Wall Street i rewolucja bolszewicka

Dziś będzie o niepoprawnej politycznie książce Anthonego C. Suttona pt. „Wall Street i rewolucja bolszewicka”, czyli o tym jak przemysłowcy i bankierzy z Wall Street finansowali bolszewików dzięki czemu ich rewolucja w Rosji się powiodła.

Wall Street i Rewolucja Bolszewicka - Sutton Antony C.
Autora przedstawiałem już wcześniej przy okazji książki „Wall Street i Hitler”.

Książka ma format A5 i liczy 160 stron zasadniczych i 29 stron załączników. Została wydana w USA w 1976 r. i opiera się na dokumentach.

Rozdział pierwszy ma tytuł „Aktorzy na rewolucyjnej scenie”. Zaczyna się od krótkiego cytatu z listu Williama Lawrence’a Saundersa, prezesa Ingersoll-Rand corporation, do prezydenta USA Woodrowa Wilsona. Napisał on „sympatyzuję z sowiecką formą rządów, jako najbardziej odpowiednią dla Rosjan”. Bez komentarza.
Potem autor pisze o ilustracji znajdującej się na drugiej stronie karty tytułowej. Pochodzi ona z 1911 r. z gazety St. Louis Post-Dispatch, a jej autorem jest Robert Minor. Przedstawia ona radosnego Marksa z długą brodą otoczonego różnymi finansistami z Wall Street: J.P. Morgana i jego wspólnika George’a W Perkinsa, Johna D. Rockefellera, Johna D. Ryana i widocznego w tle Teddy’ego Roosevelta. Wall Street ozdabiają czerwone flagi.
Dalej autor pisze o sprzeczności jaka na pierwszy rzut oka wynika z tego rysunku. Marks i jego ideologia jest przecież antykapitalistyczna i zaprzecza klasycznemu podziałowi na lewicę i prawicę, gdzie to prawica jest prokapitalistyczna. Mimo iż marksiści i kapitaliści politycznie są na przeciwnych biegunach faktycznie ich sojusz jest możliwy i wystąpił. A było tak dlatego, że celem finansistów była monopolizacja rynku, którą umożliwiały rządy komunistyczne. O tym jednak szerzej później. Wymienione wyżej nazwiska, wraz z Minorem oraz jeszcze innymi finansistami i przemysłowcami są ważnymi postaciami w tej książce i w rewolucji bolszewickiej.
Autor pisze następnie coś co niestety nie jest zgodne z prawdą. Być może już w latach 70-ych XX w. w USA to kłamstwo było rozpowszechnione przez media i polityków i stąd ten błąd. Autor pisze bowiem, że „Warto zauważyć, że zarówno skrajna prawica jak i skrajna lewica konwencjonalnego politycznego spektrum są absolutnie kolektywistyczne. Narodowi socjaliści (np. faszyści) i międzynarodowi socjaliści (np. komuniści) opowiadają się za totalitarnym polityczno-ekonomicznym systemem opartym na nieskrępowanej władzy politycznej i przymusie wobec jednostki”. Pozornie wszystko się zgadza. Poza jednym istotnym szczegółem – faszyzm (jak i nazizm) są to ideologie lewicowe, a nie prawicowe! Prawica jest wolnościowa i antysocjalistyczna. Skrajna prawica to niemal pełna wolność jednostki, bardzo niskie podatki i zero państwa w gospodarce (doskonałym przykładem tego jest Janusz Korwin Mikke i jego partia „Korwin” głoszący np. likwidację podatku dochodowego i chcący zlikwidować większość nakazów i zakazów wprowadzonych w różnych przepisach). Skrajna prawica jest zaciekłym wrogiem kolektywizacji.
Dzisiaj to kłamstwo jest rozpowszechnione przez lewicę i jej media, którzy zwolenników prawicy i polityków prawicowych (PiS nie jest prawicą, bo gospodarczo jest silnie lewicowe) nazywają często faszystami czy nazistami chcąc wmówić społeczeństwu, że faszyzm i nazizm to ideologie prawicowe, co jest kłamstwem. Powtarzane 1000 razy kłamstwo nigdy nie stanie się prawdą, choćby nawet wszyscy w to kłamstwo uwierzyli. Dlatego apeluję do wszystkich osób o poglądach prawicowych, aby w dyskusjach politycznych w razie gdyby usłyszeli od osób o lewicowych poglądach, że są faszystami czy nazistami, protestowali i mówili, że to są ideologie lewicowe i wyjaśniali dlaczego (wyjaśnienie jest powyżej). Zamordyzm, nakazy i zakazy to domena lewicy, a nie prawicy.

Rozdział drugi dotyczy Lwa Trockiego (a tak naprawdę Lejby Bronsteina) i tego jak opuścił on USA, aby dokończyć rewolucję (pierwszą jej fazą była rewolucja z lutego 1917 r. w której obalono cara i ustanowiono rząd Kiereńskiego). Dowiadujemy się tutaj, że nie tylko Amerykanie, ale i Niemcy pomogli Trockiemu w przeprowadzeniu rewolucji w Rosji. Celem Niemców było to, aby dzięki wywołaniu rewolucji wyłączyć Rosję z I wojny światowej, co jak sądzili da im zwycięstwo. Tak się nie stało, ale wojna trwała przez to o rok dłużej. Celem amerykańskich finansistów i przemysłowców było wyeliminowanie konkurencji w wydobyciu ropy (carska Rosja była wtedy druga na świecie) i przejęcie kontroli nad rosyjskim rynkiem i zasobami. Jak się okazuje Niemcy dali Trockiemu 10000 $, a prezydent USA Woodrow Wilson wydał Trockiemu amerykański paszport z zezwoleniem na wjazd do Rosji. 26.03.1917 r. Trocki na pokładzie statku Kristjaniafiord wraz z innymi rewolucjonistami, finansistami z Wall Street i amerykańskimi komunistami opuścił Nowy Jork. 03.04.1917 r. Trocki został przez Kanadyjczyków internowany i trafił do Amherst w Nowej Szkocji. Kanadyjczycy internowali go na polecenie Brytyjczyków, którzy widzieli że płynie on do Rosji przeprowadzić tam rewolucję. Dalej mamy opis działań jakie podjęli amerykańscy finansiści i wysocy urzędnicy państwowi doprowadzając do uwolnienia Trockiego dzięki czemu mógł on dotrzeć do Rosji i dokonać rewolucji.
Na koniec rozdziału mamy informacje o celach Trockiego. Był on fanatycznym marksistą i jego celem było wywołanie rewolucji w Rosji, a potem jej rozszerzenie na Europę i cały świat. To kim był Trocki i co knuł wiadomo z wielu źródeł, nie jest to tajemnica, więc nie będę się nad tym rozwodził.

Rozdział trzeci dotyczy Lenina i niemieckiego wsparcia dla rewolucji bolszewickiej. Lenin (jego dziadek ze strony matki był Żydem) wraz z 32 innymi rewolucjonistami w kwietniu 1917 r. przejechał pociągiem ze Szwajcarii przez Niemcy, Szwecję do Piotrogrodu w Rosji. Jechali, aby dołączyć do grupy Trockiego i dokonać właściwej rewolucji. Przejazd przez Niemcy był aprobowany, wspierany i finansowany przez niemiecki Sztab Generalny. Tranzyt ten był częścią planu (nieznanego niemieckiemu cesarzowi) aprobowanego przez główne dowództwo Niemiec. Chodziło o dezintegrację rosyjskiej armii i jej wyłączenie z działań wojennych I wojny światowej. Niemcy nie przewidywali możliwości obrócenia się bolszewików przeciwko nim, co nastąpiło i spowodowało klęskę Niemiec w I wojnie światowej. Oprócz tego Niemcy wspomogli również (także poza wiedzą swojego cesarza) finansowo bolszewików tak, że ci mogli zacząć wydawać swoje pismo „Prawda”, co umożliwiło im przeprowadzenie energicznej propagandy i znacznie rozbudowało pierwotnie wąskie zaplecze ich partii. Stał za tym ówczesny niemiecki kanclerz Theobald von Bethmann-Hollweg, któy był potomkiem bankierskiej rodziny Bethmannów, posiadającej wielkie majątki w XIX w.
Dalej autor pisze o tzw. dokumentach Sissona. Z dokumentów tych wynikało, że Trocki, Lenin i inni bolszewiccy rewolucjoniści są agentami niemieckiego rządu. Dokumenty te dotarły z Piotrogradu do USA. Okazało się jednak, że są to fałszywki. Rzekomo napisane przez Niemców raziły nieznajomością języka niemieckiego. Zamiast niemieckiego buro było słowo bureau, central zamiast niemieckiego zentral itd. Są one zatem zupełnie niewiarygodne. Na zakończenie tego tematu autor pisze, że te fałszywe dokumenty zostały wykorzystane do „udowodnienia” żydowsko-bolszewickiej konspiracyjnej teorii według wytycznych jakie są w Protokołach Mędrców Syjonu. Zatem autor nie wierzy (albo udaje, aby móc wydać książkę) w tę „spiskową teorię dziejów”. To, że nie jest to spiskowa teoria, ale prawda, a rewolucja bolszewicka bardzo dobrze współgra z planem przedstawionym w „Protokołach Mędrców Syjonu” wykazał szczegółowo ks. dr. Stanisław Trzeciak w książce pt. „Program światowej żydowskiej polityki – konspiracja i dekonspiracja” z 1936 r. Ponieważ już ją opisywałem zakończę ten temat, a zainteresowanych odsyłam do tej książki i mojego streszczenia w dziale lektury. Wspomnę jedynie, że rumuński Żyd Ravage na łamach pisma „Century Magazine” w 1928 r. przyznał, że to Żydzi są autorami rewolucji bolszewickiej, a „Protokoły Mędrców Syjonu” są autentyczne.
Na zakończenie rozdziału mamy opis tzw. przeciągania liny w Waszyngtonie czyli walki pomiędzy konserwatywnymi dyplomatami (jak ambasador Francis) i niższymi rangą urzędnikami Departamentu Stanu oraz finansistami z Wall Street (m.in. Robins, Thompson, Sands) i ich sprzymierzeńcami w Departamencie Stanu i Kongresie (Lansing i Miles, senator Owens) o wsparcie rewolucji w Rosji przez rząd USA.

