Hubert Czerniak zawieszony na 2 lata

21 maja 2020 r. odbyła się przed Naczelnym Sądem Lekarskim rozprawa odwoławcza lekarza Huberta Czerniaka, który odwołał się od wyroku Okręgowego Sądu Lekarskiego w Łodzi, który to skazał go na rok zawieszenia prawa do wykonywania zawodu lekarza. Powodem było to, że kwestionował bezpieczeństwo szczepień, zwłaszcza małych dzieci i domagał się zmiany kalendarza szczepień dzieci tak, aby rozpoczynały się one od 6 miesiąca życia, a nie od pierwszego dnia życia jak to ma w Polsce obecnie miejsce, jako jednym z nielicznych krajów w Europie.
Naczelny Sąd Lekarski nie tylko utrzymał wyrok w mocy, ale jeszcze go zaostrzył zwiększając karę zawieszenia w prawach do wykonywania zawodu lekarza do 2 lat. Możliwe, że zdecydowało to, że porównał szczepienia do ludobójstwa w komorach gazowych. Tu istotnie przesadził, ale dowody na to, że szczepienia są niebezpieczne, zwłaszcza dla małych dzieci i mogą uszkadzać ich mózgi w wyniku tego, że w szczepionkach znajduje się m.in. aluminium, które przedostaje się do tkanek, w tym w mózgu są. Jak mówił w polskim sejmie rok temu prof. Christopher Exley, znany autorytet w dziedzinie wpływu aluminium na organizmy żywe i adjuwantów zawartych w szczepionkach „Istnieje mechanizm, w ramach którego znaczące ilości aluminium mogą przedostawać się z miejsca wstrzyknięcia do mózgu. I dostarczyć to aluminium do mózgu. A aluminium jest trucizną dla komórek nerwowych. Wiadomo, że powoduje encefalopatię. Jest to jedna z chorób neurodegeneracyjnych, występująca w ostrych przypadkach autyzmu. Nic z tego nie podlega dyskusji„.

Obrońca Huberta Czerniaka podczas rozprawy zapytał świadka dr Anettę Bartczak, wojewódzkiego konsultanta ds. chorób zakaźnych, o to co się dzieje ze związkami aluminium wprowadzonymi do organizmu ze szczepionką. Odpowiedziała, że mogą się odkładać w każdej tkance mięśniowej, a wydalane są tylko częściowo. Mogą odkładać się także w tkankach mózgowych. Tym samym potwierdziła to, co mówi Hubert Czerniak. Sąd jednak zignorował zeznania tego świadka i wydał wyrok wbrew faktom naukowym i jeszcze do tego uzasadniając ten wyrok, że to Hubert Czerniak rozpowszechnia informacje niezgodne ze stanem wiedzy naukowej. To jest po prostu farsa, a nie sąd i kpina a nie uczciwy proces. Ten sąd powinien zmienić nazwę na Naczelny Sąd Kapturowy.

Hubert Czerniak został pozbawiony możliwości przeprowadzenia dowodów, o które wnioskował, a nawet rejestracji rozprawy. Wyrok jest prawomocny. Nie składa jednak broni i będzie wnosił o kasację do Sądu Najwyższego. Jeśli tam wygra sprawa będzie rozpatrywana od początku.

Skandal!! To nie jest sąd lekarski tylko inkwizycja lekarska pod dyktando Big Pharmy. Oto komentarz do wyroku Huberta Czerniaka. Nie czuje się on winny:

Protest przeciwko przymusowi szczepień 6 czerwca

IV MIĘDZYNARODOWY PROTEST PRZECIW PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ 6 czerwca 2020 r. o godz. 12:00 – WARSZAWA i cały świat Plac Zamkowy w Warszawie Dyskryminacja, wysokie kary finansowe, nasyłanie policji, uwięzienie w szpitalu i ciągłe zaostrzanie prawa. To wszystko spotyka rodziny na całym świecie za troskę i ochronę dzieci. W dobie ogłoszonej epidemii COVID-19 ma to zostać rozszerzone również na dorosłych! Bill Gates zaplanował zaszczepienie każdego człowieka na Ziemi i monitorowanie poprzez elektroniczne certyfikaty i system ID2020.

