Konferencja „Przebudzenie Słowian” w Krakowie 3-4.09.2022

Zaproszenie do Krakowa na Radunicę „Przebudzenie Słowian”

Stowarzyszenie PraWeda, które niedawno zawiązało się w Krakowie, zaprasza serdecznie na swoje pierwsze wydarzenie – Radunica „Przebudzenie Słowian”, które odbędzie się 3-4 września 2022, Rynek Główny 34.

Jesteśmy grupą pasjonatów, która mocno poczuła, aby stworzyć inicjatywę, która będzie łączyć starożytną Wiedzę/Wedę ze współczesnym, odradzającym się Duchem i wiedzą, do której dochodzą aktualnie naukowcy wielu dyscyplin.

Naszym pragnieniem jest również przyłożenie swojej cegiełki do tego, aby Prawda o naszym starożytynym pochodzeniu wybrzmiała i mocno ugruntowała sie w Sercach Polaków. Aby przywrócenie prawdziwej historii stało sie faktem i aby ten fakt oddał godność i tożsamość mieszkańcom tego pięknego kraju.

Link do wydarzenia na faceboku, gdzie jest zawarty program Radunicy:

https://www.facebook.com/events/790559628980444

Link do strony PraWeda:

https://www.facebook.com/PraWeda-103373492461183

Tu prezentujemy się z naszą ideą i wydarzeniem:

Zapowiedź Radunicy, którą nagaliśmy razem z Panem Czesławem Białczyńskim, naszym prelegentem:

Serdecznie zapraszamy!

Zespół PraWeda

Karolina, Renata, Karolina, Daniel

Arianie wierzyli w Jezusa?

Interesującą informację znalazłem dziś na Facebooku, gdzie Paweł Majcherzak napisał:

Arianie wierzyli w Jeszu (prawdziwe imię Chrystusa) . Pisało się Jaszu, ale zmieniono brzmienie literek a na e, czyli pisząc e wymaniano a i odwrotnie. Arianie byli przodkami Lechitów od Leszka 1, a właściwie Lasaka (piszą Lesek 1) – od lasu.

Jest trochę źródeł w tym Artur Lalak i inne (nie mogę na szybko znaleźć) którzy potwierdzają, że pisano Jaszu. Królowa Lechii – Wanda (zapis oryginalny VEnda) – zmieniona a na e, Lechia Gdańsk i Lech Poznań, ale mówimy Lachowie a nie Lechowie. Na jednej z map Lechii – mapa umieszczona w którymś ze znanych uczelni z Wielkiej Brytanii widziałem nazwę Lechii – Lachie. Anglosaskie pejsy (manchester a czytamy menczester) zamienili nam a na e gdy przejęli kontrolę nad tymi terenami. Aria to była prawdopodobnie kraina jezior Eirie, ciągnąca się od dzisiejszej Portugal do Kijowa, a na tym obszarze jest ewidentnie wiele jezior.

Polacy pochodzą od Polan a o tym fakcie i o Wandzie królowej Polski mówiło się jeszcze w PRLowskich szkołach. Polanie to ludzie pola – potęga gospodarcza wśród Lachów, produkowali miód który wtedy był hitem eksportowym, służył do słodzenia, produkcji napojów w tym wyskokowych, do lamp i produkcji żywności, zbierali bursztyn, mieli dobre piwo i świetne płody roli, eksportowali to na zachód na wielką skalę bogacąc się.

Nasi przodkowie nie wierzyli więc w żadnego Światowida, Swaroga, Ziemowita czy Peruna (od boga piorunów – Zeusa – szatana) ale w Jeszu. Warto wrócić do wiary naszych przodków – przekazujmy to innym.

Coś mi tu nie pasuje. Jezus (Jeszu) przecież według Biblii urodził się około 2000 lat temu, a Ariowie jako przodkowie Lechitów żyli znacznie wcześniej. Jak więc mogli wierzyć w kogoś kto wtedy nie istniał?! Możliwe to jest tylko jeśli Jeszu urodził się o kilka tysięcy lat wcześniej, a Biblia kłamie. Jest to możliwe, ale czy są na to jakieś dowody? Ja o takich nie słyszałem.

Wczorajsze spotkanie z Arjanem w Warszawie

Wczoraj w Warszawie w hotelu Boss miało miejsce spotkanie z Arjanem – autorem książki „Jesteś człowiekiem, nie osobą” którą właśnie czytam. Udało mi się w ostatniej chwili jeszcze załapać na miejsce. Poniżej relacja i moje wrażenia z tego wydarzenia.

