Nie dla sodomii LGBT w przedszkolach i szkołach!

Niedawno prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podpisał tzw. kartę LGBT+. W jej ramach przewiduje się wprowadzenie do szkół i przedszkoli w Warszawie nauczania przedmiotu wychowanie seksualne. Treść programowa ma być zgodna z wytycznymi WHO. Te wytyczne to nic innego jak patologia i demoralizacja dzieci. Według tych wytycznych 4-latek ma wiedzieć co to jest masturbacja i jak się to robi i jaką to przyjemność czerpie się z dotykania własnego ciała! Jak ktoś jest ciekawy tych sodomickich wytycznych to może sobie o nich poczytać tu: http://dlarodziny.net/projekt05/res/who_cytaty.pdf Cały dokument WHO, z którego wzięto cytaty z podaniem numerów stron na których się one znajdują, dostępny jest tu: https://www.bzga-whocc.de/fileadmin/user_upload/Dokumente/WHO_BzgA_Standards_polnisch.pdf

To samo dzieje się w Gdańsku

Nie dla sodomizowania dzieci i ich deprawacji! Artykuł 48 ust. 1 Konstytucji RP z 02.04.1997 r. stanowi, że „Rodzice maja prawo do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz przekonania.” W oczywisty sposób nauczanie dzieci w wieku 0-4 lata o przyjemności płynącej z masturbacji nie uwzględnia niedojrzałości dziecka, a więc łamie powyższy zapis.

W związku z powyższym apeluję do wszystkich, którzy mają dzieci, a zwłaszcza w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym, aby przywiązywali dużą wagę do tego czego uczone jest ich dziecko/dzieci w szkole lub przedszkolu. Małe dziecko nie kłamie, więc można raczej wierzyć w to co mówi. Jeśli zaś np. nie chce powiedzieć co dzisiaj było na zajęciach w przedszkolu to także powinno być sygnałem ostrzegawczym dla rodziców. Może to bowiem oznaczać, że dziecko czegoś się boi i dlatego nie chce nic mówić. Wtedy na pewno trzeba zainteresować się tym co dzieje się w szkole lub przedszkolu.

Konstytucja z 1997 r., choć de facto nielegalna, jest w Polsce w obiegu prawnym i należy ją uważać za obowiązującą. Gwarantuje ona rodzicom możliwość odmowy uczestnictwa dzieci w ww. zajęciach, które ja nazywam wprost sodomizacją i deprawacją dzieci. Należy napisać oświadczenie (odręcznie lub na komputerze z własnoręcznym czytelnym podpisem)  powołujące się na ww. art. 48 ust. 1 Konstytucji RP z 1997 r. Poniżej proponowany przykładowy wzór takiego oświadczenia:

My niżej podpisani rodzice Jana Kowalskiego na podstawie przysługującego nam prawa na mocy art. 48 ust. 1 Konstytucji RP z 02.04.1997 r. (Dz. U. z 1997 r. nr 78, poz. 483) nie wyrażamy zgody na uczestnictwo naszego dziecka w zajęciach z wychowania seksualnego (podać dokładną nazwę przedmiotu). Treści zawarte w programie ww. przedmiotu są sprzeczne z naszymi przekonaniami i światopoglądem. Są one także nieadekwatne do stopnia dojrzałości naszego dziecka. 

                                                                                         Z poważaniem,

                                                                                       Maria Kowalska
                                                                                     (czytelny podpis)

                                                                                     Andrzej Kowalski
                                                                                     (czytelny podpis)

 

Można na koniec jeszcze ewentualnie w przypadku dzieci wracających samemu ze szkoły dopisać, że jeśli zajęcia z wychowania seksualnego są ostatnimi zajęciami danego dnia w szkole to, że szkoła ma obowiązek przed rozpoczęciem tych zajęć pozwolić dziecku iść do domu.

