Uwaga na akcję „My heritage” – oszustwo!?

Uwagę kieruję głównie do młodych osób, bo do nich raczej adresowana jest ta akcja. O co chodzi?

W internecie pojawiła się akcja poszukiwania swojego genetycznego dziedzictwa i pochodzenia. Promuje ją wielu you tuberów (świadomie z premedytacją czy też nieświadomie nie wiem). Akcja polega na wysyłaniu próbek swojego DNA (wymaz z wnętrza policzka) do izraelskiej firmy MyHeritage na dostarczonych przez firmę testerach.
Zważywszy na fakt, że jest to firma izraelska oraz na  obowiązujące w Polsce prawo dotyczące poboru narządów do przeszczepu powinna nam się zapalić w głowie czerwona lampka. Prawo jest takie, że po czyjejś śmierci jego organy nie są pobierane do przeszczepu tylko wtedy gdy osoba zmarła za życia wyraziła pisemny sprzeciw, który został wpisany do centralnego rejestru sprzeciwów. Obowiązuje więc zatem domniemanie zgody na pobór narządów do przeszczepu.

Promowana akcja może być akcją zbierania genotypów do jakiegoś banku genów. Wtedy ów bank będzie miał taką osobę na zawsze w swoich zasobach i archiwach. Gdy będzie potrzebny dawca szpiku lub jakiegoś organu (nerki, wątroba, serce czy płuca) i z danych zgromadzonych w tym banku wyjdzie, że biorca i osoba z banku mają dużą zgodność tkankową to ów poszukiwacz swojego pochodzenia może się zamienić w dawcę organów. „Zniknie” się taką osobę – jak znikają bez wieści tysiące osób w Polsce co roku. Albo zrobi się wypadek czy „samobójstwo” po czym w szpitalu stwierdzą śmierć mózgową i pobiorą organ(y) do przeszczepu. Beneficjentem takiej akcji będą jak należy sądzić jacyś obecny obywatele państwa położonego w Palestynie (prawdopodobnie nie byle pierwsi lepsi).
Młodzi ludzie – myślcie, bo to nie boli! Niemyślenie i naiwność może być bowiem bardzo bolesne. Na naszym okupowanym przez syjonistów terytorium (bo państwem tego tworu nazwać nie można) gdzie do sądu idzie się po wyrok, a nie po sprawiedliwość niczego nie można być pewnym.
Być może jest to nadmierny pesymizm. Mimo to doradzam wszystkim zachowanie sceptycyzmu przy podobnych akcjach i nie podawania swojego DNA na tacy firmie z Izraela.

Więcej na ten temat w poniższym filmie:

Za Wikipedią w skrócie o firmie MYHeritage (jeszcze nie usunęli informacji z internetu – na Wikipedii jest więcej informacji o tej firmie)

MyHeritage – strona internetowa pozwalająca odkrywać historię rodziny, dzielić się nią i zachowywać ją. Swoim użytkownikom na całym świecie oferuje platformę online, platformę mobilną, jak i oprogramowanie. MyHeritage pozwala użytkownikom na tworzenie drzewa genealogicznego online, szukanie przodków w miliardach rekordów historycznych (aktach i innych), dzielenie się i zachowywanie zdjęć, filmów, oraz odkrywanie i łączenie się z obecnymi i nowo odnalezionymi krewnymi. W 2003 roku założyciel i dyrektor generalny Gilad Japhet rozpoczął działalność MyHeritage w swoim pokoju gościnnym w Bene Atarot, na przedmieściach Tel Awiwu w Izraelu. Gilad zdecydował się założyć działalność gospodarczą po tym, jak sam nie mógł znaleźć odpowiedniego narzędzia w Internecie, które spełniałoby jego oczekiwania. MyHeritage jest popularnym miejscem dla badań historii rodziny. Serwis jest dostępny w 40 językach świata i obsługuje łącznie 80 milionów użytkowników, 1,6 miliarda profili i 28 milionów drzew genealogicznych.

W lutym 2012 przedsiębiorstwo przeniosło siedzibę do nowych biur w Or Jehuda, niedaleko Tel Awiwu. Kolejne biura zostały otwarte w Tel Awiwie w grudniu 2014.

Wszystkiego najlepszego w 2020 roku.

