Podsumowanie polityczne roku 2018

Dziś mamy ostatni dzień 2018 roku, więc postanowiłem zrobić  małe podsumowanie polityczne. Był to dla naszego kraju zły rok.
Zaczęło się pod koniec stycznia, gdy to ambasador Izraela Anna Azari wywołała (zapewne na polecenie premiera Netanyahu) skandal związany z nowelizacją ustawy o IPN, zakazującą oskarżania naszego narodu o udział w Holokauście. W Izraelu i USA rozpętała się burza i oskarżono nasz kraj o negowanie Holokaustu. Rząd się wystraszył i skapitulował ekspresowo kilka miesięcy później przegłosowując w kilka godzin odwołanie tej nowelizacji hańbiąc Polski naród i robiąc wrażenie, że faktycznie jesteśmy współodpowiedzialni za Holokaust skoro się wycofaliśmy. Rząd pod wpływem presji z zagranicy uwiarygodnił tym samym syjonistyczne kłamstwa.
Potem mieliśmy długi serial pt. reforma sądownictwa zakończony kolejną kapitulacją wobec unijnego TSUE. Zamiast powołać się na podpisany przez nas protokół brytyjski i mówiąc kolokwialnie spuścić TSUE na drzewo nasz rząd kolejny raz uległ dyktatowi przywracając do orzekania komunistycznych sędziów.
Rok ten upłynął też pod znakiem kolejnej hańby tym razem ze strony ambasador USA Mosbacher, która pisząc delikatnie rzecz ujmując mało dyplomatyczny list zabroniła naszemu rządowi dokonywać repolonizacji mediów. I rząd oczywiście się wycofał zamiast chociażby protestu u prezydenta USA, żeby ta baba nie wtrącała się w wewnętrzne sprawy naszego kraju.
Tym samym w roku 100-lecia odzyskania niepodległości uświadomiliśmy sobie, że nasza niepodległość jest jedynie fasadowa, a państwem suwerennym nie jesteśmy. Możemy sobie co najwyżej 11.11 przejść ulicami Warszawy czy innego miasta i pomachać polską flagą i wykrzyczeć Bóg, Honor i Ojczyzna i to by było tyle naszej niepodległości.
Znowu jak w poprzednich latach rząd nie obniżył podatków i nie podwyższył wszystkim kwoty wolnej od podatku chociaż do obiecanych 8000 zł. W sprawie terroru szczepionkowego też bez zmian chyba że na gorsze. W tzw. służbie zdrowia też bez zmian – nie masz kasy to zdychaj w kilkuletniej kolejce na operację.
Diagnoza: jest katastrofalnie. Lekarstwo: pomagdalenkowi politykierzy na usługach koncernów i syjonistów WSZYSCY  WON

Reklamy

Jerzy Zięba tym razem o polityce

W poniższym, trwającym prawie 1,5 h, filmie Jerzy Zięba mówi o polityce. Mówi bardzo ważne rzeczy. Najpierw na wstępie mamy apel pana Jerzego o  zaprzestanie waśni i zjednoczenie narodu. Część pierwsza to diagnoza sytuacji. To że jest źle, a raczej bardzo źle to wiemy, ale warto uporządkować to wszystko co się działo i dzieje m.in.:
– złodziejskie afery i „wy nie ruszacie naszych, a my nie ruszamy waszych” i nędzne emerytury i zarobki (z krajów UE mniej od nas zarabiają tylko w Bułgarii i Rumunii);
– zaciąganie przez rządy kredytów bez ograniczeń i do tego wszystkie w bankach zagranicznych, bo konstytucja z 1997 r. nie pozwala na branie państwu kredytów w polskich bankach!
– gwałtowne podwyżki cen energii i paliw i związana z tym drożyzna, która będzie jeszcze większa;
– gnębienie przez rząd małych i średnich przedsiębiorców zatrudniających większość pracujących Polaków i uciekające z Polski małe firmy np. do Czech
– ogromna patologia w sądach
– Polską rządzą koncerny i niszczą nas, a rząd tylko wykonuje ich rozkazy bo przekupują polityków ogromnymi sumami pieniędzy m.in. (niszczenie rolnictwa, przemysłu spożywczego, trucie nas „lekami” )
– oddanie 90% mediów w obce ręce – jesteśmy jedynym państwem na świecie gdzie coś takiego ma miejsce! Naród jest przez te media okłamywany, ogłupiany i skłócany! Pozostałe 10% to media rządowe, które też uprawiają propagandę. Nie mamy polskich mediów!
– brak wpływu obywateli na to co robią politycy i pomiatanie nami przez polityków
– ciągłe narzekanie przez nas a nic nie robimy by to zmienić tylko ciągle głosujemy na tych samych ludzi, petycje, marsze czy protesty ci politykierzy mają gdzieś;

