Łapy precz od Stawów Raszyńskich!

Niedawno w lokalnej gazecie („Obiektywna Gazeta Mazowsza Zachodniego”) przeczytałem bulwersujący artykuł autorstwa Piotra Iwickiego. Okazuje się, że rezerwat przyrody Stawy Raszyńskie w Falentach koło Raszyna w powiecie pruszkowskim (mieszkam kilkanaście km stąd) jest zagrożony!

Część lokalnych radnych i niezależne raszyńskie media („Nasza Strefa”) donieśli o skandalicznych planach zmiany zagospodarowania części terenów tamtejszego rezerwatu przyrody „Stawy Raszyńskie”. Część stawów miałaby zostać zasypana i prawdopodobnie pobudowanoby tam osiedle mieszkaniowe.

Teren rezerwatu należy do Instytutu Technologiczno Przyrodniczego (ITP) w Falentach, którego wicedyrektor Piotr Trzosek jest fachowcem od działania w branży deweloperskiej. Gdy 5 maja wyszła na jaw ta informacja zawrzało. Władze gminy Raszyn mówiąc kolokwialnie rżną głupa udając że o niczym nie wiedziały. Jest to kłamstwo, bo radny Zawistowski i lokalne media ustalili, że władze gminy prowadziły rozmowy z ITP w tej sprawie, a ITP złożył wniosek o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu stawów.
Wizerunkowo dla gminy sprawę jeszcze bardziej pogarsza to, że Rada Gminy Raszyn przyjęła uchwałę w sprawie rezerwatu, w której w jednym z akapitów potępia tych, którzy sprawę odkryli i nagłośnili w trosce o dobro jakim jest rezerwat z jego przyrodniczym bogactwem.
W stanowisku Rady Gminy czytamy: „W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele informacji dotyczących zmian planów zagospodarowania przestrzennego terenów będących we władaniu Instytutu Technologiczno-Przyrodniczego w Falentach (dalej ITP), położonych na terenie Gminy Raszyn. Wywołały one szeroki oddźwięk wśród społeczności lokalnej jak i różnego rodzaju kół i stowarzyszeń przyrodniczych wyrażających swoje obawy o przyszłość Rezerwatu przyrody Stawy Raszyńskie wraz z otuliną. (…) Zgodnie z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym każdy właściciel gruntów ma prawo złożyć wniosek o zmianę MPZP a Rada Gminy nie ma wpływu na jego treść. Złożenie samego wniosku nie oznacza automatycznej zmiany MPZP ani też obowiązku gminy do wszczęcia takiej procedury.

Logiczne odczytanie tego akapitu wskazuje, że doszło do działania w sferze planistycznej, radni zaś starają się uchwałą odwrócić uwagę kierując ją na kwestie proceduralne. Stanowisko to stoi w sprzeczności z dokumentami, które radny Zawistowski opublikował zarówno w Internecie jak i lokalnej prasie. I tu dochodzimy do niesławnego zdania z ww. uchwały: „Rozpętana burza medialna pozbawiona jest rzeczywistych podstaw do kreowania fałszywego wizerunku Samorządu Gminy Raszyn i buduje nieprawdziwy, a wręcz krzywdzący obraz naszej gminy”.
Samo stanowisko w swej treści pełne jest sprzeczności i aż rodzi się pytanie, o co w tym wszystkim chodzi? (Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo co chodzi jak mówił kiedyś ś.p. Andrzej Lepper – o papierki z wizerunkami królów wydawane przez Narodowy Bank Polski – przypis WS).
Aby jeszcze podnieść temepraturę wydarzeń w Gminie Raszyn, warto dodać, że ITP rozpoczął prace (orka) na terenach, na których w czasie lęgowym takich prac nie wolno prowadzić (otulina rezerwatu). W tej kwestii zostało skierowane zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, poinformowane zostały również stosowne służby właściwe dla ochrony przyrody. Dlaczego? Zarządzenie nr 9 Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie z dnia 15.04. 2011 r. w sprawie rezerwatu przyrody „Stawy Raszyńskie” w par. 3 mówi: „Celem ochrony rezerwatu jest zachowanie cennego biotopu lęgowego wielu rzadkich gatunków ptaków oraz żerowisk o miejsc odpoczynku ptaków przelotnych.”

Serial trwa. Skonsolidował on lokalną społeczność, która zwarła szeregi zarówno przeciwko wójtowi jak i ITP. Teraz ich działania będą pod lupą, a każdy ruch uważnie obserwowany. „Nasza Strefa” ujawniła: Uratowaliśmy 30 hekatrów. Presja ma sens. Pilnujcie rezerwatu!”.
Nad Al. Krakowską zawisł wielki baner wyrażający dezaprobatę dla degeneracji terenu rezerwatu. Aby jeszcze bardziej uwypuklić absurdalność sytuacji, warto zauważyć to, co radny Zawistowski podkreślił we wpisie na FB 30.04: „ITP nie zrezygnował z działań, które mają doprowadzić do zmiany planów zagospodarowania działek, które są w użytkowaniu instytutu. Wycofał jedynie aktualny wniosek, ale niedługo złoży kolejny”.

I jak tu wierzyć władzom, skoro ktoś wycofuje wniosek, którego podobno nie było? Jak interpretować stanowisko Rady, które w ostatnim akapicie brzmi jak odezwy z czasów stalinowskich, epoki potępiania wszystkich myślących inaczej? Co gorsze stanowisko stoi w całkowitej sprzeczności z faktami! I warto tu przypomnieć, że procedura zmiany planów inicjowania jest m.in. wnioskiem o ich zmianę. W tym świetle pismo dyrektora ITP z 28.04.2021 r. stawia wójta Andrzeja Zarębskiego i jego popleczników z Rady Gminy w bardzo niekorzystnym świetle.

Tyle ze wspomnianego wyżej artykułu. Mój komentarz do tego jest krótki: Skandal! Dobrze, że mieszkańcy się obudzili i podnieśli alarm. Jako mieszkaniec powiatu pruszkowskiego w pełni ich popieram. Precz z ITP, wójtem i radą gminy. Ten geszeft nie może się udać. Beton nie przejdzie!

O Stawach Raszyńskich można przeczytać tu: https://www.neverendingtravel.pl/2020/11/02/stawy-raszynskie-pod-warszawa/
Dużo informacji przyrodniczych można znaleźć w materiałach RDOŚ: http://warszawa.rdos.gov.pl/files/artykuly/14609/Stawy-Raszy%C5%84skie-komplet_icon.pdf

Petycję w sprawie powstrzymania działań niszczących rezerwat można podpisać tu: https://secure.avaaz.org/community_petitions/pl/grodziskmazowieckipartiazielonipl_stop_deweloperce_w_rezerwacie_przyrody_stawy_raszynskie/thanks/?aKYnglb&lgpdname=Pawe%C5%82