Koniec gehenny rodziny spod Gniewkowa

Rodzice nie pozwolili zaszczepić dziecka tuż po porodzie i sąd przyznał im rację. Nie stwierdził przesłanek do ograniczenia władzy rodzicielskiej. W czasie posiedzenia ulicami Inowrocławia przeszły setki osób i całe rodziny z dziećmi. Z wielkim poświęceniem przyjechali z każdego krańca Polski mimo środka tygodnia i wczesnej pory.

Protestujący skandowali – Wolność! Wolność! Nie ma zgody! – kierując te słowa do urzędników medycznych roszczących sobie prawo do podejmowania decyzji za rodziców w imię tzw. zdrowia publicznego, zdominowanego przez ogromny przemysł farmaceutyczny.

Na inowrocławskim rynku został odczytany list wsparcia od Inicjatywy Obywatelskiej „Szczepienia – prawo wyboru” z Chorwacji. Rodzice na całym świecie coraz częściej rozumieją, że głównym pytaniem, które musimy zadać sobie nie jest – czy szczepionki są bezpieczne i skuteczne czy też są powodem chorób autoimmunologicznych, nie – czy powodują one autyzm, czy tylko uszkodzenie mózgu, czy zarażają wirusami innych i środowisko… Głównym pytaniem, które muszą sobie zadać rodzice na świecie jest: kto podejmuje decyzje dotyczące naszych dzieci? Czy to koncerny czy lekarze i politycy czy też my, rodzice i opiekunowie? – mówił fragment listu.

Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku na terenie Skweru Obrońców Inowrocławia wysłuchano drugiego listu od Prezesa Stowarzyszenia Comilva z Włoch, Claudio Simoni. Drodzy przyjaciele z Polski, teraz nasze serca są z Waszymi sercami, nasz głos Waszym głosem, nasza walka Waszą walką. Technokracja i jej sposób myślenia rozpoczęły swój diabelski atak z całą siłą, jaką ma do swej dyspozycji: Europa przeżywa koszmary, o których wszyscy myśleli, że należą do zapomnianej, mrocznej przeszłości. Ale w tym czasie wielkiej trudności i nieporozumień należy wskrzesić nasze człowieczeństwo, zakłóconą moc naszych dusz, zjednoczonych w przekonaniu, że żaden człowiek na ziemi nie może nas pozbawić naszych podstawowych praw i wolności. Wychodzimy na ulicę, stawiamy nasze rodziny na pierwszym miejscu przed arogancją polityków i skorumpowanych urzędników, wyrażamy nasz sprzeciw: zjednoczeni możemy wygrać tę trudną walkę, nie zrezygnujemy i nie złamiemy się. Mamy wolność i jesteśmy WŁOCHAMI, jesteśmy POLSKĄ!