Co więc zrobić?

– zrozumieć, że to my tu mamy rządzić, a nie politycy i przestać wreszcie głosować na mniejsze zło (jak ja to mówię WSZYSCY WON, tj. obecne okrągłostołowe partie)
– odzyskać media dla Polek i Polaków, żeby wreszcie mówiły prawdę;
– książkę „Szwajcarska demokracja szansą dla Polski” prof. Mirosław Matyja – ściągnąć na stronie http://www.jerzyzieba.pl, zakładka polityka – lektura obowiązkowa dla wszystkich, a zwłaszcza młodzieży!
– wprowadzić 3 elementy ze Szwajcarii: referendum z wynikiem obowiązującym rząd, weto ludowe i inicjatywę ludową;
– skończyć z partiami wodzowskimi i tym samym z dyktaturą jednego człowieka;
– sprawić, aby naród sprawował kontrolę nad rządem czego teraz nie ma;
– stworzyć ruchy, które będą postulowały ww. 3 elementy i głosować na nie masowo w wyborach, co zapewni obalenie obecnego chorego systemu w sposób pokojowy;
– nie bać się nowego!
http://www.1polska.pl – centrum informacyjne dla jednoczenia narodu i tworzony portal http://www.indeo.org

W jednym z Jerzym Ziębą się nie zgadzam. Uważam, że nie tylko nie należy, ale wręcz nie wolno głosować na PO, PiS, SLD czy inną partię obecnego systemu III RP jeśli ich kandydaci w wyborach obiecają wprowadzić obligatoryjne referendum, weto ludowe i inicjatywę ludową. A nie wolno dlatego, że jak już dawno ich przejrzał ś.p. Andrzej Lepper „oni już byli, oni oszukali, oni muszą odejść”. Oni obiecają wszystko byle tylko znów dostać nasz głos i pozostać na stołkach, a jak już stołki utrzymają to tak jak zawsze obietnic nie dotrzymają i o prawdziwym referendum, wecie ludowym i inicjatywie ludowej będziemy mogli jedynie pomarzyć, bo oni znowu będą wykonywać rozkazy koncernów i mocarstw. Trzeba przy urnach im powiedzieć bez względu na ich obietnice WSZYSCY WON i wybrać nowych ludzi, którzy obiecają te 3 szwajcarskie elementy wprowadzić. Obecnym politykierom nie można już ufać za nic.