Rozdział czwarty ma tytuł „Wall Street i światowa rewolucja”. Dowiadujemy się tu, że bolszewicki bankier Szwed Olof Aschberg był powiązany z kontrolowaną przez Morgana firmą Guaranty Trust Company z Nowego Jorku przed i po rewolucji. Za czasów caratu Aschberg był agentem Morgana w Rosji i negocjatorem rosyjskich pożyczek w USA jakie zaciągnął carat. W 1917 r. Aschberg był finansowym pośrednikiem rewolucjonistów. Po rewolucji został przewodniczącym Ruskombank – pierwszego sowieckiego międzynarodowego banku, podczas gdy Max May (wiceprzewodniczący kontrolowanego przez Morgana Guranty Trust) został w tym samym banku dyrektorem i szefem działu współpracy z zagranicą. W rozdziale przedstawiono dowody bazujące na obszernej dokumentacji, ukazujące stałą współpracę między Guarantee Trust a bolszewikami.

Rozdział piąty dotyczy amerykańskiej misji Czerwonego Krzyża do Rosji w sierpniu 1917 r. Oficjalnym jej celem była misja naukowa i wsparcie Rosji. W rzeczywistości zaś była to tylko przykrywka. Faktyczny cel misji był biznesowy. Chodziło o przejęcie rosyjskiego rynku przez Wall Street i ustalenie szczegółów w tej sprawie. Najlepszym tego dowodem był skład osobowy tej misji Czerwonego Krzyża. Na 29 głównych członków tej misji tylko 7 było lekarzami, 7 to sanitariusze i pielęgniarki, a 15 to prawnicy i biznesmeni. Pozostałe 17 osób było prawnikami, finansistami lub ich asystentami z nowojorskiego okręgu finansowego. Oprócz nich było jeszcze trzech sanitariuszy, dwóch fotografów filmowych i dwóch tłumaczy. Misję tę finansował William Boyce Thompson z Banku Federalnego USA. Misja ta wyraźnie różni się od tej do Rumunii wysłanej tam przez Czerwony Krzyż również w 1917 r. Tam na 30 członków delegacji tylko 4 było biznesmenami, a reszta to lekarze, pielęgniarki i sanitariusze. W Rosji na 29 członków misji było 15 prawników i biznesmenów.
Finansujący misję Thompson i jej przewodniczący przebywając od VII do XI 1917 r. w Rosji wpłacił na rzecz bolszewików milion dolarów, aby mogli rozpowszechniać swą doktrynę w Niemczech  Austrii. Gdy wrócił do USA kierowanie misją przejął jego zastępca Raymond Robins, który był socjalistycznym organizatorem wydobycia. Socjalizm wykorzystał on tylko jako narzędzie do wejścia na rosyjski rynek wydobycia zasobów.

Rozdział szósty dotyczy konsolidacji i eksportu rewolucji. Najpierw mamy powiedziane, że bez W. B. Thompsona i jego pobytu w Rosji w 1917 r. rewolucja mogłaby się nie udać. Thompson zapewnił bowiem Trockiemu i Leninowi nie tylko finansowe, ale także dyplomatyczne i propagandowe wsparcie. Mamy też krótką charakterystykę Thompsona jako specjalisty od biznesów wysokiego ryzyka, wydobycia, mającego wrodzony talent do biznesu, a także mającego dojście do politycznych i finansowych centrów władzy.
Wracając w XI 1917 r. z misji Czerwonego Krzyża  do USA Thompson najpierw dotarł do Londynu. Tam odbył rozmowę z brytyjskim premierem Lloydem Georgem. Przekonał go do zmiany postawy Wielkiej Brytanii z antybolszewickiej na chłodną probolszewicką. Było to tym łatwiejsze dla Thompsona, że Lloyd George był powiązany z grupami interesu mającymi związki z międzynarodowym handlem bronią, które były sprzymierzone z bolszewikami i zapewniały wsparcie mające na celu rozszerzenie bolszewickiej władzy w Rosji.  Dowiadujemy się także, że USA, Wielka Brytania i Francja miały w Rosji oficjalnych ambsadorów, dyplomatów wyrażających stanowisko antybolszewickie oraz nieoficjalnych „ambsadorów” działających probolszewicko (odpowiednio Robins, Lochkart i Sadoul, którzy nie byli dyplomatami, ale biznesmenami).
Dalej dowiadujemy się, że firmy z Wall Street w tym Guarantee Trust, były zaangażowane w działania rewolucyjne Carranzy i Villi w Meksyku. Są także dokumenty świadczące o finansowaniu przez syndykat z Wall Street w 1912 r. chińskiej rewolucji Sun-Yat-Sena, określanej do dziś przez chińskich komunistów jako prekursor rewolucji Mao. 

W rozdziale siódmym dowiadujemy się, że kilku międzynarodowych agentów m.in. Aleksander Nyberg (Nuorteva) pracowało dla Wall Street oraz dla bolszewików. W 1917 r. Nyberg był przedstawicielem amerykańskiej firmy w Piotrogradzie, pracował dla amerykańskiej Misji Czerwonego Krzyża Thompsona oraz został szefem bolszewkiej agentury w Skandynawii. Bolszewickim biurem w USA kierował zaś obywatel Niemiec Ludwig Martens. Władze USA nie uznawały oficjalnie tego biura. Nie przeszkadzało to jednak potencjalnym łowcom kontraktów ze sfery amerykańskiego przemysłu. Martens był w kontakcie ze wszystkim przedstawicielami lewicy w USA. Sowieckie biuro w USA było wspierane przez wielkie amerykańskie korporacje: przetwórcy mięsa, United States Steel Corporation, Standard Oil Company i inne zaangażowane w międzynarodowy handel. Są na to dokumenty sowieckiego biura w USA. Same firmy niechętnie potwierdzały taką działalność.
Bolszewików wspierali także europejscy bankierzy. Oprócz Aschberga byli to m.in. Abraham Givatovzo – szwagier Trockiego czy Lew Borysowicz Kamieniew, Gregory Benenson, Gregory Lessine.

W rozdziale ósmym dowiadujemy się, że w dużej mierze działania na rzecz bolszewików mają swoje źródło pod adresem 120 Broadway w Nowym Jorku. Pod tym adresem zlokalizowany był Bank Rezerwy Federalnej. Instrumentem wykorzystywanym w probolszewickiej działalności był American International Corporation także zlokalizowany pod tym adresem. Już kilka tygodni po rozpoczęciu rewolucji w Rosji Sekretarz Stanu USA Robert Lancing pytał AIC o opinię na temat bolszewickiego reżimu. Sekretarz wykonawczy AIC Sands ledwie powstrzymywał swój entuzjazm dla sprawy bolszewickiej. Ludwig Martens (pierwszy sowiecki ambasador) był wiceprezesem w firmie Weinberg & Posner, także zlokalizowanej na Broadway 120. Guarantee Trust znajdowało się na 140 Broadway (obok 120 Broadway). Na 120 Broadway w 1917 r. znajdowała się też firma prawnicza Hunt, Hill & Betts, a jej członek Charles B. Hill był negocjatorem podczas zawierania umów z Sun Yat-senem.  Na str. 117 mamy zestawienie firm zlokalizowanych na lub obok 120 Broadway w Nowym Jorku. W 1919 r. grupa przemysłowców z 120 Broadway utworzyła Amerykańsko-Rosyjski Syndykat Przemysłowy. Jego celem była eksploatacja rosyjskiego rynku po rewolucji. Dalej mamy kilkustronicowy opis działalności amerykańskiego bolszewika Johna Reeda. Pisał on dla miesięcznika o orientacji bolszewickiej „Masses” oraz tygodnika „Metropolitan” kontrolowanego przez Morgana. Urabiał on amerykańskich czytelników co do rewolucji w Rosji i Meksyku. Został on dwukrotnie aresztowany raz w 1915 r. w Rosji przez władze carskie i potem przez 1920 r. przez Finów. W obu przypadkach dzięki wstawiennictwu Departamentu Stanu USA został uwolniony i wrócił do USA. Treść korespondencji w tych sprawach autor podaje.