Pierwsza rzecz pozytywnie zaskakująca to duża frekwencja. Duża sala była cała wypełniona. Nawet z boku sali w przejściu było dostawionych kilka krzeseł. Było prawdopodobnie ok. 400 ludzi. Niestety drugi fakt już był mniej optymistyczny – większość uczestników było w wieku 50+ i więcej. Młodych było mało. Ja mając niespełna 40 lat byłem tam jednym z najmłodszych. Była nawet jedna kobieta na oko z 75 lat. Jak więc widać ze starszym pokoleniem jest lepiej niż sądziłem. Z młodszym zaś niestety kiepsko.

Po tym jak wszyscy co zamówili książki je odebrali przed 11-tą zaczął się wykład Ariana. Mówił o tym jak Kościół Katolicki zniszczył naszą wiedzę o historii przechrześcijańskiej i o tym jak później także działał destrukcyjnie m.in. wywołując nietolerancje religijną i wojny z tym związane. Mówił, że my jesteśmy właścicielami ziemi między Wisłą a Odrą, bo jesteśmy tutaj od 10000 lat jak wykazały badania genetyczne. Porównał utartę wiedzy o naszych korzeniach do odcięcia drzewu 11 m korzeni z 12 m. Wspomniał że Janusz Bieszk wydał zbiór różnych starych map z różnych krajów, które przedstawiają Lechię pod różnymi nazwami. Dużo z tego co mówił jest w książce.

Potem była mowa o jezuitach i ich generale zwanym „czarnym papieżem”, który jest szefem mafii chazarskiej – stoi nad Rothschildami, Rockefellerami i innymi rodami. Mówił, że Rothschildowie wcale nie są najbogatsi na świecie. Są rody takie Orcini czy Palavicini których majątek należy liczyć już nawet nie w miliardach ale bilionach dolarów. Nie ma ich na żadnej liście najbogatszych bo nie chcą abyśmy o tym wiedzieli. Jak słusznie zauważył Arjan władca marionetek jest niewidzialny. To jak w sztuce teatralnej gdzie aktor poruszający marionetkami ujawnia się na sam koniec, gdy kurtyna opada. Tutaj jeszcze nie opadła.

Potem była mowa o tzw. strawmanie czy po polsku chochole. Rządy potworzyły takie fikcje prawne z dowodu osobistego pisane wielkimi literami i uznały nas za nie i na tej podstawie podlegamy ich wszystkim ustawom i rozporządzeniom i co oni tam jeszcze wymyślą. Jako żywi ludzie zaś nie podlegamy pod ich prawo, bo nie oni nas stworzyli. Jako że stworzył nas Bóg albo jak kto woli natura to tylko on może ustalić prawa jakim podlegamy. Jest to prawo naturalne: 1. Nie krzywdź, 2. Nie wyrządzaj szkody, 3. Dotrzymuj zawartych dobrowolnie i świadomie umów. Jeśli żadna z powyższych 3 zasad nie została złamana to nie ma złamania prawa. Była też mowa o bankructwie USA w 1933 r., konfiskacie złota i zastawieniu na giełdzie towarowej aktów urodzenia Amerykanów na konto przyszłej spłaty długów z podatków jakie każdy będzie płacił przez 40 lat. Każdego człowieka wyceniono na milion dolarów, a USA stało się korporacją. Potem ten system powielono w innych krajach, w tym w Polsce na zasadzie franczyzy. I Polska (III RP) też jest zarejestrowana jako korporacja POLAND REPUBLIC OF na giełdzie w USA, gdyż jest bankrutem.

Dalej była mowa o tym, że już niedługo (za około 2 tygodnie) ma wyjść druga część książki „Prawo morza – zastosowania praktyczne”. Będzie tam m.in. 150 stron (łącznie ma być 800) na temat tego jaka jest procedura założenia autonomii na swojej nieruchomości. Arian przedstawił Rafała, który ma swoją autonomię we Włocławku od roku. Dostaliśmy telefon i mail do Rafała, który może nam udzielić pomocy przy zakładaniu własnej autonomii w razie gdybyśmy czegoś nie wiedzieli albo mieli problem. Autonomia sprawia że na naszej nieruchomości obowiązuje tylko prawo naturalne i to które sami ustalimy. Prawo morskie korporacji III RP tam nie działa. Takich autonomii w Polsce jest już około 200-300. Najbardziej znane dwie to Autonomia Ossówek Henryka Gaszkowskiego (działa od prawie 4 lat) i Autonomia Załęsk rodziny Załęskich (działa od sierpnia 2021 r.).