Petycja o usunięcie ambasador USA

W reżimowych mediach tak tych PiSowskich jak i pozostałych jest całkowite milczenie na temat petycji do Białego Domu w sprawie odwołania Georgety Mosbacher ze stanowiska ambasadora USA. Chodzi o jej skandaliczny list do premiera i ministra Brudzińskiego. Pomijając już katastrofalne jego napisanie (literówki w nazwiskach i brak pieczątki ambasady) głównym skandalem była treść. Pewnie wszyscy wiedzą o co chodzi a jak nie to na pewno łatwo można to znaleźć w internecie. W skrócie – pani ambasador grozi rządowi palcem, że ma nie ruszać TVNu za akcję z tzw. wafelkowymi nazistami i że nie wolno Polsce robić repolonizacji mediów, bo to będzie zamach na wolne media i wtedy nasze relacje mogą ulec znacznemu pogorszeniu.
Nasz niby polski rząd nabrał wody w usta i milczy, a za to co to babsko zrobiło powinno zostać w najlepszym razie zrugane. Jako naród polski nie możemy pozwolić, żeby jakiś babsztyl nakazywał nam co możemy robić a czego nie w naszym własnym kraju. Dość tego! Jesteśmy narodem o wielkiej historii, tradycji i dumie i nie możemy pozwolić sobie na to, aby traktowano nas jak śmieci. Dość tej hańby. Skoro rząd nic nie robi, to musimy sami zadziałać.
W związku z powyższym powstała petycja do Białego Domu o odwołanie Georgety Mosbacher z funkcji ambasadora USA w Polsce. Poniżej zamieszczam tłumaczenie jej treści. Zachęcam do podpisywania i rozpowszechniania, aby jak najwięcej osób ją podpisało. Podpisy można składać i oryginalną treść petycji (po angielsku) można znaleźć pod adresem: https://petitions.whitehouse.gov/petition/immediate-dismissal-us-ambassador-republic-poland-georgette-moshbacher-her-function

Jako obywatele demokratycznego państwa prawa, dla których suwerenność jest jedną z najwyższych wartości, nie akceptujemy tego, żeby reprezentant innego państwa wywierał wpływ na naszą wewnętrzną politykę, ostentacyjnie łamiąc protokół dyplomatyczny i nie szanując swojego gospodarza.

Przyjaźń pomiędzy naszymi narodami ma niezwykle bogatą tradycję i dlatego każde  działanie, które może ją naruszyć należy potępić. W związku z powyższym wzywamy do odwołania ambasador Mosbacher z jej funkcji i zastąpieniem jej przez osobę, która nie będzie ingerować w żadne decyzje demokratycznie wybranego polskiego rządu, a przez to umożliwi odbudowę wzorowych relacji między naszymi krajami.

Świętowanie Chanuki w polskim Sejmie

Kancelaria polskiego Sejmu poinformowała na Twitterze, że 5 grudnia odbędzie się uroczyste odpalenie lampy chanukowej z okazji żydowskiego święta świateł. Inicjatorem przedsięwzięcia jest żydowska organizacja Chabad-Lubawicz Polska. Pod wpisem posypały się nieprzychylne komentarze oburzonych Internautów.

Chanuka to trwające osiem dni święto obchodzone w okresie przesilenia zimowego jest jednym z najradośniejszych świąt żydowskich. Upamiętnia wydarzenia, które nastąpiły po zbezczeszczeniu Świątyni Jerozolimskiej – jeden dzbanuszek oliwy płonął przez wszystkie osiem dni uroczystości ponownego wyświęcenia świątyni. Centralnym obrzędem święta świateł jest zapalanie świec na chanukiji – czytamy na stronie Sejmu.

Więcej na: https://nczas.com/2018/12/04/zydowska-organizacja-chabad-lubawicz-bedzie-swietowac-chanuke-w-polskim-sejmie-tu-jest-polska-czy-izrael-video/

Czy to jeszcze Polska czy już Polin? Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości czy nazywanie polskiego Sejmu Knessejmem jest właściwe, to teraz musiał je stracić.

PiS sprzeda ziemię Żydom?!

Resort rolnictwa przedstawił nowelizację prawa, w której czytamy, że każdy będzie mógł kupić do jednego hektara ziemi, a nie, jak dziś, jedynie 30 arów. – W sprzedaży gruntów w granicach administracyjnych miast natomiast w ogóle nie będzie ograniczeń. Całkowicie zostaną wyłączone spod działania przepisów o handlu ziemią.

