną czy mechaniczną).

Co więcej autor sam sobie przeczy. Pisze bowiem najpierw, że prawa fizyki inaczej niż prawa ludzkie są niemożliwe do złamania i obowiązują zawsze. Skoro tak, to oznaczałoby że jeżeli Hipoteza Wielkiego Wybuchu jest prawdziwa to zasada zachowania energii jest nieprawdziwa. Tego jak dotąd nie wykazano (przynajmniej ja nic o tym nie wiem).
Zatem autor przemilcza tę zasadę w ogóle o niej nie wspominając (jak bowiem wyjaśnić, że w pewnych przypadkach sobie uznajemy że podstawowe prawo fizyki nie obowiązuje?).

Nie będąc fizykiem po przeczytaniu tego rozdziału od razu uznałem te teorię za bujdę i bzdurę. Postanowiłem poszukać czy znajdę jakieś dobre merytorycznie potwierdzenie mojej opinii. I takowe dość szybko znalazłem.
Pod poniższym linkiem na stronie Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego jest dobrze wyjaśnione z odniesieniem do teorii Einsteina, że teoria Wielkiego Wybuchu nie trzyma się kupy i oprócz sprzeczności z zasadą zachowania energii jest również niezgodna z ogólną teorią względności Einsteina.
Najlepsze jest to, że wykazanie tego faktu opiera się na obliczeniu wielkości przesunięcia ku czerwieni mikrofalowego promieniowania tła czego dotąd nie zrobili naukowcy. Autor, Włodzimierz Jastrzębski w ramach swojej pracy doktorskiej, której znaczny skrót jest zamieszczony na poniższej stronie, zrobił to już w 1985 roku, gdyż wymagało to rozwiązania raptem jednego dość prostego równania różniczkowego. Każdy student I roku matematyki czy fizyki takie równanie powinien rozwiązać.

Pan Jastrzębski próbował to opublikować, ale bezskutecznie bowiem tzw. Teoria Wielkiego Wybuchu uważana jest dziś niemal za dogmat.

https://www.fuw.edu.pl/~wjast/3268p.htm