Z rozdziału dziewiątego dowiadujemy się, że amerykańskie wsparcie dla bolszewików nie zakończyło się po rewolucji, ale trwało dalej aż do umocnienia się reżimu. W 1918 r. sowieci zajmowali niewielką część Rosji i ich władza była niepewna. Wciąż potrzebowali dużego wsparcia, aby odnieść sukces. Potrzebowali zagranicznego uzbrojenia, importowanej żywności, zagranicznego finansowego wsparcia i dyplomatycznego uznania oraz zagranicznego handlu. Nowojorscy bankierzy i prawnicy zapewnili znaczące, a w niektórych sprawach wręcz decydujące wsparcie dla powyższych zadań. Także w kwestii dyplomacji amerykańskie korporacje zadbały o uznanie władz USA dla sowieckiego reżimu. Wstawiały się one przed kongresem i społeczeństwem, by zaaprobowali sowiecki reżim. Później założony Amerykańsko-Rosyjski Syndykat Przemysłowy, założony w 1918 r. uzyskiwał koncesje na działalność w Rosji i tym samym korporacje z USA mocno eksploatowały rosyjski rynek w zamian za wcześniejsze wsparcie bolszewickiej rewolucji. Oczywiście jak sądzę nie trzeba pisać, że powodowało to nędzę wśród rosyjskiego społeczeństwa w porównaniu z którą życie w carskiej Rosji było sielanką. W 1919 r. Guarantee Trust wspierało biuro sowieckie w Nowym Jorku. Opłaciło się im to, gdy w 1923 r. sowieci utworzyli pierwszy międzynarodowy bank – Ruskombank. Na jego szefa został powołany wspólnik Morgana – Olof Aschberg, a wiceprezes Guaarantee Trust Max May został dyrektorem tego banku. Ruskombank następnie natychmiast wskazał Guarantee Trust jako swojego amerykańskiego przedstawiciela.

W rozdziale dziesiątym mamy informacje na temat niewielkiej pomocy jakiej J.P. Morgan i Rockefeller udzielili drugiej stronie, adm. Aleksandrowi Kołczakowi walczącemu z bolszewikami i kontrolującym krótko po rewolucji Syberię. National City Bank (pod wpływami Rockefellera) pożyczył Kołczakowi 5 mln $, a J.P. Morgan i inni bankierzy jeszcze 10 mln funtów. W sprawie tej pożyczki w sierpniu 1919 r. wysłali list do Sekretarza Stanu Roberta Lansinga. Ten 30.09.1919 r. odpowiedział, że „pożyczka przeszła regularną ścieżką”.
Mamy tu także interesującą informację o Guaranty Trust. Okazuje się, że oprócz wspierania bolszewików wspierali także organizację United Americans, która była antybolszewicka i stawiała sobie za cel walkę z organizacjami i grupami mającymi charakter antykapitalistyczny. Organizacja ta rozpowszechniała w USA fałszywe informacje odnośnie zagrożenia rewolucją w USA. Zawyżyli oni znacznie liczbę radykałów rewolucyjnych w USA siejąc panikę. Organizacja ta była fortelem odciągającym uwagę społeczeństwa i urzędników od potajemnych wysiłków czynionych przez przemysłowców i finansistów z Wall Street mających na celu uzyskanie dostępu do rosyjskiego rynku.

Ostatni, jedenasty rozdział dotyczy przymierza bankierów z rewolucją. Najpierw mamy przedstawione podsumowanie informacji podanych w poprzednich dziesięciu rozdziałach. Następnie autor wyjaśnia potworne przymierze między bolszewikami a kapitalistami. Oczywiście autor nie zajrzał do głów kapitalistów, ale z prawdopodobieństwem bliskim pewności można stwierdzić, że kapitalistom z USA chodziło, aby dzięki rewolucji wyeliminować z rynku poważnego konkurenta do światowej hegemonii gospodarczej jakim była za czasów carskich Rosja (choćby z powodu produkcji ropy naftowej). Poza tym amerykańscy przemysłowcy i finansiści tacy jak Morgan, Rockefeller i Guggenheim ujawnili wtedy światu swoje monopolistyczne tendencje. A skoro tak, to Rosja jako potencjalny silny konkurent musiała zniknąć. Dzięki rewolucji przejęli oni rosyjski rynek i osiągnęli swój cel.
Cel rewolucjonistów był jasny – chcieli przejąć przy pomocy przewrotu rządy w Rosji. Do tego potrzebowali wsparcia finansowego, broni, uznania ich rządów. To zapewniał im syndykat w Wall Street. Obie strony miały zbieżne cele, były sobie potrzebne i uzyskały korzyści – rewolucjoniści władzę, a kapitaliści z USA – pozbyli się rosyjskiej konkurencji i mogli eksploatować rosyjskie zasoby. To wyjaśnia ich sojusz. Był to jednak sojusz wyłącznie strategiczny, a bankierzy wykorzystali bolszewików i ich ideologię jedynie jako narzędzie do osiągnięcia swojego celu.
Dowodem na to jest fakt, że kapitaliści z USA wspierali nie tylko bolszewików, ale także inne strony wojny domowej w Rosji. W mniejszym lub większym stopniu wsparli także wcześniej cara, adm. Kołczaka i gen. Denikina. Ktokolwiek z nich wygrałby i przejął władzę w Rosji byłby ich dłużnikiem (m.in. przez udzielone pożyczki i dostawy broni) i musiałby ich dopuścić do rosyjskiego rynku. Ktokolwiek by wygrał kapitaliści wychodzili na swoje, choć w przypadku zwycięstwa innej opcji niż bolszewicy z pewnością zyskaliby mniej, bo obóz białych jako ci, którzy chcieli zachować cywilizację chrześcijańską w Rosji na pewno działaliby w interesie narodów zamieszkujących Rosję i nie dopuściliby do takiej eksploatacji ich państwa jak to zrobili bolszewicy. Ci bowiem nie tylko mieli w pogardzie Rosjan, ale wręcz masowo mordowali wszystkich opierających się ich władzy. To jednak wiemy już nawet z oficjalnej historii, więc to żadne odkrycie.
Na zakończenie rozdziały autor pisze jeszcze o tzw. planie Marburga. Finansowany był on przez dziedzictwo Andrewa Carnegie i powstał na początku XX w. Jego celem było dokonanie takich zmian aby rządy świata dokonywały zsocjalizowania społeczeństw. To zaś miał sprawić, że władza faktycznie będzie sprawowana przez międzynarodowych finansistów i ich korporacje. Dzisiaj widzimy, że plan ten się powiódł. Prawie wszędzie na świecie istnieją rządy mniej lub bardziej socjalistyczne, a rynek został opanowany przez korporacyjne giganty. Prawo jest tak tworzone, że jest korzystne właśnie dla nich. Konkurencja z tymi molochami jest trudna lub wręcz niemożliwa. Rządy pod ich dyktando wprowadzają mnóstwo różnych regulacji prawnych (jak np. koncesje czy podatki nakładane na małe firmy) co powoduje, że nie ma wolnego rynku i uczciwej konkurencji, a znaczna część ludzkości czy chce czy nie pracuje dla tych korporacji zarabiając w porównaniu z ich zyskami marne grosze. Krótko mówiąc plan ten miał na celu zniewolenie ekonomiczne ludzkości i to się udało. Na szczęście ludzkość się budzi i to się niedługo może zmienić.

Na sam koniec mamy jeszcze 3 załączniki: 1) dyrektorzy głównych banków, firm i instytucji wspomianych w książce (w latach 1917 – 1918), 2) żydowska spiskowa teoria rewolucji bolszewickiej i 3) wybrane dokumenty z akt rządowych Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Załącznik 3 jest niewątpliwie bardzo ważny, bo stanowi dowód na to co autor pisze w książce. Jest w nim jednak przedstawione aż 9 różnych dokumentów z komentarzami autora, co zajmuje w sumie ok. 20 stron więc nie będę tu ich opisywał. Zainteresowani niech przeczytają to w książce.