Ja działanie praktyczne już podjąłem, aby w praktyce sprawdzić na ile to z tym chochołem i prawem naturalnym oraz podpisem na czerwono jako żywego człowieka to prawda i to działa czy też to bujda.
W sprawie o złamanie zakazu parkowania i próbie ukarania mnie mandatem (dostałem pismo w którym chcieli, abym wskazał kto kierował autem i że na tego kogoś będzie wystawiony mandat – na osobę fizyczną zgodnie z ustawą) napisałem do straży miejskiej Affidavit (oświadczenie pod przysięgą równoprawne z zeznaniem w sądzie pod przysięgą, ale w formie pisemnej). Powołałem się właśnie na prawo naturalne i że jemu podlegam jako żywy człowiek, mężczyzna i że nie jestem martwym tworem z dowodu osobistego pisanym wielkimi literami czyli osobą fizyczną (art 43 (4) kodeksu cywilnego – firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko). Oświadczyłem że nie złamałem prawa (żadnej z 3 wyżej wymienionych zasad prawa naturalnego) i tym samym nie mają podstaw do mandatu. Zakwestionowałem więc tym samym ich jurysdykcję. Dałem im czas 7 dni na wykazanie że złamałem prawo. Podpisałem się na czerwono rozdzielając imię i nazwisko formułą z rodu. Minęło od dostarczenia do straży miejskiej tego pisma już 2 miesiące i nie mam odpowiedzi. Zgodnie z zasadami Affidavit skoro w zadanym terminie nie podważyli tego co napisałem to jest to uważane za prawdę. Zresztą nawet zgodnie z ich KPA brak odpowiedzi w ciągu 30 dni oznacza milczące załatwienie sprawy czyli w tym wypadku przyznanie mi racji, że nie doszło do złamania prawa. Jeśli mimo to kiedyś jednak dostanę jakieś wezwanie z sądu to mam doskonały argument (ten Affidavit), którego straż miejska (jako wnoszący roszczenie) nie będzie w stanie obalić (a musi bo takie są zasady, że ten kto wnosi roszczenie ma je udowodnić). Wygląda więc na to, że to nie są bajki internetowych foliarzy, ale że to faktycznie jest prawdą i działa. Przynajmniej w tak błahej sprawie jak mandat za parkowanie (a zaparkowałem na zakazie nieświadomie, bo po lewej stronie ślepej drogi, a po prawej znak był; po lewej jak się okazało też był, ale ze 200-300 m dalej; pewnie miałem bawić się w Sherlocka Holmesa i go szukać?!)

Dalej Arian przedstawił „kosmiczny” plan wyjścia z korporacyjnego matriksa zatytułowany „milion autonomii w odradzającej się Lechii”. Następnie zaś Stowarzyszenie Autonomii Lechii i głosowanie w różnych sprawach przez internet w oparciu o technologię blockchain. Milion autonomii to jakieś co najmniej 2-3 miliony ludzi w całym kraju. To byłaby naprawdę duża siła. Kibicuję temu przedsięwzięciu i może też dołączę za jakiś czas. Niestety rozum podpowiada mi że taka liczba autonomii w ciągu roku czy dwóch jest mało realna jeśli nie nierealna. Może jednak nie doceniam poziomu przebudzenia naszego narodu? Czas pokaże.

Była też mowa o tym co knuje chazarska mafia jeśli chodzi o waluty. FED szykuje się do wprowadzenia cyfrowego dolara. Potem za tym pójdą inne cyfrowe waluty, w tym zapewne i nasz złoty. Plan mają taki, że gotówki ma nie być, a żeby móc cokolwiek, gdziekolwiek kupić będzie trzeba zeskanować odcisk palca i tęczówkę oka. Knują też aby wprowadzić system kredytu społecznego jaki jest wdrażany w Chinach. Polega to na tym, że np. jak jest się „niegrzecznym” i nie robi tego co reżim każe, chodzi się na protesty albo dokonuje „myślozbrodni” to gdy się nałapie odpowiednio dużo ujemnych punktów to chcąc kupić bilet na pociąg czy samolot nie będzie można. System informatyczny odczyta że mamy za dużo ujemnych punktów i zakup biletu zostanie zablokowany. Podobnie może być z biletem na samolot albo czymś innym co reżim wymyśli.
Obecna na spotkaniu Hanna Kazahari przedstawiła koncepcję obejścia tego. Polega ona na stworzeniu własnej krytowaluty, którą wolni ludzie będą mogli rozliczać się między sobą. Autonomia do tego nie jest potrzebna. Taka waluta już powstała. Narodowy Instytut Studiów Strategicznych opracował husara oraz drugą walutę NaviCoin. Jeżeli powstałby milion autonomii to byłaby realna możliwość ominięcia matriksowego systemu choć pociągu czy samolotu nie będziemy mieli.
I na to jednak jest sposób. Arian powiedział, że istnieją już latające elektryczne drony, którymi ludzie mogą się przemieszczać. I że takie drony będziemy mogli używać i sobie latać. Brzmi fantastycznie. I chyba tak jest bo widziałem już z rok temu filmik z takim dronem, którym ktoś leciał, więc faktycznie coś takiego istnieje. Nawet oficjalnie piszą już że powstał już polski dron jednoosobowy, ale kosztuje póki co kosmiczne pieniądze ok. 380 tysięcy zł i nie wygląda zachęcająco według mnie. https://innpoland.pl/173125,jetson-one-polski-dron-lata-po-lesie-wideo. Możliwe więc że faktycznie istnieją dużo lepsze maszyny tylko się to ukrywa. Arian wspominał też coś o wolnej energii, ale nie podał żadnych konkretów. Czy chodziło mu o cewkę Tesli i jego generator wolnej energii? Jeśli tak to kto, gdzie i kiedy według patentów Tesli coś takiego zbudował i udowodnił że to działa? Chętnie bym się dowiedział.