Można wykorzystać także formularz opracowany przez Instytut Ordo Iuris https://ordoiuris.pl/pliki/dokumenty/oswiadczenie_w_sprawie_zajec_wzor.pdf

Jak walczyć z „edukacją seksualną” dzieci – tu jest bardzo dobry poradnik https://stoppedofilii.pl/

Reklamy

Sylwester w TV dziadostwo

Miałem to nieszczęście, że dopadła mnie jakaś grypa żołądkowa czy coś i w sylwestra wieczorem miałem ponad 38 stopni, więc byłem skazany na gapienie się w TV i czekanie aż nadejdzie północ i 2019 rok. Przerzucałem kanały i wszędzie jacyś pseudoartyści, beztalencia. Do pięt nie dorastają takim artystom jak np. Czesław Niemen czy Ryszard Rynkowski. Cóż będę pisał beznadzieja. Doskonale to co myślę o sylwestrze w TV oddaje utwór Witolda Mikołajczuka, znanego jako Witek muzyk ulicy, pt. „Muzyczna kastracja”.

Jak walczyć z NWO

NWO właśnie się sypie i każdy kto obserwuje wydarzenia na świecie i w Polsce (np. ostatnie protesty we Francji i spadek poparcia Macrona do 10% czy druzgocące dla dużych partii wyniki wyborów w Niemczech i zbliżający się upadek Angeli Merkel) ale możemy jego upadek przyspieszyć. Poniżej zamieszczam dekalog walki z NWO znaleziony na Facebooku. Większość z tych zasad od dawna stosuję.

1. Unikać wszelkich PODATKÓW! Np. jak możesz kup bezpośrednio u znanego rolnika co tylko możesz (pytaj się go czy stosuje pestycydy chemię).
2. Unikaj kupowania produktów korporacji zagranicznych! Fajną apka jest POLA pokazuje czy i w jakim stopniu  dany produkt
jest z polskich surowców, kto jest właścicielem tak naprawdę i czy inwestuje w Polsce środki.
3. Unikaj kupowania produktów przetworzonych pełnych chemii, ona zabija powoli ale skutecznie! Fajną apką jest ZDROWA ŻYWNOŚĆ pokazuje po sczytaniu kodu kreskowego, Exxx i ostrzeżenia!
4. Nie wierz w TV, radio i prasę! Większość
nie jest  NASZA i publikuje informacje NAKAZANE PRZEZ ICH WŁAŚCICIELI!
5. Jeśli słyszysz hasło… ‚Teoria Spiskowa’… wiedz, że Większość z nich OKAZAŁA SIĘ W DUŻEJ CZĘŚCI PRAWDĄ  Pomyśl więc nad tym! Przykładów nie będę podawał.
6. ZACZNIJ MYŚLEĆ SAMODZIELNIE! NIE POZWÓL BY INNI ZA CIEBIE MYŚLELI!
7. Jak ci mówią, że tak trzeba…to pytaj DLACZEGO?
8. Olewaj reklamy… one są tylko po to, byś chciał to mieć nawet jeśli nie jest ci to potrzebne.
9. Wymaga,j aby Ciebie szanowano i SZANUJ INNYCH (z wyjątkiem trolli i debili totalnych)
10. Siebie Kochaj, bo jak masz Szczęście to znajdziesz może 3-4 osoby (czasem będzie ich więcej) w swoim życiu które Ciebie Kochają…. Matka, Ojciec, Zona (to czasem mija, bo kocha tylko partnerka życiowa czyli Miłość twoja ona nie przemija po kilku latach) Dzieci Wasze o ile na ich miłość też zasłużysz.
Te WARTOŚCI SĄ CELOWO NISZCZONE PRZEZ NWO OD DZIESIĘCIOLECI.
….
I nie bądź obojętny Wobec Innych czasem drobny gest i pomoc Wraca niespodziewanie z Nawiązką!