Wszystkim czytelnikom i czytelniczkom życzę szczęścia, samych sukcesów osobistych i zawodowych w Nowym Roku. Niech rok 2020 będzie także dobrym rokiem dla Polski, abyśmy uczynili duży krok na drodze do przebudzenia i pełnego wyzwolenia naszej wspaniałej Ojczyzny. Niech to będzie rok upadku niemiłościwie nam panującej III RP. Wizualizujmy to bracia i siostry aby stało się to faktem.

Protest przeciwko 5G 25.01.2020

Obraz może zawierać: tekst

Polskojęzyczny rząd zrobił nam „prezent gwiazdkowy”: 100-krotne podniósł dopuszczalny poziom promieniowania elektromagnetycznego z 0,1 w/m2 do 10 W/m2.
Jako pierwszy informacje te udostępnił pracownik PLAY. Na stronach rządowych nie było o tym wtedy jeszcze ani słowa!
Klakierzy mówią, że zmianą tą żegnamy komunizm. CZYŻBY ZMIANY SYSTEMU POLITYCZNEGO POCIĄGAŁY ZA SOBĄ ZMIANY BIOLOGICZNE? Czytając takie brednie robi się słabo!

Spotkajmy się! Zaprotestujmy!!!

Nie jest jeszcze w pełni ustalone miejsce protestu. Póki co jest on planowany na sobotę 25.01.2020 w Warszawie na godzinę 13 i ma potrwać do 18-ej. Organizatorzy szukają osób chętnych do pomocy przy organizacji. 25.01. ma być dniem protestu przeciwko wprowadzeniu 5G na całym świecie.

Aktualne informacje o planowanym proteście tu

Gdyby link powyżej nie działał: https://www.facebook.com/events/452504228745457/

Dobre wieści: rośnie w Polsce eurosceptycyzm

Według badania Eurobarometer z 2019 r. 47% Polaków uważa, że Polskę czeka lepsza przyszłość poza Unią Europejską, 45% uważa przeciwnie, 8% nie wie. Jeśli chodzi o eurosceptycyzm jesteśmy drugim krajem w UE po Słowenii, gdzie lepszą przyszłość ich kraju poza UE widzi 48% mieszkańców.
Jednocześnie z oficjalnych sondaży wynika, że ok. 90% Polaków wciąż jest za członkostwem w UE. Jedno przeczy drugiemu. Po komentarzach w internecie widać, że nastroje się wyraźnie zmieniły w stosunku do tych sprzed kilku lat i dużo jest komentarzy antyunijnych. Dlatego ja wierzę w wyniki ostatniego sondażu Eurobarometer. Oczywiście nie oznacza to niestety, że 47% Polaków chce wyjścia z UE. Jednak z pewnością liczba przeciwników członkostwa w UE jest większa niż 10%. UE już się o to wystarczająco stara. Budzimy się choć chciałoby się aby to szło dużo szybciej. Cóż ja się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

View image on Twitter

Eurowizja Junior czyli matriksowy obłęd

Jak zapewne wiemy z mediów w ostatnią niedzielę 24.11. 2019 r. Wiktoria Gabor śpiewając piosenkę „Superhero” wygrała konkurs Eurowizji Junior sprawiając tym samym, że Polska stała się pierwszym krajem w historii, który wygrał ten konkurs dwa razy z rzędu. Rok temu bowiem wygrała go inna młoda Polka Roksana Węgiel. Gratulacje tak dla Wiktoriiy jak i dla Roksany.

I to tyle jeśli chodzi o sam wynik, bo nie na tym zamierzam się skupić. Moją uwagę zwróciły inne rzeczy. Pierwsza to straszne pompowanie w mediach (zwłaszcza w TVP) sukcesu Wiktorii. W „Wiadomościach” w niedzielę mówili o konkursie chyba z 10 minut, potem w poniedziałek siedem (liczyłem patrząc na zegarek), a i we wtorek też ze 2 minuty. Normalnie zachwyt był taki jakby to nie wiem jakie wydarzenie było – chyba tylko zdobycie mistrzostwa świata w siatkówce czy piłce nożnej byłoby równie mocno fetowane. To bardzo mi się nie spodobało, bo przez takie pompowanie sukcesu w mediach zwyciężczynie konkursu (także i ta z zeszłego roku) mogą uznać, że są już wielkimi artystkami  i że odniosły ogromny sukces, a jak im się innym razem nie powiedzie to mogą wpaść w depresję. Dlatego to jest chore.

