PiS chce sprzedać duży majątek za bezcen

Z Krzysztofem Tytko rozmawia dr Stanisław Krajski.

Stanisław Krajski: Czy będzie Komisja Śledcza w sprawie kopalni Krupiński?

Krzysztof Tytko: To zależy jaka komisja. Czy to będzie komisja poselska? Taka komisję będziemy próbowali powołać. Rozmawialiśmy z posłem Robertem Winnickim i posłem Jackiem Wilkiem w tej sprawie. Zwrócą się oni na początku września o powołanie takiej komisji. Wszystko jednak wskazuje na to, że posłowie PiS odrzucą ten wniosek.

SK: No i co wtedy?

KT: Jeśli zostanie on odrzucony to wyżej wymienieni posłowie podejmą się powołania Komisji Śledczej Poselsko-Obywatelskiej.

SK: Co będzie przedmiotem jej badań?

KT: Wyjaśnienie decyzji dotyczącej likwidacji najbardziej perspektywicznej kopalni – Kopalni Krupiński, kopalni, która zawiera ponad 700 mln ton wysokokalorycznego węgla do głębokości 100 m (poniżej jest go jeszcze 10 razy więcej; jak wynika to z wypowiedzi publicznych głównego geologa kraju), który poddany procesowi podziemnego zgazowania mógłby wygenerować krociowe zyski dla skarbu państwa. Wszystkie przesłanki wskazują na to, że kopalnię zlikwidowano, by przekazać ten majątek obcemu kapitałowi.

SK: Skąd wiadomo, że władze państwowe chcą oddać ten majątek obcemu kapitałowi?

KT: Wynika to z listów intencyjnych, które zostały podpisane przez władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej a zaaprobowane przez Ministerstwo Energii, które w Jastrzębskiej Spółce Węglowej ma 54% udziałów.

SK: Co jest w tych listach?

KT: Jest w nich mowa o tym, że podmiotom zagranicznym przekazana zostanie infrastruktura po zlikwidowanej kopalni celem wprowadzenia innowacyjnych technologii, maszyn i urządzeń. Ta technologia, maszyny i urządzenia zostaną użyte do wydobycia gazu z węgla i do przekształcenia energetyki polskiej do pracy na tym gazie.

SK: Czyj to będzie gaz?

KT: Gaz będzie tego kto użyje tej technologii, tych maszyn i urządzeń.

SK: Czyli tych podmiotów zagranicznych?

KT: Tak, tych, którym polski rząd udzieli koncesji.

SK: Czy sami nie możemy wydobyć tego gazu?

KT: Możemy. Polskie instytuty badawcze podjęły już udane próby zgazowania tego węgla.

SK: O jaki majątek tu chodzi? Czy potrafimy go oszacować?

KT: Chodzi tu o ok. dwa biliony złotych. Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie polskie zasoby węgla, który można zgazować to, opierając się na doświadczeniach polskich instytutów badawczych, można mówić o setkach bilionów złotych. Wszystko wskazuje na to, że jest to największa szansa na rozwój gospodarczy Polski i nie ma innej podobnej szansy.

SK: Wie Pan jak Pan mówi o setkach bilionów złotych to mnie to przerasta i nie mogę sobie wyrobić pojęcia o skali tego majątku.

KT: Jeśliby uwłaszczyć polskie społeczeństwo na polskich zasobach naturalnych to dywidenda dla każdego Polaka w okresie jego życia wynosiłaby ok. 1 mln złotych. I ten majątek ma przejąć kapitał zagraniczny.

SK: Ten temat będziemy rozwijać w kolejnych rozmowach. Jest to jedna z najbardziej istotnych kwestii dla suwerenności i przyszłości Polski. Trzeba ten temat wciąż nieustanie nagłaśniać. Polacy muszą sobie uświadomić jak niszczy się ich majątek, ich przyszłość, przyszłość Polski, suwerenność naszego kraju.

Od Stanisława Krajskiego: Tekst powyższy jest zapisem rozmowy telefonicznej. Został przeczytany Krzysztofowi Tytko i zaaprobowany przez niego. Nie został jednak w pełni autoryzowany. Miałoby to miejsce, gdyby Krzysztof Tytko przeczytał tekst i go zaakceptował.

Od Redakcji: Krzysztof Tytko, niegdyś dyrektor kopalni Czeczot (zlikwidowanej w 2005 r.), obecnie przewodniczący tzw. samozwańczej górniczej Solidarności.

Źródło: http://politykapolska.eu/2018/08/04/pis-chce-sprzedac-zachodnim-firmom-za-psie-pieniadze-majatek-warty-biliony-zlotych/

Ustawa o podzielonej płatności wykończy małe polskie firmy

Od  1 lipca 2018 r. weszła nowa ustawa o podzielonych płatnościach tzw. split payment.

Ustawa o podzielonej płatności podatku VAT przewiduje, że firma, która kupuje jakiś towar lub usługę może zapłacić za niego dwoma przelewami: jednym na konto sprzedawcy (na które trafia należność netto) i drugim na konto dodatkowe, na które trafia sam podatek VAT.

Pieniądze z konta VAT, sprzedawca może spożytkować jedynie na pokrycie podatku VAT przy swoich własnych zakupach. Ustawa zakłada więc, że wszystkie należności w transakcjach pomiędzy dwoma podmiotami gospodarczymi są realizowane przelewem – ignoruje fakt, że są one realizowane także przez karty kredytowe lub debetowe oraz gotówką.

Przedsiębiorca pieniądze z konta VAT można też otrzymać przelewem na swoje główne konto bankowe ale musi o to poprosić urząd skarbowy. Jednak w myśl Art. 108b pkt 5 ustawy: „Naczelnik urzędu skarbowego odmawia, w drodze decyzji, wydania zgody na przekazanie środków zgromadzonych na rachunku VAT: (…) w przypadku gdy zachodzi uzasadniona obawa, że: (…) zobowiązanie podatkowe z tytułu podatku nie zostanie wykonane”. Zatem urząd skarbowy, powołując się na „uzasadnioną obawę”, może bez żadnego konkretnego powodu odmówić przekazania tych środków. Co więcej w ustawie nie podano w jakim terminie urząd ten powinien wydać taką decyzję. Zatem podatnik, który złoży wniosek o przekazanie środków może się w ogóle nie doczekać jakiejkolwiek odpowiedzi i własnych pieniędzy.

Płatność podzielona a obrót gospodarczy.

Podzielona płatność może wywołać spowolnienie w obrocie gospodarczym, a jej idea rozprzestrzeni się niezwykle szybko ze względu na to, iż spółki skarbu Państwa na pewno już ją wprowadziły, a ich kontrahenci siła rzeczy muszą się dostosować. Na kontach VAT zostaną zamrożone miliardy złotych. Będą to pieniądze wyjęte z obiegu: ani nienależące do przedsiębiorców ani do państwa. Spowoduje to kłopoty firm z płynnością finansową. Skorzystają banki, bo zwiększy się zapotrzebowanie na kredyty obrotowe. Ustawa z założenia będzie dla banków korzystna – pomimo kosztów restrukturyzacji systemu bankowego i tworzenia kont dla przedsiębiorców.

Wiele firm poniesie wielkie koszty na modyfikację księgowości, systemy rozliczeń z kontrahentami, szkolenia personelu, modyfikację systemów firmowych,  i może przez to zbankrutować. Split payment omija firmy prowadzących sprzedaż detaliczną, w tym sieci handlowe – bo tej sprzedaży nie dotyczy. Duże firmy, dla których dostawcami są często firmy małe i średnie zyskają dodatkowy argument negocjacyjny. Znacznie wzrośnie liczba rozstrzyganych w sądach sporów pomiędzy przedsiębiorcami a urzędami i przedsiębiorcami między sobą. Wprowadzenie splitu jeszcze bardziej pogłębi skomplikowanie polskiego systemu podatkowego, zamiast go uprościć.

Autorzy ustawy zastrzegają, że jej stosowanie jest zupełnie dobrowolne. Pomimo braku wyraźnego zapisu w ustawie. To kupujący decyduje na jakie konta przelewa środki z zakup, czy na jedno, czy na dwa podzielone. Mamy więc tu sytuację, gdy kondycja finansowa sprzedawcy zależy od decyzji kupującego. Firma płacąca splitem nic nie traci a zyskuje „ochronę” przed solidarną odpowiedzialnością. Sprzedający natomiast  traci płynność finansową oraz niezależność od nabywcy a nie ma żadnych korzyści. Już czekamy na motywatory urzędów skarbowych, polegające na odpowiednich kontrolach. Ot,  i tu dobrowolność się skończy.

Do kogo należą pieniądze z konta VAT? Konflikt przedsiębiorca – państwo.

Fałszem jest twierdzenie, że pieniądze na koncie VAT należą do przedsiębiorcy, gdyby należały, to mógłby nimi swobodnie dysponować. Split powoduje brak możliwości swobodnego obrotu własnymi środkami. Prawnych wątpliwości jest znacznie więcej. Przedsiębiorca staje się wywłaszczony ze swojego majątku, który mu się prawnie powinien należeć. Niestety zła ustawa jak już pisaliśmy będzie się bardzo szybko rozprzestrzeniać. Jeśli jakaś firma otrzyma zapłatę splitem, to najefektywniejszym zarządzaniem własnymi środkami będzie, aby też splitem płacić i w ten sposób ze swojego konta VAT uzyskać choć część pieniędzy.

Split payment, a dyrektywy unijne.

Płatność podzielona jest sprzeczna z wieloma przepisami Dyrektywy VAT. Art. 179 mówi, że państwu należy się jedynie różnica pomiędzy VATem należnym, a naliczonym a nie cały należny VAT. Polska jako członek UE, nie zwróciła się do Komisji Europejskiej z prośbą o pozwolenie na odstępstwo od unijnych przepisów. Na wprowadzeniu podzielonej płatności VAT skorzystają doradcy podatkowi, gdyż rozwiązanie to dramatycznie komplikuje system podatkowy. Podejrzanym może wydawać się, że główni autorzy splitu, Paweł Gruza i Wojciech Śliż przed objęciem swoich stanowisk w Ministerstwie Finansów pracowali przez wiele lat właśnie w takich firmach.

Podsumowanie.

Split spowoduje, że Polska, duży, 38. milionowy kraj w środku Europy, będzie poddany bezprecedensowemu eksperymentowi. Paweł Gruza: „trzeba sobie precyzyjnie powiedzieć, że faktycznie, jest to w pewien sposób eksperyment”. W Polsce jest stosowana wobec przedsiębiorców zasada „odpowiedzialności solidarnej”, która przewiduje (bez dowodu) odpowiedzialność za cudze winy. Podzielona płatność VAT ma chronić przedsiębiorców przed taką odpowiedzialnością. Można to przyrównać do „leczenia” cholery dżumą. Trudno się z tym zgodzić, bo przecież jest możliwa do pomyślenia, a nawet wskazana, reforma upraszczająca podatki.

Źródło: https://www.salon24.pl/u/conectum/878598,split-payment-czyli-kontynuacja-serii-ustaw-jakos-to-bedzie
https://conectumfinanse.pl/eksperyment-split-payment/

Solaris zostanie sprzedany Hiszpanom

Zdjęcie numer 1 w galerii - Solaris jedzie w stronę słońca. Hiszpański inwestor lepszy niż rządowy program Luxtorpeda?

Kolejna polska firma, tym razem Solaris produkujący autobusy i tramwaje, zostanie sprzedana hiszpańskiemu CAF. Powodem sprzedaży jest brak kapitału na rozwój firmy. Transakcja sprzedaży ma wartość ok. 300 mln euro. Sprzedane zostanie 100% akcji firmy. Tym samym odpada kolejna polska firma, która mogłaby podbić światowe rynki. Solaris produkuje także autobusy elektryczne i jest jednym z liderów w tej branży. Jak widać innowacyjność na niewiele się zdała i firma zmieni właściciela na zagranicznego. A ten być może zlikwiduje produkcję w Polsce i przeniesie ją do Hiszpanii albo gdzieś do Azji gdzie będzie tańsza siła robocza. A przecież Solaris mógłby być modelowym przedsiębiorstwem w oparciu o które rząd mógłby wdrażać koncepcję Morawieckiego o rozwoju elektromobilności.

I jak to się ma do bajdurzenia premiera Morawieckiego o  odbudowie polskiej gospodarki? Jak to ma się do skończenia z wyprzedażą jak to określił premier sreber rodowych? Gdzie ta cała Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju? Cała ta propaganda i PR biorą właśnie w łeb. Co prawda Solaris nie był nigdy firmą państwową tylko prywatną. To jednak nie oznacza, że mieliśmy go ot tak oddać Hiszpanom. Gdyby niby naszym władzom zależało na utrzymaniu firmy w polskich rękach to mogłyby udzielić kredytu inwestycyjnego (np. przez polski bank PKO) czy też odkupić od właścicieli firmę i ją dokapitalizować by umożliwić jej rozwój. No, ale po co? Przecież lepiej rozdawać pieniądze pracujących podatników na prawo i lewo w postaci 500+, 300+ na wyprawki szkolne (podobno wczoraj była awaria systemu informatycznego bo tyle wniosków złożono), kupować od koncernów szczepionki którymi potem przymusowo truje się polskie dzieci itp. I ciągle tylko podnosić podatki (jak podatek na rozwój elektromobilności przez który paliwo zdrożeje o ok. 10 groszy na litrze, a wraz z nim wszystko co jest przewożone transportem kołowym). Czyli krótko mówiąc nic nowego. Likwidacja polskiego przemysłu trwa dalej.

Więcej na: https://wpolityce.pl/gospodarka/402370-sprzedaz-solarisa-pokazuje-kapitalowa-niemoc-polskich-firm|
http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/577366,solaris-obnazenie-plan-morawiecki-biznes-komunikacja-miejska.html

5.04. pikieta przeciwko sprzedaży kopalni Krupiński

5.04.2018 r. o 10:00 przed Ministerstwem Energii w Warszawie ma się odbyć pikieta przeciwko sprzedaży rzekomo nierentownej i zamkniętej kopalni Krupiński Brytyjczykom. Nasz niby polski rząd chce ją sprzedać z powodu jak twierdzi nierentowności, choć są tam wciąż duże złoża węgla. Najlepszy dowód, że Brytyjczycy chcą ją kupić, a więc dla nich jest rentowna, bo nie kupowaliby czegoś na czym by nie mogli zarobić. Takimi działaniami obecny rząd nie różni się niczym od swoich poprzedników, którzy ustami Ewy Kopacz mówili o wygaszaniu kopalni. To jest po prostu zdrada stanu!

Kopalnia nierentowna? Nie dla Brytyjczyków!

Ministerstwo Energii poinformowało o zaplanowanym spotkaniu z inwestorem zainteresowanym przejęciem zamkniętej kopalni Krupiński, która należała do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

W poniedziałek wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski poinformował: W najbliższych tygodniach w Ministerstwie Energii dojdzie do spotkania z inwestorem, który wraz ze spółką pracowniczą zadeklarował zainteresowanie przejęciem likwidowanej kopalni Krupiński w Suszcu.

Więcej na: https://kresy.pl/wydarzenia/brytyjczycy-chca-przejac-zamknieta-kopalnie-jastrzebskiej-spolki-weglowej/

Komentarz:

Jak to jest, że polska (a może raczej polskojęzyczna) władza zamyka kopalnię, bo jest nierentowna jak twierdzą. Znalazł się jednak chętny z Wielkiej Brytanii, który chce ją kupić? Czyli według potencjalnych kupców z UK kopalnia musi być rentowna. Na pewno zrobili analizę ekonomiczną i stwierdzili, że się im to opłaci.

Zakładając, że transakcja dojdzie do skutku i wydobycie węgla zostanie wznowione co będzie z górnikami? Kto będzie finansował ich przywileje emerytalne (moim zdaniem jak najbardziej słuszne, ale to inna kwestia)? Na pewno nie inwestor, ale rząd, czyli my podatnicy. Zatem Brytyjczycy będą sobie wydobywać polski węgiel z polskiej „nierentownej kopalni” wykorzystując do tego polskich górników, a zyski będą brytyjskie i wyjadą do Wielkiej Brytanii? Gdzie tu jest ta dobra zmiana? Czy za PO-PSL nie było tak samo? Ówczesna premier Ewa Kopacz mówiła, że „będziemy wygaszać kopalnie”. Dzięki wyborom w 2015 r. władza PO została wygaszona. Teraz jak widać wygaszanie kopalni przejął PiS. Czy to są jakieś tajne syjonistyczne ustalenia, że nasz kraj ma nie mieć własnych kopalń? Wygląda na to, że tak. Zatem pora na jesieni 2019 r. wygasić PiS.

 

Rząd PiS wprowadza GMO

To już pewne. Nasz niby polski rząd dogadał się z korporacjami i wprowadza do naszego kraju uprawy roślin GMO, które zgodnie z wynikami badań naukowych są bardzo szkodliwe dla organizmu ludzkiego i mogą wywoływać choroby oraz bezpłodność. Podobnemu celowi służy także ostatnia afera z ASF (zupełnie przemilczana tak przed media PO jak i PiS) gdzie pod pretekstem epidemii ASF wybito wszystkie świnie na wschodzie Polski, a za chwilę to samo będzie przeprowadzane w centralnej Polsce. W lasach koło Legionowa znaleziono bowiem dwa dziki zarażone ASF – prawdopodobnie podrzucone tam przez służby w nocy. W miejsce wybitych świń na polki rynek wprowadzone zostaną zapewne świnie z Kanady. Niby polski rząd podpisał bowiem skandaliczną umowę CETA, a więc musi teraz zapewnić zbyt produktom z Kanady czyli w zasadzie z USA, bo wiele korporacji z USA ma swoje siedziby w Kanadzie i będzie mogło skorzystać z zapisów CETA. W ten sposób „elity” eurokołchozu, zwanego dla zmylenia przeciwnika UE, obeszły ostre protesty i zablokowanie przez prezydenta USA Donalda Trumpa umowy TTIP.

O destrukcyjnych skutkach GMO mówi Mike Adams

Rumunia wyraźnie obniżyła podatki wbrew UE i MFW i PKB wzrosło o prawie 9%!


MFW i UE w 2015 r. odradzały władzom Rumunii drastyczne obniżenie stawek VAT i innych obciążeń podatkowych dla małych przedsiębiorców. Rząd w Bukareszcie jednak nie posłuchał swoich unijno-międzynarodowych doradców i zaryzykował. Efekty były rewelacyjne! Ludzie zachowali więcej pieniędzy dla siebie, sprzedaż detaliczna wzrosła, a budżet kraju zanotował rekordowe wpływy. Potem podatki obniżono po raz kolejny, w efekcie czego wzrost PKB Rumunii wystrzelił dziś do 8,8 proc. PKB. Może ktoś w naszym resorcie finansów to zanalizuje?

Cała przygoda z obniżaniem podatków w Rumunii zaczęła się pod koniec 2015 roku. To wówczas ówczesne władze tego kraju zadecydowały, aby od 1 stycznia w kraju obowiązywały niższe stawki podatku VAT. Podstawowa stawka została zmniejszona z 24 do 20 proc. Zmniejszono także stawki na żywność – z 24 do 9 proc. Jakby tego było mało rząd w Bukareszcie zdecydował, że od początku 2016 roku stawka podatku dochodowego dla przedsiębiorców prowadzących 1-osobową działalność gospodarczą wyniosła zaledwie 3 proc. Jeśli taki przedsiębiorca zatrudni pracownika, to stawka PIT spada mu do 2 proc. Jeśli zatrudni dwóch pracowników – stawka PIT zostaje zmniejszona tylko do 1 proc.!                

Wszystko to działo się wbrew rekomendacjom Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Komisji Europejskiej, które odradzały władzom w Bukareszcie dokonania tych zmian. Efekty były rewelacyjne – ludzie zachowali więcej pieniędzy dla siebie, sprzedaż detaliczna wzrosła, a budżet kraju zanotował rekordowe wpływy.

Kontynuując reformy w październiku 2016 r. rumuński parlament jednogłośnie przegłosował likwidację aż 102 opłat administracyjnych. Wśród zlikwidowanych znalazły się doliczana do rachunków za prąd opłata radiowo-telewizyjna (abonament RTV) oraz tzw. opłata środowiskowa, którą trzeba było płacić przy kupowaniu używanego samochodu.

To nie był jednak koniec rumuńskiej „dobrej zmiany” w kwestiach podatkowych. Począwszy od 1 stycznia 2017 r. w Rumunii zaczęła obowiązywać nowa, po raz kolejny obniżona, podstawowa stawka podatku VAT – tj. 19 proc. W efekcie w III kwartale wzrost PKB tego kraju wyniósł aż 8,8 proc.!   

Władze Rumunii idą za ciosem i już zapowiedziały, że od początku 2018 roku liniowa stawka podatku dochodowego PIT zostanie obniżona z 16 do zaledwie 10 proc.! Czy ktoś z „naszego” Ministerstwa Finansów zanalizował to, co działo się w Rumunii w latach 2016-2017 i sprawdził, czy niektórych zastosowanych tam rozwiązań nie możnaby wdrożyć na gruncie polskim? Odpowiedź na pewno brzmi nie. Ten rząd bowiem jest mocno socjalistyczny a przyjmując CETA pokazał, że jest polski raczej tylko z nazwy.

Za:http://niewygodne.info.pl/artykul8/04121-Obnizyli-podatki-maja-gigantyczny-wzrost-PKB.htm
Źródło: Rumunia obniżyła VAT i inne podatki. Skutek? Wzrost wpływów do budżetu (Money.pl)
Źródło: Retail sales continue upward trend in April, going up 19 pct y-o-y (Business-review.eu)
Źródło: Rumunia likwiduje na raz ponad setkę podatków i opłat. W tym abonament radiowo-telewizyjny (Gazeta.pl)
Źródło: Romania’s Government approves fiscal measures despite criticism (Romania-insider.com)

 

Prezes koncernu farmaceutycznego aresztowany!

Jeśli ktoś jeszcze nie wierzy, że nasz stary świat odchodzi i nadchodzą stopniowo zmiany to ma tutaj świetny dowód. Jeszcze 5 czy 10 lat temu wydawało się nie do pomyślenia, że prezes koncernu farmaceutycznego może zostać aresztowany. A tak się niedawno stało!
Zgodnie z tym co podaje Daily Caller News Foundation, która jest jednym z prawdziwych dziennikarskich źródeł, a nie funkcjonariuszy medialnych Rothshieldów i innych możnych tego świata – „Władze federalne USA aresztowały miliardera, założyciela i właściciela Insys Terapuetics za korumpowanie lekarzy i klinik leczenia bólu. Lekarze po wzięciu łapówek przepisywali swoim pacjentom produkt firmy Insys – fenantryl.”
Uzależniające leki zawierające opiody są uważane za przyczyniające się do zgonu 64000 osób rocznie w USA.

Prezydent Trump wypowiedział wojnę Big Pharmie
Prezydent walczy z kartelami narkotykowymi i monopolem w dziedzinie ochrony zdrowia, które to niszczą jego naród. Możemy się spodziewać, że coraz więcej firm farmaceutycznych będzie podlegało dokładnej kontroli, na co zasługują w związku z ich zaangażowaniem w masowe medyczne morderstwa Amerykanów za pomocą ich niebezpiecznych, powodujących śmierć leków.

Jest także sprawa szczepień i ukrywanie autyzmu nimi spowodowanego oraz działań kryminalnych podejmowanych przez CDC, Big Pharmę i kłamliwe media głównego nurtu. Gdy to oszustwo i związany z nim skandal wybrzmi odpowiednio mocno możemy się spodziewać, że zobaczymy wielu medycznych urzędników trafiających do więzienia.

Więcej na https://www.naturalnews.com/2017-10-28-the-tide-is-turning-big-pharma-billionaire-arrested-charged-with-conspiracy-bribery-of-doctors.html

MAX KEISER O BANKU JP MORGAN I JEGO PREZESIE: FINANSOWY PASOŻYT, ZBRODNIARZ I PRZESTĘPCA, ŁAJDAK, ZŁODZIEJ OKRADAJĄCY ŚWIAT

Morawiecki jest zachwycony instalacją JP Morgan w Polsce. Cóż, jak mawiali starożytni: „podobny cieszy się podobnymi”. JP Morgan to bank złodziej i oszust, jeden z żydowskiej szajki 7 banków ściśle współpracujących ze sobą na gruncie kryminalnym, któremu udowodniono manipulacje LIBOR-em w Londynie oraz derywatami (swapy, forwardy, kontrakty future, opcje, itp.), co miało i ma bezpośredni wpływ m.in. na wysokość rat tzw. „kredytów we frankach szwajcarskich” i oznacza, że nigdy nie było możliwe ustalenie rzeczywistego kursu rynkowego, a więc rzetelne wyliczenie raty we CHF. Zatem już choćby z tego powodu cyniczne oszustwo „frankowe” mające na celu programową pauperyzację Polaków oraz zniewolenie najbardziej potencjalnie aktywnej grupy społecznej w kraju, powinno zostać natychmiast unieważnione przez Sejm.

Proceder oszustw i manipulacji trwa co najmniej od 1991r. Żeby uniknąć ścigania przez komisariat UE JP Morgan w 2016r. zapłacił 337 mln euro kary, a Credit Agricole (czyli Getin Bank ze słupem francuskiej sekcji Rotszyldów, niejakim Czarneckim) 114 mln euro. JP Morgan zapłacił także 61.6 mln Euro kary dwa lata wcześniej, w 2014r. za manipulację derywatami opartymi bezpośrednio o LIBOR zmanipulowanego franka szwajcarskiego. Za gigantyczne oszustwa był wcześniej karany w USA, np. w 2013r. astronomiczną dla zwykłego śmiertelnika kwotą 13 miliardów dolarów amerykańskich. To, nie tylko naszym zdaniem, złodziej i patologiczny recydywista, permanentny i niereformowalny, taka gmina. Ponadto niewątpliwie pasożyt i zbrodniarz finansowy, na co wskazuje w swoim programie słynny amerykański analityk finansowy Max Keiser. W czasie kryzysu finansowego w USA w 2008r., którego JP Morgan obok Goldman Sachs oraz reszty szajki był przyczyną, zyskał miano banku „zbyt dużego, by upaść”. Wówczas to Hank Pulson, były prezes Goldman Sachs, a w trakcie kryzysu sekretarz skarbu USA obdarował ten kartel kryminalistów pieniędzmi amerykańskich oraz światowych podatników, nie 700 miliardami dolarów USA, a niewyobrażalną wprost – jak pisze Forbes – kwotą 16,8 tryliona dolarów USA. To bezczelna, cyniczna grabież, za którą zarządy wszystkich żydowskich banków „zbyt dużych, by  upaść”, wraz z Rezerwą Federalną FED powinny humanitarnie otrzymać tylko dożywocie, bo wersja mniej humanitarna, acz sprawiedliwa to kula w łeb.

Oprócz banków „zbyt dużych, by upaść” jak JP Morgan, bezpośrednimi sprawcami kryzysu 2008r. przeflancowanego nam później do Europy były i są największe żydowskie agencje ratingowe: Moody’s, Standard & Poor oraz Fitch, działające w ewidentnym konflikcie interesów, ponieważ swoje lewe jak się okazało, najlepsze ratingi AAA wystawiały za pieniądze banków, których te ratingi dotyczyły (!) Analogiczną sytuacje mamy dziś w Polsce, gdzie świetne ratingi dla Polski reklamowane przez Morawieckiego i s-kę wystawia niesławna agencja towarzyska, przepraszam – ratingowa Moody’s, kompletnie niewiarygodna, za pieniądze polskich podatników. Dlatego zalecany jest daleko idący sceptycyzm wobec iście leninowsko/goebbelsowskiej propagandy PiS oraz Morawieckiego lansowanego na żydowskiego Mesjasza ekonomicznego, na temat swoistego ekonomicznego cudu purimowego w Polsce, lansowanego przez syjonistyczny de facto, antypolski rząd, reprezentujący interes obcy. I nie dajmy się nabrać na nonsensy serwowane nam z telewizyjno-radiowych tub propagandowych, ziejących kłamstwem oraz głupstwem, uzyskujących posłuch pośród części społeczeństwa jedynie przez jego ignorancję w kwestiach ekonomicznych oraz polityki międzynarodowej, co jest nieuchronne wobec tragicznego poziomu edukacji ekonomicznej w kraju oraz zupełnego spsienia mediów mainstreamu niezależnie od opcji politycznej, której wydają się sprzyjać. Głosy rozsądku osób kompetentnych, takich jak doktor ekonomii oraz poseł na Sejm ś.p. Rafał Wójcikowski są – jak za poprzedniego rządu – eliminowane przez seryjnego samobójcę np. w „wypadkach samochodowych”.

moody's

USA oraz UE zaniechały dalszych śledztw we wspomnianych wyżej wątkach śledztw, jednak pozostała możliwość wytaczania JP Morgan procesów indywidualnych przez osoby, albo grupy osób poszkodowane przez ten bank (a także przez resztę kartelu, w tym goszczony w Polsce niesławny bank innych złodziei oraz oszustów, aczkolwiek z tego samego plemiennego gangu – Goldman Sachs, z Lloydem Blankfeinem w fotelu prezesa, tym od milionowych bonusów z bailoutów).

Niewątpliwie „frankowicze” mają statut poszkodowanych przez JP Morgan, dlatego ze wszech miar słuszna wydaje się być niedawna propozycja zebrania grupy pokrzywdzonych, powiedzmy kilka tysięcy osób (co w całkowitej liczbie oszukanych w Polsce jest wielkością minimalną) i złożenie pozwu zbiorowego „frankowiczów” przeciwko JP Morgan, niekoniecznie w „polskim” sądzie, raczej w USA, gdzie jak wspomnieliśmy JP Morgan był już karany za swoje przestępstwa potężnymi odszkodowaniami.

Przy okazji można też złożyć pozew przeciwko banksterowi (na miarę lokalnych możliwości) Morawieckiemu, za wciskanie Polakom „franków” w BZ WBK, kiedy zrobiono go prezesem tego obcego, wrogiego nam banku. Z dużym prawdopodobieństwem do pozwu dołączyłaby jego własna żona, nacięta na franki, aczkolwiek ta operacja miała pewnie na celu wzbudzenie zaufania do „franków”, bo cóż mogłoby lepiej reklamować oraz uwiarygadniać to bezczelne oszustwo, jak nie żona prezesa Morawieckiego biorąca „kredyt we frankach” w jego banku?

Wątek stricte frankowy JP Morgan w Unii Europejskiej jest dostępny pod tym adresem: http://europa.eu/rapid/press-release_IP-14-1189_en.htm

Jaki wpływ będzie miał JP Morgan na Polskę? Tragiczny. Katastrofalny. Po pierwsze, to nie jest żaden bank, tylko część kryminalnego de facto kartelu „banków inwestycyjnych”, jak Goldman Sachs, co oznacza, że w ogóle nie zajmuje się bankowością w pojęciu większości społeczeństwa, a wyłącznie bezczelną spekulacją, czyli z grubsza manipulacją kompletnie idiotycznymi z punktu widzenia ekonomii derywatami, rynkami akcji, giełdami towarowymi, giełdami paliwowymi, kursami walut oraz obligacjami państw – vide Grecja wykończona przez Goldman Sachs. JP Morgan dysponuje nieograniczoną w istocie ilością fałszywych pieniędzy drukowanych przez FED w ramach tzw. luzowania „quantitative easing” w skrócie QE, rozdzielanych następnie wagonami pomiędzy żydowską strukturę pasożytniczą, która opanowała finanse świata, na ujemne oprocentowanie (!). Nie ponosi żadnego ryzyka inwestycyjnego, gdyż w razie widma problemów, jak to miało miejsce w 2008r. w USA, każdy rząd, gdzie JP Morgan działa, zmuszony zostanie do obrabowania własnych obywateli, aby  ratować „bank too big to fail”.

JP Morgan będzie operował na GPW w Warszawie, będzie pompował jedne spółki, a obniżał wartość innych i w obu przypadkach wygeneruje własne zyski obstawiając na przemian to krótkie pozycje obliczone na spadki, to długie, obliczone na wzrosty. Doprowadzi do spektakularnych bankructw polskich firm, niszczonych programowo przez międzynarodową szajkę żydowską, której jest istotną częścią. Kusząc inwestycjami doprowadzi do przejęcia tych polskich firm, które radzą sobie obecnie na rynku i mają strategiczne znaczenie dla kraju, a także perspektywę wzrostu.  Uzależni je od swojego fałszywego kapitału, a następnie przejmie za sprawą powiązanych firm celowych, lub zniszczy, co jest standardowym działaniem banksterstwa.

Załamie polski eksport poprzez celowe umocnienie polskiej waluty, nie w wyniku realnego wzrostu wartości PLN zabezpieczonego np. parytetem złota, albo choćby węgla, a wyłącznie za sprawą programowej manipulacji, co oznacza, iż uderzy w polski eksport, czyniąc go nieopłacalnym, nie mogącym sprostać konkurencji. Skupując okresowo polską walutę wzmoże import, zasypując kraj konkurencyjnymi dla polskich producentów towarami zagranicznymi oraz kupami nikomu niepotrzebnego wszelkiej maści badziewia, drenującego polskie kieszenie.

Spowoduje sztuczny boom na rynku nieruchomości, wytwarzając kolejny raz potężną bańkę spekulacyjną, jak to miało miejsce w Hiszpanii, czy w okresie „rzeźni frankowej”. Powstaną w Polsce biurowe wieżowce, ale żaden z nich nie będzie należał do polskich przedsiębiorstw. Powstanie klasa naiwnych, chwilowych milionerów, którzy zwiedzeni możliwością pasożytniczej egzystencji jako „inwestorzy giełdowi” niemający zielonego pojęcia o prawdziwych mechanizmach funkcjonowaniu oszukańczych z samego założenia giełd, zostaną ogoleni do gołej skóry po przekłuciu kolejnych baniek spekulacyjnych, pozostając z niespłacalnymi długami do końca życie wygenerowanymi lewarowaniem chybionych inwestycji. Z jeszcze większa zajadłością rujnowane będą małe polskie przedsiębiorstwa rodzinne, za to umocnione zostaną i powstaną nowe korporacyjne neo-kołchozy, w których Polacy będą pełnili role niewolników, gdzie ich los uzależniony jest od kaprysu korporacyjnych kapo ponad szklanymi sufitami. Albo staną się posłuszni, będą działali przeciw Polsce oraz własnym rodzinom, albo nie znajdą pracy nigdzie.

PKB poszybuje na 7-10%, może więcej, co będzie ogłaszane w mediach jako wspaniałe osiągnięcie cadyka finansowego Morawieckiego, ale Produkt Narodowy Brutto dramatycznie spadnie, dając rzeczywiste świadectwo upadku naszego kraju, pozbawienia resztek niepodległości, co najgorsze i najbardziej perfidne, pod osłoną patriotycznej retoryki patologicznych kłamców oraz sługusów żydostwa, jak ojciec żydowskiej rodziny Andrzej Juda, Morawiecki, czy Kaczyński. Oczywiście ani o grosz nie są lepsi Schetyna, Neumann, czy „Halicki” i s-ka. To ten sam gang, tylko inna frakcja.

Polsce nie są potrzebni zwykli złodzieje i oszuści nazywani „inwestorami zagranicznymi”, właściciele spekulacyjnych  kasyn wykorzystujący swoje fałszywe w istocie pieniądze na wypłaty wynagrodzeń za prawdziwą, ciężką pracę, do nabywania realnego majątku oraz dóbr w naszym kraju. Polska potrzebuje polskiego kapitału oraz polskich przedsiębiorstw produkujących polskie towary z polskich surowców, sprzedawane w polskich sklepach, dostarczane polskim transportem. Dlatego Polska powinna emitować własny pieniądz – jak w USA chcieli Lincoln z Kennedy’m”  – rządowy i zasilać nim polskie przedsiębiorstwa, wykluczając wszystkie startupy izraelskie, stricte talmudyczne, rasistowskie i szowinistyczne, co jest powiedziane otwarcie w artykule The Times of Israel „From Startup Nation to Tech Nation in the Middle East”, rozmnożone tu jak trujące grzyby po deszczu, tak bezczelne, że tworzące własne struktury dla grabieży polskiego budżetu, nomen omen posługujące się na Facebooku kryptonimem „PIS” – polsko-izraelskie-sturtupy.