Skupię się zaś na moim zdaniem ciekawszym i równie istotnym załączniku 2.  Autor przytacza m.in. artykuły Winstona Churchila m.in. „Syjonizm kontra bolszewizm”. Nie wchodząc w szczegóły Churchil napisał, że Żydzi knują różne wywrotowe rewolucje już od czasów założenia organizacji Iluminatów przez Adama Weishaupta w XVIII w. Rozszerza literaturę tematu o Trockiego, Bela Kuna, Różę Luksemburg i Emmę Goldman. Jak pisze Sutton „Churchill w roku 1920 był zaabsorbowany rolą Żydów w rewolucji bolszewickiej i istnieniem światowego żydowskiego spisku”. Mamy też informacje o innych osobach które były zwolennikami tej teorii i podawały różne dane mające ją uzasadniać. Autor dokonuje analizy tych danych i na zakończenie rozdziału stwierdza, że owszem Żydzi brali udział w rewolucji bolszewickiej w Rosji, ale brały w niej udział także inne narody, a Żydzi nie byli wśród nich szczególnie licznie reprezentowani. Jego zdaniem ta teoria spiskowa ma na celu wywołanie antysemityzmu i odwrócenie uwagi od rzeczywistych zagadnień i rzeczywistych przyczyn.

Mój komentarz do tego jest taki, że Winston Churchil był mądrym człowiekiem („mądrym gojem” jakby go określili Żydzi) i miał rację. Anthony Sutton albo nie wie czym jest syjonizm, nie zna odwiecznej mesjańskiej idei tkwiącej w narodzie żydowskim i tego co z niej wynika albo robi dokładnie to co sam zarzuca innym – odwraca uwagę od rzeczywistych zagadnień i przyczyn rewolucji bolszewickiej. Sądzę, że raczej chodzi o to pierwsze, bo mało kto nie tylko wśród zwykłych zjadaczy chleba, ale i wśród dziennikarzy, publicystów, historyków i innych przedstawicieli nieżydowskich elit zna dobrze historię narodu żydowskiego, jego mentalność i zagadnienie mesjanizmu. Udowodnienie, że autor jest w błędzie a Winston Churchill ma rację wymagałoby napisania całego oddzielnego artykułu na ten temat. Taki artykuł w zasadzie już napisałem, bowiem streściłem wcześniej wspominaną już książkę ks. dr. Stanisława Trzeciaka z 1936 r. pt. „Program światowej żydowskiej polityki – konspiracja i dekonspiracja”. W niej autor, teolog i znawca religii żydowskiej oraz Talmudu wszystko dokładnie przedstawia, obnaża i udowadnia dlaczego rewolucja bolszewicka i wszystkie przewroty komunistyczne były dziełem syjonistycznych Żydów. Odsyłam zainteresowanych zatem do lektury.

Reasumując książka bardzo interesująca, niepoprawna politycznie i zmieniająca znacznie wersję historii w kierunku tej prawdziwej. Jednakże negując to, że Żydzi stali za rewolucją bolszewicką i poruszając ten temat bardzo skrótowo autor wypacza prawdę historyczną. Po lekturze książki ks. Trzeciaka i tej A. C. Suttona o Wall Street i bolszewikach nasuwa się wniosek, że syjoniści wykorzystali żądzę pieniądza kapitalistów z Wall Street i posłużyli się nimi jako narzędziami do osiągnięcia swojego celu – wywołania rewolucji komunistycznej w Rosji i przejęcia w niej rządów. Był to jednak tylko jeden z etapów. Ostatecznym celem miało bowiem być dokonanie takiej rewolucji na całym świecie. Ktoś może powiedzieć, że przecież ci finansiści i przemysłowcy z Wall Street w większości nie byli Żydami. Zgoda. Jednak po przeczytaniu książki ks. Trzeciaka zrozumiecie dlaczego. Otóż Żydzi są narodem zakonspirowanym i działają tak, aby jak najmniej osób zorientowało się co naprawdę knują. W tym celu posługują się dla odwrócenia uwagi nieświadomymi niczego „gojami”. Tu posłużyli się więc nieżydowskimi kapitalistami z Wall Street i w razie gdy im ktoś zarzuci, że wywołali do spółki z Wall Street rewolucję w Rosji mają dla zmylenia przeciwnika argument: przecież oni nie byli Żydami, aj waj antysemityzm.
Nie oznacza to, że każdy Żyd jest syjonistą i wrogiem ludzkości. Jest wielu antysyjonistycznych Żydów nie uznających syjonistycznego państwa Izrael i palących ich flagi (np. rabin Cohen, z którym wywiad jeszcze do niedawna był na you tube). Jednak z uwagi na to, że naród żydowski jest zakonspirowany lepiej zachować dystans. Na pewno wielu Żydów to uczciwi ludzie. Można ich poznać po tym jak są traktowani przez syjonistów. Jednym z nich jest np. Norman Finkelstein, którzy zdemaskował „Przedsiębiorstwo Holokaust” książką o tym samym tytule i został przez syjonistów wyklęty. Kończąc należy stwierdzić, że nie każdy Żyd to komunista ale komunizm i rewolucja to „wynalazek” Żydów.

Wprowadzony przez rząd zakaz wstępu do lasu z powodu epidemii koronawirusa jest bezprawny

Poniżej zamieszczam trochę informacji prawnych. Stanowią one naszą broń w walce z opresyjnym reżimem, który pod pretekstem epidemii zakazuje wstępu do lasów będących własnością Skarbu Państwa. Wynika z nich, że zakaz wstępu do lasów wprowadzony rządowym rozporządzeniem jest bezprawny.

W myśl art. 26 ust. 1 ustawy o lasach, lasy stanowiące własność Skarbu Państwa, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, są udostępniane dla ludności.

Stałym zakazem wstępu objęte są lasy stanowiące:

1) uprawy leśne do 4 m wysokości;
2) powierzchnie doświadczalne i drzewostany nasienne;
3) ostoje zwierząt;
4) źródliska rzek i potoków;
5) obszary zagrożone erozją.

Natomiast nadleśniczy wprowadza okresowy zakaz wstępu do lasu stanowiącego własność Skarbu Państwa, w razie gdy:

1) wystąpiło zniszczenie albo znaczne uszkodzenie drzewostanów lub degradacja runa leśnego;
2) występuje duże zagrożenie pożarowe;
3) wykonywane są zabiegi gospodarcze związane z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskaniem drewna.

Ustawa – w myśl przepisów Konstytucji RP – pozostaje aktem prawnym wyższego rzędu niż rozporządzenie. Nawet rozporządzenie Rady Ministrów. A nawet Prezesa Rady Ministrów.

Przepis paragrafu 17 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 566) – który stanowi – że w okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w szczególności: parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plaż, nie może zatem stanowić podstawy do wydania zakazu wstępu do lasów pozostających własnością Skarbu Państwa.

Jest on sprzeczny z ustawą o lasach. A jako sprzeczny – w tym zakresie z ustawą o lasach – nie może być podstawą do zakazywania wstępu do lasów.

analiza prawna dr Adam Bartosiewicz

Nawet, gdyby każdy z nadleśniczych próbował wprowadzić zakaz wstępu do lasów w trybie art. 26 ust. 3 ustawy o lasach, z powołaniem się na ogłoszenie stanu epidemii, to również nie może tego zrobić. Wykracza bowiem poza swoje kompetencje. Jak każdy zaś z organów administracji publicznej obowiązuje go zakaz domniemania swoich kompetencji.

Nie ma zatem podstaw prawnych do wprowadzenia generalnego zakazu wstępu do lasów stanowiących własność Skarbu Państwa.

ALE – oczywiście nie można się gromadzić w lasach. I trzeba zachować odstęp co najmniej 2 m.

P.S Co zrobić gdy ktoś nas przyłapie na spacerze? 😮

Nie przyjmować mandatu w uzasadnieniu powołać się na tekst powyżej.

Kurka wodna, czyli mój sposób na przeklinanie

Ci z nas którzy mają pewne pojęcie o fizyce kwantowej i jak ona na nas wpływa wiedzą czym są niskie i wysokie wibracje. I wiedzą, że niskie wibracje działają na nas destruktywnie. Do niskowibracyjnych rzeczy należy przeklinanie. Odkąd pamiętam nie bluzgam z byle powodu ani nie używam jak wiele osób przekleństw jako przecinków w wypowiadanych zdaniach.
Niestety zdarzają się sytuacje, że coś mnie wkurza i wtedy często używam brzydkiego słowa na k, oznaczającego kobietę lekkich obyczajów. To niestety póki co silniejsze ode mnie i nie umiem całkowicie wyeliminować przekleństw. Postanowiłem coś z tym zrobić. I przyszło mi do głowy jak to zmienić, a przynajmniej podjąć próbę. I tu przyszła mi do głowy właśnie tytułowa kurka wodna.
Gdy coś mnie zdenerwuje i zaczynam wypowiadać słowo na k to zamiast kończyć jak zwykle mówię właśnie kurka wodna. A że kurka wodna to powszechnie występujący ptak wodny zwany też kokoszką to wtedy przychodzi mi na myśl ten ptak i złość się chociaż trochę rozładowuje i wibracje aż tak nie spadają.