Dalsze rozważania również były niesamowite. Była mowa o złożach geotermalnych na niemal całym terytorium Polski na głębokości od 4 do 10 km. Jest tam gorąca woda o objętości co najmniej 2 Mórz Bałtyckich. Zasoby są w zasadzie niewyczerpalne i ogrzewanie i produkcja prądu w ten sposób (podobnie jak w elektrowniach węglowych i jądrowych które ogrzewają wodę zamieniając ją w parę i potem poprzez turbiny zamiana energii na elektryczną) jest darmowe. Wystarczy wywiercić otwory (czas wiercenia na 4 km około tydzień) i zbudować system rur i można ogrzewać domy za darmo i całkowicie bezemisyjnie. Technologia taka istnieje i jest blokowana przez (nie)rząd. Gdzieś czytałem nawet że jakiś profesor opracował dla wielu miast w Polsce projekty instalacji ogrzewania geotermalnego, ale leżą one w szufladach. Gdyby powstał milion autonomii możnaby to odblokować. Arian powiedział, że ma niedługo zacząć być budowane osiedle na 1000 domów ogrzewanych geotermalnie. Przyjąłem do wiadomości, ale uwierzę jak zobaczę.
Mowa była też o złożach ropy. Za Gierka w Polsce robili wiercenia geologiczne i w jednym miejscu dowiercili się do ropy. Wytrysnęła na 20 metrów w górę i zapaliła się i nijak nie było można jej ugasić. Gierek wezwał na pomoc ZSRR. Przyjechali z dwoma TIRami trotylu i choć też niełatwo im było to w końcu zgasili. Kazali zniszczyć dokumentację i uznać sprawę za niebyłą. Podobno powiedzieli wtedy, że to złoże które tu w Polsce jest kończy się u nich na Kaukazie. I 20 lat później gdy technologia poszła do przodu jak mówił Arian dokonano skanowania terenu i okazało się, że tak faktycznie jest.

Arian mówił też że młode pokolenie jest ogłupione przez ośrodki indoktrynacji, zwane dla zmylenia przeciwnika szkołami i że dlatego dzisiaj tak mało było młodych. Jednak są wyjątki. Mówił, że w Polsce jest nastolatek który w wieku 12 lat zrobił doktorat, a mając 16 lat został profesorem. Nie podał jednak jak się nazywa. Chwalił też bardzo Andrzeja (ma 33 lata) który ma ogromną wiedzę o języku polskim i tego skąd się on wywodzi i że to język pochodzący z czasów starożytnych. W najbliższą sobotę 28.05 ma być drugie spotkanie z Arianem, tym razem pod Warszawą w Konstancinie gdzie właśnie Andrzej ma być i przedstawić przynajmniej część z tego co wie. Brzmi bardzo zachęcająco, ale niestety nie mogę być w najbliższą sobotę w Konstancinie. Jeśli ktoś ma chęć wziąć udział to odsyłam na stronę https://jestesczlowiekiemnieosoba.pl/. Tu jest numer telefonu do organizatora (na czarnym pasie na górze strony).

Spotkanie było przewidziane do 17, ale było dużo pytań i skończyło się o 19. Był też obiad – w wersji mięsnej i wegetariańskiej w cenie (140 zł). Spotkanie było nagrywane i Arian powiedział, że wrzuci o nagranie w ciągu 2-3 dni na swój kanał na You Tube: prawo morskie, więc będzie można całość obejrzeć jak się chce.

Podsumowując choć młodych na razie było mało to widać, że przebudzenie narodu postępuje i to nawet lepiej niż myślałem – sądziłem że będzie może ze 100-150 no góra 200 uczestników, a było ok. 400. Sami organizatorzy mówili że się nie spodziewali takiej frekwencji. Nowa książka Ariana ma podobno kosztować 70 zł.

Jare Gody

Zima nieuchronnie zbliża się ku końcowi, nadchodzi tak wyczekiwana przez wielu wiosna, jej oznak nie trzeba daleko szukać… Wszechobecne ptasie trele, pszczoły unoszące się nad kwitnącymi przebiśniegami, gdzieniegdzie już listeczki na gałązkach przyciągające oko świeżą zielenią.

