Wyłącz w telefonie kilka funkcji i utrudnij reżimowi inwigilację

W poniższym filmiku przedstawiono jak wyłączyć kilka funkcji w telefonie z systemem Android co pozwoli na zmniejszenie śledzenia nas przez urządzenie i wysyłania danych do Google.

Oczywiście to nie zapewni tego, że nie będą nas szpiegować. Dalej będą knuli i nas szpiegowali. Jednak nie jesteśmy bezradni wobec tego. Możemy umieścić nasz telefon w klatce Faradaya co będzie blokować wyjście na zewnątrz i jak i dotarcie do telefonu promieniowania elektromagnetycznego. W ten sposób blokujemy GPS (nie można nas zlokalizować), WiFi czy Bluetooth.
Można jak ktoś się zna skonstruować coś takiego samemu, ale można też kupić taką klatkę na telefon w postaci eleganckiego etui np. tu: https://e-keyless.pl/klatka-faradaya-na-telefony-komorkowe-gsm-torebka?gclid=EAIaIQobChMI8J3Ep5Xc_AIVFASiAx10mQwDEAQYAyABEgIkdPD_BwE

Jest też w sprzedaży specjalna tkanina, wykonana z cienkich włókien przewodzących, które tworzą wspólnie klatkę Faradaya. Blokuje ona sygnały m.in. 4G i 5G.
https://hologram-produkcja.pl/tkanina-ekranuj-ca-blokuj-ca-sygna-elektromagnetyczny-klatka-faradaya?gclid=EAIaIQobChMI8J3Ep5Xc_AIVFASiAx10mQwDEAQYASABEgLmVfD_BwE#tab-1

Po zastosowaniu takiego rozwiązania reżim będzie miał znacznie utrudnione możliwości śledzenia i szpiegowania nas gdy np. umieścimy telefon w takim etui czy materiale jadąc samochodem.

Już przed „pandemią” było wiadomo że testy PCR nie nadają się do diagnostyki medycznej!

Na poniższym filmie twórca metody PCR (Polymerase Chain Reaction – reakcji łańcuchowej polimerazy) mówi, że jego metoda nie nadaje się do diagnostyki medycznej i można nią wykryć niemal cokolwiek u każdego. Niedługo przed „pandemią” wygodnie dla plandemistów umarł. Bardzo ciekawe.
Wypowiedź jest po angielsku bez polskiego tłumaczenia.

Amerykańskie CDC (Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom) wydało zaś już dawno dokument, w którym przyznają że wirus Sars-Cov-2 wywołujący tzw. COVID-19 nie został wyizolowany, a więc go nie ma z naukowego punktu widzenia.
https://paradyzja.com/cdc-wydalo-dokument-w-ktorym-czytamy-ze-nie-ma-wirusa/

Ogłoszenie – prośba o pomoc we wspólnym zakupie ziemi rolnej

Zdjęcie poglądowe – nie jest to ziemia o której mowa we wpisie; źródło: Dziennik Wschodni

Wpis ten zamieszczam na prośbę Małgosi. Planuje ona sprzedaż mieszkania i zakup ziemi rolnej z budynkami w okolicach Łodzi. Niestety ze sprzedażą mieszkania wynikły problemy, a dała już zadatek na zakup ziemi i stąd prośba o pomoc. Poniżej przedstawiam całą sprawę opisaną przez Małgosię. Kontakt do niej: yogin_ka@gazeta.pl

*************************************************************

Szukam pomocy w sensownym rozwiązaniu sytuacji, w której się znalazłam – niemożności dokonania wynegocjowanego przeze mnie zakupu ziemi/gospodarstwa, z powodu braku środków. Podpisałam umowę przedwstępną, wpłaciłam sprzedającemu zadatek. Długo takiej ziemi szukałam, wiele miesięcy, poszło na to sporo mojego wysiłku i w końcu znalazłam. Znajduje się ona pod Łodzią, wśród pól i lasów, sąsiedzi daleko, takie raczej odludzie. Ci co widzieli zdjęcia, mówią, że pięknie tam…

W związku z pewnymi moimi osobistymi komplikującymi się sprawami, m.in. przeciągająca się procedura wymeldowania administracyjnego kogoś z mojego mieszkania, które chcę sprzedać (a musi być bez lokatorów), zmuszona byłam rozwiązać umowę przedwstępną jego sprzedaży, by nie zwracać kupującemu podwójnego zadatku.
Także w związku z coraz większym obecnie zastojem i blokadą w obrocie nieruchomościami (wiem od pośredników, że sprzedaż spadła o około 70%) i kredytach (tzw. zdolność kredytowa w bankach to zarobki miesięczne rzędu 8-10 tys. zł, stąd kupujących jak na lekarstwo i otwarta droga dla spekulantów wszelkiej maści).