W związku z tym wszystkim mającym problem z przeklinaniem, a chcących to wyeliminować i mających z tym problem jak ja polecam właśnie w momencie złości mówić kurka wodna zamiast wiadomo jakiego słowa na k.

A skoro już o kurce wodnej czy kokoszce mowa to przy okazji to krótko na jej temat i filmik ją pokazujący.

KURKA WODNA – gatunek średniego ptaka wodnego, zamieszkujący wszystkie kontynenty prócz Australii. Koniec dzioba żółty, a jego nasadowa część wraz z blaszką nad dziobem jaskrawoczerwona. Choć kokoszka nie jest ptakiem rzadkim to rzadko ją widujemy, gdyż większość czasu spędza w gąszczu roślinności wodnej. Czasem wypływa na skraj szuwarów charakterystycznie podrygując zadartym ogonem. Nogi nie mają płetw lecz długie palce przystosowane do chodzenia po roślinności wodnej. Na terenie Polski gatunek ten jest objęty ścisłą ochroną gatunkową.

Jak wyjść poza system matriksa

W poniższym filmie w prosty sposób, bez naukowej terminologii zostało przedstawione jak poznając i stosując zasady fizyki kwantowej wyjść z matriksa. Prelegent przedstawia nam najpierw w dość prosty sposób jak nasza świadomość i to czego doświadczamy w życiu (dobrego lub złego) ma związek z zasadami wynikającymi z fizyki kwantowej.
Mamy wyjaśnione dlaczego Twoje myśli kreują rzeczywistość (co nazywane jest też prawem przyciągania albo co siejesz to zbierasz). Od ok. 35 minuty jest mowa o tym jak nasza uwaga (jak oglądanie telewizji gdzie ciągle mówią tylko o złych rzeczach) wpływa na nasze myśli i kształt życia.
A najważniejsze co wynika z całego tego filmu jest to, że nic nam się nie zadziewa od tak po prostu czy przypadkowo, ale że sami jesteśmy kowalami własnego losu i sami powinniśmy kierować własnym życiem i postępowaniem a nie słuchać różnych tzw. autorytetów czy robić wszystko tak, aby zaspokajać innych i żeby nas chwalili.

Trochę prawdy o koronawirusie

Poniżej trochę prawdziwych danych na temat koronawirusa i tzw. COVID-19 od szwajcarskiego lekarza. Tego z łże mediów się nie dowiesz.

Według Informacji Włoskiego Narodowego Instytutu zdrowia ISS, średnia wieku zmarłych test-pozytywnych osób we Włoszech wynosi obecnie 80 lat. 10% zmarłych miało więcej niż 90 lat. 90% zmarłych miało więcej niż 70 lat.

80% zmarłych miało dwie lub więcej chorób przewlekłych. 50% zmarłych miało 3 lub więcej choroby przewlekłe. Do tych chorób przewlekłych zalicza się problemy sercowo-naczyniowe, cukrzycę, problemy z oddychaniem i raka.

Mniej niż 1% zmarłych były to osoby zdrowe, to znaczy nie miały wcześniejszych, trwających chorób przewlekłych; tylko około 30% zmarłych to kobiety.

Włoski Instytut Zdrowia rozróżnia ponadto pomiędzy zmarłymi “przez” i zmarłymi “z” koronawirusem.

W wielu przypadkach nie jest jeszcze jasne, czy osoby zmarły z powodu koronawirusa, czy swoich schorzeń przewlekłych, czy na skutek kombinacji z nich.

Dwóch Włochów zmarłych w wieku poniżej 40 lat (obaj 39 lat) było pacjentami chorymi na raka i na cukrzycę z innymi powikłaniami. Również tutaj przyczyna śmierci nie jest jasna – to znaczy, czy umarli na wirusa, czy na swoje wcześniejsze schorzenia.

Kliniki są przeciążone z powodu ogólnego napływu pacjentów i zwiększonej liczby pacjentów wymagających specjalnej lub intensywnej opieki. Główny nacisk kładziony jest na stabilizację funkcji oddechowych, a w ciężkich przypadkach na terapie przeciwwirusowe.

(Update: Narodowy Instytut Zdrowia opublikował raport statystyczny o osobach test-pozytywnych i zmarłych, który powyższe informacje potwierdza.

Lekarz zwraca również uwagę na następujące aspekty:

Północne Włochy mają jedną z najstarszych populacji i najgorszą jakość powietrza w Europie, co w przeszłości doprowadziło już do wzrostu liczby chorób układu oddechowego i związanych z nimi zgonów. Należy to postrzegać jako dodatkowy czynnik ryzyka.

Na przykład Korea Południowa odnotowała znacznie łagodniejszy przebieg niż Włochy i przeszła już szczyt epidemii. Do tej pory tylko około 70 test-pozytywnych zgonów miało miejsce w Korei Południowej.

Podobnie jak we Włoszech, dotyczyło to głównie pacjentów wysokiego ryzyka.

Wcześniejsze przypadki test-pozytywnych zgonów w Szwajcarii to również  pacjenci wysokiego ryzyka wcześniejszymi schorzeniami i medianą wieku powyżej 80 lat, których dokładna przyczyna śmierci, tj. czy wirus czy posiadane już z wcześniej schorzenia – nie jest jeszcze znana.

Ponadto badania wykazały, że stosowane w skali międzynarodowej zestawy testów na obecność wirusów mogą w niektórych przypadkach dawać fałszywie pozytywne wyniki. To znaczy, że osoby nie były w tych przypadkach zarażone nowym koronawirusem, a prawdopodobnie jednym z dotychczasowych koronawirusów, które są częścią corocznej i aktualnej fali grypy i przeziębień. (1)

W celu oceny niebezpieczeństwa choroby decydująca jest nie liczba test-pozytywnych osób i zgonów, ale raczej liczba osób, które faktycznie lub nieoczekiwanie zachorowały na zapalenie płuc lub na nie zmarły (tzw. nadmierna śmiertelność).

U zdrowej populacji ogólnej w wieku szkolnym i produkcyjnym, zgodnie z całą dotychczasową wiedzą o covid-19, można oczekiwać łagodnego do umiarkowanego przebiegu. Seniorzy i osoby z istniejącymi chorobami przewlekłymi powinny być szczególnie chronione. Służba zdrowia powinna być optymalnie przygotowana.

Źródła:

(1) Patrick et al., An Outbreak of Human Coronavirus OC43 Infection and Serological Cross-reactivity with SARS Coronavirus, CJIDMM, 2006.

(2) Grasselli et al., Critical Care Utilization for the COVID-19 Outbreak in Lombardy, JAMA, March 2020.

(3) WHO, Report of the WHO-China Joint Mission on Coronavirus Disease 2019, February 2020.

Wartości odniesienia

Ważnymi wartościami odniesienia są:

  • Liczba rocznych zgonów na grypę leży w Szwajcarii do 1000 we Włoszech do 8 tysięcy a w Niemczech około 10 000 ze szczytami do 25 000.
  • Normalna ogólna umieralność leży we Włoszech na poziomie 2 000 osób dziennie.
  • Średnia liczba przypadków zapalenia płuc wynosi we Włoszech około 120 000 rocznie.
  • Aktualna ogólna umieralność w Europie leży nadal w normalnym zakresie albo nawet poniżej.  Zwiększona umieralność powinna być widoczna w europejskim monitoringu.
Zanieczyszczenie powierza (tlenki azotu) w północnych Włoszech w lutym 2020 r. (źródło: ESA)                 

Więcej na: https://swprs.org/szwajcarski-lekarz-o-covid-19/

 

Wiadomość od Aluszki dla ludzkości

Poniżej zamieszczam całą wiadomość od dziewczyny Indygo z Czech o imieniu Aluszka. Jest to przesłanie dla ludzkości dotyczące nas samych, tego czym jest matrix, zwany też systemem, i jak się z niego wyzwolić. Obecnie na naszej planecie trwa walka sił światła z siłami ciemności. Siły światła wygrywają, ale jeszcze się nie uwolniliśmy. Każda kolejna osoba obudzona jest bardzo cenna.

Dla wszystkich dobrych ludzi: Wkrótce przejdziemy do Złotej Ery, mamy dla
was instrukcje, jak pokonać system.
Odpowiedź na najważniejsze ze wszystkich pytań jest prosta: „Dlaczego się
urodziłem i czego szukam na tej planecie?”

Jak działa system

Wszystko zaczyna się od narodzin dziecka, którego dusza wchodzi w płód w
brzuch matki za pomocą kodu energetycznego w trzecim miesiącu ciąży. Tak
rozpoczyna się gra dla każdej osoby. Każdy z nas ma dwie półkule mózgu, prawą
i lewą. Prawa półkula jest intuicyjna, a lewa półkula logiczna.