Nasi przedchrześcijańscy, słowiańscy Praprzodkowie żegnali zimę i witali wiosnę kilkudniowymi obrzędami (które to Kościół starał się wyrugować jako pogańskie albo, jeśli to się nie udawało, adaptował je do swoich potrzeb). Rozpoczynali w dzień równonocy wiosennej, 20 lub 21 marca od topienia Marzanny, symbolizującej zimę, następnie zaś palili ogniska, by zaprosić wiosnę. Zwyczaj malowania jajek jako symbolu nowego życia i obdarowywania się nimi także pochodzi z tamtych pradawnych czasów i został przez Kościół wpleciony w „tradycję” świąt wielkanocnych.
Jak rzeczywiście niegdyś wyglądało nasze słowiańskie życie, nasze obrzędy i zwyczaje? Wielu odpowiedzi na to ważne dla nas Słowian pytanie doszukał się Czesław Białczyński, wieloletni badacz Słowiańszczyzny. 27 lutego 2022 r. odbyło się spotkanie z Czesławem Białczyńskim w Krakowie. Poniżej kilka zdjęć z tego spotkania.

Bardzo zwięzłe, kilkuminutowe wprowadzenie do tematyki Jarych Godów przedstawia film z poniższego linku:
Jare Gody – Czyli wielka noc Słowian

https://www.youtube.com/watch?v=QQTueD_Cago

A tu dwa istotne komentarze spod tego filmu:

Hektor 77, 2 years ago
„Są dwa rodzaje historii światowej: pierwsza, oficjalna, zakłamana, przeznaczona do nauki w szkołach, i druga – historia tajna, skrywająca prawdziwe przyczyny wydarzeń” – Honore de Balzac – pisarz, wolnomularz-mason.”
https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/
R K, 4 years ago
Składajmy sobie życzenia słowiańskie na jare gody i nie tylko, uczmy chrześcijan szacunku dla naszej rodzimej kultury, nawracajmy ich i uczmy zachowań słowiańskich. Pamiętajmy że większość to nasi zmanipulowani Słowianie którzy mogą i powinni wrócić do swej tożsamości. Odpowiadajmy na życzenia chrześcijańskie słowiańskimi. Tak odzyskamy zagrabioną kulturę.
Inne propozycje filmowe w tematyce Jarych Godów:
JARE GODY część 1 – Słowiańskie powitanie wiosny – Jarowit i Marzanna

https://www.youtube.com/watch?v=WyM7SDkv3ys&t=2s

Dziękuję za inspiracje Renacie F. i Jaro Słavowi z Nowej Huty oraz Tomkowi P. za zdjęcia.
Autor: Devana

Spotkanie z Czesławem Białczyńskim

Grupy Skarbiec Polski, Silni Razem i Sejmik Krakowski – ZAPRASZAJĄ
na

Spotkanie z badaczem Słowiańszczyzny i autorem Mitologii Słowian: „Księgi Tura” i „Księgi Ruty”- Czesławem Białczyńskim.

Na spotkaniu, autor podejmie dwa tematy:
1.”Słowianie w Starożytności – ustalenie genetyki, lingwistyki i archeologii”
oraz
2. „Tan Trzeci Wielki, czyli Jare Gody – Święto Wiosny”

Termin: 27 lutego 2022
Miejsce: BARKA na Wiśle (obok kładki Ojca Bernatka), ul. Podgórska 16, Kraków
Godz. 16.00
Po wykładzie będzie możliwość zakupienia książek autora z podpisem i dedykacją

Zapraszamy

Kraków się budzi – ostatnie wydarzenia

Ten wpis zamieszczam dzięki jednej z moich czytelniczek. Uczestniczyła ona w opisywanych niżej wydarzeniach i jest to jej relacja.

W Krakowie dzieje się…

W Krakowie sporo się dzieje ostatnio.

Ludzie licznie spotykają się, wyrażają głośno swoje poglądy, niezadowolenie, protestują, a także bawią się – tak było między innymi na manifestacji przeciw ustawie o segregacji sanitarnej 16 stycznia 2022 i na balu integracyjnym środowisk wolnościowych 22 stycznia 2022.

Manifestacja

W manifestacji przeciw ustawie o segregacji sanitarnej wzięli m. in. udział: Justyna Socha z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”, przedstawiciele Stowarzyszenia Małopolski Bunt oraz Sejmiku Krakowskiego, Jan Góral, organizator lokalnych wydarzeń, krakowski działacz na rzecz integracji ludzi. Były ponadto rodziny i przyjaciele zmarłych po przyjęciu „szprycy”, prezentowali ich zdjęcia ku przestrodze. Dopisali manifestanci. Znajomy oszacował, że mogło tam być zgromadzonych około 500 ludzi, mnie się wydaje, że było ich znacznie więcej (co potwierdził też Adam Hareńczyk z Małopolskiego Buntu, mówiący o tysiącu).