Każdy chętny będzie mógł kupić hektar ziemi

Jak przekonuje gazeta, tuż po objęciu fotela ministra rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski obiecywał, że spod działania tej ustawy wyłączy jeden hektar ziemi.

– I prawdopodobnie chciał dotrzymać tej obietnicy. Problem jednak w tym, że robi to trochę nieudolnie. Projekt przewiduje wprawdzie, że każdy będzie mógł kupić hektar gruntu rolnego, nie uchyla jednak przepisu o 0,3 hektara – argumentuje „Rz”.

Rzeczywiście, wcześniej padały pomysły o 30 arach, które mogłaby kupić osoba niebędąca rolnikiem. Wtedy to min. rolnictwa skłaniał się ku temu, żeby to był jednak jeden hektar. – Żeby ludzie, którzy chcieliby osiedlić się na wsi i chcieliby mieć nieco większy ogród czy sad, mogli tę ziemię kupić – mówił w sierpniu tego roku.

Ardanowski zapowiedział, że do Sejmu trafi odpowiednia nowelizacja, i będzie chciał zaproponować w niej „lekkie poluzowanie” rygorów w obrocie ziemią rolną oraz przeprowadzić jeszcze na jesieni. – Ale nie będzie jakiegoś istotnego odejścia od zasady, że ziemia rolnicza służy rolnikom – zastrzegł minister.

Dobrzy i źli Żydzi

Każdy kto krytykuje Żydów np. za ich antypolonizm i kłamstwa o naszym współudziale w Holokauście jest jak wiemy zaraz okrzykiwany antysemitą. Ten kto jest przeciwny istnieniu i działalności państwa Izrael także. A co zrobić z Żydami, którzy nie uznają państwa Izrael i są przeciwni kłamstwom Żydów o naszym współudziale w Holokauście?
Czy oni także są antysemitami? Żydzi nie są jednolitym narodem. Możnaby ich podzielić na złych – syjonistów i dobrych. Ci pierwsi rządzą światem, a ci drudzy (głównie ortodoksyjni) zginęli w Holokauście, który do swoich celów (wymuszania haraczy) wykorzystują syjoniści.
Do dobrych Żydów można zaliczyć np. prof. Normana Finkelsteina – autora książki. pt. „Przedsiębiorstwo Holokaust”. Obnaża w niej to jak syjoniści zarabiają na Holokauście , zakłamując historię. Za tą książkę syjoniści zrobili na profesora nagonkę i nazwali „samonienawidzącym się Żydem”. Totalny absurd! Zwłaszcza, że jego ojciec był w Auschwitz Birkenau. Jak więc może nienawidzić swojej nacji?

Innym przedstawicielem dobrych Żydów jest rabin Aaron Cohen. Poniżej wywiad z nim. Mówi on dużo o syjonistach, ich ideologii i tym jak działają. Warto posłuchać.

Jeśli będziemy krytykować Żydów np. za ich historyczne łgarstwa o naszym udziale w Holokauście i ktoś nas nazwie antysemitą to odpowiedzmy mu – nie jestem antysemitą tylko antysyjonistą. To niby niewielka, ale jednak znacząca różnica.

PiS skapitulował przed TSUE i UE

Dzisiaj w ekspresowym tempie (w ok. 3 godziny) została w sejmie przegłosowana nowelizacja do ustawy o Sądzie Najwyższym (SN) pod dyktando UE. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zakwestionował zapisy ustawy o SN m.in. dotyczące wieku emerytalnego sędziów, mimo iż nasza konstytucja z 1997 r. nie reguluje tego dokładnie i zostawia to do ustalenia ustawą.