Po urodzeniu każda osoba rozpoczyna „walkę” w podejmowaniu decyzji między prawicą a lewicą. Intuicja zwykle mówi coś zupełnie innego niż logika. U większości ludzi logika wygrywa, ponieważ pasuje do systemu rządzącego, który odpowiednio nas kształci.
Natychmiast po urodzeniu bezbronne dziecko zostaje zaatakowane
przez system (nazywamy go „Matrycą”) z przerażającą siłą, która powinna
blokować mózg dziecka, a zwłaszcza szyszynkę i jej intuicję.
Dziecko które pierwotnie urodziło się jako król i całkowity władca, jego rodzice uczą, że jest całkowicie głupi, zależny, niezdolny do podejmowania własnych decyzji, dlatego dla niego wszystko musi być podejmowane przez innych. Kiedy dziecko przejawia niezadowolenie i zaczyna się buntować lub płakać, zostaje ukarane. Jest to podstawowy etap przygotowawczy do dalszego ujarzmienia małej osoby, ponieważ aby przyjąć kompletny program z Matrycy, najpierw musi zaprzeć się samego siebie. Zrozumieć, że jest niegodne, gorsze, głupie i bezużyteczne. 

Mówią, że powinniśmy być wdzięczni, że mamy system, który
mówi nam, kim powinniśmy być, w co musimy wierzyć i co mamy wspólnego z
naszym życiem. Mówi się wam, że nie musicie już wymyślać niczego nowego,
ponieważ inni ludzie wiedzą znacznie więcej niż wy, już dawno wszystko dla
ciebie wymyślili, więc byłoby to stratą czasu. Wiele osób uważa, że samodzielne
myślenie jest niepotrzebne, niektóre nawet nie są w stanie tego zrobić. Zawsze
muszą iść i zapytać kogoś innego, co robić. Branie odpowiedzialności za swoje
życie i zdrowie naprawdę przeraża wielu ludzi. Ku wielkiej radości farmacji, kościoła i innych systemów, które wysysają z ludzi energię, czas, zdrowie i pieniądze.

Nie chodzi tylko o to, w jaki sposób wychowuje się osoby, które nie są
niebezpieczne dla systemu, ale także aby same tworzyły system. Jednostka zostaje wrzucona w ręce niewolników i przekształca się w osobę, która idealnie pasuje do systemu. 
Pytasz dlaczego – ponieważ chcą, abyś nie był w stanie uciec od niewoli. Cały
system jest piramidalny.
Tam na dole są zwykli ludzie, a na górze ludzie, którzy je kontrolują. W systemie są dwie piramidy, macierzyńska i wtórna. Obie piramidy należy ominąć, nie można się w nich zgubić. System stara się zapobiegać omijaniu ich na wszystkie możliwe sposoby i stwarza przeszkody na twojej drodze – pokusy i roszczenia manipulacyjne. Oferuje pożyczki, dzięki którym staniesz się niewolnikiem pieniędzy. Kradnie ci czas, abyś nie miał okazji wypełnić swojej prawdziwej misji i znaleźć powód, dla którego się tu urodziłeś. Obfitość czasu dla ludzi jest czystą trucizną dla systemu.
Oferuje kuszącą pracę lub projekt, którego nie można odrzucić lub radosne
hobby, które ma obsesję i marnuje czas.

Piramida matczyna jest zdominowana przez sześciu upadłych aniołów, których
polecenia są przyjmowane przez Watykan. Watykan następnie przekazuje na
inne poziomy, wtórne. Poziomy drugorzędne to kościoły, rządy, policja, sądy,
szkoły, prawa, biura, żołnierze i wszystkie władze, które kontrolują i ograniczają
ludzkość.
Kolejna pułapka systemu to „wahadła”. To znaczy o mechanicznym uszkodzeniu
ludzi. Są to wypadki samochodowe, morderstwa i inne, które uniemożliwiają ci
kontynuowanie drogi.
Dostajesz trujące pokarmy, a jeśli je jesz, dostaniesz się do drugiej piramidy.

Wtórna piramida ma uchwycić wszystkich ludzi, którzy nigdy nie zostali złapani w szpony pieniędzy i pożyczek i nigdy nie pozwolili, aby ich czas został skradzionyTwoje ciało zacznie zanikać po niezdrowym jedzeniu, umysł pogorszy się i pójdziesz do lekarza. Druga piramida to gigantyczny aparat farmaceutyczny ze wszystkimi narzędziami w postaci lekarzy i trujących tabletek. Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swoje ciało i nigdy nie może oddać go w ręce kogoś innego.
Przez cały czas system próbuje ukraść twoją duszę. Niektórzy nawet sprzedają ją
dobrowolnie w zamian za pieniądze i sławę.
Ale nie martw się, ta wiadomość jest bardzo konstruktywna. Została stworzona na
prośbę dziewczyny indygo, którą poznaliśmy osobiście. Ma ogromne zdolności
pozazmysłowe, jest zdolna do lewitacji, podróży astralnych, ale przede wszystkim – jest jasnowidzem. Dziewczyna zobaczyła przyszłość tej planety i poprosiła nas o przekazanie tego przesłania całej ludzkości.

Dlaczego Matrix został stworzony

Wyobraź sobie radę siedmiu Starszych siedzących wokół okrągłego stołu. Wśród
nich króluje tylko miłość i dobre intencje. Są zainteresowani ustanowieniem
nowego systemu nadrzędnego i uzgodnili, jak powinien on wyglądać. Ponieważ
jednak nie są pewni, jaki byłby wynik, wszyscy zgodzili się najpierw na próbny
eksperyment. To najlepsze rozwiązanie, aby zbudować coś, co nie zawiera błędów
i zapewnia jak najdłuższą żywotność. Dlatego Rada Starszych podzieliła się na konstruktywną i destruktywną stronę, aby zagrać swoje role w niebezpiecznej grze o nazwie Matrix. Najmądrzejszy i najbardziej szanujący członek rady zasugerował, że pozostanie sam przeciwko reszcie. Wszyscy się zgodzili. Jego sześciu braci zdecydowało się grać na skrajnie destrukcyjnej stronie. Jest to gra o kosmicznym znaczeniu, a dla przyszłości ludzkości jest niepowtarzalna. Możesz być wdzięczny, że miałeś okazję być jego częścią. Wszechświat to ogromna rodzina z wieloma trylionami członków. Rada Siedmiu pozwoliła nam dobrowolnie uczestniczyć w ich grze. To jest symulacja. Tym, który zaprowadził cię na planetę Ziemię, jesteś TY, a twoim przewodnikiem po ciemności jest twoja prawa półkula, której instrukcji powinieneś słuchać przez całe życie. Każdy, kto tu mieszka, jest jak postać, ale jego prawdziwe źródło ma zupełnie inny wymiar.
Postać, którą poruszasz się po planecie, jest tylko małą cząstką twojego prawdziwego bytu. Czas tak naprawdę nie istnieje, jest symulowany tylko na potrzeby
gry. Dlatego kilka milionów lat na naszej planecie przypomina drugich twórców
nowej cywilizacji. Rada Zła pozwoliła 144 000 konstruktywnym istotom wcielić się i grać dla dobrej strony. Te istoty znają całą prawdę i mają na celu pomóc ludziom osiągnąć zwycięstwo.

Uczestniczymy w eksperymencie, w którym albo ludzie zdobywają maszyny i  ustanawiają nową cywilizację i Złoty Wiek, lub maszyny wygrywają z ludźmi, a szósta matryca zakończy się źle, destrukcyjnie dla ludzkości.
Strona destrukcyjna ustaliła, że można grać w tę grę tylko do szóstej Matrycy, w
której należy podjąć decyzję. Wszystkie pięć poprzednich systemów zostało
zniszczonych przez wojnę atomową. Teraz gra się skończyła. Po jednej stronie
szachownicy znajduje się konstruktywna moc wszechświata, 144 000 jasnych istot i innych konstruktywnych ludzi, a po drugiej stronie szachownicy jest sześć upadłych aniołów wraz ze wszystkimi pułapkami systemu, które mają zniszczyć i oszukać ludzkość. Albo ludzkość wygra, albo maszyny.

Rozwiązanie

To przesłanie dla wszystkich ludzi, którzy obecnie działają przeciwko systemowi.
Pamiętaj, że jesteś konstruktywny i jeśli próbujesz pomóc innym otworzyć oczy i wreszcie zobaczyć prawdę, musisz wytrwać w swoich działaniach. Nie pozwól, aby matryca wprowadziła cię w błąd. Nie wolno zaczynać myśleć destrukcyjnie. Na razie wygrywamy z ciemną siłą, ale może się to zmienić, wynik nie jest jeszcze ustalony. Nie słuchajcie cyniczności i ludzi, którzy myślą tylko logicznie, kiedy mówią wam, że podejmując decyzje intuicyjnie, wierzcie w anioły i żyjcie zdrowo, że jesteście dziwni, naiwni i głupi. Zignoruj je, gdy powiedzą ci, że wierzysz w bajki i że w prawdziwym świecie jest coś innego. Są to agenci, którzy mają cię przywrócić do ignorancji i chaosu. System chce, abyś marnował czas na bzdury i nie martwił się o to, co jest naprawdę ważne, abyś nie mógł wypełnić swojego przeznaczenia i przejść do Złotego Wieku. Wasza misja ma najwyższe znaczenie dla was i ludzkości, nie pozwólcie, aby cokolwiek jej zagroziło. Pamiętaj, że kiedy ktoś decyduje się zakończyć swoją misję, często ma to wpływ na innych ludzi, którzy w przeciwnym razie nie podejmą właściwej
drogi. Każda osoba jest ważna, a każda osoba stojąca po prawej stronie szachownicy może zadecydować o losie tego i nowego świata. Ale uwaga! Tylko konstruktywni ludzie wejdą w nowy Złoty Wiek. Nikt z tych, którzy celowo krzywdzą innych, nie przejdzie. Przyszłość Złotego Wieku jest przygotowana tylko dla dobrych i życzliwych ludzi.