Po wyjściu z sądu mama powiedziała do zebranych osób bardzo krótkie, ale wymowne: Dziękuję! A chwilę wcześniej: Cieszę się, że sąd powiedział to głośno i cała Polska to usłyszy. Oficjalnie jestem dobrą mamą.
Mimo radości zebranych przed sądem osób rozstrzygnięcie nie do końca było korzystne dla środowiska zwolenników wolności wyboru w kwestii szczepień. Sędzia podkreśliła, że sprawa nie dotyczyła tego czy szczepić dzieci, bo taki obowiązek wynika z ustawy o obowiązkowych szczepieniach (bezprawnej ustawy, bowiem ustawa ta jest sprzeczna z art. 39 konstytucji RP, który mówi, że nikt nie może być poddany eksperymentom m.in. medycznym bez dobrowolnie wyrażonej zgody, a szczepienia są eksperymentem medycznym, bo można wymienić ogromną liczbę powikłań po nich w tym zgonów – WS) . Dotyczyła tego czy odmowa stanowiła zagrożenie dla zdrowia dziecka czy też wynikała z usprawiedliwionej troski o jego dobro. W związku z tym sąd na ten moment nie widzi potrzeby ingerencji w jakikolwiek sposób w sprawowaniu władzy rodzicielskiej, uznając, że władza ta jest sprawowana w sposób należyty. Nie oznacza to, że każdy rodzic, który będzie odmawiał szczepienia bez uzasadnienia, nie musi się obawiać sprawdzania tego przez sąd – słowa sędzi dowodzą, że mogą być kolejne takie sprawy brutalnie ingerujące w życie polskich rodzin i burzące ich spokój. (Czyli sędzia powiedziała, że będą dalej bezprawnie prześladować polskie rodziny za korzystanie ze swoich konstytucyjnych praw, bo odmowa szczepienia bez podania przyczyny jest prawem każdego obywatela lub jego prawnego opiekuna wynikającym z art. 39 konstytucji z 1997 r. – WS).
Każdy rodzic, który odmawia szczepienia noworodka w szpitalu postępuje w sposób odpowiedzialny i roztropny – ocenił mecenas Arkadiusz Tetela, pełnomocnik rodziny, informując, że tylko w Polsce i Bułgarii są wykonywane pierwsze obowiązkowe szczepienia noworodków w pierwszej dobie, natomiast w innych krajach dopiero po trzech miesiącach. Ponadto podkreślał naruszenie praw człowieka przez obowiązek szczepień czego dowodzą dotychczasowe orzeczenia Trybunału Praw Człowieka w tej kwestii.

W roli męża zaufania wystąpił m.in. poseł Paweł Skutecki z Kukiz’15 oraz przedstawicielka STOP NOP Małgorzata Dźwikowska. Sąd rodzinny analizował dokumentację medyczną i rozstrzygał czy dziecko jest wystarczająco chore, aby rodzice mogli się sprzeciwiać lekarzom i odmówić szczepienia dziecka. Sąd rodzinny!! A może czas powiedzieć wprost – sąd szczepionkowy. Nikt na sali nie miał wykształcenia medycznego. Nikt też nie miał wątpliwości, że to dobra kochająca rodzina, dbająca o dzieci. A jednak proces ciągnął się kilka miesięcy. Ten system jest CHORY! Poczucie bezpieczeństwa rodziny – zrujnowane. Zaufanie do Państwa – nie do odbudowania i to dla kilku pokoleń. Zachowanie części funkcjonariuszy służb medycznych – kryminalne. Czy ktokolwiek zyskał na tej skandalicznej sprawie?

Paradoksalnie tak. Przekonaliśmy się, że potrafimy się jednoczyć i bronić wspólnie, walcząc z patologiami systemu. Zwykli ludzie, niby obcy sobie, a tak bliscy, zjednoczeni, z różnych stron kraju. Sami – samodzielni, odpowiedzialni. To jest piękne.:) Dziękuję Wam wszystkim. Przywracacie wiarę w człowieczeństwo, w dobro.:) – celnie podsumowała budujące wydarzenia w Inowrocławiu. A to dopiero początek walki…

Za: Justyna Socha „Oficjalnie jestem dobrą mamą – koniec gehenny rodziny spod Gniewkowa”,  tygodnik „Warszawska Gazeta” nr 35, 1-7 września 2017 r.

Komentarz:

Jak widać z wielkim trudem, ale idziemy do przodu. Droga do uwolnienia polskich, słowiańskich dzieci od przymusu trucia ich szczepionkami jeszcze daleka, ale po wydarzeniach w Inowrocławiu widać, że ludzie są coraz bardziej świadomi tego jakie  zagrożenia dla zdrowia ich dzieci, wbrew propagandzie mediów i koncernów, stanowią szczepionki. To dobry znak. Oznacza, że opór będzie narastał, a jak wiadomo zawsze po osiągnięciu punktu krytycznego następuje przełamanie. Działa to tak w fizyce jak i tu. Gdy Polską zaczną wreszcie rządzić Polacy, a więc Słowianie pierwszą rzeczą jaką trzeba zrobić to jak najszybciej zlikwidować obowiązek szczepień, a drugą pociągnięcie do odpowiedzialności tych wszystkich urzędników, lekarzy i innych osób zmuszających ludzi do szczepienia dzieci. I to nie za jakieś tam narażanie życia i zdrowia, ale za ludobójstwo, bo szczepienia są nowoczesną formą ludobójstwa. Ci bandyci powinni resztę życia spędzić za kratami o chlebie i wodzie.