https://www.youtube.com/watch?v=ZhI3-F2_e5A

Hubert Czerniak został zawieszony

Wczoraj Okręgowy Sąd Lekarski z Łodzi zawiesił na rok Hubertowi Czerniakowi prawo do wykonywania zawodu lekarza. Powodem jest to, że zdaniem sądu „obwiniony jest winny zarzucanego mu przewinienia zawodowego polegającego na szerzeniu postaw antyzdrowotnych, niezgodnych z przepisami kodeksu etyki lekarskiej, które zobowiązują lekarzy do postępowania zgodnie z aktualnie obowiązującą wiedzą medyczną.” Wyrok nie jest prawomocny i Hubert Czerniak będzie się od niego odwoływał.

Sąd wydał wyrok w oparciu o powołanych biegłych z zakresu chorób zakaźnych i pediatrii. Według owych biegłych Czerniak rzekomo opierał swoje wypowiedzi i poglądy na pracach i opiniach o znikomej wartości naukowej.

Pozostaje zatem zapytać na pracach o jakiej wartości naukowej opierali swoją opinię powołani biegli? Czy przypadkiem nie są to prace wykonane pod dyktando i za pieniądze koncernów produkujących szczepionki? Jestem niemal pewny że tak jest, a wtedy wiarygodność owych biegłych i ich opinii jest zerowa. Od dawna nie jest żadną tajemnicą, że badania bezpieczeństwa szczepionek są robione tak, że jako próba kontrolna z materiałem obojętnym wykorzystywany jest ten sam zestaw substancji toksycznych jaki podaje się jako adiuwanty czy konserwanty w szczepionkach i w tych samych ilościach. I wtedy badana szczepionka rzekomo jest bezpieczna, bo reakcja organizmu testowego na „placebo” i na szczepionkę jest ta sama lub podobna. Takie badania są warte tyle ile papier, na którym je opublikowano.

Więcej na https://fakty.interia.pl/lodzkie/news-sad-lekarski-zawiesil-lekarza-ktory-kwestionowal-koniecznosc,nId,3308262#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Jest to kolejny haniebny wyrok Sądu Lekarskiego, który raczej powinien zmienić nazwę na Inkwizycja Lekarska. W Polsce wolnej od syjonistycznej okupacji takie „sądy” zostaną szybko zlikwidowane.