Druga rzecz jaka zwróciła moją uwagę to wygląd Wiktorii. Ta 12-letnia dziewczynka była tak „przerobiona”, że wyglądała jakby miała z 18 lat. Była dla mnie całkowicie sztuczna. Usta miała wyraźnie powiększone (jak sądzę przez wstrzyknięcie botoksu), miała doklejone sztuczne rzęsy i sztuczne paznokcie (tipsy) oraz była umalowana i ubrana była w jakąś dziwną złotą, świecącą sukienkę. Takie coś jest dla mnie skandalem! Dzieci w tym wieku nie powinny się malować ani tym bardziej doklejać sztucznych rzęs czy tipsów. To jest wynaturzenie.
Jakby ktoś miał wątpliwości to poniżej zamieszczam zdjęcie (ze strony internetowej Faktu):

Viki Gabor

Czy tak wygląda normalnie 12-latka? Konkursy z takim pompowaniem i wynaturzaniem dzieci powinny być zakazane. Konkursy piosenek wśród dzieci jak najbardziej popieram, międzynarodowe także. Jednak bez tego całego cyrku z malowaniem, doklejaniem sztucznych rzęs i tipsów i powiększaniem ust. Dzieci powinny wyglądać tak jak je Stwórca stworzył, a nie jak jakieś lalki Barbie czy inne paskudztwa. I wygranie konkursu nie powinno być fetowane przez 3 dni. Dość deprawacji dzieci!

 

Uwaga na oszustów z eOperator24!

Wczoraj dostałem od eOperator24 sms-a następującej treści: Operator informuje o braku opłaty należności 2,11 zł. Jeżeli nie dokonasz opłaty do dnia 23.11.2019 Twój numer zostanie zablokowany https://komorniik24.com/5925

Podany link prowadzi do strony, która wygląda jak strona PayU i chce, abyśmy podali login i hasło do konta bankowego i dokonali przelewu na  2,11 zł. Absolutnie nie należy tego robić, bo grozi to wyczyszczeniem naszego konta! Mój program antywirusowy ESET Internet Security od razu po wpisaniu ww. linka w przeglądarkę ostrzegł że ta strona jest niebezpieczna i chce wyłudzić nasze dane.
Zadzwoniłem jeszcze dla pewności do mojego operatora komórkowego i potwierdziłem że nie zalegam z żadną opłatą.
Sprawę zgłaszam zatem na policję.

W razie otrzymania smsa o podobnej treści od eOperator24 należy po prostu go zignorować i usunąć, ewentualnie jak ktoś chce również może to zgłosić na policję. Oszustów trzeba tępić, bo jest ich w naszym kraju stanowczo za dużo.

Nowa (anty)polska noblistka

Od zeszłego tygodnia mamy w Polsce nową noblistkę. Jak zapewne wiemy z mediów została nią Olga Tokarczuk. Według wielu mediów i tzw. ekspertów jest to oczywiście wielki sukces, a Olga Tokarczuk pisze wspaniałe książki więc należy się cieszyć. Podobno jej „Księgi Jakubowe” to wspaniała powieść. Nie twierdzę, że nie jest dobrą pisarką. Być może nawet i bardzo dobrą. Przyznam uczciwie, że nie przeczytałem żadnej z jej książek (a na pewno plasuję się znacznie powyżej polskiej średniej jeśli chodzi o czytelnictwo, tj. ok. 40 stron tekstu rocznie) i mimo, że ostatnio została noblistką nie zamierzam tego stanu rzeczy zmieniać. Dlatego też na temat jej twórczości literackiej nie będę się wypowiadał.
Wcale mnie jej sukces nie cieszy. Dla mnie jest to antypolska kreatura, która wielokrotnie wypowiadała się z pogardą o polskim narodzie, tradycji, religii i wszystkim co się wiąże z polskością. Nie chce mi się tracić czasu na szukanie cytatów z jej „mądrości”. Kto jest zainteresowany na pewno z łatwością znajdzie jej różne wypowiedzi o Polsce i Polakach w google.
Olga Tokarczuk to zatwardziała lewaczka i antypolonitka. Dlatego ją od dawna bojkotuję i dalej będę to robić choćby i jeszcze ze 100 nobli dostała. I wszystkich czytelników zachęcam do tego samego. W II RP i w jeszcze dawniejszych czasach wobec takich osób stosowano powszechny ostracyzm. Pora do tego powrócić.