WS

Reklamy

Prawdziwa historia uzdrowienia dziecka – dowód na istnienie Stwórcy

Natknąłem się ostatnio na wyznanie Agnieszki na swoim blogu. Opisuje ona historię tego jak jej córka przyszła na świat z roszczepieniem wargi i problemami ze słuchem. Długo leczyła córkę konwencjonalnie, ale to niewiele dawało. W końcu zgłosiła się do Anny Mikulskiej, która zrobiła jej córce operację fantomową i do Arona Jasnowidza. Zastosowała się do ich wskazówek, otworzyła swój umysł na tzw. terapie alternatywne i dziecko zaczęło zdrowieć aż zupełnie wyzdrowiało. Swój udział miały w tym koty, a zwłaszcza jeden z nich. Jest to bezpośredni dowód na istnienie inteligentnego Stwórcy i na to, że uważani przez tzw. konwencjonalną medycynę za szarlatanów duchowi uzdrowiciele naprawdę leczą. Oczywiście wszystko można znegować, uznać blogerkę za wariatkę, ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie zasugeruje, że Agnieszka uroiła sobie wyzdrowienie własnej córki skoro są wyniki badań medycznych, które to potwierdzają, podobnie jak to, że wcześniej była chora?

Cała historia opisana jest tutaj. Miłej lektury.

Nowoodkryte wiersze z czasów powstania „Solidarności” i stanu wojennego

Robiąc porządki w rzeczach po zmarłym niedawno moim tacie moja mama znalazła ostatnio wiersze napisane odręcznie na kartce. Ich treść oraz stan kartek na których je napisano wskazuje na lata 1980-1981, może 1982. Autor lub autorzy nieznani. Być może ktoś z pokolenia „Solidarności” je przeczyta i będzie znał ich autorów i zechce się tą wiedzą podzielić. Byłoby wtedy bardzo miło. Zwłaszcza, że te utwory pisane były w tajemnicy i były nielegalne, a ich treść jest zdecydowanie nieprzychylna ówczesnej komunistycznej władzy. Akurat traf chciał, że odnalazły się po wielu latach tuż przed 37 rocznicą podpisania porozumień sierpniowych 31 sierpnia 1980 r. Przypadek?! Oto one.

HYMN ZOMOWCÓW

Jeśli lenistwo Twoją dewizą

Wysiłek wszelki, pracą się brzydzą

A pod czapeczką masz pysk debila

ZOMO zasilaj!

Lubisz bić słabszych, we krwi się tarzać

Do ludzi strzelać, lać ich po twarzach

Rąk wykręcanie nie jest Ci obce

Zostań ZOMOwcem

Kto skopał starca, zgwałcił dziewczynę

Ma w więzieniach całą rodzinę

Pod budką z piwem codziennie bywa

ZOMO go wzywa!

Komu syfilis mózg chory zżera

Czeka go w ZOMO wielka kariera

Jeśli jest nawet największym osłem

Będzie ZOMOwcem!

Złodziej, zboczeniec, dziki sadysta,

Zbrodniarz, bandyta, kryminalista,

Kretyn spłodzony w pijackim widzie

Do ZOMO idzie!

 

WYZNANIE WIARY W STANIE WOJENNYM

Wierzę w Olszowskiego odnowiciela partyjnego

I w Hermaszewskiego, kosmonautę naszego

A także w Jaruzelskiego, przyjaciela ich jedynego

Dyktatora, który się począł z ducha moskiewskiego

Narodził się z matki Partii!

Umenczon pod Solidarności ciężarem

Przez nią też umarł i pogrzebion

Zstąpił do piekieł partyjnych

Trzynastego grudnia zmartwychwstał

Teraz będzie sądził wszystkich sprzeciwiających się

Wierzę w ducha moskiewskiego

Święty stan wojenny

Moskwy obcowanie

Strajków zakazanie

I w niewolę wieczną,

Amen.