Czas reżimu szczepionkowego się kończy

Totalitaryzm szczepionkowy w Polsce niedługo się skończy. Może nawet już w przyszłym roku. Skąd takie moje prognozy? Otóż Janusz Korwin Mikke wypowiedział się ostatnio, że Konfederacja jest za wolnością wyboru w sprawie szczepień dzieci. Nie oznacza to, że liderzy Konfederacji uważają szczepienia za nieskuteczne lub skuteczne. Chodzi tu po prostu o podstawowe prawo człowieka jakim jest wolność wyboru.
„Jeżeli państwo może nam dzieci szczepić, to jutro może nam dzieci zabić. Tu chodzi o sprawy podstawowe, o to, czym różni się człowiek od bydlęcia. Bydlę można zaszczepić bez pytania go o zgodę, a człowieka nie. I dzieci należą do rodziców.”
Stowarzyszenie STOP NOP zawarło z Konfederacją umowę na mocy której przedstawiciele stowarzyszenia znaleźli się na listach wyborczych Konfederacji na siódmych miejscach w każdym okręgu, w którym startują. Liderka stowarzyszenia Justyna Socha będzie startować z Poznania.
Konfederacja nie jest ugrupowaniem politycznym moich marzeń. Nie przepadam za panem JKM choć często mówi z sensem. Mimo iż nie jestem socjalistą, to nie jestem też skrajnym libertarianinem jak on. Nie uważam, że niewidzialna ręka rynku sama wszystko dobrze wyreguluje i państwo nie powinno się w nic wtrącać. To jak działa niewidzialna ręka rynku bez interwencji państwa przerabialiśmy już w XIX wieku, gdzie robotnicy tyrali po 12 godzin w ciemnych fabrykach. To jest absurd w XXI wieku. Jednak oprócz tego pana w Konfederacji jest też wiele wartościowych osób jak m. in. były europoseł Dobromir Sośnierz, który obnażył całą prawdę o UE w swoim filmie „Tam gdzie rosną dyrektywy” (jest jedynką Konfederacji w Katowicach), Jakub Kulesza, Jacek Wilk, Paweł Skutecki i wiele innych. Może nam się Konfederacja z takiego czy innego powodu niezbyt  podobać (mi np. się bardzo nie spodobało usunięcie z ich list dra Huberta Czerniaka). Jednak lepszego wyboru póki co nie ma.
Tylko 5 komitetów zebrało dość podpisów by zarejestrować listy kandydatów w całym kraju we wszystkich 41 okręgach. Są to 4 partie okrągłostołowe: PiS, PO (KO), Lewica, PSL-Kukiz i właśnie Konfederacja. Sam fakt, że jest o nich kompletna cisza w reżimowych telewizjach tak w TVPiS jak i w TVN daje do myślenia.
Pozostałe komitety jak „Skuteczni” Liroya, „Revolution” Maxa Kolonki czy partia II RP Jana Potockiego nie zebrały wymaganej liczby podpisów i wystawią kandydatów tylko w niektórych okręgach. Realnie zatem nie mają żadnych szans na wejście do parlamentu.
Dlatego ja będę głosować na Konfederację z braku innej opcji. Jeśli się bowiem na wybory nie pójdzie to tak jakby się głosowało na PiS, PO, Lewicę albo PSL-Kukiz.

Więcej na: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-09-06/korwin-mikke-jezeli-panstwo-moze-nam-dzieci-szczepic-to-jutro-moze-nam-dzieci-zabic/

Szymek niestety zmarł. Niestety nie tylko on.

Przebywający od kilku miesięcy w szpitalu dziecięcym na ul. Niekłańskiej 10-miesięczny Szymon z Radomia niestety zmarł. Trafił tam pod koniec stycznia, gdy doszło u niego do ciężkiego powikłania po szczepionce na pneumokoki. Najpierw 4 dni po szczepieniu dostał ponad 39 stopniowej gorączki, następnego dnia dostał silnych drgawek i trafił do szpitala w Radomiu. Tam stwierdzono, że najprawdopodobniej ma zapalenie mózgu i przetransportowano go do szpitala w Warszawie na ul. Niekłańskiej. Stan Szymka był ciężki, trafił na OIOM. Lekarze wkrótce uznali, że nie przeżyje i chcieli odłączyć dziecko od respiratora. Wtedy była wielka batalia rodziny o leczenie dziecka. Szczegóły tej sprawy opisywałem tutaj.

Niestety Szymon nie jest jedyną ofiarą szczepionki przeciw pneumokom jaka zmarła z tego powodu w ostatnim czasie. W lutym po tym samym szczepieniu zmarło inne kilkumiesięczne dziecko, także o imieniu Szymon. Poinformowała o tym jego matka na Facebooku:

pneumokoki

A to z pewnością nie są jedyne ofiary tej szczepionki w Polsce. Jak długo jeszcze będziemy pozwalać na ludobójstwo polskich dzieci, które są przyszłością naszego narodu? Jaka to będzie przyszłość? Narodzie pora obudzić się wreszcie, wyłączyć TV i włączyć myślenie!