Akcja pt. 100 dębów na stulecie niepodległości

Znalezione obrazy dla zapytania dąb

Przyłączam się do inicjatywy blogerów Tajne Archiwum Watykańskie  i  Lechickie Odrodzenie, która polega na tym, aby każdy uczestnik tej akcji zasadził 100 dębów w różnych miejscach. Jeśli ktoś ma możliwość niech zasadzi jeden, dwa czy trzy na działce w ogrodzie, a resztę w takich miejscach, aby miały szansę przetrwać np.  parkach. U mnie koło domu dwa dęby „zasadziły się” w tym roku same.
O znaczeniu dębów dla naszych przodków Sławian nie będę się rozpisywał, bo dwaj ww. blogerzy zrobili to już doskonale za mnie i mają pewnie większą wiedzę ode mnie w tej materii. Jedynie napiszę, że nasi przodkowie mieli wielki szacunek dla gajów, które uważali za święte, a dąb był drzewem przez nich czczonym. Dęby były przyjaciółmi naszych praprzodków i dawały im m.in. energię i siłę do walki. Spod dębów wyruszali dawni lechici do bojów.
Najlepiej jeśli będziemy sadzić nasze rodzime gatunki, tj. przede wszystkim dąb szypułkowy i dąb bezszypułkowy. Często można spotkać też dąb czerwony, który jest gatunkiem obcym, pochodzącym z Ameryki Północnej. Tego gatunku lepiej  nie sadzić, aby nasze rodzime gatunki dominowały i aby nie zaburzać naturalnego ekosystemu, który i tak jest już zaburzony, bo dąb czerwony bardzo często można spotkać w lasach. Jest tak zapewne dlatego, że ma on mniejsze wymagania od naszych rodzimych dębów i jest mniej wrażliwy na mróz, zacienienie czy zanieczyszczenia powietrza.

Niezależnie od sadzenia naszych rodzimych gatunków dębów należy też czynić wszystko co możliwe, aby utrudniać czy jak się da uniemożliwiać bezmyślnie wycinanie drzew jakie niestety często ma miejsce w miastach. Uczestniczmy i/lub organizujmy akcje takie jak ratowanie przed wycięciem 200-letniego dębu w Warszawie na Tarchominie, gdzie miała w jego miejscu po przebudowie ulicy powstać ścieżka rowerowa.
Ja mieszkam pod Warszawą i tu w tym roku koło głównej, powiatowej ulicy przy stojących ze 20 m od ulicy blokach wycięto z 10 dużych drzew (to nie były dęby) i zrobiono tam asfaltową drogę rowerową, do której przylegają po obu jej stronach dwa wąskie chodniki takie że matka z wózkiem nie jest się w stanie wyminąć i kimś idący z przeciwka nie są w stanie się minąć bez wejścia któregoś z nich na drogę rowerową. W parkach miejskich dokonano ostatnio, współfinansowanej przez UE, tzw. rewitalizacji zieleni. Polegało to przede wszystkim na tym, że dużo drzew zostało wyciętych, a zamiast nich posadzone zostały jakieś dziadowskie krzaki. Bezmyślność urzędników i niszczenie przez nich zieleni pod pretekstem rewitalizacji bulwersuje mnie. Pora z tym skończyć! Dlatego uświadamiajmy innych o znaczeniu drzew dla naszego życia. Najlepiej nie mówić o wedach, dawnych Słowianach, mocy itp. bo tylko zostaniemy uznani za wariatów i nic nie osiągniemy. Trafiajmy do ludzi prostymi i udowodnionymi naukowo informacjami. Jedną z nich jest to, że np. jeden 100-letni buk produkuje tyle tlenu co 1700 małych 2-letnich buków. Tlen zaś jak wiadomo jest nam niezbędny do życia. To powinno do naszych rodaczek i rodaków trafiać. Nawet do tych pogrążonych w głębokim śnie matriksa.