 

Krótki wiersz bez tytułu

Panie Boże zabrali Wiesława, Gierka, Kanię

Daj im wieczne odpoczywanie

Ale zabierz i Wojciecha, oj będzie uciecha.

 

Długi wiersz bez tytułu (z treści wynika, że dotyczy Edwarda Gierka)

Gdzie się podział Edwardzie ten Twój autorytet,

W który tak święcie wierzył Centralny Komitet

Gdy na wybrzeżu trwają rozruchy i strajki

Przestań nam opowiadać na dobranoc? bajki

 

Posyp głowę popiołem, przywdziej włosiennicę,

Pożegnaj się z rodziną i opuść stolicę.

Weź ze sobą stary worek i flaszkę Pepsi-Coli

Pytaj ludzi po drodze, abyś nie zabłądził

I udaj się do tego co Cię tak urządził.

 

Może Cię pod swe skrzydła jeszcze raz przygarnie,

bo jeśli tu zostaniesz możesz zginąć marnie,

a tam kraj ogromny, miejsca jest tam wiele,

a w koło niezawodni sami przyjaciele.

 

Tam się uderz w piersi, krzyknij moja wina,

daj 10 rubli na mszę za Lenina,

i kiedy Twoja skrucha okaże się szczera

możesz dostać na Kremlu posadę portiera.

Będziesz miał ciepły kącik i gorącą strawę

I będziesz mógł wspominać Polskę i Warszawę.

 

Bo tak jest niestety ten świat urządzony

Iż każdy winien robić to do czego stworzony

Miejsce błazna jest w cyrku nigdy zaś na tronie,

a świnia będzie świnią choćby i w koronie.

 

Długi wiersz bez tytułu o Gomułce

Gomułka był Polak prawy

Co za polskie cierpiał sprawy

Polskę chętnie by wyzwolił

Lecz cóż? Chruszczow nie pozwolił!

 

No i było coraz gorzej

Chociaż sieje i orze

Cukier, mięso już fikcyjne

Za to ceny komercyjne.

Narzekał więc Lud na Władka

Chociaż był tak jak matka

Wywalili nam człowieka

Gierek tylko na to czekał.

 

Wreszcie Radio Moskwa gada,

u nas budiet Olimpiada

I wnet ludzie zrozumieli

Kto się z nami dobrem dzieli

 

Teraz po 10-ciu latkach

Wspominają ludzie Władka

I żałują teraz masy

Że odeszły tamte czasy

 

Transport mknął po gładkiej stali

Stop – do szyn go przyspawali

Przyszedł wnet następny cios

To Wybrzeża zagrzmiał głos.

 

Było mięso i bekony,

polędwica, balerony

cukru, chałwy i czekolady

Nie sprzedawał nikt spod lady.

 

Lud zawołał „Polskę czyścić!!!”

I zadrżeli komuniści

Przewrócono kilka stołków

Komunistycznych pachołków.

Chociaż zarobki były marne

Lecz co było włożyć w garnek

Teraz zęby złóż na półce

I podumaj o Gomułce.

 

Jeszcze się tłumaczył Gierek,

że miał chęci szczere

ten co Polskę w długi wpędził

o poprawie jeszcze ględził

 

Lecz Gomułka stracił względy

bo popełniał ciężkie błędy

Teraz będzie wreszcie życie

Nastał Edzio „Odnowiciel”

 

Jeszcze liczył na górników,

lecz nie dało to wyników

Rzekła mu górnicza brać

Won stąd – taka twoja mać

 

Więc gdy Edzio się rozżalił

Ludzie pracy pomagali

Kilka latek wnet przeminie

Mlekiem, miodem kraj popłynie

 

Teraz już się nie uchował

Wnet na serce zachorował

Znany komunistów kawał

Jak podpadłeś – serca zawał?

