Żegnaj babciu, czyli jak covidowe „szczepionki” wykańczają ludzi

Dzisiaj w nocy zmarła w szpitalu moja babcia. Była już wiekowa, bo miała prawie 92 lata (skończyłaby je za 2 miesiące.) Stara była to umarła. Tak zapewne większość ludzi pomyśli. Każdy kiedyś umiera. Jednak według mnie „pomogły” jej w szybszym odejściu z tego świata 3 dawki kowidowej szprycy, które wzięła. Uwierzyła swojej synowej, lekarce anestezjolog, że trzeba się szczepić i nic nie można było zrobić. Dla babci synowa (moja ciotka) była autorytetem medycznym.

W maju byłem jeszcze z babcią na grobie dziadka (zmarł 18 lat temu). Babcia miała już od dawna kłopoty z krążeniem (ok. 25 lat temu miała zawał i wstawili jej stenty), ale chodziła jeszcze po domu i nawet jeszcze po średniej wielkości sklepie rok temu chodziła i sama robiła zakupy, choć trochę to trwało, bo robiła to powoli. W maju na cmentarz zaszła sama z laską i potem od grobu dziadka do samochodu też powoli zaszła sama. W czerwcu nagle jej się znacznie pogorszyło. Nogi jej spuchły i zaczęły w krótkim czasie boleć. Zrobiła się babci zakrzepica w nogach. Pod koniec czerwca skóra zaczęła babci pękać na łydkach i pojawiły się rany. Na początku lipca jeden z palców u lewej nogi zrobił jej się czarny. Trafiła do szpitala gdzie jej go amputowali. Rany mimo dezynfekcji i smarowania różnymi maściami pogarszały się, robiły się coraz głębsze i większe. Babcia przestała wychodzić z domu, a po domu z trudem poruszała się z chodzikiem. I tak przez kolejne prawie 3 miesiące było stopniowo coraz gorzej. Przedwczoraj jak u babci byłem pomóc przy zmianie opatrunku i zobaczyłem babci rany to byłem zszokowany. Na lewej nodze na łydce miała głęboką ranę o powierzchni chyba z 10 cm kw. Widoczne były ścięgna. Na drugiej nodze była też na łydce mniejsza, okrągła rana (o średnicy ok. 3 cm) ale też bardzo głęboka (ok. 1 cm) i widać było coś jasnożółtego, chyba też ścięgna. Straszny to był widok i ból musiał być też straszny.

Wczoraj ok. 12-ej babcia nagle zaczęła mieć problemy z oddychaniem i pogotowie zabrało ją do szpitala. Tam położyli ją na sali ogólnej z maską tlenową. Dzisiaj w nocy zmarła. Przynajmniej już nie cierpi.

Dzisiaj dowiedziałem się też, że moja jedna ciotka (75 lat) niedawno robiła badania krwi i ma wysoki poziom płytek krwi (trombocytów). Lekarz kazał jej badanie powtórzyć, więc zrobiła badanie ponownie i w tym tygodniu dostała wynik i było jeszcze gorzej (650 przy normie 400). Lekarz powiedział jej, że to bardzo źle, bo to oznacza, że krew jej krzepnie i grozi jej zrobienie się zakrzepu, który może trafić do tętnicy płucnej, szyjnej lub sercowej i wtedy dostanie zawału lub udaru. Ma brać Acard na rozrzedzenie krwi. Nigdy wcześniej ciotka nie miała problemów z krążeniem, a wyniki badań poziomu płytek krwi miała dobre. Też zaszprycowała się 3 razy, bo nie wierzyła w „teorie spiskowe”, że te kowidowe „szczepionki” to zabójcze eliksiry.

Mojej babci syn (a mój wujek) wraz ze swoją żoną („autorytetem medycznym” według babci) jak się okazuje także biorą Acard, bo też mieli złe wyniki badania krzepliwości krwi, a wcześniej nigdy takich problemów nie mieli. I też się zaszprycowali 3 razy.

W czerwcu jak babci spuchły nogi kupowałem jej duże kapcie na targu. Sprzedawca powiedział wtedy, że jego żonie (72 lata) zrobiły się takie same rany na nogach jak mojej babci. Nogi jej najpierw spuchły, potem zrobiły się rany i zaczęły ją strasznie boleć nogi i przestała chodzić. Byli u kilku lekarzy, ale wszyscy bezradnie rozkładali ręce. Wtedy poszli prywatnie na wizytę do profesora medycyny, wydali 300 zł i usłyszeli, że jedyne co można zrobić to amputować nogi, bo to jest zakrzepica. Żona tego sprzedawcy też się 3 razy szprycowała „szczepionką” na Covid. Przed tym zanim nogi jej spuchły też nigdy nie miała kłopotów z krążeniem i krzepliwością krwi. Czy jeszcze żyje nie wiem.

Miesiąc temu (30.08) też nagle zmarł mój sąsiad. Miał 59 lat. Nie znałem go zbyt dobrze, ale z tego co wiem nie miał kłopotów z krążeniem i też się „szczepił”. Na co umarł nie wiem, ale byłem tym bardzo zaskoczony, bo był w dobrej kondycji zdrowotnej. Tak przynajmniej się wydawało.

