Przemilczane żydowskie świadectwa – część IV

Jak w poprzednich częściach: pogrubienia – prof. J.R. Nowak, tekst na niebiesko – moje wyróżnienie.

Ocena filozof Hannah Arendt
Do najważniejszych sympatycznych żydowskich opinii o Polakach – wbrew oszczerstwom J. T. Grossa należały stwierdzenia najsłynniejszej Żydówki XX w. – filozof profesor Hannah Arendt. W bardzo głośnej w swoim czasie, choć dziś na świadomie przemilczanej książce Eichmann w Jerozolimie. Rzecz o banalności zła Arendt pisała: Ogólnie jednak sytuacja w Polsce przedstawiała się o dziwo lepiej niż w jakimkolwiek innym kraju wschodnioeuropejskim (…) Pewien Żyd, ożeniony z Polką, a mieszkający obecnie w Izraelu, zeznał, że jego żona ukrywała go wraz z dwunastoma innymi Żydami w ciągu całej wojny; inny miał z czasów przedwojennych przyjaciela – chrześcijanina, do którego uciekł z obozu i który mu pomógł, później zaś został stracony za pomoc udzielaną Żydom. Jeden ze świadków na procesie (Eichmana w Izraelu – J.R.N) stwierdził, że polskie podziemie zaopatrywało wielu Żydów w broń i uratowało tysiące dzieci żydowskich, umieszczając je u polskich rodzin. Ryzyko było ogromne: opowiedziano o całej polskiej rodzinie wymordowanej w najbrutalniejszy sposób za przyjęcie pod dach sześcioletniej dziewczynki żydowskiej. [1]
Czytaj dalej „Przemilczane żydowskie świadectwa – część IV”

Reklamy

Witamina D, a nowotwory

Poniższy krótki filmik przedstawia wyniki badań naukowych na temat znaczenia podawania witaminy D w terapii nowotworów. Przytoczone są publikacje w pismach naukowych. Proszę oglądać i rozpowszechniać, bo lekarze w większości będący na usługach farmacji tego swoim pacjentom raczej nie powiedzą.

Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie

Dzisiaj była uroczystość Bożego Ciała w kościele katolickim i związana z tym procesja do czterech ołtarzy jak co roku. Nigdy zbytnio religijny nie byłem, przez jakiś czas byłem wręcz ateistą (rodzice – matka ateistka, ojciec wierzący niepraktykujący), ale się nawróciłem (na wiarę w Boga/Stwórcę, a nie na religię). Byłem więc dzisiaj na mszy w kościele i potem na procesji, bardziej żeby zobaczyć ile jest osób, czy będą znajomi i jak ludzie się angażują. Stwierdziłem, że przeważały osoby w wieku 40+ i więcej. Młodych osób trochę było, ale mniejszość. Były też dzieci małe i większe raczej średnio zainteresowane odprawianymi obrzędami.
To wszystko jednak tylko wstęp do głównego tematu nieco może przydługi. Otóż zwróciło moją uwagę wypowiadane przez wiernych sformułowanie: „Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. Ta formuła budzi mój sprzeciw, a może nie tyle mój, co mojej duszy. Jak to nie jestem godzien? To jest wmawianie ludziom, że są słabi, dalecy od doskonałości i nigdy doskonali nie będą, bo doskonały jest tylko Bóg. My zaś jesteśmy grzeszni i niegodni Boga. To przecież kłamstwo i manipulacja. Grzeszni nie jesteśmy dlatego, że tacy się rodzimy. To funkcjonowanie w tym matriksowym świecie sprawia, że stajemy się grzeszni będąc zawistnymi, nienawidząc kogoś za coś, życząc komuś „aby mu krowa zdechła” (bo ja nie mam, a on ma) czy będąc pazernymi. To system sprawia, że tacy jesteśmy – szkoła, kościół (religia – mój Bóg Jahwe jest lepszy niż Twój Allah/Budda czy inny, a to jeden i ten sam Stwórca od którego wszyscy pochodzimy), media itp. Można nas obwiniać, że dajemy się temu podporządkować, ale trzeba być naprawdę wyjątkowo silną jednostką, aby nie ulec. 99% ludzkości ulega i ja ich za to nie obwiniam. To po prostu wynik manipulacji jakiej są od kołyski poddawani. Czyniąc dobro, szanując bliźniego nawet nie rozumiejąc drogi jego, szanując inne istoty żyjące na tej planecie czyli zwierzęta i rośliny, pomagając bliźnim, mając w sercu miłość, a nie nienawiść jesteśmy jak najbardziej godni Stwórcy. A gdy takich osób są miliony i działają razem mogą wiele zdziałać. Mogą obalić ten system.
I druga cześć formuły: „… a będzie uzdrowiona dusza moja”. Moją duszę uzdrawiam ja sam. Pozbywając się z umysłu matriksowych programów i poznając prawdę o tym, że mamy siebie i inne istoty wzajemnie miłować zmierzam w kierunku światłości i doskonałości. Gdy tak czynię moja dusza czuje się w moim ciele dobrze, bo rozum nie stanowi dla niej zapory nie do przejścia. A mając zaprogramowany umysł na zawiść, nienawiść, frustrację itd. rujnujesz swój organizm i dusza męczy się w Twoim ciele. Pojawiają się choroby, które mają ci uświadomić, ze robisz źle. Dusza mówi ci – przestań! Gdy jej nie słuchasz choroba się nasila lub pojawia się druga, bo dusza krzyczy PRZESTAŃ! Gdy nic nie skutkuje to prędzej czy później następuje śmierć – w wyniku zawału, raka, wypadku albo w inny sposób. Dusza po prostu uznaje, że ma dość egzystencji w tym ciele, że nie ma szans na rozwój i je opuszcza. Tak więc to nie żadne słowo uzdrawia nasze dusze, ale my sami działając we właściwy sposób.
Pora pozbyć się religijnych programów z umysłu i uwierzyć, że nie jesteśmy jakimiś słabymi, marnymi jednostkami. Tacy jesteśmy, bo tak nam wmówiono i nas zatomizowano. Gdy odkryjemy prawdę i się zjednoczymy wszystko możemy zmienić.

WS

Kopiec Wandy

Kopiec Wandy, córki króla Kraka, amazonki, która nie chciała zostać mężatką i popełniła samobójstwo rzucając się do Wisły został poddany pierwszym badaniom archeologicznym. Za pomocą georadaru stwierdzono, że w jego wnętrzu są puste przestrzenie i jakaś komora, prawdopodobnie grobowa. Poniższy filmik przedstawia co ostatnio odkryto.

Na Podkarpaciu odkryto osady Scytów sprzed około 2500 lat

Aglomerację kilkunastu osad sprzed ok. 2,5 tys. lat skupionych wokół grodu odkryli rzeszowscy archeolodzy na Podkarpaciu. Osady należały do ludności związanej ze scytyjskim kręgiem kulturowym. To najdalej na zachód Europy wysunięte pozostałości tego typu.

Naukowcy z Uniwersytetu Rzeszowskiego natrafili na pozostałości grodziska w okolicy Chotyńca w powiecie jarosławskim. Chociaż, jak ocenili, zachowało się w „nienajlepszym stanie”, to udało się ustalić, że ponad 2,5 tys. lat temu było potężne – w jego centralnym punkcie znajdowała się obszerna warownia chroniona wysokim wałem. Zachowana do dziś szerokość wału to 30-40 m, a wysokość sięga 3,5 m ponad otaczający teren. Pozostała część została zniszczona przez orkę i budowę drogi. Mimo to archeologom udało się zaobserwować jego przebieg na podstawie m.in. innej barwy ziemi, co widoczne jest zwłaszcza na zdjęciach wykonanych z lotu ptaka.

Zdaniem archeologów odkrycie ma wymiar europejski – to najdalej wysunięta na zachód skupisko osad społeczności związanej ze scytyjskim kręgiem kulturowym.

Według kierownika badań, prof. Sylwestra Czopka z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego, wiele przesłanek wskazuje, że w aglomeracji mieszkał lud Neurów, wymieniony przez „ojca historii” Herodota w V w. p.n.e. Społeczność ta związana była z koczowniczym ludem Scytów – sami też byli koczownikami.

Herodot wymienia Neurów jako sprzymierzeńców Scytów, ale mówi, że oni mieli scytyjskie obyczaje

— wyjaśnił w rozmowie z PAP prof. Czopek.

Dodał, że odkrycia dokonane w rejonie Chotyńca wnoszą bardzo znaczącą korektę w dotychczas utrwalonym obrazie zróżnicowania kulturowo-etnicznego w tej części Europy.

Do tej pory osady i warownie należące do tej społeczności były bowiem znane z terenu środkowego Dniestru i Dniepru. W ocenie naukowca pewne jest, że odkryte przez jego zespół ślady świadczą o tym, że ponad 2,5 tys. lat temu na tereny obecnej południowo-wschodniej Polski napłynęła obca ludność ze wschodu.

Prof. Czopek zaznaczył, że nie ma pewności, czy grodzisko było trwale zamieszkane, jak np. osada w Biskupinie (która istniała w tym samym czasie na terenie obecnej Wielkopolski). Naukowiec skłania się do tego, że funkcjonowało w ramach „innego modelu”. Nie było zatem zamieszkiwane ciągle, ale ludność szukała schronienia za jego potężnymi wałami w razie niepokojów lub pełniło funkcje związane z kultem. Na co dzień życie kwitło w osadach otaczających gród – przypuszcza naukowiec.

W czasie wykopalisk archeolodzy odkryli wiele zabytków z wczesnej epoki żelaza, czyli IX/VIII-V wieku p.n.e. Ich zdaniem świadczą one o tym, że wykonała je ludność, która napłynęła na ten teren ze wschodu. Wśród nich są szklane paciorki, oporządzenie jeździeckie w postaci żelaznych wędzideł, charakterystycznych naczyń ceramicznych czy militariów. Odkryte zabytki wyraźnie różnią się od tych znajdowanych na innych terenach obecnej Polski. Jest też sporo kości koni, które odgrywały wśród koczowniczych ludności szczególną rolę – zaznaczają naukowcy.

W najbliższych tygodniach archeolodzy zamierzają przeprowadzić wykopaliska wewnątrz grodziska, gdzie – jak sądzą – namierzyli zolnik, czyli kultowo-obrzędowe miejsce typowe dla grodzisk scytyjskich. Badacze liczą, że odkryją tam dużą liczbę naczyń ceramicznych i kości zwierzęcych.

Źródło: https://wpolityce.pl/m/historia/343310-archeologiczna-sensacja-na-podkarpaciu-odkryto-unikatowe-osady-sprzed-25-tys-lat?strona=1

Komentarz:

Scytowie to lud słowiański, a więc nasi przodkowie. Starożytni Grecy nazywali starożytną Polskę, czyli Lechię, Wielką Scytią albo Scytią, a ludność Scytami. Odkrycie z Podkarpacia stanowi kolejne potwierdzenie tego co udowodniły wcześniejsze badania genetyczne ludności z krajów słowiańskich, przeprowadzonych przez polskich i zagranicznych naukowców. Z badań tych wynika, że my Słowianie zamieszkujemy tereny dzisiejszej Polski od co najmniej 10 700 lat. Scytyjskie osady sprzed ok. 2500 lat jakie odkryto na Podkarpaciu są tego potwierdzeniem. Takich odkryć z pewnością w kolejnych latach będzie więcej, a prawda o naszych prawdziwych korzeniach będzie stopniowo wychodzić na jaw. Upada wreszcie mit o rzekomym przybyciu przez naszych przodków na ziemie nadwiślańskie w VI w. n.e., który został stworzony przez naszych zaborców.

WS

Ciężkie życie emeryta w III RP

240 tysięcy polskich emerytów jest zadłużonych w sumie na ponad 3 mld zł. Muszą pożyczać, żeby przeżyć, bo ich emerytury są tak niskie, że nie starcza im na życie. Średni dług jednego emeryta przekracza 13 tysięcy zł! Tak właśnie wygląda życie w mafijnej III RP. Ludzie tyrali pół życia albo i więcej a teraz dostają od państwa jałmużnę. Oto jak wygląda ta tzw. liberalna demokracja.
Jedną z takich osób, która wpadła w spiralę zadłużenia jest pan Jerzy Myrcha, emeryt ze Stoczka Wiśniewskiego koło Siedlec. Ma 71 lat i mówi tak: „Nie tak sobie wyobrażałem życie na emeryturze. Przepracowałem ponad 43 lata i myślałem, że na starość będę się cieszył życiem. Mam 976 zł emerytury, dużo choruję, mieszkam w koszmarnych warunkach. Ale pomyliłem się, bo teraz nie mogę związać końca z końcem. Muszę nieraz się zapożyczać, by dożyć do kolejnej emerytury”.
Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów średnia należność zadłużonego emeryta to 13 077 zł. W sumie takich seniorów jest w Polsce około 240 tysięcy, a łącznie mają aż 3,1 mld zł długu. Rekordzista to mieszkaniec Śląska, którego zadłużenie wynosi aż 8,4 mln zł!
Dlaczego polscy seniorzy muszą pożyczać? Polskie emerytury należą do najniższych w Europie i nie wystarczają na pokrycie kosztów nawet bardzo skromnego życia. Seniorzy zalegają z regulowaniem rachunków. Biorą więc pożyczki, których nie są w stanie spłacać. Aż 21% długów seniorów stanowią zobowiązania wobec banków i parabanków. Około 20% to zaległe rachunki za czynsz, wodę, prąd czy gaz. Około 13 % to zaległości związane z abonamentem telewizyjnym, Internetem i telefonem.

Za :”Muszą pożyczać, żeby przeżyć” – „Super Expres” z 31.05.2017 r.

Komentarz:

Jest to doskonały przykład tego jak działało i wciąż działa mafijne państwo zwane III RP. Banda tzw. elit chodzi sobie po knajpach i zamawia wina po 6 tysięcy zł za butelkę (jak Radosław Sikorski), a zwykli obywatele, którzy pół życia albo i więcej tyrają na tą mafię na starość nie mają za co żyć. Jeśli znamy kogoś kto jest w takiej sytuacji to nie bądźmy obojętni i pomóżmy mu na tyle ile możemy. A przede wszystkim pogońmy wreszcie tą mafię i sprawmy, aby Polska stała się normalnym państwem, gdzie ludzie po wielu latach ciężkiej pracy nie są traktowani jak śmieci i nie żyją w nędzy. Najbliższa szansa na jesieni 2019 r.

WS

Protest przeciwko przymusowym szczepieniom dzieci

Polska się budzi i coraz bardziej nasila się opór obywateli przeciwko totalitarnemu reżimowi szczepionkowemu! Wczoraj, tj. 3.06.2017 r.  o godzinie 12 pod siedzibą Ministerstwa Zdrowia (a raczej należałoby je nazwać ministerstwem chorób) było około 10.000 osób! Dość trucia naszych dzieci. Wolni Słowianie nie pozwolą na to. Precz z depopulacją Słowian i całej ludzkości przez szczepienia i dość dyktatury koncernów medycznych.

http://niezalezna.pl/99921-miedzynarodowy-protest-w-warszawie-rodzice-przeciw-terrorowi-szczepien

Szybkość myślenia

Szybkość myślenia to cecha jaka odróżnia nas od zwierząt. Przy odpowiednim treningu od dzieciństwa możemy osiągnąć naprawdę wiele w tej materii. I elity rządzące tym światem wiedziały o tym już tysiące lat temu. Próbowały różnych metod, aby osiągnąć nad ludem znaczną przewagę w szybkości, w zasadzie błyskotliwości myślenia. Nie udało im się to i dlatego stworzyli system, który mamy do dziś. W systemie tym – w szkołach, religiach, mediach itp. robi się wszystko, aby możliwie jak najbardziej spowolnić nasze myślenie. Dzieci w szkołach nie są uczone myślenia, nie są stymulowane do wysiłku mózgu. Zamiast tego każe się im uczyć wielu niepotrzebnych rzeczy na pamięć i słuchać nauczyciela i wykonywać jego polecenia i przyjmować jego poglądy za swoje. Religie i media podobnie. W pierwszym przypadku kapłani, a w drugim różne tzw. autorytety wyznaczają co mamy myśleć i w co wierzyć byśmy przypadkiem nie zaczęli myśleć sami. A jeśli byśmy jeszcze odkryli, że możemy stymulować mózg i zwiększać szybkość naszych myśli i kreacji rzeczywistości to byłaby to już z punktu widzenia rządzących tym światem totalna katastrofa. Straciliby bowiem swoich niewolników dzięki którym wygodnie sobie żyją wyzyskując ich.
Umysłów dzieci, zwłaszcza małych, odkrywających świat i poznających go nie powinno się hamować dając np. grzechotkę i zostawiając aby się nią bawiły wiele godzin. Należy stymulować umysł dziecka dając mu różne przedmioty stopniowo coraz bardziej złożone, a także kontaktować dzieci ze zwierzętami, zwłaszcza małymi jak wiewiórka, ptaki czy kot. I nie mówić – nie rób tego bo nie wolno. Zamiast tego wyjaśniać co się stanie jak dziecko to zrobi – np. oparzy się albo porazi go prąd. I nie należy programować umysłu dziecka naszymi poglądami czy stereotypami. Niech samo poznaje różne rzeczy i wyrabia sobie własne zdanie. Nasze jak najbardziej trzeba wyrażać, ale go nie narzucać. Tylko w ten sposób w przyszłości dziecko gdy dorośnie będzie dążyło do poznania prawdy, zrozumienia świata i będzie miało szacunek dla ludzi o innych poglądach. Szanuj bliźniego swego choćbyś nie rozumiał drogi jego. Ta zasada powinna być podstawą w każdym domu. Gdyby tak było nie byłoby dziś na świecie nienawiści i wojen.
Poniższy film przedstawia ważne informacje odnośnie szybkości działania naszego umysłu.

 

Ewangelia Marii Magdaleny

Ewangelia według Marii Magdaleny — autorstwo tekstu przypisywane jest Marii Magdalenie, choć nie jest to w pełni potwierdzone. Znane są 2 kopie tej Ewangelii z III wieku, spisane po grecku, oraz ich tłumaczenie na język koptyjski z V wieku. Kopię koptyjską odnaleziono dopiero w 1896 r. i to na jej podstawie rekonstruuje się urywki kopii napisanych po grecku.
Jakże inna jest ta ewangelia od tych, jakie znajdują się w Biblii. Poniżej zachowane fragmenty ewangelii wg Marii Magdaleny
[Brak stron początkowych 1 – 6]
Strona 7
[…] „Czym jest materia? Czy będzie trwać zawsze?”
Nauczyciel odpowiedział: „Wszystko, co się zrodziło, wszystko, co stworzone, wszystkie żywioły natury splatają się ze sobą i jednoczą. Wszystko, co złożone, ulegnie rozkładowi wszystko powraca do swych korzeni; materia powraca do pierwocin materii. Kto ma uszy, niechaj słucha”.
Piotr rzekł do niego: „Skoro stałeś się tłumaczem żywiołów i wydarzeń w świecie, powiedz nam: Co jest grzechem świata?
Nauczyciel odparł: „Nie ma grzechu. To wy sprawiacie, że grzech istnieje, kiedy działacie zgodnie ze zwyczajami swej zepsutej natury; w niej tkwi grzech. Dlatego to Dobro zstąpiło między was. Współdziała ono z żywiołami waszej natury, tak, by połączyć ją ponownie z jej korzeniami”. Potem ciągnął dalej: „Dlatego to chorujecie i umieracie: jest to skutkiem waszych czynów; to, co czynicie, oddala was od korzeni natury. Kto ma uszy, niechaj słucha”.
Strona 8
„Przewiązanie do materii wzbudza namiętność przeciw naturze. Tak w całym ciele rodzi się udręka; dlatego to powiadam wam: «Trwajcie w harmonii…» Jeśli straciliście równowagę, czerpcie natchnienie z przejawów swej prawdziwej natury. Kto ma uszy, niechaj słucha.” Rzekłszy to, Błogosławiony pozdrowił ich wszystkich, mówiąc: „Niech pokój będzie z wami – niech mój Pokój powstanie i wypełni się w was! Bądźcie czujni i nie pozwólcie nikomu, by zwiódł was, mówiąc: «Tu on jest»« lub «Jest tam», albowiem to w was mieszka Syn Człowieczy. Idźcie doń, albowiem ci, którzy go szukają, znajdą go. Idźcie i głoście Ewangelię o Królestwie”.
Strona 9
Nie narzucajcie żadnych praw poza tymi, o których zaświadczałem. Nie dodawajcie więcej praw do tych, które dano w Torze, aby was nie skrępowały”. Powiedziawszy to wszystko, oddalił się.
Uczniowie zatroskali się, lejąc wiele łez i mówiąc: „Jakże mamy pójść do niewierzących i głosić im Ewangelię Królestwa Syna Człowieczego? Nie oszczędzili Jego życia, to dlaczego mieliby oszczędzić nasze?” Wtedy wstała Maria, objęła kolejno ich wszystkich i zaczęła przemawiać do swych braci: „Nie poddawajcie się trosce i zwątpieniu, albowiem Jego Łaska poprowadzi was i pocieszy. Natomiast chwalmy Jego wielkość, gdyż przygotował nas na to. On wzywa nas, byśmy stali się w pełni ludzcy (anthroposem)”. Tak Maria zwróciła ich serca ku Dobru, a oni zaczęli omawiać znaczenie słów Nauczyciela.
Strona 10
Piotr rzekł do Marii: „Siostro, wiemy, że Nauczyciel kochał cię inaczej niż inne kobiety. Powiedz nam, cokolwiek pamiętasz ze słów, które ci rzekł, a których myśmy jeszcze nie słyszeli”.
Maria rzekła do nich: „Powiem wam teraz o tym, czego nie dano wam usłyszeć. Miałam widzenie Nauczyciela i rzekłam doń: «Panie, widzę cię teraz w tym widzeniu». A on odparł: «Błogosławiona jesteś, gdyż mój widok nie zaniepokoił cię, gdzie jest Duch, tam jest skarb». Wtedy powiedziałam doń: «Panie, kiedy ktoś cię spotyka w widzeniu, to czy widzi cię za pomocą duszy, czy też poprzez Ducha?»
A Nauczyciel odpowiedział: «Ani przez duszę, ani przez Ducha, lecz to duch, który jest między nimi, widzi mnie, i to on, który […]»”

[Brak stron 11 – 14.]

Strona 15
„A Pożądanie rzekło: «Nie widziałem, żebyś zstępowała, ale teraz widzę, że się wznosisz. Czemu kłamiesz, skoro należysz do mnie?» A dusza odparła:«Widziałam cię, chociaż ty mnie nie widziałeś ani mnie nie poznałeś. Byłam z tobą jakbyś był strojem i nigdy mnie nie spostrzegłeś». Powiedziawszy to, dusza oddaliła się z wielką radością. Wtedy wkroczyła w trzeci klimat (sferę), znaną jako Niewiedza. Niewiedza zapytała duszę: «Dokąd zmierzasz? Rządzą tobą grzeszne skłonności. Zaprawdę, brak ci zdolności rozróżniania (między dobrem i złem) i jesteś zniewolona».
Dusza odparła:«Czemu mnie osądzasz,skoro ja nie wydaję sądów? Zapanowano nade mną, ale ja nie panowałam nad nikim. Nie zostałam rozpoznana, ale sama poznałam, że wszystkie rzeczy złożone ulegną rozkładowi, zarówno na Ziemi, jak i w Niebie».