Tak czekali pełni wiary

Czekał młody, czekał stary

Tak cierpliwie czekał lud

Na komunistyczny cud

 

Nastał więc Stasio Kania

Będzie nowy kawał drania,

bo tu rodził się replika

Przecież to ta sama klika

 

Gierek bajerował głowę,

że trudności są przejściowe

lecz nikt się tym nie zatruwa

bo wiadomo – partia czuwa

 

W pierwszej mowie Studio śpiewa

Jak to kocha on Breżniewa

Jeszcze sterowany zdalnie

A już kadzi mu pochwalnie

 

Tak płynęły błogo latka

lecz co dzieje się u kata

zamiast odnowy i poprawy

coraz trudniej stoją sprawy

 

Teraz wiedzą wioski miasta

Partia wrogiem jest i basta

Kończą się rządy czerwone

Wasze dni są policzone

Najpierw cukier zniknął z lady

Mięso coraz mniej dawali

Towar odpłynął w oddali

Chcesz coś kupić – za dolary!

 

Lud nie wierzy już w odnowę

Wierzy w swoje związki nowe

Otumanić się nie damy

Kiedy swoje związki mamy

 

Niech się cieszy kraj nasz cały

Ponad nami Orzeł Biały

Niech drży w każdym dniu rzęsa

Niech nam żyje Lech WAŁĘSA

P.S.  Dziś oczywiście wiemy, że Lech Wałęsa nie był żadnym bojownikiem o wolność i demokrację, ale zwykłym agentem SB o pseudonimie Bolek o czym już w tamtych czasach połapał się Andrzej Gwiazda.
O wolność zaś wciąż walczymy, bo ta w tzw. III RP była jedynie iluzoryczna, a komunizm upadł, ale jak kot na cztery łapy. Dopiero teraz ta czerwona hydra traci grunt pod nogami, ale wciąż jeszcze się trzyma. Miejmy nadzieję, że już niedługo.

P.S2. Poniżej zamieszczam dla kontrastu wiersz ze współczesnych czasów z roku 2013, jaki wówczas znalazłem w komentarzach internautów pod jednym z artykułów, który dotyczył sprawy wprowadzania przez rząd seryjnie fotoradarów. Czy widzicie podobieństwo drodzy czytelnicy? A zatem oto ten wiersz.

WIERZĘ W TUSKA

Wierzę w jednego Tuska, ojca wszech-uwielbianego, przez WSI namaszczonego, stworzyciela autostrad i stadionów, wszystkich dotacji
z unii widzialnych i niewidzialnych. I w jednego pana ministra Rostowskiego, doradcę Tuska prawdomównego, który przez Putina
i KGB jest stworzony przed wszystkimi długami. Tusk z Tuska, europejskość z europejskości, fakty prawdziwe z TVN obiektywnego przez Lisa i WSI stworzone i mówione, współistotne Tuskowi,
a przez niego wszystko się stało. On to dla nas lemingów i naszego ogłupienia, zstąpił z Kremla i za sprawą Putina Wielkiego przyjął miliardy z unii i stał się komuchem. Pomógł Grecji również za nas i pod namową Angeli został poklepany, pochwalony i odznaczony oraz ponownie wybrany dnia trzeciego jak oznajmia OBOP. I wstąpił do rządu, siedzi
po prawicy Bronka i powtórnie przyjdzie w chwale, a qrestwu jego
nie będzie końca. Wierzę w pancerną brzozę, Zdradka jej ożywiciela, który od Tuska i Rostowskiego pochodzi, który z Tuskiem i Bronkiem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę, który mówi przez Olejnik
i Durczoka. Wierzę w jeden wielki, powszechny i europejski kryzys, wyznaję brak emerytury na odpuszczenie grzechów i oczekuję kromki chleba, szklanki wody oraz nowej edycji Tańca z Gwiazdami. Amen.

 

Norwescy faszyści z Barnevernet odbierają rodzicom polskie dzieci!

Poniżej zamieszczam treść wiadomości jaką dostałem na maila w ww. sprawie od mecenasa Jerzego Kwaśniewskiego ze stowarzyszenia Ordo Juris. Prośba o dalsze rozpowszechnianie do wszystkich, którzy to przeczytają.