Rząd PiS (ZP) tak nam mówił jak to wstajemy z kolan, jesteśmy suwerennym krajem. Ostatnio obchodziliśmy 100 rocznicę odzyskania niepodległości. I jaka to jest niepodległość? Jak wygląda to wstawanie z kolan? Dzisiaj właśnie cała ta propaganda po raz kolejny rozleciała się jak domek z kart (poprzednio przy kapitulacji w sprawie ustawy o IPN). Pod dyktando obcego trybunału i gróźb UE o odebraniu funduszy rząd podkulił ogon i pokornie zrobił to czego UE chciała. A np. poseł Buda z PiS dzisiaj mówił w TV, że to jest marginalna sprawa, bo raptem kilkunastu sędziów może wrócić do orzekania. Może nie jest to sprawa wagi ciężkiej, ale pokazuje dobitnie niewygodne fakty – w Polsce nie rządzi rząd wybrany przez obywateli w wyborach tylko rządzi UE. Rząd jest zaś tylko wykonawcą jej rozkazów. I taka to jest niepodległość?

Jeśli ktoś miał jeszcze jakieś złudzenia co do PiS to dzisiaj już definitywnie powinien je stracić. Jeżeli PiS uległ w sprawie sądów to UE widząc słabość naszego rządu uderzy za chwilę ponownie. Kto wie czego zażąda. Może np. przyjęcia tzw. uchodźców i wypłacania im po 1000 euro miesięcznie na utrzymanie, a jak nie to nam zabierze fundusze unijne? A może zażąda wprowadzenia w szkołach ideologii gender albo powszechnego dostępu do aborcji na żądanie? A może nakaże nam wprowadzenie ustawy zakazującej tzw. mowy nienawiści czyli wyrażania poglądów niezgodnych z neomarksistowską dyktaturą ideologiczną co ma miejsce m.in. we Francji czy Szwecji? Kto wie czego UE tym razem zażąda. Skoro straszenie zabraniem pieniędzy działa to znaczy, że można zrobić wszystko.  Pora to wreszcie powiedzieć jasno i bez owijania w bawełnę. Jesteśmy republiką kolonialną, a nie żadnym niepodległym krajem.
Znajdujemy  się pod brukselską okupacją i pora tą okupację jak najszybciej zakończyć. Żeby tak się stało trzeba obecnym partiom w Sejmie powiedzieć za rok przy urnach WSZYSCY WON. Tylko radykalne wycięcie okrągłostołowego nowotworu może uzdrowić Polskę. W przeciwnym razie nowotwór zwany UE nasz kraj zabije. Czy tego chcecie drogie rodaczki i rodacy? Gdzie się podziała nasza narodowa duma? Jeszcze niecałe 2 tygodnie temu skandowaliśmy „narodowa duma” na marszu niepodległości. Pora pokazać, że jako naród o wielkiej historii i wspaniałych przodkach nie damy się dłużej poniewierać brukselskim szumowinom. W 1683 roku zatrzymaliśmy nawałę muzułmańską pod Wiedniem i uratowaliśmy Europę od mówienia po arabsku i bicia pokłonów Allahowi, a dzisiaj ulegamy biurokratom z UE? Pora naprawdę wstać z kolan.

Pod artykułem na wpolityce.pl  widać, że wyborcom PiSu bardzo nie podoba się dzisiejsza ekspresowa kapitulacja w sprawie Sądu Najwyższego. I wygląda na to, że to początek końca PiS. Teraz pora na pojawienie się partii na prawo od PiS, która wreszcie jasno powie precz z dyktaturą UE. I jest na to szansa, bo jeden z dziennikarzy „Warszawskiej Gazety” jak twierdzi wie z kilku źródeł że Marek Jakubiak działa w kierunku zjednoczenia sił prawicowych (w tym Ruchu Narodowego) i stworzenia jednego dużego ugrupowania na wybory za rok. Trzymam kciuki oby mu się udało, bo na PiS już dawno postawiłem krzyżyk.

A oto niektóre komentarze do ww. artykułu:

„Zdrada ………. tfu!!!!”

„pis na raka się wycofuje z reform, a jak straca wladze to do wiezienia ich wsadza ze proby rozwalnia panstwa. mam nadzieje ze sie oplacalo jareczku”

„jak można tak zdradzic Polaków!!!! PIS co wy wyprawiacie? zaraz ulegniecie w sprawie emigrantów? Straciłem do was wszelkie zaufanie!!!! to jest zdrada i hanba!!!!”