Strona 16
Wyzwolona z trzeciego klimatu (sfery), dusza kontynuowała swe wstępowanie i znalazła się w czwartym klimacie (sferze). Ten zaś miał siedem przejawów: pierwszym z nich jest Ciemność, drugim – Pożądanie, trzecim – Niewiedza, czwartym – (śmiertelna) Zawiść, piątym – Niewola Ciała, szóstym – Odurzająca Mądrość, siódmym – Podstępna Mądrość. Oto siedem przejawów gniewu, które dręczyły duszę pytaniami: «Skąd przybyłaś, morderczyni?» «Dokąd zmierzasz, włóczęgo?» A dusza odpowiadała:
«To, co mnie dręczyło, zabito; to, co oblegało mnie, znikło; moje pożądanie wygasło

i jestem wolna od mojej niewiedzy».

Strona 17
«Opuściłam świat z pomocą innego świata; pewien wzorzec został wymazany dzięki wyższemu wzorcowi. Odtąd wędruję ku Wytchnieniu, gdzie czas spoczywa w Wieczności (Czasu); teraz zaś wchodzę w Milczenie »”. Powiedziawszy to, Maria zamilkła, albowiem właśnie w milczeniu Nauczyciel mówił do niej. Wtedy Andrzej zaczął mówić do swych braci: „Powiedzcie mi, co sądzicie o tych rzeczach, które nam powiedziała? Co do mnie, to nie wierzę, żeby Nauczyciel mógł mówić w ten sposób. Te idee zbyt różnią się od tych, które myśmy poznali”. A Piotr dodał: „Jak to możliwe, żeby Nauczyciel rozmawiał w ten sposób z kobietą o tajemnicach, które nawet nam są nieznane? Czy mamy zmienić nasze zwyczaje i słuchać tej kobiety? Czy rzeczywiście ją wybrał i wolał ją od nas?”

Strona 18
Wtedy Maria zapłakała i odparła mu: „Mój bracie Piotrze, cóż sobie myślisz? Czy sądzisz, że to tylko moja własna wyobraźnia, że wymyśliłam to widzenie? A może sądzisz, że kłamałabym o naszym Nauczycielu?” Wtedy Lewi tak rzekł: „Piotrze, zawsze byłeś człowiekiem porywczym i teraz widzimy, że odrzucasz tę kobietę, tak jak czynią to nasi wrogowie. Jeśli jednak Nauczyciel cenił ją, to kimże jesteś, żeby ją odrzucać? Z pewnością Nauczyciel znał ją bardzo dobrze, gdyż kochał ją bardziej od nas. Pokutujmy więc i stańmy się w pełni ludzcy [anthroposem], tak, by Nauczyciel mógł zapuścić w nas korzenie. Wzrastajmy tak, jak tego od nas wymagał i ruszajmy, by szerzyć Ewangelię, nie próbując wyznaczać żadnych reguł i praw, innych niż te,

o których on świadczył.

Strona 19
Kiedy Lewi wypowiedział te słowa, wszyscy wyruszyli, by głosić Ewangelię. Była to Ewangelia według Marii.

Źródło: http://www.biblijna.strefa.pl/Ewangelia%20wg%20Marii%20Magdaleny.pdf
Ewangelia według Marii Magdaleny, apokryf, księga nienatchniona, dusza, wędrówka.
Tłumaczenie: Jerzy Prokopiuk

Komentarz WS:
Jezus ujawnił tą prawdę Marii Magdalenie, a nie Piotrowi i innym apostołom, gdyż musiał wiedzieć, że Maria ma otwarte serce, jest bardziej wrażliwa od apostołów i że będzie w stanie to przesłanie przyjąć i przekazać dalej. Z tego fragmentu można wysunąć prosty wniosek, że należy kierować się w życiu najpierw sercem, a potem rozumem i nie osądzać innych. Szanuj bliźniego swego choć nie rozumiesz drogi jego.