Dziewczyna indygo powiedziała nam również, że w 2012 roku mieliśmy taką
samą szansę jak teraz. Wszyscy czekaliśmy na Złoty Wiek, ale on nie
nadszedł. Energie potrzebne do transformacji nie zostały aktywowane, ponieważ
nie osiągnęliśmy masy krytycznej świadomych ludzi. Dano nam jeszcze kilka lat
na znalezienie jeszcze bardziej konstruktywnych ludzi, którzy mogliby się obudzić
i zobaczyć prawdę. Nie wszyscy ludzie muszą się obudzić, ale należy osiągnąć określoną ilość.  Przejście do Złotego Wieku jest nadal możliwe. Dziewczyna indygo przypomniała nam, że nikt z nas nie może zabrać niczego z tego świata do zaświatów, dlatego nie ma sensu gromadzić materii i szukać sławy. Jedyną naprawdę cenną rzeczą, dla której się urodziłeś, jest przejście do Złotej Ery Ludzkości, która nastąpi po tym, jak pomyślnie pokonasz wszystkie pułapki.

Ważna wiadomość dla wszystkich, którzy w swoim życiu występowali przeciwko ludziom. Są to politycy, prawodawcy, sędziowie, prawnicy, lekarze, pracownicy przemysłu farmaceutycznego, kierownictwo, urzędnicy i inni, którzy mają nieuzasadnioną władzę nad innymi w systemie: jeśli działaliście przeciwko innym ludziom, nie przejdziecie do Złotego Wieku. Zgodnie z Prawami Wszechświata nie wolno ograniczać innej osoby, im bardziej wolna jest jej wola, i nie wolno jej celowo krzywdzić, fizycznie ani psychicznie.
Jeśli naruszyłeś to prawo nie tylko w życiu osobistym, ale także w wykonywaniu
swojego powołania, staniesz się działaniem destrukcyjnym i nic dobrego na
ciebie nie czeka w systemie. Masz teraz jedną szansę na „odkupienie”. W
kieszeni masz tak zwanego „Jokera”, ale musisz go użyć natychmiast po
przeczytaniu tego artykułu. Nie czekaj, nie masz już wiele czasu.
Konieczne jest, aby wszyscy ludzie, którzy wcześniej działali przeciwko
innym ludziom na polecenie systemu, natychmiast zmienili kierunek i
przeszli na konstruktywną stronę. Odtąd nie możesz celowo przeciwstawiać
się żadnej osobie. Nie wolno nikomu niewłaściwie ograniczać ani karać, ani
tworzyć i uchwalać praw przeciwko ludziom.Nie wolno ci brać pieniędzy od
biednych. Ci z was, którzy są z zawodu lekarzami, nie mogą nigdy dawać nikomu
żadnych trujących leków o strasznych skutkach ubocznych i nie mogą nikomu
wyrządzić krzywdy. Ważne jest, aby zacząć traktować wszystkich ludzi z
szacunkiem, na jaki zasługują. Jeśli twój zawód nie pozwala ci działać
konstruktywnie, bardzo ważne jest, abyś zrezygnował i ostrzegł swoich kolegów,
co się stanie, jeśli będą kontynuować swoje działania i pozostaną agentami
systemu. Zostałeś ostrzeżony.

Politycy mają obowiązek i przywilej przepisywania przepisów w taki sposób, aby pomagały ludziom, a nie gangsterom i przestępcom.
Nie ma znaczenia, w co wierzysz, jaka jest twoja religia lub czy w ogóle w coś
wierzysz. Liczy się tylko to, czy jesteś konstruktywny, czy byłeś dobry i pomocny
dla innych w ciągu swojego życia. Dla tych, którzy tacy byli, macie przed sobą
wspaniałą przyszłość. Tylko konstruktywne istoty, które nie skrzywdziły
nikogo w życiu, lub te, które obudzą się i zmienią strony w ostatniej chwili,
przejdą do Złotego Wieku. Jeśli masz wyrzuty sumienia, że popełniłeś błędy, teraz masz ostatnią szansę, aby zacząć działać konstruktywnie i osiągnąć Złoty Wiek. I bądź ostrożny, dotyczy to również twoich myśli, które również muszą być konstruktywne. Myśli mają ogromną moc i wpływają na energię transformacji tak samo jak tak twoje czyny.

W 3D nie będzie przyszłości dla ludzi, którzy nie dostaną się do Złotego Wieku z
powodu swoich destrukcyjnych działań lub myśli. Po osiągnięciu krytycznej ilości energii konstruktywnej, energia aktywacyjna zostanie wysłana przez system w celu zainicjowania przejścia. Konstruktywna część populacji osiąga Złoty Wiek w 5D, destruktywna część zostanie spalona przez samozapłon, a ich dusze nigdy nie będą mogły dołączyć do nowej cywilizacji. W Złotym Wieku nie będzie miejsca dla ludzi, którzy zabili kogoś/coś – człowieka lub zwierzę, ani dla ludzi ze zmutowanymi genami. Wraz z konstruktywnymi ludźmi zwierzęta wprowadzą się do 5D.
Dziewczyna Indygo mówi, że nawet kilka osób, które mają mniej lub więcej mocy, może zrobić prawdziwą różnicę i konstruktywnie wpłynąć na wynik gry i wywołać transformację. Jeśli w twojej rodzinie są politycy lub osoby pracujące w strukturze państwa, dziewczyna Indygo prosi o pokazanie im tego artykułu. Bez względu na ich upór.

Poproszono nas o przetłumaczenie tej wiadomości na jak najwięcej języków i
rozpowszechnienie jej na całym świecie. Zachęcamy czytelników do podzielenia
się tą wiadomością z rodziną, przyjaciółmi oraz otwartymi i alternatywnymi
stronami do publikacji. Opublikuj go na swoich blogach, a jeśli mówisz w wielu
językach, przetłumacz go na swój język ojczysty i rozpowszechnij wiadomość w
swoim kraju ojczystym i innych krajach. To przesłanie ma duże znaczenie i jest
przeznaczone dla całej planety, jego rozpowszechnianie nie powinno kończyć się
w Czechach, ale wykraczać daleko poza jego granice. Na świecie jest tak wiele
innych istot, które pilnie potrzebują to wiedzieć. W słowach jest moc, rozszerz ją.

Źródło: https://gaja.tv/jak-dziala-matrix-gra-o-kosmicznym-znaczeniu-stanislaw-milewski/

Wiadomość cytowana za: https://ulukasza.pl/wiadomosc-dla-dobrych-jak-rowniez-dla-tych-ktorzy-krzywdza-innych-ludzi-i-zwierzeta/

Prawda o polityce w Polsce

W poniższym filmie mamy niecałe 23 minuty prawdy o III RP, PiS i innych partiach w Polsce oraz o tym jak naprawdę wyglądają wybory. Bardzo mocny materiał. Prośba o oglądanie i rozpowszechnianie wśród rodaków, aby się obudzili. Jeśli bowiem się to nie stanie to będzie Polin, a my będziemy mieli tyle do powiedzenia w Polsce ile Palestyńczycy na swojej ziemi. PiS = Partia interesów Syjonistycznych.

https://www.cda.pl/video/3995119cc

Wall Street i Hitler

Dziś będzie o książce Anthonego C. Suttona pt. „Wall Street i Hitler”, czyli o tym jak bankierzy i przemysłowcy z Wall Street finansowali Hitlera i jego nazistowski reżim w Niemczech czym doprowadzili do wybuchu II wojny światowej.

Najpierw krótko o autorze. Anthony C. Sutton (1925-2002) to amerykański ekonomista. Napisał trzy książki na podstawie dokumentów z USA oraz innych materiałów. Książki te dokumentują związki Hitlera, rewolucji bolszewickiej i prezydenta Franklina D. Roosevelta z Wall Street. Książki te zostały wydane w latach 70-ych XX w. i przedstawiają prawdziwą historię nazizmu i bolszewizmu, która wygląda zupełnie inaczej niż ta oficjalna znana nam ze szkoły, gdzie udział USA jest zupełnie pominięty.