James Dimon, prezes JP Morgan, charakteryzowany z jego „bankiem” w ostatnim programie Maxa Keisera m. in. jako: „łajdak, kryminalista, pasożyt i zbrodniarz finansowy”, jest przedstawicielem kartelu notorycznych kłamców żydowskich, załganych do tego stopnia, że nawet kiedy mówią prawdę, to kłamią. Teza może brzmieć zabawnie, jak oksymoron, jednak można ją udowodnić choćby na przykładzie piramidalnego nonsensu „walutowego” jakim jest żydowski wynalazek pt. Bitcoin, wielofunkcyjny, bo służący do finansowania globalnego terroryzmu, ISIS, handlu narkotykami, handlu żywym towarem (odwieczna specjalność żydostwa), korupcji, itd., a także pasożyticzego bogacenia żydostwa. Jednak na bliskim już końcu do totalnej pauperyzacji chciwych, gojskich tumanów, których zaślepiło pragnienie generowania zysków na krzywy ryj przez nieświadome uczestnictwo w pompowaniu żydowskiej bański spekulacyjnej na Bitcoinie. James Dimon ogłosił ostatnio zgodnie z prawdą, że Bitcoin to oszustwo oraz (to już niezgodnie z prawdą), że  wyrzuci z pracy w JP Morgan każdego, kto będzie spekulował tą „walutą”. Jednak mówiąc prawdę o Bitcoinie kłamał w żywe oczy, gdyż celem takiego stanowiska jest pompowanie Bitcoina, aby mogło na nim zarobić kryminalne żydostwo zaangażowane w terroryzm, korupcję globalną, wywoływanie wojen i konfliktów, itd., albowiem jasnym jest jak słońce, iż teza wygłoszona przez człowieka znienawidzonego przez „we the people”, czy też  „we, the 99%” dokładnie tak samo jak Lloyd Blankfein z GS-u, wywrze efekt całkowicie odwrotny i spowoduje dalszy wzrost kursu żydowskiego Bitcoina do poziomu, dla którego jedynie „sky is the limit”, albo naiwność oraz chciwość gojów, którzy zostaną literalne zmieceni z powierzchni ziemi po przekłuciu bańki spekulacyjnej na Bitcoinie.

Jak wiemy z przypomnianej wyżej publikacji Forbesa, rząd USA zrabował pieniądze budżetowe obywateli amerykańskich i przeniósł ich bogactwo w hiperastronomicznej kwocie 16,8 tryliona dolarów USA m. in. na JP Morgan, w ramach zorganizowanej grabieży nazwanej „bailoutem”, czyli ratowaniem kilku banków inwestycyjnych „zbyt dużych, by upaść”. Ile pieniędzy polskich obywateli ma do dyspozycji antypolski rząd Kaczyńskiego w naszym kraju na ratowanie JP Morgan?

Źródło: http://www.noweateny.pl/International/details/195/MAX-KEISER-O-BANKU-JP-MORGAN-I-JEGO-PREZESIE-FINANSOWY-PASOYT-ZBRODNIARZ-I-PRZESTPCA-AJDAK-ZODZIEJ-OKRADAJCY-WIAT

Komentarz WS:
Wizja autora jest mocno katastroficzna, ale niestety realna. To co wyżej opisane nie stanie się w ciągu roku czy dwóch lat (jak rozgrabienie majątku PRL przez rządy tzw. III RP – trwało kilkanaście lat), lecz w perspektywie trochę dłuższej – 10 do 20 lat. Jednakże, aby to się spełniło rządy polskie tylko z nazwy, a w praktyce syjonistyczne muszą trwać jeszcze przez te 10-20 lat. Mamy więc szansę do tego nie dopuścić jeśli przejrzymy wreszcie na oczy, przestaniemy wierzyć w kłamstwa w TV i powiemy tym rządom WON już za 2 lata i wybierzemy rząd prawdziwie polski, słowiański.
Na razie zaś póki co gdy ktoś nam będzie mówił jak to wspaniale działa minister Morawiecki i jak to nam rośnie PKB zadawajmy jedno proste pytanie: a jak wygląda wzrost PNB, czyli Produktu Narodowego Brutto? PNB bowiem jest miarą tego ile przychodów wypracowuje rodzimy kapitał, czyli polskie firmy. Ten przychód (po odliczeniu podatku) jest zyskiem realnym, bo pozostaje w kraju. PKB o którym trąbią media i politycy to Produkt Krajowy Brutto – czyli przychód generowany przez wszystkie przedsiębiorstwa w kraju, także zagraniczne, a w naszym przypadku raczej należałoby powiedzieć głównie zagraniczne. I zyski te wyprowadzają one głónie do swoich krajów, a i podatków często nie płacą lub płacą bardzo małe dzięki przekrętom lub dzięki preferencjom jakie uzyskują od rządu za założenie w Polsce kolejnej montowni zwanej dla zmyłki fabryką. Różnica między PKB i PNB to podstawowa wiedza z ekonomii. Dlaczego tego nie uczą w szkołach? Właśnie dlatego! Chodzi o to aby lud pozostał ciemny, nie rozumiał nic z ekonomii i dawał się okradać i robić z siebie niewolników banksterów. Gdy w Polsce wreszcie nastaną rządy polskie trzeba tą podstawową wiedzę z ekonomii wprowadzić do szkół.