Norwegia liczy zaledwie 5 milionów mieszkańców, z czego aż 100 tys. to nasi rodacy. Wydawałoby się, że kraina fiordów musi być miejscem dla Polaków szczególnie przyjaznym, jednak do Instytutu Ordo Iuris zgłasza się coraz więcej rodzin, którym norwescy urzędnicy brutalnie odebrali dzieci.

Barnevernet zamienia życie w koszmar

Często bezpowrotnie tracą one kontakt z rodzicami, na zawsze pozostając pod opieką norweskich opiekunów i instytucji zastępczych. Ten koszmar spada na nieprzygotowaną rodzinę jak grom z jasnego nieba. Tylko nielicznym udało się uratować w porę ucieczką do Polski.

Moja wizyta w Oslo

Te szokujące relacje skłoniły mnie do odbycia trzydniowej wizyty studyjnej w Oslo. Chciałem w ten sposób zweryfikować informacje o dramatach dzieci odebranych rodzicom. W sobotę – 19 sierpnia – uczestniczyłem w marszu w obronie dzieci i rodzin, zorganizowanym przez organizacje rodziców walczących z tamtejszym urzędem ds. dzieci Barnevernet.

Marsz w obronie dzieci i rodzin

Na miejscu ujrzałem obraz zastraszonego społeczeństwa, gdzie uśmiech jest obowiązkiem, a życie rodzin podlega dyskretnej, lecz ciągłej inwigilacji urzędników. Rodzice boją się swobodnie rozmawiać z dziećmi, te bowiem, spontanicznie dzieląc się zasłyszanymi informacjami, mogą sprowadzić prawdziwe nieszczęście na siebie i najbliższych.

Życie zamienia się w koszmar

Opowiadano mi o niewiarygodnie błahych powodach, dla których urząd ds. dzieci rujnował życie rodzinom. Widziałem dokumenty, które potwierdzały, że polskie dzieci odbierano pod zarzutem „nadużywania” przez matkę paracetamolu lub „przewlekłego zmęczenia” rodzica (czego nie potwierdził zresztą polski lekarz). Okazuje się, że norweski system prawny z założenia odrzuca wartość naturalnej rodziny, a rodzicielskie wychowanie uznaje za niedozwoloną presję psychiczną na dziecku. Państwo traktuje dzieci jak swoją własność.

Opieka prawna Ordo Iuris

Od trzech lat pomagamy rodzicom, którzy wraz z dziećmi uciekają przed tym nieludzkim systemem. Rodziny, którym udało się wydostać dzieci z Barnevernet i przedostać z nimi do Polski, potrzebują wsparcia prawnego. Nasi prawnicy pomagają im w odzyskaniu praw rodzicielskich i prawa do opieki, jak również w powrocie do normalnego życia. Traumatyczne przeżycia skutkują przewlekłym zespołem stresu pourazowego i poważnymi zaburzeniami w zachowaniu dzieci. Często uniemożliwia im to kontynuowanie nauki w normalnej szkole.

http://ordoiuris.pl/wesprzyj-nas

Ta dramatyczna sytuacja wymaga od nas znacznie głębszego zaangażowania. Dlatego wkrótce przygotujemy raport o systemie naruszania praw rodzin i dzieci w Norwegii. Na jego podstawie przedłożymy propozycje rozwiązań, dzięki którym nasz rząd będzie mógł zabezpieczyć los polskich rodzin w Norwegii.

Liczymy, że będzie nas Pan wspierać w tych wysiłkach!