Apel o powstrzymanie technologii 5G

Technologia 5G stanowi duże zagrożenie dla naszego zdrowia oraz dla owadów i środowiska jako całości. Maszty 5G mają być ze względu na małą długość fal (milimetrowe) stawiane co 100 metrów. Nigdzie nie będzie można uniknąć narażenia na fale elektomagnetyczne, a fale 5G są dużo bardziej niebezpieczne dla zdrowia i życia niż fale 4G.

Wielu naukowców z całego świata wystosowało apel do rządów i organizacji międzynarodowych o powstrzymanie wdrażania tej technologii. Poniżej link do treści apelu. Jest w nim dokładnie opisane dlaczego fale 5G są bardzo groźne dla ludzi i natury. W apelu są przytoczone dane wynikające z przeprowadzonych badań naukowych z podaniem odnośników do ok. 120 recenzowanych publikacji naukowych. Wyniki tych badań są niestety ignorowane przez wiele rządów na świecie, w tym rząd PiS, co jest skandalem. Zachęcam więc gorąco do przeczytania apelu oraz jego podpisania i rozpropagowania informacji o apelu dalej.

Treść apelu: http://www.prisonplanet.pl/files/1196098270/file/miedzynarodowy_apel_o_powstrzymanie_5g_na_ziemi_iw_przestrzeni_kosmicznej.pdf

Link do strony, na której można składać podpisy (osoby indywidualne): https://www.5gspaceappeal.org/sign-individual

Link do podpisu dla instytucji https://www.5gspaceappeal.org/sign-organization

Ciekawe miejsce – muzeum A. Fiedlera w Puszczykowie

Byłem podczas urlopu prawie tydzień w Puszczykowie. Jest tam bardzo interesujące i mało znane muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie. Jest to prywatne muzeum prowadzone przez rodzinę Fiedlerów założone w 1974 roku. Znajduje się w willi, w której po wojnie aż do śmierci mieszkał w Puszczykowie Arkady Fiedler.
Arkady Fiedler był pisarzem i podróżnikiem. Jego ojciec Antoni zaraził go pasją do przyrody i ogólnie natury. Szczególnie podziwiał dęby. Arkady Fiedler opisał to w swojej autobiograficznej książce pt. „Mój ojciec i dęby”. Jak napisał w książce Arkady „mój ojciec nauczył mnie być wrażliwym na to czego inni nie dostrzegają lub przechodzą obojętnie”.

Muzeum jest niekonwencjonalne. Można je podzielić na dwie części – tą wewnątrz budynku i tą na zewnątrz budynku. Część wewnątrz budynku to duży zbiór eksponatów  zdjęć pochodzących z różnych podróży Arkadego odbytych w ciągu wielu lat. Jest tam m.in. jak naliczyłem 9 okazów pająków ptaszników oraz największy pająk tworzący sieć (nazwę niestety zapomniałem), wiele przedmiotów z różnych kultur m.in. indiańskiej czy ormiańskiej. Drugim mniejszym budynek na terenie muzeum jest poświęcony w całości dywizjonowi 303 i jego udziale w bitwie o Anglię oraz o tym jak Arkady Fiedler był w tamtym czasie w Anglii, rozmawiał z polskimi lotnikami i opisał ich walkę w książce pt. „Dywizjon 303”. Mamy też oryginalne mundury polskich i niemieckich lotników z tamtych czasów oraz makietę przedstawiającą brytyjskie dowództwo RAF. Jest także krótki film o dywizjonie 303 i filmie pt. „Dywizjon 303 – historia prawdziwa”. Bardzo ciekawa i pouczająca lekcja historii zwłaszcza dla najmłodszych. Dowiadujemy się z niej m.in. jak to nasi niby sojusznicy nas zdradzili i że na paradzie zwycięstwa po wojnie w Londynie polskich żołnierzy nie było, bo nie zostali zaproszeni. Później zamiast być naszym lotnikom wdzięczni to Anglicy pomiatali nimi. Nie mogli często znaleźć godnej pracy i wykonywali uwłaczające takim bohaterom prace jak barman czy kelner. Podobny los spotkał gen. Stanisława Maczka.