 

Doskonałe wystąpienie Huberta Czerniaka

Doskonały wykład lek. med. Huberta Czerniaka. Mówi o sprawach dotyczących medycyny i chorób nieuleczalnych (metodami konwencjonalnymi), ale i wielu innych – m.in. wody plazmowanej, geopolityki, historii (rozbiory, Bitwa Warszawska i inne), zasobach naturalnych (głęboka geotermia na znacznym obszarze Polski) Poziom CO2 jaki jest teraz w atmosferze wynosi 0,02%. Przy poziomie 0,015% wszystkie rośliny wyginą, bo nie będą w stanie przeprowadzać fotosyntezy, gdyż będą miały za mało CO2 do tego celu. A w reżimowych łże mediach cały czas trąbią o globalnym ociepleniu i że trzeba ograniczać stężenie CO2 w atmosferze.

Narine – zakazany suplement

Poniżej zamieszczam filmik Pana Adolfa Kudlińskiego o probiotyku Narine. Nie będę się rozpisywał o jego prozdrowotnych właściwościach. Zabija m. in. gronkowca czy bakterię Escherichia Coli. Niech każdy sam obejrzy i się dowie.

UWAGA!! Od 1-2 tygodni otrzymuję codziennie jakieś zapytania w sprawie tego suplementu. Piszący do mnie sądzą, że kontaktują się z Adolfem Kudlińskim. Podobno takie dane są pod filmikiem o Narine zamieszczonym przez p. Kudlińskiego na You Tube. Nie wiem o jaki filmik chodzi, bo ten który znalazłem i zamieściłem powyżej takich danych nie zawiera. Podany jest jedynie nr telefonu w sprawie zamówień: 790 670 260.

W związku z licznymi zapytaniami jakie otrzymuję w sprawie zakupu Narine wszystkich potencjalnych kupujących informuję, że:

1. Nie handluję Narine i nie prowadzę sprzedaży czegokolwiek tak w internecie jak i w realu.

2. Nie mam żadnego związku z Panem Adolfem Kudlińskim, nie znam go i nie mam z nim żadnego kontaktu. 

3. Jeżeli gdzieś pod jakimś filmikiem o Narine jest podany jakiś numer konta do wpłat nie jest to mój numer konta. Proszę w związku z tym nie przysyłać mi potwierdzeń wykonania przelewu. Nie mogę bowiem wysłać takiej osobie Narine, gdyż jak wyżej wspomniałem, nie handluję tym preparatem i go nie posiadam.

4. W sprawie zamówień suplementu Narine proszę się kontaktować pod wyżej podanym numerem telefonu, który jak sądzę należy do Pana Adolfa Kudlińskiego.

W związku z powyższym proszę o nie przysyłanie do mnie wiadomości poprzez formularz kontaktowy w sprawie preparatu Narine, bowiem jak wynika z powyższego nie jestem właściwym adresatem takich wiadomości.

pozdrawiam

Wolni Słowianie

Żyjemy coraz dłużej. Czyżby?!

Dzisiaj byłem w kościele na mszy, bo mija niedługo 25 lat od śmierci mojej babci i rok od śmierci taty i moja ciocia chciała żeby zamówić mszę w intencji duszy babci i taty. Wysłuchałem zatem kazania. Było w nim m.in. o tym, że żyjemy coraz dłużej. Według oficjalnych danych GUS na jakie powoływał się proboszcz w kazaniu żyjemy średnio o 7 lat dłużej niż w 1990 r. Gdy to usłyszałem od razu pomyślałem sobie, że to kłamstwo. To znaczy może i faktycznie średnia dla całego społeczeństwa wzrosła, ale jak weźmiemy pod uwagę konkretne pokolenia to już wyjdzie nam co innego. Przypominał mi się filmik dra Jerzego Jaśkowskiego jaki oglądałem kilka miesięcy temu. I mówił on, że żyjemy coraz krócej i że w tej chwili umieramy często w takim wieku jak w średniowieczu. To gdzie ten rzekomy ogromny postęp cywilizacyjny jaki dokonał się od średniowiecza? A może dr Jaśkowski kłamie? Postanowiłem zrobić krótką analizę w swojej rodzinie.