2.06 protest przeciwko dyktaturze szczepionkowej

2.06. o godzinie 12:00 w warszawie odbędzie się już III Międzynarodowy Protest przeciw przymusowi szczepień. Tego dnia odbędą się także takie same protesty na Ukrainie, w Bułgarii, Rosji i Chorwacji. Gościem specjalnym w Polsce ma być dr Andrew Wakefield.
Szczegóły na stronie Stowarzyszenia STOP NOP

Międzynarodowy protest – 2 czerwca 2019

https://i0.wp.com/stopnop.com.pl/wp-content/uploads/2019/03/duzy-protest-200cm-2018.jpg

https://i0.wp.com/stopnop.com.pl/wp-content/uploads/2019/03/medical.jpg

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

3 czerwca jest natomiast dzień pamięci ofiar powikłań poszczepiennych

https://i1.wp.com/stopnop.com.pl/wp-content/uploads/2017/05/zapal-%C5%9Bwieczk%C4%99.jpg

Stop ludobójstwu naszych dzieci! Niech nas będzie jak najwięcej.

 

Ruszył proces za powikłania poszczepienne

Poniżej artykuł z 13.01.2019 r., autorstwa Justyny Sochy, na temat procesu dotyczącego adiuwantu aluminiowego (wodorotlenku glinu). Są w nim także przedstawione najnowsze ustalenia naukowców dotyczące kumulacji aluminium w organizmie i jego neurotoksyczności. W mediach na ten temat oczywiście głucha cisza.

fot: pixabay.com

W ciągu jednej doby straciłam dziecko. Gdy Adaś zasypiał, był jeszcze wesołym, promiennym chłopcem, któremu nie zamykała się buzia, który zarażał innych swoim uśmiechem. Potem był krzyk, przeraźliwy, zwierzęcy pisk, który do dzisiaj rozbrzmiewa mi w uszach. Następnego ranka Adaś był, ale jakby go nie było. Nie reagował na słowa, wołania, spojrzenia. Nie mówił, nie ruszał się, nie rozumiał – opisywała w internecie mama Adasia. Dwa dni przed tym zdarzeniem otrzymał szczepionki, których producentów rodzice chłopca pozwali do sądu.

Wczoraj (12.01.2019 r. – przyp. WS) przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia rozpoczął się proces cywilny za powikłania poszczepienne związane ze stosowanymi dziś w szczepionkach adiuwantami (wodorotlenek glinu). Sąd nie zezwolił dziennikarce na utrwalanie przebiegu rozprawy. […] Mimo że autyzm poszczepienny jest w Polsce wyśmiewany, pozwanych reprezentuje siedmiu profesjonalnych prawników, w tym ministra zdrowia dwóch przedstawicieli Prokuratorii Generalnej – informował na portalu społecznościowym mecenas Arkadiusz Tetela, pełnomocnik rodziców.

Pozew jest komentowany tylko tam. Nie zainteresowały się nim żadne tradycyjne media. Teraz na przełomie listopada i grudnia odbyły się pierwsze dwa posiedzenia i przesłuchano na nich specjalistów kontroli jakości i działań niepożądanych zatrudnionych przez dwóch producentów szczepionek, na drugim mamę chłopca i lekarzy.

Przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia zadał pytanie, jakie działania tej instytucji spowodowały szkody. Pełnomocnik odpowiedział, że ministerstwo odpowiada za politykę zdrowotną, w Polsce nie ma nadzoru sądowego nad rejestrem NOP (niepożądanych odczynów poszczepiennych), funduszu odszkodowań za powikłania, a poszkodowanemu dziecku narzucono obowiązkowe szczepienia, choć Europejski Trybunał Praw Człowieka wskazuje, że narusza to prawa człowieka.

Co wiemy o aluminium w szczepionkach?