Z poważaniem,

adw. Jerzy Kwaśniewski - Wiceprezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Juris
ul. Górnośląska 20 lok. 6, 00-484 Warszawa
tel. (22) 404 38 50; www. ordoiuris.pl

Komentarz:
Norwegia jest państwem demokratycznym tylko z nazwy. W praktyce demokracji tam nie ma, a panuje faszystowski reżim. Dowodem na to jest fakt jaki przytacza mecenas Kwaśniewski, że rodzice boją się rozmawiać ze swoimi własnymi dziećmi, bo te gdy spontanicznie coś powiedzą np. w szkole mogą ściągnąć na siebie i swoich najbliższych nieszczęście w postaci urzędników Barnevernet, którzy pod byle pretekstem zabiorą im dziecko. Państwo traktuje dziecko jak swoją własność. Czy przypadkiem to nie Adolf Hitler stworzył Hitlerjugend, gdzie to państwo indoktrynowało i wychowywało dzieci jak chciało? No to mamy w zasadzie to samo w Norwegii. Jak ten kraj w ogóle śmie się nazywać demokratycznym? Dlaczego ludzie w tym kraju w ogóle nie protestują? Nie mieści mi się to w głowie. Widać, że są totalnie zniewoleni. Tragedia.

WS

Co jest po śmierci? Ateiści twierdzą, że nic? Czyżby?!

Wszyscy tzw. racjonaliści wmawiają nam, że nie istnieje dusza i świat duchowy. A jak jest naprawdę? Wiele osób, które przeżyły śmierć kliniczną twierdzi zupełnie co innego, bo doświadczyli istnienia innych światów. W poniższej rozmowie pani, która przeżyła śmierć kliniczną mówi, że widziała i słyszała jak reanimujący ją lekarz mówi do drugiego, żeby odpuścił, że to nie ma sensu. Gdy wróciła do naszego świata powiedziała o tym temu lekarzowi, a ten wyraźnie zszokowany unikał jej potem.

Kolejny przypadek jest jeszcze ciekawszy od poprzedniego. Dotyczy bowiem lekarki, a więc osoby która jest typową racjonalistką. Oto czego doświadczyła, gdy płynęła kajakiem po rwącej rzece w pewnym momencie kajak się przewrócił, a ona została przyciśnięta do dna i wydawało jej się, że to już koniec i modliła się do Boga. To czego doświadczyła zupełnie przeczy tzw. racjonalizmowi. Doświadczyła np. tego jak duch opuszcza jej ciało.

 

Szyszynka – jedna z największych tajemnic ukrywana przed nami

Ludzki mózg posiada pewien gruczoł o nazwie szyszynka, który w niektórych wierzeniach jest nazywany „trzecim okiem”. Powodem naukowej nazwy jest jego kształt – przypominający szyszkę sosny. Mały stożek jest odpowiedzialny za produkcję melatoniny, pochodnej serotoniny, która ma istotny wpływ między innymi na ludzki sen.

Uważa się, że szyszynka może być dla ludzi portalem pośredniczącym między światem fizycznym a światem duchowym. Ma odpowiadać za specjalny zmysł, który jest w stanie odczuwać rzeczy, których nie da się zobaczyć. Aktywność obszaru daje człowiekowi poczucie euforii, wypełnia umysł poczuciem sensu. Wiele praktyk duchowych, takich jak joga oraz medytacja, może stymulować szyszynkę.

Osoba z aktywnym „trzecim okiem” jest ponoć w stanie przemieszczać się do innych wymiarów, inaczej postrzegać otaczający ją świat, poprzez silne czucie się jego częścią. Już starożytne metody i zaawansowane praktyki duchowe starały się zgłębić te doznania.

Badania prowadziły także często władze, skrywając uzyskiwane informacje przez opinią publiczną. Ponoć powodem, dla którego nie jesteśmy w stanie osiągnąć pełni możliwości szyszynki jest ilość fluorku sodu, którą codziennie spożywamy. Szyszynka absorbuje większość fluorku sodu, który wnika do organizmu, a to znacznie osłabia jej funkcjonowanie. Fluorek sodu znajduje się przede wszystkim w wodzie z kranu. Filtry do wody nie są w stanie pozbyć się fluorku, a jedynym na to sposobem jest przeprowadzenie odwróconej osmozy lub destylacji wody.