Zgromadzenie rozpoczęło się pod Barbakanem, gdzie wysłuchaliśmy kilku przemówień Gości. Oczywiście obecna była cały czas policja, ale z tego, co widziałam, trzymali się z boku, zupełnie nie ingerując w to, co się odbywało. Kilka razy dostali brawa i zapewnienia, że ludzie są z nimi, że oczekują od nich opowiedzenia się po stronie społeczeństwa. Według wspomnianego znajomego policja zachowywała się „nadzwyczaj kulturalnie”, zauważył też, że nie mieli „namordników”. Może już się dowiedzieli, że są przedstawicielami firmy handlowej o nazwie „POLICJA”, a nie żadną policją państwową i że odpowiadają za wszelkie swe działania osobiście?

image.jpeg

Potem pośpiewaliśmy wspólnie z Ivanem Komarenko, który zapewnił nam tematycznie powiązaną część rozrywkową. Na uwagę zasługują słowa wykonanych utworów, np. „Żyję mało higienicznie” czy „Kity i mity” (teksty w linku na dole wpisu) – tu zwłaszcza końcówka dośpiewana przez publiczność (mocny przekaz…)

„Komu, minister, wciskasz kity

I kogo chcesz jeszcze zniewolić?

Pora obalić twoje mity

Abyś nam przestał już… biadolić”

Ivan Komarenko „Kity i mity”

Następnie ulicą Floriańską ruszyliśmy w kierunku Rynku, skandując różne hasła, w tym „Stop segregacji sanitarnej”. Z chodników z życzliwymi uśmiechami przyglądali się nam przechodnie. Na Rynku zgromadziliśmy się pod pomnikiem Adama Mickiewicza i tam odbyła się kolejna część manifestacji, dalsze przemówienia Gości, przeplatane występami Ivana.

obraz.png


image.jpeg

Justyna Socha na Rynku „pod Adasiem”: https://fb.watch/aUpjVBDbch/

Relacja z manifestacji jest na fejsbukowym funpage
Małopolskiego Buntu https://fb.watch/aUpfZLj1XY/
oraz tu:
https://fb.watch/aUpjVBDbch/

Ivan Komarenko – Playlista – Kraków 16.01.2022 (Manifestacja):

***

Bal „Święto Jedności” Integracyjna Impreza Karnawałowa Wolnych Ludzi

Bal o nazwie „Święto Jedności” Integracyjna Impreza Karnawałowa Wolnych Ludzi w dniu 22 stycznia 2022 zgromadził około dwóch-trzech setek ludzi.

Zorganizowali go: Skarbiec Małopolski, Sejmik Krakowski, NEOS Kraków.

Wśród zaproszonych Gości byli:
Ivan Komarenko

Czesław Białczyński

Janusz Zagórski

Aja Iskra

Franc Zalewski

Marek Pera

Jan Góral

Leszek Kołaczkowski

Po prezentacji przybyłych Gości (która sporo się przedłużyła niestety i wyraźnie znudziła publiczność), po 20.00 zaczęła się część rozrywkowa i dobra  zabawa do północy;)

Czesław Białczyński o balu:

„(…) W KRAKOWIE W HOTELU SYMPOZJUM ODBYŁO SIĘ WIELKIE WSPANIAŁE SPOTKANIE RUCHU WOLNYCH LUDZI Z MAŁOPOLSKI ORAZ WIELKA KARNAWAŁOWA ZABAWA, KTÓRA TRWAŁA DO PÓŁNOCY. ŻAŁUJCIE WSZYSCY KTÓRZY NIE WZIĘLIŚCIE UDZIAŁU W TYM ZGROMADZENIU, OKOŁO 300 WOLNYCH POLAKÓW Z RÓŻNYCH WOLNOŚCIOWYCH ORGANIZACJI NASZEGO REGIONU ZJEDNOCZONYCH W JEDNĄ WIELKĄ WSPÓLNOTĘ.

TO PIERWSZY AKORD WIELKIEJ ZMIANY 2022 ROKU W POLSCE I NA ŚWIECIE!”

Tutaj podstawowe info o balu:

https://evenea.pl/pl/wydarzenie/879424-1

Co śpiewał Ivan na balu?