Bardzo interesująca jest część na zewnątrz budynków. Znajdziemy tam m.in. metalową kopię piramidy Cheopsa w skali 1:23, w środku której można wypić herbatę czy kawę i sprawdzić czy poczujemy w jej wnętrzu jakąś szczególną energię. Jak podaje syn Arkadego Fieldera: „Piramida, w której się znajdziecie jest miejscem o szczególnej mocy, gdzie z wielką siłą skupia się kosmiczna energia, a człowiek poddany jej dobroczynnemu działaniu, staje się zdrowszy i lepszy, tym samym szczęśliwszy. Wystarczy wejść do środka…..” Mamy też kopię, w skali 1:1, statku Santa Maria, na którym Krzysztof Kolumb dopłynął do Ameryki (można wejść do środka) oraz samolot z czasów bitwy o Anglię- Hurricane. Mamy także kopię jednego z posągów z wyspy Rapa Nui (też w skali 1:1) oraz posąg Buddy (skala 1:10) taki jaki wysadzili w powietrze Talibowie kilkanaście lat temu. Mamy też posąg Siedzącego Byka oraz popiersie Szalonego Konia – przywódców Indian walczących o prawa swojego narodu zamordowanych przez kolonistów.

Na terenie muzeum znajdziemy też bardzo dużo drzew w tym wiele dużych, szczególnie lipy. Na jednej z nich mamy tabliczkę z napisem, że puszczykowskie lipy protestują przeciwko używaniu słowa lipny w znaczeniu negatywnym. Na jednej z sosen mamy zaś tabliczkę na której jest m.in. napisane, że drzewa komunikują się i czują tak jak ludzie choć tego po nich nie widać. Jest też kawałek konara jaki oderwał się od rogalińskiego dębu Lech ponad 40 lat w czasie wichury.

Całość jest bardzo interesująca. Jeśli ktoś będzie w okolicy Puszczykowa to zachęcam, aby się tam wybrać. Brak mi tam tylko jednego. Widać, że Arkady Fiedler kochał przyrodę i inne kultury i wiele czasu poświęcił by je zgłębić. Nie ma tu jednak nic na temat kultury i wierzeń naszych przodków Słowian. Tego jak widać autor nie zgłębiał, a szkoda. Na szczęście to się zmienia.

Na koniec krótki filmik o muzeum:

 

Strona internetowa muzeum: http://www.fiedler.pl/

To smutne, ale żyjemy coraz krócej

Pierwszy etap mojej wakacyjnej wyprawy po Polsce obejmował Gniezno. Pierwszego dnia (wczoraj) po przyjeździe poszedłem na spacer ulicą Witkowską, przy której mam kwaterę tak, aby się przejść kawałek po okolicy i zobaczyć co się dzieje. Zwykle tak robię jak przyjeżdżam w jakieś nowe miejsce.
Idę zatem sobie tak gdzieś z 10 minut prosto i dochodzę do cmentarza. Przy bramie wejściowej na tablicy wiszą klepsydry. Dokładnie rzecz biorąc 5 klepsydr. Przystanąłem przez ciekawość, aby przeczytać w jakim wieku ludzie zmarli. I doznałem małego wstrząsu. Klepsydry dotyczyły 4 kobiet i jednego mężczyzny. Mężczyzna zmarł w wieku 65 lat, a kobiety odpowiednio: 42, 57, 67 i 68 lat. Żadna z tych 5 osób nie dożyła nawet siedemdziesiątki. A w mediach nam się mówi, że żyjemy coraz dłużej. Podobnie twierdzili kilka lat temu politycy PO podwyższając wiek emerytalny.
Jak z powyższego realnego obrazka widać prawda jest dokładnie odwrotna. Żyjemy coraz krócej.  Średnia długość życia tych 5 osób z klepsydr wynosiła ledwie 60 lat. I to w większości były kobiety.

Dzisiaj byłem w katedrze gnieźnieńskiej i na gnieźnieńskiej starówce, a potem jeszcze w Muzeum Początków Państwa Polskiego i w Biskupinie. Wszędzie, ale w szczególności na starówce w Gnieźnie, widziałem mnóstwo grubych czy wręcz otyłych młodych osób w wieku do 40-ki. To jest po prostu katastrofa. Jedzą śmieciowe jedzenie, popijają Coca Colą i wszędzie jeżdżą samochodami. Jedna kobieta gdy przechodziłem obok niej na rynku w Gnieźnie rozmawiała z kimś i powiedziała że ona uwielbia hamburgery. Po prostu mnie to zszokowało. Jak można jeść taki syf i jeszcze to uwielbiać?! Cóż ludzie ci sami dokonują autodestrukcji i nie dziwne, że żyją po 50-60 lat.