Źródło: http://innemedium.pl/wiadomosc/szyszynka-jedna-z-najwiekszych-tajemnic-skrywanych-przed-ludzkoscia

Jak kontrolować umysł, jak usunąć z niego matriksowe programy

Jasnowidz Aron mówi o tym jak działa nasz umysł, jak go kontrolować (bo da się wbrew temu co się nam wmawia) i jak usunąć z naszego umysłu matriksowe programy wgrane nam przez szkołę, kościół, media itp.
Ciekawostka i zarazem pytanie: wiecie, że wykorzystujemy nasz mózg zaledwie w około 10%? Tyle do życia w matriksowym systemie wystarcza. Po co więc nam pozostałe 90%, których nie używamy? Odpowiedź znajdziecie w poniższych filmach.

Chcesz być wolny? Nie oglądaj telewizji

Najlepiej w ogóle pozbyć się telewizora. Ja niestety jeszcze do tego etapu w życiu nie doszedłem. Wiem, że TV to w 90% albo i więcej kłamstwa i propaganda, ale co jakiś czas oglądam Wiadomości, żeby wiedzieć co tam mówią, choć wszystko mogę znaleźć w internecie. Wiedząc jak to wszystko działa i że oni chcą programować mój umysł w określony sposób zachowuję dystans do tego. Reklam w ogóle nie oglądam, a gdy słyszę jakieś informacje to zapamiętuję tylko samo wydarzenie. Wszelkie interpretacje takich czy innych ekspertów wpuszczam jednym uchem, a wypuszczam drugim, bo wiem, że oni chcą abym myślał tak „jak trzeba”.
Najlepiej jednak w ogóle pozbyć się telewizora. Dlatego jeśli masz wystarczająco silną wolę pozbądź się telewizora, a jeśli już musisz go używać to ok, ale stosuj zawsze jedną zasadę – nie daj sobie wmówić tego co chcą ci wmówić w reklamach czy za pomocą tzw. ekspertów. Od tego masz swój rozum, aby go używać. Żadni eksperci nie są ci potrzebni!

WS

Dr Jerzy Jaśkowski zawieszony w prawie do wykonywania zawodu za krytykę szczepień!

Donosi o tym zdarzeniu czasopismo medyczne finansowane przez koncerny farmaceutyczne https://podyplomie.pl/medical-tribune/27896,mobilizacja-wiedzy-kontra-demonstracja krytykując protest rodziców małych pacjentów o prawo do świadomej zgody i wolność wyboru, z której korzystają obywatele 17 państw europejskich. Wymienione są również nazwiska kilku innych odważnych lekarzy, których izba lekarska próbuje zastraszyć.
Polska to kraj, w którym lekarzowi stającemu po stronie pacjenta i wierność etyce zawodu samorząd może odebrać prawo do pracy. Ten sam samorząd, który bierze pieniądze od przemysłu.

Podpiszmy  petycję  o zaprzestanie prześladowania lekarzy za udzielanie rzetelnych informacji pacjentom.

Konferencja szczepienia XXI wieku z udziałem odważnych lekarzy http://fundacja-qlt.pl/?konferencja-szczepienia-xxi-wieku-,179

Wnioski z badania Cochrane Collaboration, na które powoływał się dr Jerzy Jaśkowski mówią, że: „Ze względu na NISKĄ JAKOŚĆ dostępnych danych naukowych, nie można wyciągnąć wniosków na temat skuteczności szczepień przeciwko grypie wśród osób w wieku 65 lat lub starszych.”

Źródło: http://stopnop.com.pl/samorzad-lekarski-cenzuruje-lekarzy/

Komentarz:

Mafia lekarsko-szczepionkowa najwyraźniej coraz bardziej się boi. Zawieszenie prawa do wykonywania zawodu jednemu z głównym demaskatorów kłamstw na temat szczepień tylko ich pogrąży. Spowoduje jeszcze większe zainteresowanie sprawą szczepień i obudzi kolejne grupy ludzi. Następną demonstrację przeciwko przymusowi szczepień powinno się zorganizować przed siedzibą Naczelnej Izby Lekarskiej (właściwie raczej Naczelnej Mafii Lekarskiej) domagając się także przywrócenia prawa wykonywania zawodu dr Jaśkowskiemu.

WS