* „Żyję mało higienicznie”

* „Pij dzikie wino”

„Dwie gwiazdy”

***

Ivan

Oba opisane wydarzenia połączył i ubarwił udział Ivana Komarenko, który aktywnie angażuje się w działalność uświadamiającą ludzi, co się faktycznie obecnie odbywa na naszych oczach. Ivan jest jednym z nielicznych wyjątków wśród artystów, bezkompromisowo wyłamując się z mainstreamowej narracji związanej z najmodniejszą obecnie chorobą i „szprycami”. Wspiera swą obecnością różne wydarzenia wolnościowe. Można go chyba bez przesady nazwać współczesnym Bardem Prawdy i Wolności, promotorem nadchodzącej nieodwołalnie Wielkiej Zmiany.

I pomyśleć, że jeszcze niedawno, nie mając o istnieniu Ivana pojęcia (słucham zupełnie innej muzyki), po tym, jak gdzieś przypadkiem natknęłam się na filmik z jego piosenką, zaklasyfikowałam go jako Ukraińca śpiewającego disco-polo i beztrosko sobie w jego rytm podskakującego (sorki Ivan;)…

A Ivan pochodzi z syberyjskiej części Rosji, z okolic Irkucka. Polska jest jego Ojczyzną z wyboru, mieszka tu już dobrze ponad 20 lat. Słowa śpiewanych przez niego, łatwo wpadających w ucho dyskotekowych w swym klimacie kawałków, szczególnie tych powstałych w trakcie fałszywej pandemii, celnie nawiązują do lekceważenia nas oraz kłamstw i oszustw nieustannie serwowanych nam przez nie-rząd, polityków, „państwowe” urzędy i instytucje. Zapewne tak właśnie miało być, że w lekkiej i niewyszukanej formie piosenek Ivana – by trafiło to do jak największej liczby odbiorców – dostają oni informacje wprost, których nie usłyszą w radio i TV, skłaniające ich do przemyśleń, może też do Wielkiej Pobudki.

Miałam okazję zobaczyć Ivana w tzw. kuluarach, czyli np. gdzieś w kawiarni, kiedy rozmawia z ludźmi, chętnie i na luzie, jako „jeden z nas”, bez oznak zniecierpliwienia czy znudzenia, trafnie i rzeczowo komentując rzeczywistość, w tym obecną „pandemiczną” ściemę. Zapewne ma świadomość, że to co powie, zapadnie tym ludziom w pamięć i zasieje u dotąd ślepo w nią wierzących brak zaufania do oficjalnej wersji wydarzeń podawanej nam przez główny nurt mediów. Że te słowa pójdą za ich pośrednictwem jeszcze dalej, do ich rodzin i znajomych… Słyszałam na przykład, jak opowiadał o skutkach ubocznych szczepionek przeciw grypie, które kiedyś wziął za namową znajomego lekarza. Jednym z nich była utrata włosów. Potrzebne były lata leczenia, aby włosy odrosły. Taka autentyczna historia z ust kogoś znanego ma moc, by przebudzać nieświadomych, zastanowić, że „coś tu nie halo”… Proszony o wspólne zdjęcie z kimś – Ivan cierpliwie pozuje. Jakby czerpał z tego dobrą energię dla siebie, jednocześnie dając innym – oczekującym tego od niego – swoje zainteresowanie. Wydaje mi się szczery i spójny w tym co robi i mówi oraz śpiewa:) Obym się nie myliła…

Wysłałam w Przestrzeń:) pomysł zorganizowania kolejnego spotkania integracyjnego Wolnych Ludzi, połączonego z benefisem Ivana. Pomysł został „podłapany” przez ludzi z możliwościami organizacyjnymi i kto wie, czy wkrótce coś takiego się nie wydarzy w okolicach Krakowa, może w Majówkę? Myślę, że warto w taki sposób odwzajemnić się energetycznie tym, którzy mimo wszystko stoją w Prawdzie i wspierają dążenia wolnościowe, także Ivanowi – za jego niemały wkład w zadziewającą się na naszych oczach Wielką Zmianę.

Ivan Komarenko – Wolność (muz. i sł. Marek Grechuta)

***

Pomocne linki:

https://stopnop.com.pl/

https://krakowjestnasz.pl/
https://malopolskibunt.wixsite.com/mbunt

https://www.tekstowo.pl/piosenki_artysty,ivan_komarenko,alfabetycznie,strona,1.html

Dziękuję za wsparcie i udostępnienie materiałów do tego wpisu:))) Dagnie z Sejmiku Krakowskiego, Adamowi Hareńczykowi, Tomkowi P., Janowi Góralowi oraz Jaro Słav’owi z Nowej Huty.

Autor: Devana

==========================

Poniżej kilka zdjęć ze Święta Jedności w Krakowie 2022:



Uwaga! Blog Przemka to pożyteczni idioci. Nawołują do zbrodniczego szprycowania dzieci!