„Prosto w ślepia” Henryk Pająk

Poniżej link do ww. książki, która przedstawia jak naprawę wyglądały pierwsze rządy PiS w latach 2005-2007. W skrócie były to: filosemityzm, wasalizm wobec USA, porzucenie obietnic wyborczych, niszczenie koalicjantów za ich opór przeciwko zniewalaniu Polski przez UE.

http://wsercupolska.org/przeczytaj/Pajak%20Henryk%20-%20Prosto%20w%20slepia.pdf

Cudzoziemcy w polskiej policji?

Do sejmowej komisji do spraw petycji wpłynął właśnie wniosek o zmianę ustawy o policji, dzięki czemu do służby mieliby zostać dopuszczeni cudzoziemcy, którzy nie posiadają polskiego obywatelstwa. Anonimowość autora tego pomysłu może wskazywać na sondowanie opinii publicznej w tej sprawie, a uzasadnieniem podobnego rozwiązania jest fakt rosnącej liczby wakatów w tej służbie i możliwe obniżenie wieku emerytalnego dla funkcjonariuszy.

W petycji wysłanej do parlamentu możemy przeczytać, iż posłowie powinni pochylić się nad możliwością zmiany artykułu 25. ustawy o policji. Jego dotychczasowe brzmienie w postaci „służbę w Policji może pełnić obywatel polski o nieposzlakowanej opinii” miało by zastąpić nowe sformułowanie „„Służbę w Policji może pełnić osoba zameldowana na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej przez okres co najmniej 6 miesięcy przed przystąpieniem do pełnienia służby, posiadająca prawo stałego pobytu na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej o nieposzlakowanej opinii”.

Dzięki takim zmianom funkcjonariuszami mogliby zostać cudzoziemcy, bowiem zdaniem autora petycji już niedługo Polacy mogą być zdani jedynie na Strażników Gminnych bądź na samych siebie. Niska dzietność Polek oraz możliwość wcześniejszego odchodzenia policjantów na emeryturę spowodują więc powiększenie się braków kadrowych, zwłaszcza jeśli rządzący ugną się pod żądaniami obniżenia wieku emerytalnego i umożliwienia odejście ze służby już po 15 latach pracy.

Przewodniczący NSZZ Policjantów Rafał Jankowski podchodzi jednak do tego pomysłu sceptycznie. Jego zdaniem obcokrajowcy przyjeżdżający do Polski są zainteresowani jedynie zarabianiem pieniędzy, dlatego nie będą narażać swojego życia dla polskich obywateli. Związkowiec zaznaczył jednak, że jeśli obecna sytuacja się nie zmieni, za kilkanaście lat takie rozwiązanie będzie jedynym rozwiązaniem na kontynuację działalności przez policję.

Szacuje się, że w tej chwili w garnizonach na terenie całego kraju brakuje blisko 5,2 tysiąca policjantów. Tymczasem Komenda Główna Policji chciała zwerbować w tym roku do pracy dokładnie 5869 osób.

Za: http://autonom.pl/?p=23720

Na podstawie: nszzp.pl.

Wyrzucili go z PiS, bo zajmował się imigrantami

Poniższy filmik jest rozmową Marcina Roli z telewizji wrealu24.pl z byłym politykiem PiS. Został on wyrzucony z partii po tym jak zajmował się niewygodnymi dla PiSu sprawami, tj. sprowadzaniem imigrantów wbrew deklaracjom o ich nieprzyjmowaniu oraz sprawą sprzedaży kopalni Krupiński, w której były jeszcze duże zasoby węgla dobrej jakości, a rzekomo była nierentowna. Oto jak działa „partia miłości” PiS. Hipokryzja taka sama jak w PO. Zadających niewygodne pytania się wyrzuca.