Takie są niestety smutne i bulwersujące fakty. Ludobójstwo trwa, a „szczęśliwie zaszczepieni” nie są tego świadomi. O to właśnie chodziło tym Killom Billom Gatesom i innej chazarskiej swołoczy, która zaplanowała depopulację. Dobrze, że przynajmniej moja mama nie dała się ogłupić i nie przyjęła żadnej dawki tej covidowej trutki. Ojciec zmarł 5 lat temu, więc zanim zaczęła się plandemia. Miał 64 lata. Chorował długo na nerki, ale na tamten świat pomogła mu się przenieść nasza „służba zdrowia”, podobnie zresztą jak jego bratu (zmarł rok wcześniej mając 60 lat). To już jednak zupełnie inne historie.

Na zakończenie apel do każdego kto to przeczyta – jeśli się „szczepiłaś(eś)” na covida to zbadaj sobie poziom d-dimerów lub poziom trombocytów (albo jedno i drugie). Jeśli wynik wyjdzie zły to musisz brać leki rozrzedzające krew. W przeciwnym razie możesz nagle dostać zawału, udaru lub zakrzepicy takiej jak moja babcia czy wspomniana żona sprzedawcy zupełnie się tego nie spodziewając.
Jeśli się nie „szczepiłaś(eś)” na covida to powiedz swoim bliskim i znajomym, którzy się „szczepili”, aby zrobili ww. badania. Jeśli chcą dłużej pożyć to muszą brać leki przeciwzakrzepowe, chyba że mieli szczęście i trafili 2 czy 3 razy na placebo, co jest mało prawdopodobne.

5 myśli na temat “Żegnaj babciu, czyli jak covidowe „szczepionki” wykańczają ludzi”

  1. Pokój Jej Duszy!
    Gdyby nie keczup pozylaby jeszcze, to że była wiekowa nic nie znaczyło…

    Znalam kobietę, lat 89. Była w bardzo dobrej kondycji. Widziałam ją na ulicy na początku stycznia, jak byłam w Polsce. Była wesoła, zadowolona, pełna energii. Jak zawsze piękna, zadbana i elegancka.
    Planowałam spotkać się z nią latem.
    Mamy a raczej miałyśmy to samo hobby.
    Niestety, pani zmarła nagle pod koniec stycznia, jak się później dowiedziałam. Ot tak, z dnia na dzień. Po prostu. Zakrzepy…
    Oczywiście też przyjęła keczup.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Pokój Duszy Twojej Babci.
    Była i pozostanie Twoim opiekunem na ZAWSZE, bo tym są rodzice i babcie.

    A szczepienia tymi truciznami Ludzi, to MORDERSTWO W BIAŁY DZIEŃ, takie jest moje zdanie z wewnętrznego przekonania.

    Polubione przez 3 ludzi

    1. Ktoś mógłby powiedzieć: ,, smutne historie opisujesz Pawełku”.
      Tak, smutne, dołujące, bo dotyczą chorób, zgonów w Twojej Rodzinie i wśród Znajomych.
      Z wszystkich przymiotników postawionych przed tymi opisami jeden jest najważniejszy i niepodważalny: to są historie prawdziwe, oparte o fakty.

      Podejrzewam, że w naszym kraju każdy dorosły Polak, opowiadając o stanie zdrowia członków swojej Rodziny lub znajomych, mógłby przytoczyć kilka – jeśli nie więcej – podobnych przypadków, w których zdrowi dotychczas, nie wykazujący żadnych objawów złego samopoczucia ludzie nagle po szprycach albo umierają, albo w niedługim czasie zaczynają poważnie chorować.

      Ile tomów liczyłaby ta księga zawierająca takie relacje?
      Tylko w samej Polsce, bo na świecie było i jest tak samo.
      Do tego opisy faktów antyludzkiego traktowania ludzi (o ile w ogóle ono miało miejsce) przez zaślepionych kasą, pozbawionych elementarnego człowieczeństwa pracowników antymedycznych.

      Na szczęście nie wszyscy naukowcy, lekarze i pielęgniarki sprzedali dusze diabłu.
      Od samego początku zakrojonego na światową skalę ludobójstwa prowadzili badania i podawali sukcesywnie dowody na ogromną szkodliwość szpryc.
      Tu internet spełniał bodaj największą informacyjną rolę.
      Obecnie ci niezależni lekarze i naukowcy prowadzący dalsze badania przekazują raporty i statystyki po gremialnym igłowaniu(2021, 2022).

      Z jednego z ostatnich raportów utkwiła mi w pamięci jedna liczba.
      Ogólnie na świecie oszacowano 35 krotnie większą umieralność(z różnych przyczyn) ludzi zaigłowanych w stosunku do ludzi, którzy igieł nie przyjęli.