Dziś trafiłem na „Blog Przemka”. https://przemex.wordpress.com/about/ Pozornie wygląda na słowiański. Są kołowroty, materiały na temat komunistów, ZSRR, Rosji, KPP itp. Niby wszystko ok. Jednak jest coś co stoi w całkowitej sprzeczności ze słowiańskością. Na blogu tym jest promowanie „szczepień” na COVID, pochwalanie tego, że Austria wprowadza niezgodne z Kodeksem Norymberskim obowiązkowe szczepienia eksperymentalnymi preparatami na COVID. Najbardziej haniebne jest to, że zachęcają do szprycowania polskich dzieci tymi śmiercionkami. Omijać szerokim łukiem.

Aktualizacja (5.02.2022): Ponieważ niejaki Pan Piotr z „Bloga Przemka” straszy mnie policją więc robię aktualizację tego wpisu specjalnie dla stróżów prawa gdyby zamierzał spełnić swoje groźby. Szef WHO Tedros Adhanom Gebreyesus w oficjalnej wypowiedzi na forum WHO mówi, że tzw. szczepionki na COVID należy podawać ludziom starszym i mającym choroby przewlekle, a to co robią niektóre kraje dając szczepionki dzieciom, aby je ZABIJAĆ (użył sformułowania cytuję: „to give boosters to kill children„) nie jest właściwe. Dowód jest w poniższym filmie. Jeśli cenzura usunie ten film to niczego nie zmienia. Mam kopię zgraną na komputerze u siebie. Mogę ją w każdej chwili przedstawić.

https://meditation539.com/wp-content/uploads/2022/02/use-vaccines-to-kill-children.mp4?_=3

Antologia poezji słowiańskiej – ogłoszenie o konkursie

Zapraszam do udziału w najnowszej inicjatywie poetyckiej:

Welańskie bajania. 

Antologia poezji słowiańskiej

Wydanie antologii planowane jest na pierwszy kwartał 2022 r.
Terminu nadsyłania prac jako takiego nie ma – im szybciej, tym lepiej. Miejsca są ograniczone.

Książka będzie miała wydanie „bogate”, z ilustracjami/zdjęciami. Planowane jest obszerne wydanie – 300-500 stron.

Ilość utworów do przesłania: 10-15 wierszy w stylu dowolnym, w formie dowolnej (np. pieśni, modlitwy, zaklęcia, błogosławieństwa, ody itd.)
kontakt@poeticus.pl lub poeticuspl@gmail.com
– tytułem: antologia słowiańska

KOSZT UDZIAŁU: 290 zł lub 75 Euro. Płatność oczywiście wymagana tylko w przypadku akceptacji autora. Wpłata jest konieczna do „zaklepania” miejsca w antologii.  Wpisowe pokrywa koszty składu, korekty, projektu itd.

Zasady ogólne
Każdy autor otrzyma 1 egzemplarz autorski książki. Autorzy będą mieli prawo zakupu książek w dowolnych ilościach po niższej cenie i dowolnej ich dystrybucji we własnym zakresie z zachowaniem 100% zysku. NIE MA obowiązku zakupu. Każdy autor otrzyma wersję elektroniczną książki z prawem jej dowolnej sprzedaży i zachowaniem 100% zysku. Zastrzegamy sobie prawo do odrzucenia nadesłanych prac. Ilość i jakość zaakceptowanych wierszy także leży w kwestii wydawcy. Postaramy się każdego informować o akceptacji lub jej braku.

Agnieszka R. Lisztwan @poeticuspl 

Radio Sławenia – sławiańskie radio

Radio to jest jedyne w swoim rodzaju. Jest zupełnie inne niż ta matriksowa sieczka typu RMF, ZET i inne radia głównego ścieku. W radio Sławenia są audycje historyczne (wczoraj np. było o ostatnim cesarzu Austrii Franciszku Józefie i o tym jak powstały zjednoczone Niemcy w 1866 r. po wygranej wojnie z Francją i Austro-Węgrami – klęska Austrowęgier pod Sadową). Było też dużo informacji co różni kronikarze z dawnych czasów (np. Prokopiusz z Cezarei) pisali o naszych sławiańskich przodkach i o ich gościnności, uczciwości i o tym, że nikt u Sławian niczego nie kradł i że złoto i kosztowności nie były zamykane w kufrach na kłódki. Nie było przestępstw ani żebraków, bo ludzie zawsze sobie w potrzebie wzajemnie pomagali.
Gdy Otton III przyjechał na Pomorze nawracać Sławian Połabskich ci mu odpowiedzieli „Wy chrześcijanie ucinacie ręce, nogi i stosujecie inne podobnie straszne kary za przestępstwa. U nas nie ma takich kar, bo nie są potrzebne. Nie chcemy waszej religii”.

Niestety radio to póki co jest dostępne tylko w internecie. Mimo to warto go słuchać.

https://slawenia.zapto.org/