Aluminium jest produktem toksycznym, a każdy żywy organizm odrzuca je spontanicznie. Na podstawie tego podwójnego odkrycia aluminium zostało wprowadzone jako adiuwant w szczepionkach w 1926 r. Ze względu na wysoką toksyczność miało:
spowodować silną reakcję układu odpornościowego, a tym samym poprawić skuteczność szczepionki;
następnie miało być wydalone poprzez układ moczowy w ciągu dwu do trzech tygodni.

Niestety ta hipoteza nigdy nie została zweryfikowana – informuje strona francuskiej kampanii „Szczepionki bez aluminium” zorganizowanej przez ludzi z makrofagowym zapaleniem mięśniowo-powięziowym, chorobą spowodowaną właśnie przez aluminium stosowane jako adiuwant w szczepionkach.

Dr Stephanie Seneff, starszy pracownik naukowy MIT (Massachussetts Institute of Technology), mówi o wysokim prawdopodobieństwie związku z zaburzeniami ze spektrum autyzmu: – Nasze wyniki wskazują na duże prawdopodobieństwo związku między autyzmem, a aluminium stosowanym w szczepionkach. Zmęczenie, ból i śmierć są w znacznym stopniu związane ze szczepionkami zawierającymi glin.

Najnowsze prace prof. Gherardi i Authier (2015–2016) pokazują, że:

Aluminium utrzymuje się wiele miesięcy w miejscu wstrzyknięcia szczepionki. Jednocześnie migruje do organizmu, głównie wewnątrz komórek odpornościowych, i dociera do regionalnych węzłów chłonnych. Następnie naładowane cząstkami komórki opuszczają system limfatyczny, aby dotrzeć do krwiobiegu, zanim akumulują się w odległych narządach, takich jak: śledziona, wątroba i prawdopodobnie mózg.

Migracja ta przebiega wolniej lub szybciej według trzech kryteriów: miejsce wstrzyknięcia (szybsza migracja, jeśli wstrzyknięcie wykonuje się podskórnie, a nie domięśniowo), genetyka (szybsza migracja u niektórych myszy niż na innych), dawka (umiarkowana dawka adiuwantu glinowego tworzy małe skupiska cząsteczek, migruje szybciej w mózgu niż duża dawka, która tworzy większe agregaty długo przechowywane na obrzeżach).

Aluminium zgodnie z trzema powyższymi kryteriami gromadzi się więcej lub mniej w mózgu.

Kumuluje się również w węzłach chłonnych i śledzionie, które są organami układu odpornościowego.

Pacjenci z makrofagowym zapaleniem mięśnia sercowego mają zaburzenia funkcji poznawczych odpowiadające dysfunkcji mózgu, związane z długotrwałym utrzymywaniem się glinu w ciele w miejscu wstrzyknięcia – podsumowuje dostępną, ale powszechnie ignorowaną wiedzę strona francuskiej kampanii.

Aktualna wiedza medyczna – najnowsze badania

W lipcu tego roku (2018 – przyp. WS) dwóch autorów opublikowało pracę o poważnych błędach w dotychczasowych analizach bezpieczeństwa dotyczących aluminium w szczepionkach podawanych dzieciom (Ponowne rozpatrzenie bezpiecznego poziomu dawek aluminium immunoterapeutycznego w pediatrii, Trace Elem Med Biol, Lyons-Weiler J, Ricketson R).

Badacze stwierdzili, że WHO i FDA, dopuszczając szczepionki dla dzieci zawierające aluminium, się pomyliło(?)! W wydawnictwie Elsevier opublikowano właśnie pracę naukową, w której wyliczono, że dawka aluminium w szczepionkach dla dzieci przekracza w wybranych przypadkach 1800 proc. biologiczną zdolność detoksykacji i utylizacji tego metalu wyliczoną wg masy dorosłego. I dotyczy to dzieci, które powinny sobie z tą toksyną poradzić, ale są jeszcze dzieci z mutacjami MTHFR, MTR z zespołem Retta itd., które sobie nie radzą nawet z minimalnymi dawkami metali ciężkich i toksyn. Raz, że kwalifikując do szczepień, nikt nie przeprowadza takich badań, nie zbiera też kierunkowego wywiadu (bo takie standardy nie istnieją), to jeszcze gdy są na to dowody, to się je pomija i nie uznaje tzw. NOP-ów – czytamy komentarz do powyższej pracy na stronie dr. Andrzeja Banacha, wrocławskiego naprotechnologa i ginekologa.

Kolejne eksperymentalne badanie z tego roku (2018) pokazuje, że oparcie na adiuwantach aluminium może zmienić zachowania społeczne, jeśli takie szczepionki są zastosowane we wczesnym okresie po urodzeniu. (Czy narażenie na adiuwanty glinu jest związane z upośledzeniem społecznym u myszy? Badanie pilotażowe, J Inorg Biochem, Sheth SKS, Li Y, Shaw CA).

Trzy lata temu natomiast badacze z University of Virginia w Stanach Zjednoczonych odkryli, że mózg jest bezpośrednio podłączony do układu odpornościowego przez naczynia, o czym dotychczas nie wiedziano. Wynika z tego, że aluminium ze szczepionki jest transportowane do organizmu przez makrofagi za pośrednictwem systemu chłonnego (Strukturalne i funkcjonalne cechy ośrodkowego układu nerwowego i układu naczyń limfatycznych, Nature, Louveau A, Smirnov I, Keyes TJ, Eccles JD, Rouhani SJ, Peske JD, Derecki NC, Castle D, Mandell JW, KS Lee, Harris TH, Kipnis J).

Natomiast opublikowana w maju tego roku (2018) kolejna praca mówi o tym, że szczepienie adiuwantami glinu może być uważane za czynnik wzmacniający i czynnik znacznego ryzyka przyczyniającego się do chorób alergicznych (Aluminium jako adjuwant zawarty w szczepionkach w kontekście hipotezy higienicznej: Czynnik ryzyka eozynofilii i alergii w subpopulacji genetycznie podatnej?, Int J Environ Res Public Health, Terhune TD, Deth RD).

Jego oczy patrzyły, ale nic nie widziały

Patrzyłam na tego chłopczyka – tak znajomego, tak obcego – który miał twarz mojego syna i oczy, w których zgasło światło. Wpadłam w panikę. Przecież jeszcze wczoraj sam przybiegał do mnie i do swojego taty, nie zamykała mu się buzia, zaczepiał nas, przytulał. Poprzedniego dnia byliśmy go jeszcze zaszczepić. Teraz siedział tylko, apatyczny, osowiały, milczący, jakby było tu tylko jego ciało, a zniknęła dusza. Adaś, powtarzałam w kółko jego imię, ale on ani razu nie podniósł głowy.

Zabrałam go do laryngologa. Myślałam, że może coś wpadło mu do ucha, że nie reaguje, bo nie słyszy. Wszystko jest w porządku, stwierdził lekarz. Czekałam więc, aż Adaś coś powie, zacznie gaworzyć, ale nie było żadnego dźwięku, tylko cisza. Adaś usiadł na podłodze, kręcił się w kółko, potem zaczął uderzać głową o podłogę. Przeraziłam się. Posadziłam swoje dziecko na kolanach, chwyciłam jego główkę w swoje dłonie i próbowałam nakierować jego wzrok na siebie, żeby złapać z nim jakikolwiek kontakt, żeby spojrzeć w te oczy, zawsze pełne radości, pełne ciepła i przekonać się, że wszystko jest w porządku. Ale oczy Adasia uciekały na wszystkie strony, błądziły po przedmiotach, ścianach, po wszystkim, tylko nie po mnie, patrzyły, ale nic nie widziały.

Diagnoza przyszła później, potwierdziła najgorsze, to, czego się obawiałam, czego nie dopuszczałam do wiadomości, nie chciałam usłyszeć. Moje dziecko ma autyzm, zaburzenie rozwoju, sprawiające, że zamyka się w świecie własnych przeżyć. Adaś zamknął się w nim w ciągu jednego dnia – opisywała rok temu mama Adasia.

Rodzice wydali na leczenie i terapię dziecka 300 tys. zł. Nie wiedzą, co to solidarność społeczna, której oczekują od rodziców urzędnicy medyczni, zanim zaszczepią dziecko. Gdy dziecko ucierpi, rodzina jest pozostawiona sama sobie. Społeczność skupiona wokół Stowarzyszenia STOP NOP nie potrafi się pogodzić z taką niesprawiedliwością i wspiera, pokrywając wszelkie koszty związane z procesem.

Więcej informacji http://www.stopnop.com.pl /adam

Źródło: https://warszawskagazeta.pl/felietony/justyna-socha/item/6155-ruszyl-proces-za-powiklania-poszczepienne-zwiazane-z-adiuwantem-szczepionek-zwiazkiem-aluminium

Szymek umiera po szczepieniu

7-miesięczny Szymek z Radomia w bardzo ciężkim stanie leży w szpitalu przy ul. Niekłańskiej w Warszawie. Trafił tam 21.01. po tym gdy 5 dni po obowiązkowym szczepieniu przeciwko pneumokokom dostał drgawek i obrzęku mózgu (dzień wcześniej wystąpiła wysoka gorączka). Lekarze uznali, że nic się nie da zrobić i chcieli już spisać dziecko na straty i odłączyć respirator. Nie stało się tak dzięki uporowi rodziców.

Władze szpitala oczywiście łżą, że nie wiadomo czy to co się stało z Szymkiem jest wynikiem szczepienia, ale nawet w dokumentacji medycznej jaką otrzymali rodzice jest napisane, że możliwy jest związek między podanym szczepieniem, a stanem dziecka. Sami więc sobie zaprzeczają. Szpital ciężkiego NOPu (Niepożądanego Odczynu Poszczepiennego) oczywiście nie zgłosił. W statystykach wszystko ma się zgadzać i być wspaniale. Przecież w Polsce poza gorączką i zaczerwieniem w miejscu wstrzykniecia szczepionki żadnych innych niepożądanych objawów nie ma. Tyle oficjalna propaganda funta kłaków niewarta. Rzeczywistość jest zupełnie inna.

Szymkowi podano szczepionkę Synflorix o nr serii: ASPNB005AE. Serii tej nie wycofano mimo tego iż oprócz Szymka były dwa inne ciężki przypadki po niej (jeden padaczka, drugi udar). Jeśli zatem jeszcze wierzysz w to co mówią tzw. eksperci odnośnie szczepień i za chwilę według kalendarza szczepień masz zaszczepić dziecko na pneumokoki to spytaj chociaż czy to co mają wstrzyknąć Twojemu dziecku nie jest to przypadkiem Synflorix o ww. numerze seryjnym. Inaczej może się zdarzyć, że Twoje dziecko może podzielić los Szymka. Więcej o tej bulwersującej sprawie tu: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/433479-szymek-polski-alfie-evans-walczy-o-zycie?fbclid=IwAR0c2rTJiaRwr90r8AMJPqF8bqqggr4DsLhJv08JmlTIvl4aoQtUoirNLzc

Gdzie są łże media głównego ścieku: TVPiS, ŁżeVN, Gazeta Wybiórcza, Polszmat i inne? Jakoś ucichły. W pisowskich „Wiadomościach” o 19:30 dzisiaj ani słowa na ten temat, a specjalnie oglądałem całe dzisiejsze wydanie. Jeśli to Was rodaczki i rodacy nie przekona na czyich usługach są te media i jak kłamią to obawiam się, że już nic Was nie przekona. No może jeszcze poza osobistym tragicznym doświadczeniem po zaszczepieniu dziecka czego Wam nie życzę.