Z mojego pokolenia, tj. osób urodzonych w latach 80-ych XX w., wszyscy żyją.
Z pokolenia moich rodziców urodzonych w latach 50-ych XX w. nie żyje już mój tata (zmarł mając 64 lata) i jego brat (żył 60 lat), z dalszej rodziny też już jedna osoba (jeden z synów brata mojego dziadka ze strony ojca) nie żyje – miał 62 lata. Pozostałe osoby z tego pokolenia żyją, ale większość z nich ma mniejsze lub większe problemy ze zdrowiem (np. brat mojej mamy miał w czerwcu zawał – ma 62 lata).
Z pokolenia moich dziadków (roczniki przedwojenne – urodzeni w latach 20-ych i 30-ych XX w.) większość już nie żyje, ale prawie wszyscy dożyli wieku 75 lat lub wyższego. Moi obaj dziadkowie zmarli w wieku 77 i 84 lata, jedna babcia 66 lat, brat drugiej babci 63 lata, bracia mojego dziadka ze strony ojca wszyscy zmarli po 80-ce, brat drugiego dziadka w wieku 69 lat. Żyją jeszcze moja babcia ze strony mamy (ma 88 lat), jej młodsza siostra (81 lat) i jej mąż (95 lat) oraz żona brata mojego dziadka ze strony ojca (ma 93 lata).

Gdy rok temu zmarł mój tata i załatwiałem z mamą pogrzeb to pani obsługująca nas w odpowiedzi na pytanie czy tata jest jednym z młodszych zmarłych jakich pogrzeby organizują powiedziała, że wcale nie i że oczywiście bywają starsi nawet dużo, ale jest też dużo osób młodszych niekiedy znacznie. Mówiła że często umierają ludzie po 50-ce, zdarzają się także osoby po 40-ce, a ostatnio mieli przypadek zmarłej na raka kobiety która miała 35 lat i osierociła dwoje dzieci. Starsze z nich jeszcze długo przychodziło z płaczem do taty pytając gdzie jest mama bo ono chce do mamy. Straszne. Dodatkowym potwierdzeniem tego co mówiła pani z zakładu pogrzebowego są nekrologii jakie wiszą koło kościoła. Często widuję na nich osoby zmarłe w wieku 50-70 lat. I widać często duży kontrast wiekowy np. osoba zmarła z pokolenia przedwojennego w wieku 85-95 lat i obok niej osoba zmarła w wieku 50-70 lat. To wszystko już nie może być dziełem przypadku i jasno pokazuje, że prawda jest inna niż nam oficjalnie mówią. Nie żyjemy wcale coraz dłużej, ale coraz krócej! Tzw. cywilizacja i trucizny występujące w zasadzie we wszystkim są zapewne tego przyczyną. 

I co bardzo niepokojące, o czym w żadnej reżimowej telewizji czy radio lub gazecie reżimowej ani słowa, 2017 rok był rekordowy pod względem liczby zgonów od 26 lat! Zmarło 403,5 tysiąca osób a urodziło się 403 tysiące dzieci. Mimo 500+ wciąż mamy ujemny przyrost naturalny, wymieramy.
https://www.pch24.pl/niechlubny-rekord-pobity–w-2017-roku-w-polsce-zmarlo-najwiecej-osob-od-26-lat-,59366,i.html

Urlop

Dzisiaj wyjeżdżam na 2 tygodnie na Mazury – Puszcza Piska, więc przez najbliższe 2 tygodnie nie będzie nowych wpisów na blogu. Nie zawieszam jednak możliwości komentowania. Tam gdzie jadę nie będzie internetu i między innymi dlatego tam jadę, aby przez 2 tygodnie odpocząć od tzw. cywilizacji, niemal zapomnieć o jej istnieniu i być jak najbliżej natury i naładować się pozytywną energią matki Ziemi. W związku z tym nie będę moderował komentarzy. Jeżeli więc czyjś komentarz się nie pojawi się to proszę o cierpliwość. Komentarze wymagające ręcznego zatwierdzenia zostaną przeze mnie zatwierdzone po moim powrocie w połowie sierpnia.