      Wszyscy widzimy jak krok po kroku realizuje się wizja Georga Orwella zawarta w książce ,,1984″.
      Orwell w bodaj ostatnim w swoim życiu nagraniu mówi o wielkim bucie nad głowami ludzkimi jako symbolu zniewolenia, do którego dojdzie przy braku sprzeciwu ze strony narodów.

      Dr Bodnar ostatnio stwierdził: ,, jeżeli w tej chwili nie postawimy się w jakiś sposób, to nie postawimy się nigdy, niestety.”

      Polubienie

  3. Kto spożywał od 2017 roku kupiony w marketach drób w postaci mrożonych kurczaków, indyków, udek , kurczaków z rożna może mieć w ciagu kilku lat poważne problemy ze zdrowiem włacznie z groźnymi nowotworami. Apel : Proszę w żadnym razie nie kupować drobiu ze sklepów. To jest potężna afera na cała Polskę i jak to zwykle bywa mordercom ujdzie to na sucho żal tylko ludzi, którzy jeszcze dziś nie wiedza, że niedługo umra.
    Tutaj szerzej. Interia.pl
    Drób karmiony olejami do produkcji smarów. „Skutki odczujemy po latach”

    Do polskich sklepów trafiało mięso zwierząt, które były karmione paszą z dodatkiem komponentów do produkcji m.in. paliwa. – Ten proceder mógł narazić zdrowie dziesiątek tysięcy ludzi, jeśli w drobiu były duże ilości pestycydów. To substancje groźne dla naszego organizmu – mówi Interii Tomasz Karauda, specjalista chorób wewnętrznych ze Szpitala Uniwersyteckiego w Łodzi. Lekarz wyjaśnia, że doraźnych zatruć raczej nie będzie, jednak skutki odczujemy po latach. – Będziemy umierać częściej na choroby, na które do tej pory umieraliśmy rzadziej – dodaje. O jakich chorobach mowa?

    Onet i Wirtualna Polska opisują w poniedziałek wielką aferę w branży spożywczej. Sprawa wyszła na jaw po tym, jak w ubiegłym tygodniu na terenie całego kraju odbyła się ogromna akcja Centralnego Biura Śledczego Policji. Jego funkcjonariusze przeprowadzili kontrole w kilkudziesięciu zakładach produkujących paszę do karmienia m.in. kurczaków, indyków i kaczek. Śledczy pozyskali dowody na to, że drób, który trafiał na krajowy rynek, otrzymywał pożywienie zawierające oleje techniczne przeznaczone do produkcji smarów i biopaliw.

    Podejrzaną karmę mogło nieświadomie stosować co najmniej 66 zakładów należących do kilku największych koncernów produkujących m.in. paszę dla zwierząt w Polsce. Wszystko za sprawą mało znanej spółki z Poznania, od której rynkowi potentaci kupowali produkty – oleje i tłuszcze paszowe.

    Jak informuje WP, według materiałów, które zgromadzili śledczy, w sprzedawanych przez spółkę substancjach mogły znajdować się duże ilości pestycydów.

    Lekarz: Skutki odczujemy po latach
    – Ten proceder mógł narazić zdrowie dziesiątek tysięcy ludzi, jeśli w drobiu były duże ilości pestycydów. To substancje groźne dla naszego organizmu – mówi Interii Tomasz Karauda, specjalista chorób wewnętrznych ze Szpitala Uniwersyteckiego w Łodzi.

    I wyjaśnia: – Doraźnie tego nie doświadczymy i raczej nie zaobserwujemy pacjentów nagle trafiających do szpitali z powodu zatrucia drobiem. Skutki odczujemy po latach, bo pestycydy mają charakter kumulatywny i odkładają się w naszym organizmie.
    Wówczas zwiększa się ryzyko zachorowania na nowotwory: prostaty, płuc, szpiczaka mnogiego, mięsaka kości, mięsaka Ewinga, a także krwi, czyli białaczkę – wymienia Karauda.

    Pestycydy są też niebezpieczne dla kobiet w ciąży. – Niektóre przenikają w łożysko do płodu i powodują jego uszkodzenie w postaci wad wrodzonych, a nawet poronień. Narażone są też osoby starsze, które są przyzwyczajone do ulubionego produktu kupowanego zawsze w tym samym miejscu – ocenia lekarz.

    „Będziemy się zastanawiać, skąd tyle nowotworów”
    Tomasz Karauda zaznacza, że trudno jest określić po jakim czasie spożywania produktu z dużą ilością pestycydów jesteśmy narażeni na te choroby. Na razie zarzuty postawione osobom z poznańskiej spółki obejmują okres od stycznia 2020 roku, natomiast proceder mógł trwać co najmniej od roku 2017.

    – Wydaje się, że pięć lat to wystarczający czas, aby w organizmie odłożyła się groźna ilość pestycydów. W ogólnym rozrachunku będziemy umierać częściej na choroby, na które do tej pory umieraliśmy rzadziej. I będziemy się zastanawiać – skąd jest tyle nowotworów, białaczek, wad u noworodków? Jednym z czynników może być właśnie żywność – wskazuje lekarz.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: