Brawo uczciwi lekarze. Szkoda, że jest was tak mało

Dr Piotr Rubas podważa wiarygodność testów PCR i apeluje o zaprzestanie testowania. Zadaje proste pytanie: skoro eliksiry, będące preparatami terapii genowej, są takie skuteczne to dlaczego nie robi się testów tym, którzy przyjęli eliksir i zachorowali?

Dr med. Dorota Sienkiewicz z Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców mówi zaś o nieskuteczności eliksirów kowidowych, zwanych dla zmylenia przeciwnika szczepionkami, i wzywa rząd do zaprzestania masowego szprycowania narodu polskiego.

https://rumble.com/vpngqx-szczepionki-przeciw-covid-19-s-niebezpieczne-i-nieskuteczne-dr-dorota-sienk.html

Aborcja to współczesny rytuał satanistyczny składania ofiar z ludzi na którym koncerny zarabiają ogromne pieniądze

Komuś kto nie wie jak wygląda aborcja może się to wydawać szokujące i absurdalne. Przecież tzw. postępowe media i postępowi politycy twierdzą, że człowiek na wczesnym etapie rozwoju życia płodowego to tylko „zlepek komórek”, który niczego nie czuje i nie ma nawet ludzkiego kształtu. Ten wpis nie ma na celu przedstawienie tego jak szczegółowo wygląda aborcja ani tego jak naprawdę wygląda ludzki zarodek na wczesnym etapie rozwoju.
Napiszę tu o tym tylko bardzo krótko – nieprawdą jest, że przed 12 tygodniem ciąży ludzki zarodek to bezkształtny „zlepek komórek”. Już w 4 tygodniu zarodek ma ludzki kształt, a w 6 tygodniu zaczyna bić mu serce. Aborcja, czyli mówiąc wprost zabójstwo tego zarodka, a więc przyszłego człowieka jest zabiegiem makabrycznym. Jedną z metod jest rozrywanie płodu na kawałki z wyrywaniem mu po kolei rąk, nóg i głowy, a gdy ta jest za duża to się ją miażdży specjalnymi kleszczami. Inną metodą jest wywoływanie przedwczesnego porodu za pomocą środków farmakologicznych i urodzenie tak dziecka przez kobietę. Następnie dziecko umieszczane jest w jakimś wiadrze czy misce i czeka się aż się udusi (ma niewykształcone płuca). Jeszcze inna metoda stosowana jest gdy ciąża jest już zaawansowana (są kraje gdzie nawet w 9 miesiącu ciąży można zamordować dziecko według „prawa”). Wtedy dziecku przez brzuch matki wstrzykuje się truciznę, która zatrzymuje mu serce. Gdy już jest martwe kobieta je rodzi. Jest jeszcze metoda „odkurzaczowa”. Do macicy wprowadza się końcówkę urządzenia próżniowego, które wysysa dziecko z macicy kobiety. Widok tego jak to wygląda jest straszny – jeden wielki krwawy koktajl. Żeby coś takiego robić dla mnie trzeba być niemającym ludzkich uczuć rzeźnikiem albo jakimś kapo czy SSmanem z Auschwitz. Jak wygląda rozwój ludzkiego zarodka i jak wygląda zabieg tzw. aborcji można obejrzeć na filmie „Niemy krzyk”. Tam lekarz aborter z wieloletnią praktyką wszystko to pokazuje i objaśnia.

Dodam jeszcze, że aborcyjna mafia w Polsce nielegalnie rozprowadza pigułki aborcyjne i pochwaliła się, że w ciągu ostatniego roku pozbawiła w ten sposób życia ok. 34000 dzieci. Zmanipulowane przez nich kobiety kupują pigułki, połykają, a potem są zdziwione i zszokowane że to co miały w macicy wcale nie było „zlepkiem komórek” ale małą ludzką istotką z malutkimi rączkami i nóżkami oraz główką. Nikt tych handlarzy śmiercią nie ściga ani tzw. wymiar sprawiedliwości ani prokuratura ani policja. Jedynie Fundacja Pro-Prawo do Życia próbuje coś z tym zrobić i jest wściekle za to atakowana. Ostatnio złożyli obywatelski projekt ustawy do Sejmu mający na celu właśnie ukrócenie tego pigułkowego zbrodniczego aborcyjnego procederu.

Skupię się tutaj na innej kwestii. Otóż zapewne prawie wszyscy z nas sądzą, że po aborcji szczątki dziecka są utylizowane. Często tak nie jest. Po „zabiegu” aborter dokonuje inwentaryzacji szczątków płodu. Ma to na celu sprawdzenie czy jakieś kawałki nie pozostały w macicy kobiety, ale także a może przede wszystkim, aby na tych szczątkach klinika aborcyjna mogła zarobić. Różne narządy abortowanych dzieci są wykorzystywane do eksperymentów medycznych. Na tkankach tak pozyskanych są produkowane różne szczepionki w tym te na COVID-19. Nam zaś próbuje się wmawiać, że do produkcji szczepionek używa się linii komórkowych pochodzących z aborcji przeprowadzonych dawno temu (w latach 80-ych XX w. albo i wcześniej).

Poniższy raport Fundacji Pro-Prawo do Życia pokazuje, że to nieprawda. Handel organami i tkankami ludzkimi pochodzącymi z aborcji kwitnie i stanowi duże źródło dochodu dla przemysłu zbrodni. Narządy te i tkanki koncerny medyczne zaś wykorzystują do produkcji szczepionek i innych preparatów. W raporcie mamy też przedstawione krótko to jak wygląda aborcja.

Ktoś powie, że owszem może aborcja to zło, ale są sytuacje, że nie ma dobrego rozwiązania. W jednym przypadku mogę się zgodzić. Jeśli ciąża zagraża życiu matki (np. ciąża pozamaciczna) wtedy aborcja jest nie tylko dopuszczalna moralnie, ale wręcz konieczna. Nie można od nikogo wymagać aby oddał życie za kogoś innego (przy ciąży pozamacicznej byłaby to i tak podwójna śmierć – matki i dziecka). Jednak gdy mamy do czynienia z gwałtem sprawa ma się już inaczej. Dziecko nie jest niczemu winne, że ma ojca bandytę. Kobieta może takie dziecko urodzić i zostawić w szpitalu zrzekając się do niego praw. Czy zabicie dziecka sprawi, że skutek gwałtu zniknie? Nie to i tak w głowie kobiety zostanie do końca życia nawet jak fizyczne rany się zagoją.
Zostaje jeszcze trzeci przypadek gdy dziecko jest ciężko chore lub wiadomo, że umrze krótko po urodzeniu. Cóż tutaj każdy również powinien rozważyć to w swoim sumieniu czy aborcja tu coś zmieni. Czy dziecko chore nie ma prawa do życia? Czy to nie jest przypadkiem eugenika jaką wprowadził w nazistowskich Niemczech Adolf Hitler gazując spalinami np. chorych umysłowo? Czym to się różni? Dla mnie niczym poza tym, że tam mordowano już urodzonych, a tu się pozbawia życia tych którzy dopiero mają się urodzić.

Niewybaczalną zbrodnią dla mnie jest tzw. aborcja na żądanie, gdy dziecko jest zdrowe i ciąża w żaden sposób nie zagraża życiu kobiety. To jest absolutnie moralnie naganne i z osobami, które takie coś promują i namawiają kobiety do tego nie chcę mieć absolutnie nic wspólnego. Podobnie z kobietami, które zabiły swoje dziecko bo np. miały za małe mieszkanie (jak pewna kobieta która się tym chwaliła „Gazecie Wyborczej” nazwiska nie pamiętam). Mogę zaś zrozumieć kobiety w trudnej sytuacji życiowej które pod wpływem proaborcyjnej manipulacji i braku pomocy, zostawione przez partnera czy męża zabiły swoje dziecko. Wina nie leży tu tylko po stronie kobiety. Zaryzykuję wręcz stwierdzenie, że winę ponosi przede wszystkim mężczyzna. On bowiem jako dawca nasienia i ojciec powinien wziąć na siebie odpowiedzialność za dziecko i wspierać matkę swojego dziecka. Skoro tego dziecka nie chce i zostawia kobietę samą albo każe jej „usunąć” ciążę (jak pryszcza na tyłku?) to jest łajdakiem. Tacy „mężczyźni” powinni być piętnowani i poddawani społecznemu ostracyzmowi. Tylko tak można to zmienić.

Oto wspomniany wyżej raport na temat handlu organami z ciał zabitych w wyniku tzw. aborcji dzieci. Uprzedzam, że delikatnie mówiąc nie jest to miła lektura.

Jak nakręca się „zachorowania na COVID” wśród niezaszczepionych

Mamy bezpośredni dowód na to, że (nie)rząd manipuluje statystykami tzw. zachorowań na COVID siejąc kłamliwą propagandę, że rzekomo chorują na tzw. COVID głównie niezaszczepieni. Jako przykłady podają np. województwa lubelskie i podkarpackie gdzie stopień eliksyryzacji jest najmniejszy.
Sam doświadczyłem tego na sobie. Zachorowałem i cała choroba przebiegała u mnie tak samo jak grypa na którą chorowałem nieraz w swoim życiu. Mijają właśnie 2 tygodnie od zachorowania i już jestem w zasadzie zdrowy, objawy ustąpiły, temperaturę mam od kilku dni poniżej 37 stopni przez cały dzień. Jednak przez 5 dni miałem utrzymującą się gorączkę dochodzącą wieczorem do 38,6 stopnia i pod wpływem rodziny udałem się do lekarza w przychodni. Ten spytał mnie czy się szczepiłem. Powiedziałem, że nie,więc wystawił mi skierowanie na test PCR na COVID. Gdybym się zaszczepił „cudownym eliksirem” wówczas bym skierowania na test na COVID nie dostał, ale moja choroba uznana zostałaby za zwykłą grypę. A tak zrobiłem test i wyszedł mi wynik pozytywny. I propaganda triumfuje – nie zaszczepił się i zachorował na COVIDa.

Dowodem na to, że tak jest jest Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 maja 2021 r. (Dz. U. z 2021 r., poz. 681) w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Na str. 19 w paragrafie 17 czytamy cyt. „Osobie zaszczepionej przeciwko COVID-19 będącej świadczeniobiorcą w rozumieniu art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych udziela się świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych innych niż określone w § 11, § 15 i § 16, bez konieczności wykonania testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2.

Mamy więc czarno na białym dowód w postaci rozporządzenia, że jeśli ktoś przyjął „cudowny eliksir” i zachorował, to mu testu na COVID się nie robi. I tak ci co przyjęli eliksir z automatu chorują na grypę, a ci co eliksiru nie przyjęli chorują na COVIDa (oczywiście nie wszyscy, bo by się propaganda rozsypała, więc pewnie co 7 czy 10 przypadek ma wynik pozytywny – akurat padło na mnie).

Brawo radni z Nowej Dęby!

Radni z Nowej Dęby podczas XLI sesji Rady Miasta sprzeciwili się noszeniu szmat (zwanych dla zmylenia przeciwnika maseczkami) przez dzieci w szkołach oraz sprzeciwili się wstrzykiwaniu dzieciom tych parszywych eliksirów zwanych szczepionkami. Jeden z radnych nazwał szczepienia tymi preparatami zabobonem podając dane z Izraela, że mimo iż 80% mieszkańców tego kraju przyjęło 2 dawki eliksiru to będą im podawać 3 dawkę. W Polsce zaś według tego co mówi radny zakupiono już 6 dawek dla każdego!
Brawo Radni Nowej Dęby. Dość tej paranoi. Niech inne samorządy biorą przykład.

Część dotycząca eliksirów i szmat od 14 do 21 minuty.


A tu przeglądowy artykuł z prawie 200 pozycjami literatury na temat nieskuteczności i szkodliwości noszenia tzw. maseczek. Może komuś się przyda. Całość po angielsku: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33923935/
Tu jest zaś dużo informacji na temat masek i eliksirów po polsku także z powołaniem się na publikacje: http://proremedium.pl/

A tutaj znaleziona przeze mnie lista na You Tube pod jednym z filmów podająca listę mniej lub bardziej znanych ludzi, którzy zmarli w tym roku niedługo po przyjęciu eliksiru zwanego dla zmylenia przeciwnika szczepionką:
Umiera posłanka Anna Wasilewska szczęśliwie zaszczepiona w marcu w kwietniu już jej nie ma Trener Młodzieży Krzysztof Krawczyk Nauczyciel z Gliwic TRENER PERSONALNY JACEK KRAMEK 32 lata Trener Łucznictwa Piotr Gonet który drwił z Antyszczepionkow i już go nie ma Kalina Mróz dziennikarka 34 jedna dawka i już jej nie ma Franciszek Pazdan 23, Sebastian Cebula, Gniewko Herbst – 19 lat, reprezentant Polski w kickboxingu. Zmarł nagle po zaszczepieniu się z powodu zatrzymania akcji serca, Grzegorz Olech 37 letni zolnierz w sobote sie zaszczepil w srode zmarl.Arcybiskup Henryk Hoser po pierwszej dawce zle sie poczul i zmarl, 18 letni pilkarz Kacper Zabrzycki zmarl nagle po szczepionce i tak dalej. Zastanow sie 100 razy zanim sie zaszczepisz.
A to tylko ci, o których śmierci po „szczepionce” wiemy. A o ilu zwykłych zmarłych Kowalskich czy Malinowskich nie wiemy? Czy to nie jest ludobójstwo? Narodzie polski, lechicki otwórz oczy!

Fakehunter łże. „Szczepienia” na COVID są eksperymentem medycznym!

Strona Fakehunter twierdzi, że rzekomo „szczepienia” przeciwko COVID-19 nie są eksperymentem medycznym. Powołuje się na jakichś swoich nieokreślonych z imienia i nazwiska ekspertów. https://fakehunter.pap.pl/en/raport/23e7553d-be5c-4319-9570-dcbcbf57e441

Piszą tak „To nieprawda. Szczepienia ochronne przeciwko Covid-19 realizowane są w ramach Narodowego Programu Szczepień, który, podobnie jak szczepienia populacyjne w innych państwach, nie jest elementem badań klinicznych. Wszystkie dopuszczone do użytku w UE szczepionki przeciwko Covid-19 zostały zarejestrowane na podstawie szczegółowych wyników badań klinicznych I, II i III fazy.

I tu właśnie łżą, a właściwie manipulują i cały ich dalszy wywód można wyrzucić do kosza. Badania kliniczne III fazy preparatów zwanych dla zmyłki szczepionkami trwają do X 2022 r. https://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT04470427 w przypadku Moderny czy do 30.07.2023 r. w przypadku Pfizera. https://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT04848584.

Nie ma znaczenia czy tzw. Narodowy Program Szczepień (czytaj Narodowy Program Depopulacji Mengele+) jest elementem badań klinicznych czy też nie. Istotne jest to czy używany do wstrzykiwania ludziom preparat jest wciąż w fazie badań klinicznych czy też nie. Ponieważ trwa III faza badań klinicznych tych preparatów to szczepienie się nimi przed ich zakończeniem i pełnym zatwierdzeniem, a nie tylko warunkowym jest udziałem w eksperymencie medycznym.

„Eksperci” Fakehuntera sami sobie zaprzeczają, bowiem pod koniec ich wywodu piszą, że eksperyment medyczny jest procedurą szczegółowo opisaną w art. 21-29a ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty i dotyczy całkowicie nowych lub tylko częściowo wypróbowanych metod diagnostycznych, leczniczych czy profilaktycznych.
„Eksperci” nie zauważyli, że preparaty Pfizera i Moderny oparte są na technologii mRNA i że preparaty do szczepień na niej oparte nigdy dotąd nie były stosowane do szczepień u ludzi? A zatem są całkowicie nowe! Cóż to są za eksperci??!! Od kogo i jaką dolę wzięli?

Dlatego też (nie)rząd nie może wprowadzić obowiązku szczepień. Jeśli to zrobi, to złamie zapisy Kodeksu Norymberskiego oraz art. 39 Konstytucji RP z 1997 r., który mówi, że „Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym bez dobrowolnie wyrażonej zgody„.

Gdyby ktoś próbował argumentować, że dobro społeczeństwa jest ważniejsze niż nasza wolność to można mu zacytować art. 40 ust. 4 ust. 2 ustawy Prawo farmaceutyczne „Badanie kliniczne przeprowadza się z uwzględnieniem zasady, że dobro uczestnika badania jest nadrzędne w stosunku do interesu nauki lub społeczeństwa”. I tyle w temacie.

Nie dajmy się zastraszyć i zmanipulować kłamcom, propagandystom i ludobójcom. Mamy pełne prawo nie zgadzać się na wstrzykiwanie nam tych parszywych eliksirów i art. 39 Konstytucji RP nam to gwarantuje. Przynajmniej do czasu aż nie zakończy się III faza badań klinicznych tych preparatów i nie zostaną one zatwierdzone przez eurokołchozową agencję medyczną czy jak to się tam nazywa ten ich urząd. Do tego czasu nie mogą nam nic zrobić. Później, jeśli te eliksiry zostaną za 2 lata dopuszczone w sposób pełny a nie warunkowy trzeba będzie walczyć innymi metodami gdyby wprowadzili obowiązek. O tym już innym razem.

Są tacy co łudzą się, że będzie Norymberga 2. Początkowo też tak myślałem, ale teraz jestem prawie pewny że nic podobnego nie będzie, a jeśli nawet to kary będą symboliczne i będzie to teatr dla gojów taki jakim była pierwsza Norymberga (zbrodniarze zostali w ramach operacji „Paperclip” (Spinacz) przewiezieni do USA i tam po II wojnie światowej tzw. demokratyczna Ameryka korzystała z ich usług robiąc tajne eksperymenty na ludziach jak program MK Ultra.

Dlaczego uważam, że nie ma co liczyć na rozliczenie zbrodniarzy? Ponieważ wszystko opiera się wciąż w świetle prawa na dobrowolnej zgodzie. Jeżeli nawet pod presją (paszport szczepionkowy, groźba zwolnienia z pracy itp.) ktoś przyjmie eliksir i ciężko po tym zachoruje lub umrze to zbrodniarze tacy jak dr Niedziele (wiadomo jak sądzę kogo mam na myśli) przed sądem powiedzą, że przecież to było dobrowolne. Ludzie sami chcieli, mogli odmówić. A że byli bombardowani od rana do wieczora dzień w dzień w mediach „szczepimy się”? To z punktu widzenia prawa nie ma żadnego znaczenia. Dostęp do wiedzy, do publikacji i wypowiedzi prawdziwie niezależnych ekspertów choćby z Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy i Naukowców jest. Nawet jeśli You Tube coś zablokuje to można to znaleźć na Bitchute.com czy Rumble.com albo innych portalach. Kto chce prawdę znajdzie. Nie ma z tym problemu, może poza jednym – trzeba uruchomić rozum i chcieć szukać prawdy, a nie tylko włączyć telewizyjną szczekaczkę i dawać sobie prać mózg.

Poza tym polecam interesującą stronę na temat plandemii. Mamy tu mnóstwo informacji i ponad 400 linków do źródeł. Strona jest po angielsku. Jest też polska wersja, ale kiepsko przetłumaczona (pewnie tłumaczem Google) i nie ma w niej linków.

https://nojabforme.info/#

Noblista Luc Montagnier oskarża rządy o udział w zbrodni przeciwko ludzkości zwanej COVID-19

Laureat nagrody Nobla z dziedziny medycyny Luc Montagnier złożył do Międzynarodowego Trybunału Karnego (ICC – International Criminal Court) oświadczenie pod przysięgą (Affidavit). Oskarża w nim rządy państw biorących udział w tzw. pandemii COVID-19 o uczestnictwo w ludobójstwie i zbrodni przeciwko ludzkości.

Nowe dowody, w tym oświadczenie pod przysięgą wiodącego eksperta z medycyny prof. Luca Montagniera zostały przekazane do ICC przez prawników w wielu krajach, zarzucając ich rządom na całym świecie oraz ich doradcom udział w ludobójstwie, zbrodni przeciwko ludzkości i naruszenie Kodeksu Norymberskiego.

Pełnomocnicy Melinda C. Mayne i Kaira S. MacCalum złożyły 27-stronicowy wniosek o rozpatrzenie sprawy przez ICC w Hadze w kwietniu 2021 r. zarzucając rządowi Wielkiej Brytanii i jego doradcom współudział w zbrodni przeciwko ludzkości zwanej COVID-19.

28 kwietnia 2021 r. wniosek został przyjęty przez ICC, zarejestrowany i otrzymał numer sprawy 141/21. Od tego czasu obie prawniczki zbierają nowe dowody i nawiązały kontakty z prawnikami i naukowcami z całego świata.

Nowa informacja prasowa z 17 sierpnia potwierdza, że prawniczki otrzymały oświadczenie pod przysięgą (Affidavit) od wiodących ekspertów z medycyny w tym naukowca i kardiologa jądrowego dra Richarda M. Fleminga, noblisty, wirusologa prof. Luca Montagniera i dra Kevina W. McCairna naukowca neurologa i eksperta od chorób neurologicznych.

Prof. Montagnier w kwietniu 2020 r. sądził, że „wirus Sars-Cov-2 został wytworzony w laboratorium. Później, w maju 2021 r. ekspert z wirusologii stwierdził, że „masowe szczepienia są naukowym błędem jak i medycznym błędem. Jest to nieakceptowalny błąd. Będzie o tym w książkach do historii, ponieważ to szczepionki są przyczyną nowych wariantów”.

Nowa skarga do ICC została złożona z powodu ogromnej ilości nowych dowodów i informacji jakie wyszły na światło dzienne w ciągu ostatnich kilku miesięcy i prawnicy mówią, że teraz mają przekonywające dowody, że „wirus Sars-Cov-2 i szczepionki na Covid-19 są zaprojektowaną bronią biologiczną uwolnioną w dwóch fazach na nieświadomych niczego ludzi na całym świecie”.

Pełnomocniczki Melinda C. Mayne i Kaira S. McCallum potwierdziły także, że dołączyli do nich prawnicy, którzy złożyli podobne wnioski o przeprowadzenie śledztwa do ICC z Francji, Czech i Słowacji.

12 sierpnia 2021 r. do ICC została wysłana prośba o to, aby wszystkie te wnioski zostały rozpatrzone wspólnie. Obecnie prawnicy z niecierpliwością czekają na decyzję ICC. We wspólnym roszczeniu z wielu krajów prawnicy zażądali natychmiastowego zawieszenia całego programu iniekcji i zakończenia testowania osób nie mających objawów.

Wyjaśnili oni ICC w swoim wspólnym wniosku, że ICC powinien działać szybko i bez zbędnej zwłoki z powodu nasilającego się medycznego apartheidu, utraty podstawowych wolności i praw oraz stale rosnącej bardzo wysokiej liczbie zgonów i poważnych efektów ubocznych jakich doznają osoby, które otrzymały zastrzyki z preparatów przeciwko Covid-19.

W tym celu prawnicy poprosili o spotkanie w Hadze tak szybko jak to będzie możliwe.

Podczas oczekiwania na odpowiedź prawniczki Melinda C. Mayne i Kaira S. McCallum potwierdziły też, że prowadzą rozmowy z prawnikami z kolejnych krajów, którzy jeszcze nie złożyli swoich analogicznych skarg do ICC, ale wskazali, że zamierzają to zrobić i dołączyć do wspólnego wniosku do ICC przeciwko rządom na świecie w związku z tzw. pandemią i poinformują o aktualnych zmianach w sprawie gdy pojawią się dalsze wiadomości.

Za: https://humansarefree.com/2021/08/sworn-affidavit-for-crimes-against-humanity.html?fbclid=IwAR3YLJGu6IjFQUVjX-BUvUbFi_s_lLpUoTJhaPvQuB2NkZwBeQ1JaSOHvhU

Źródło: https://dailyexpose.co.uk/2021/08/22/new-evidence-submitted-icc-alleging-world-governments-committed-gonocide/

Czy na pewno wykryto tlenek grafenu w „szczepionce” Pfizera? Na razie jest to dalekie od pewności.

23 lipca napisałem, że naukowcy z Hiszpanii wykryli tlenek grafenu w preparacie Pfizera Comirnaty. Nie jest to jednak pewne na chwilę obecną. Tego dnia na stronie kancelarii prawnej Lega Artis znalazłem informację o wykryciu tlenku grafenu w preparacie Pfizera i cały swój wpis oparłem na informacjach jakie tam były. Sądziłem, że kancelaria prawna nie zamieszczałaby niesprawdzonych bzdur. Niestety jak się okazało po dokładniejszej analizie nikomu nie można wierzyć. Nawet kancelarii prawnej, która jak twierdzi broni ludzi przed totalitaryzmem medycznym. Materiału który zamieścili już nie ma na ich stronie, co potwierdza, że podali niesprawdzone informacje. Cóż mówiąc kolokwialnie muszę przyznać, że dałem się zrobić w bambuko. Jak to więc jest z tym tlenkiem grafenu preparacie Pfizera?

Przestudiowałem raport autorstwa prof. Pablo Campa Madrid z Uniwersytetu Almeria. Z badań wynika, że jest duże prawdopodobieństwo iż w preparacie Pfizera jest tlenek grafenu nie ma jednak póki co pewności.
Bardzo istotne jest to, że zbadano jak dotąd tylko jedną próbkę. Nawet jeśli więc potwierdzonoby, że tam rzeczywiście jest tlenek grafenu to nie można na tej podstawie wyciągać wniosków dla całej partii produkcyjnej czy tym bardziej całej produkcji tych preparatów w ogóle. Wie to każdy kto ma pojęcie ze statystyki (pojedynczy wynik nie jest statystycznie istotny), a zwłaszcza gdy zajmował się badaniami naukowymi. O tym Lega Artis nie napisali a to ma zasadnicze znaczenie!
Prawdą jest, że RNA w zbadanej fiolce preparatu stanowi niewielki ułamek procenta całości preparatu (ok. 0,008%). Nie oznacza to jednak, że pozostałe 99,992% stanowi tlenek grafenu.

Poniżej krótkie streszczenie raportu naukowców z Uniwersytetu Almeria.

Strona 2 – nota informacyjna – poniżej przedstawiono badanie mikroskopowe i opis obserwacyjny próbki. Ostateczna identyfikacja dominującego materiału wymaga dalszego frakcjonowania i analizy spektroskopowej co pozwoli scharakteryzować strukturę materiału.

Strona 3 – mamy tu informację, że 10.06.2021 r. dostarczono do badań jedną próbkę (fiolkę) preparatu Comirnaty ważną do 14.08.2021, z której sporządza się 6 dawek do szczepienia. Tu pojawia się jednak też informacja, że pochodzenie próbki jest nieznane i niezweryfikowane. Nie wiadomo więc czy faktycznie badana fiolka zawierała preparat Pfizera zwany szczepionką czy też może coś innego i miała naklejoną etykietę preparatu Comirnaty.

Strona 5 – Krótki opis sposobów przetwarzania próbki – w tym ekstrakcja fazy hydrofilowej i ekstrakcja RNA, oznaczanie ilościowe RNA metodą fluorescencji.

Strona 6 – Wstępna analiza – ekstrakcja i ilościowe oznaczenie RNA w próbce – opis procedury.
1) Ekstrakcja RNA
2) Ilościowe oznaczenie RNA metodą fluorescencji
3) Całkowita absorbancja (pochłanianie) UV – metoda spektrofotometryczna

Strona 7 – wyniki badań spektrofotometrycznych
Stężenie całkowite RNA: 6 ng/ul (mikrolitr)
Widmo ujawnia obecność dużej ilości substancji lub substancji innych niż RNA w ilości 747 ng/ul (szacunkowa suma) – autor raportu podaje w nawiasie, że jest to oszacowanie nieskalibrowane, czyli jego poprawność nie jest pewna
Absorpcja maksymalna UV dla próbki dla długości fali 260-270 nm, a zredukowany tlenek grafenu ma maksima absorpcji przy 270 nm czyli kompatybilne z widmem próbki. Jest to bardzo ważne spostrzeżenie które daje wysokie prawdopodobieństwo, że próbka zawiera pochodną grafenu, choć nie daje oczywiście pewności.
Jeśli założyć, że oszacowanie masy innych składników jest poprawne wówczas masa RNA w ekstrahowanej próbce stanowi 6/753, czyli ok. 0,008%.

Strona 12 – obraz z badań pod mikroskopem elektronowym. Po lewej stronie jest obraz badanej próbki, a po prawej obraz tlenku grafenu z literatury. Nawet nie będąc specjalistą od razu widać bardzo duże podobieństwo mimo nieznacznej różnicy skali. Może to jednak być mylące i nie stanowi dowodu naukowego.

Strona 13 – autor raportu stwierdza wysokie prawdopodobieństwo zbieżności obrazu próbki badanej próbki z obrazem literaturowym tlenku grafenu.

Strona 14 – ważna uwaga – aby ostatecznie potwierdzić identyfikację tlenku grafenu trzeba określić strukturę – charakterystyczny wzór dyfrakcji elektronów, co pozwoli określić rodzaj symetrii w badanym materiale – czy układ jest heksagonalny jak w grafenie czy nie. Nie było to możliwe z powodu zbyt małej ilości próbki.

Strona 21 – obrazy próbki preparatu Comirnaty i tlenku grafenu pod mikroskopem optycznym. Tu również autor raportu stwierdza duże podobieństwo.

Strona 22 – Wnioski i rekomendacje

1. Badanie mikroskopowe próbki dostarcza solidnych dowodów na obecność pochodnych grafenu choć mikroskopia nie zapewnia ostatecznego dowodu. Ostateczna identyfikacja grafenu lub utlenionego tlenku grafenu lub zredukowanego tlenku grafenu w próbce wymaga charakterystyki strukturalnej przez analizę wzorów widma i porównanie z tymi opublikowanymi w literaturze i wykonanymi metodami np. NMR, FTIR, Ramana.

2. Analizy w niniejszym raporcie odpowiadają TYLKO JEDNEJ PRÓBCE. Dlatego należy przeprowadzić badanie wielu innych fiolek, aby móc wyciągnąć wnioski.

Raport liczy 54 strony. Dalsza część to oświadczenie, że Uniwersytet Almeria i autorzy nie ponoszą odpowiedzialności za to co na podstawie tego raportu ktoś coś wnioskuje w internecie oraz zdjęcia z mikroskopu elektronowego i optycznego badanej próbki.

Raport dostępny jest tutaj:

https://www.docdroid.net/TOPBZJY/microscopia-de-vial-corminaty-dr-campra-firma-e-1-horizontal-pdf#page=12 (całość po hiszpańsku)

Całość raportu wygląda tak, że w zasadzie wiemy, że nic nie wiemy. Zbadano jakąś próbkę może preparatu Pfizera, a może i nie i stwierdzono że jest w niej prawdopodobnie tlenek grafenu, ale nie ma pewności, bo nie zrobiono badań strukturalnych. Nie mają spektroskopu na Uniwersytecie w Almerii? Dziwne to i mocno podejrzane. Należy to na chwilę obecną traktować jako oszustwo pseudonaukowe.

Rozpowszechniona w internecie manipulacja o rzekomym wykryciu tlenku grafenu w preparacie Pfizera zrobiła dużą karierę. Uwierzyli w nią także lekarze z Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców (PSNLiN). Dowodem tego jest ten wywiad telewizji internetowej PL1.tv z jednym z członków ww. stowarzyszenia lekarzem epidemiologiem dr. Zbigniewem Hałatem. Nie mówi on nic na temat tego co faktycznie zawiera raport z badań z Uniwersytetu Almeria w Hiszpanii. Wynika stąd, że dr Hałat ani nikt inny z PSNLiN nie sprawdził co naprawdę zawiera ów raport. Nie wystawia to niestety dobrego świadectwa tym lekarzom i naukowcom (zajmującym się przecież zawodowo m. in. szczepionkami) będącym członkami owego stowarzyszenia nad czym ubolewam. Albo są to ignoranci albo to stowarzyszenie powstało dla mydlenia nam oczu, że niby walczą z kowidowym ludobójstwem. Która wersja jest prawdziwa niedługo powinniśmy się przekonać. Wysłałem im bowiem maila w tej sprawie i załączyłem raport do analizy. Ciekaw jestem czy i co mi odpiszą.

Czy w szczepionkach jest tlenek grafenu? Produkcja super żołnierza

Aktualizacja 5.11.2021 r. – do dziś nie dostałem żadnej odpowiedzi z Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców w sprawie raportu z pseudobadań z Uniwersytetu w Almerii. Niestety źle to świadczy o członkach tego stowarzyszenia. Pozostawiam to bez komentarza. Niech każdy sam oceni.

Robią eksperymenty na polskich dzieciach jak dr Mengele!

Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Środków Biobójczych odmawia przedstawienia dokumentów na podstawie których wydał decyzję zezwalającą koncernowi Pfizer na przeprowadzenie eksperymentów medycznych (zwanych oficjalnie badaniami klinicznymi) na polskich dzieciach. Uzasadnienie jest takie, że to co przysłał do urzędu koncern Pfizer jest tajne i urząd stoi na straży tajności tych dokumentów!
Urząd zamierza korespondować z Pfizerem i pytać czy wolno udostępniać te dokumenty!
Dowiadujemy się, że eksperyment medyczny na polskich dzieciach trwa od kwietnia 2021 r. w 8 ośrodkach (najprawdopodobniej domach dziecka). Nieoficjalnie wiadomo, że dzieciom od 6 miesiąca życia do 2 roku życia jeszcze nie podano eliksirów zwanych szczepionkami.
Cały materiał jest wyjątkowo bulwersujący, ale najistotniejsza jest ostatnia godzina, gdzie poseł Grzegorz Braun podejmuje interwencję poselską żądając udostępnienia dokumentów na podstawie których zezwolono Pfizerowi na eksperymenty medyczne na dzieciach. Decyzja nie została nawet uzasadniona, bo spełnia w całości żądania strony (czyli koncernu Pfizer)!

Zatem od kwietnia trwa eksperyment medyczny na naszych polskich dzieciach, a my naród polski nie możemy się nawet dowiedzieć szczegółów na ten temat, bo dokumentacja jest tajna!

Cóż trudno mi to skomentować, gdyż musiałbym użyć wielu słów powszechnie uważanych za obelżywe, a nawet mocno obelżywe. Skomentuję to więc krótko: doktor Mengele w piekle się zapewne bardzo cieszy.