Wygląda na to, że nie zdobędę na czas środków na ten zakup, choć robię co mogę, a czasu coraz mniej. Transakcję muszę zawrzeć najpóźniej do końca lutego, ale jakieś decyzje powinny zostać podjęte dość szybko, bo systemowe procedury trwają niestety długo. Może to przepaść, a jest wszystko przygotowane do zakupu notarialnego w sensie pozwolenia KOWR (by nie-rolnik mógł kupić), mam podpisaną umowę przedwstępną i wpłacony sprzedającemu spory zadatek, który mogę stracić… Zaliczyłam też kurs specjalistyczny w kierunku działalności zgłoszonej do KOWR.

Przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Oczywiście to tylko wstępna propozycja, wszystko do ewentualnego uzgodnienia z zainteresowanymi. Jestem też otwarta na inne rozwiązania tej sprawy, pewnie jakieś jeszcze są…
Otóż można byłoby zakupić tą ziemię wspólnie, w sensie złożyć się na ten zakup i podzielić to potem między siebie na zasadach prawa naturalnego/common law. Zakupić formalnie muszę ja – w systemowym trybie, bo inaczej nie ma jak. Widziałabym to jako wcześniejsze uzgodnienie podziału umowami opartymi na prawie naturalnym/common law i po zakupie ogłoszenie autonomii. Myślałam też, że można by się zebrać w grupę kilkorga ludzi (z proporcjonalnym udziałem). Tak, by było trochę tych ludzi do pracy i pilnowania, by można się było wymieniać, uzupełniać i by było bezpiecznie w grupie. Jeszcze inna możliwość, to zrzutka, ewentualnie złożenie się wielu ludzi w formie np. „cegiełek” na wykupienie ziemi i gospodarstwa w zamian za późniejsze skorzystanie z pobytu tamże czy za coś do uzgodnienia lub zwrot pieniędzy – jeśli uda mi się sprzedać mieszkanie.

Wiem od ludzi, którzy tą ziemię widzieli, że wynegocjowałam za nią dość dobrą cenę. A to niemałe gospodarstwo z murowanym domem i budynkami gospodarczymi, w tym dużą stodołą, całość do wyremontowania. Myślę jednak, że od biedy dałoby się tam mieszkać i w trakcie coś remontować, gdyby zaszła taka konieczność. Jest woda i prąd, w tym tzw. siła. Sąsiedzi najbliżsi 200 m dalej. Jest więc szansa na prywatność. Wokół w sumie lasy i pola, oczko wodne (mały staw) na terenie gospodarstwa – w polu, w skład wchodzi też kawałek lasu. Całość to kilka hektarów, gleby raczej słabe, ale zawsze można jakoś je użyźnić. Jest tam potencjał na różne działania: imprezy, warsztaty, spotkania, agroturystykę, uprawy (permakultura), hodowlę (kury, konie, pszczelarstwo), może mini-uzdrowisko z apiterapią i jeszcze więcej… Ale wiadomo, nie wszystko od razu. Poza tym jest także możliwość dokupienia ziemi.

Myślę, że jest to szansa na stworzenie czegoś pożytecznego nie tylko dla mnie, ale i dla wielu ludzi, ciekawej formy życia i przeżycia, samowystarczalności. Zbliżają się chyba nieciekawe czasy – ja już od dawna myślałam, że dobrze byłoby się oddalić z dużego miasta na jakieś właśnie odludzie…Uważam, że takie miejsca będą poszukiwane coraz częściej w sensie możliwości schronienia się przed zamieszaniem i zawieruchą, jeśli rozumiecie, co mam na myśli…

Oczywiście odpowiem na wszystkie pytania, mam zdjęcia, które mogę udostępnić, jak również całą dokumentację potwierdzającą tą opowieść. Mogę ewentualnie się tam wybrać, by zainteresowanym pokazać tą ziemię.
Czasu jak widać mam już niewiele, by uratować to moje przedsięwzięcie…
Ale mocno wierzę, że z pomocą Ludzi jeszcze się to może udać…

*************************************************************

Sprawa ta jest też opisana na grupie Świat Wybudzonych na Facebooku:

https://www.facebook.com/groups/3204076322937364/permalink/6013102282034740/

Spotkanie świadomych na górze Świętej Anny 17-18.12.2022

Organizowane jest przez Marka-Piotra i skierowane jest do tych co słyszeli o prawie morskim i fikcji prawnej (strawman) i chcą się dowiedzieć więcej i podjąć kroki w kierunku wyjścia z korporacyjnego systemu niewolniczego bezprawia w jakim obecnie funkcjonujemy.

Szczegóły tutaj: https://nowa-ziemia.net/?pk_cpn=WiedzmaJola

Eksplozja w Przewodowie – czy to jest akcja fałszywej flagi?

Media głównego ścieku dzisiaj ok. 19 podały, że dwie zabłąkane rosyjskie rakiety spadły w Przewodowie w powiecie hrubieszowskim, 5 km od granicy z Ukrainą. Zginęły 2 osoby. Wygląda to dla mnie mocno podejrzanie.

Pierwsza sprawa – jeszcze nikt nie zbadał odłamków rakiet, nie określił co to za rakiety, a już media podają, że to rosyjskie rakiety. Associated Press tak podało, ale nawet Pentagon tego nie potwierdza póki co.

Druga sprawa – zdjęcie przedstawiające miejsce eksplozji nie wskazuje na atak rakietowy. Widać na nim przewróconą na lewy bok przyczepę i ciągnik, który stoi sobie jakby nigdy nic i nawet opony ma nieuszkodzone. Gdyby to były rakiety to ciągnik i przyczepa powinny być zupełnie zniszczone. To nie trzyma się kupy.

Trzecia sprawa – z tego co wiadomo wybuch nastąpił w momencie gdy ciągnik wjechał na wagę. Prawdopodobieństwo że rakieta uderzyła w traktor, gdy ten akurat wjechał na wagę jest praktycznie zerowe. Logiczne rozumowanie wskazuje na to, że waga musiała zostać zaminowana lub podłożono pod nią bombę, która eksplodowała gdy przyczepa wjechała na wagę.

Wygląda to mocno podejrzanie, tak jakby zrobiono prowokację mającą na celu wciągnąć Polskę bezpośrednio do wojny z Rosją na Ukrainie.

Tutaj to zdjęcie (ze strony onet.pl)

Dziwne skrzepy krwi wskazujące na powstanie od szczepionek na COVID

Od 30 lat jestem licencjonowanym balsamatorem/dyrektorem pogrzebowym/koronerem. Zbyt wiele dezinformacji rozpowszechniają ludzie, którzy nie rozumieją, co się dzieje z zakrzepami krwi i dużymi białymi strukturami fibryny, które znajdujemy. kremowe struktury fibryny absolutnie, zdecydowanie nie tworzą post mortem.
Przypadkowo pojawiły się masowo w bardzo ciekawym czasie. 18-20 miesięcy temu. Wcześniej nie widzieliśmy tych o takiej wielkości i regularności.
To szaleństwo, że niektórzy ludzie nie chcą tego słyszeć, a co ciekawsze, gdy przeprowadza się sekcję zwłok u młodszych osób, które zwyczajnie padają martwe bez wyraźnego powodu, to podczas autopsji patolog znajduje zakrzepy krwi w sercu, mózgu lub płucach. Lekarze nie będą próbowali ustalić, skąd powstały skrzepy/struktury ani skąd się wzięły. To tak, jakby chowali głowy w piasek. Mogę powiedzieć, na czym polega problem, że boją się prawdy i chcą trzymać to w ukryciu.

Lekarze nie powiedzą, bo wtedy wyszłoby, że „teoretycy spiskowi” mieli rację i ci co się zaszprycowali zostali oszukani i że ich może czekać to samo.

https://t.me/siostryjasnowidzki/19468?single

Szokujący wywiad z rabinem Abe Finkelsteinem

Kto jest świadomy i wie czym są „Protokoły Mędrców Syjonu” czy Talmud i co mówi o gojach to nie będzie dla niego szokiem. Kto zaś nie jest to będzie.

W 5:14 rabin mówi, że goje (nieżydzi) są bydłem. Potwierdza więc to co jest zapisane w Talmudzie. Chwilę potem potwierdza, że Żydzi są podpalaczami świata. I wiele innych rewelacji.

https://www.cda.pl/video/3143525ff