Książka liczy 161 stron oraz załączniki (ok. 15 stron), w których są (w polskiej wersji językowej) tłumaczenia ważnych dokumentów.

We wprowadzeniu autor pisze o niezbadanych aspektach nazizmu i tu podaje właśnie związki firm z Wall Street z finansowaniem nazizmu w Niemczech. Mamy tu także informacje o tym, że wczesna hierarchia nazistów (Hitler, Himmler czy Rudolf Hess) była przesiąknięta okultyzmem i miała związki z towarzystwem Thulle, którego ideały były zbliżone do Bawarskich Iluminatów. Była to siła napędowa nazizmu z potężną mistyczną władzą ponad trzonem SS. Współcześni historycy o tym milczą lub ledwie wspominają.

Książka jest podzielona na dwie części. Pierwsza z nich przedstawia jak Wall Street zbudowało nazistowski przemysł (rozdziały 1-5). Druga dotyczy Wall Street i funduszy dla samego Hitlera i jego partii (rozdziały 6-12).

Rozdział pierwszy pt. „Wall Street toruje drogę Hitlerowi” dotyczy tzw. planów Dawesa i Younga z lat 20-ych XX w. Plan Dawesa powstał głównie przy udziale J.P. Morgan. Plan Owena Younga, prezesa General Electric company, który był amerykańskim politykiem powiązanym z J.P. Morgan, zaowocował dojściem Hitlera do władzy. Po I wojnie światowej Niemcy musiały płacić wysokie odszkodowania wojenne. Ich gospodarka przez to była słaba, a Niemcy biedne. Ww. plany polegały na tym, że finansiści z Wall Street udzielili Niemcom dużych kredytów. Dzięki temu powstały dwa niemieckie kartele I.G. Farben – zajmujący się produkcją chemikaliów, a także paliw oraz Vereinigte Stahlwerke – produkcja stali. Bez tych dwóch wielkich karteli Niemcy nie zdołaliby urosnąć w siłę, uzbroić się, wyprodukować koniecznych materiałów i paliw i wywołać wojny. Jak pisze autor między 1924, a 1931 rokiem Niemcy, dzięki ww. planom, spłaciły aliantom w reparacjach około 36 mln marek, a pożyczyły w tym czasie (głównie w USA) 33 mln marek. W rzeczywistości spłacili więc tylko 3 mln marek. Cała operacja polegała na tym, że międzynarodowi bankierzy z USA pożyczyli Niemcom pieniądze ulokowane w ich bankach i czerpali z tego potem pokaźne korzyści.
Plan Younga uzależnił Niemcy od amerykańskiego kapitału – niemiecki majątek miał być zastawem za ogromne pożyczki udzielone przez finansistów z USA. Przyjęcie tego planu doprowadziło do wzrostu bezrobocia. Około milion Niemców nie miało pracy i nie mogło jej znaleźć. Ludzie byli zdesperowani. Hitler obiecał, że poradzi sobie z bezrobociem. Ówczesny rząd Niemiec był bardzo słaby, a sytuacja ludności coraz gorsza. To był prawdziwy powód dojścia Hitlera do władzy, którego partia NSDAP wygrała wybory w 1933 r uzyskując blisko 40% głosów.
Na str. 27-30 mamy szczegóły odnośnie budowy niemieckich karteli. Mamy np. tabele z podanymi nazwami firm niemieckich i syndykatów Wall Street oraz kwot pożyczek jakie im one udzieliły. Były to kwoty w dziesiątkach mln $ (ówczesny kurs dolara był zupełnie inny niż dziś, dolar był wart dużo więcej niż dziś).

Rozdział drugi dotyczy I.G. Farben. Tuż przed II wojną światową I.G. Farben była największym koncernem chemicznym na świecie, mającą szczególne wpływy w III Rzeszy. W radzie nadzorczej koncernu zasiadali Niemcy ale i obywatele USA. Po wojnie przed Trybunałem w Norymberdze za zbrodnie wojenne sądzeni byli tylko niemieccy członkowie zarządu. Dyrektorzy i zarządzający firmą przedsiębiorcy wspierali finansowo Hitlera i jego partię, na co są dowody.
Dzięki współpracy z Amerykanami koncern w ciągu 12 lat powiększył się dwukrotnie. W skład I.G. Farben wchodziły kopalnie węgla, elektrownie, huty i stalownie, banki, instytuty badawcze i dziesiątki spółek handlowych.
Wpompowanie ogromnych pieniędzy z USA jednak to nie było wszystko. Firmy z USA (np. Standard Oil of New Jersey) dały Niemcom technologię produkcji benzyny syntetycznej, izooktanu a potem także tetraetyloołowiu (zapobiegał spalaniu stukowemu paliwa w silniku samolotu). Bez tych technologii I.G. Farben nie zdołałoby szybko wyprodukować odpowiedniego paliwa i w 1939 r. III Rzesza nie byłaby gotowa do wojny. Musiałoby minąć jeszcze co najmniej kilka, a może i z 10 lat zanim inżynierowie w niemieckich laboratoriach zdołaliby opracować odpowiednie technologie wytwarzania tych produktów. Mamy tu też informacje o produkcji przez koncern ogromnych ilości cyklonu B. Wyprodukowano go tyle, że wystarczyłby aby zabić 200 mln ludzi!
Dowiadujemy się także, że istniała amerykańska I.G. Farben będąca spółką zależną od tej niemieckiej. M.in. sponsorowała ona nazistowską propagandę. Zarządzali nią czołowi finansiści z Wall Street. Żaden z nich nie zasiadł na ławie oskarżonych w Norymberdze.

Rozdział trzeci mówi o tym jak General Electric (GE) sponsorowało Hitlera. Jest to międzynarodowy gigant, który zelektryfikował ZSRR w latach 20-ych i 30-ych XX w. Prezes GE Gerard Swop opracował plan realizowany potem przez Franklina D. Roosevelta gdy został prezydentem. Plan ten zwany Nowym Ładem (New Deal) był niezwykle podobny do planu gospodarczego wprowadzonego przez Hitlera po dojściu do władzy w Niemczech. Oba przewidywały zmonopolizowanie gospodarki przez kilka wielkich koncernów i wycięcie konkurencji (poprzez różne rządowe ograniczenia wolnego rynku takie jak np. koncesje, licencje itp.).
Swope kierował także niemieckimi i francuskimi spółkami zależnymi od GE takimi jak A.E.G czy Osram. Był on też dyrektorem National City Bank of New York.
Na str. 53-56 mamy szczegóły odnośnie finansowania Hitlera przez GE. Na str. 54 mamy dowód – wyciąg przelewu z 2.03.1933 r. z niemieckiego GE do banku w Berlinie z instrukcją wpłaty 60000 marek na fundusz „Nationale Treuhand” wykorzystany do wyboru Hitlera w 1933 r. Dowiadujemy się też, że fabryki A.E.G w Niemczech (niemiecki GE) uniknęły bombardowań w czasie II wojny światowej.
Na str. 61 mamy kopię wyciągu przelewu z 27.02.1933 r. z instrukcją zapłaty wydaną przez I.G. Farben do banku w Berlinie 400000 marek na fundusz „Nationale Treuhand” z którego sfinansowano wybór Hitlera.

Rozdział czwarty dotyczy tego jak amerykańska firma Standard Oil of New Jersey napędziła II wojnę światową. Pakiet kontrolny w niej posiadała wtedy rodzina Rockefellerów. Mamy w tym rozdziale przedstawione szczegóły odnośnie tego jak Standard Oil udostępnił I.G. Farben technologie produkcji benzyny syntetycznej z węgla przez jego uwodornienie. Niemcy nie miały bowiem odpowiednich zasobów ropy naftowej do prowadzenia nowoczesnej zmechanizowanej wojny i musiały pozyskiwać paliwo z węgla.
Dalej jest też mowa o tym jak Standard Oil udostępnił I.G. Farben kolejne dwie kluczowe dla wojny technologie: produkcji izooktanu oraz tetraetyloołowiu. To samo Standard Oil zrobił także w przypadku syntetycznego kauczuku, bowiem Niemcy nie mieli naturalnego kauczuku. Brak kauczuku uniemożliwiłby Wehrmachtowi podjęcie nowoczesnych działań wojennych.

Rozdział piąty przedstawia to jak kolejny z koncernów z USA, I.T.T (International Telephone and Telegraph) pracowało dla obu stron wojny. Mamy opis powiązań I.T.T z interesami bankierów z J.P. Morgan. I.T.T to międzynarodowy gigant założony w 1920 roku przez urodzonego na Wyspach Dziewiczych przedsiębiorcę Sosthenesa Behna. Poprzez niemieckiego barona Kurta von Schrodera I.T.T miało dostęp do elit nazistowskich. Dzięki niemu I.T.T uzyskało dostęp do niemieckiego rynku.
Drugim dojściem do nazistowskich Niemiec dla I.T.T był niemiecki adwokat dr Gerhard Westrick. W 1940 r. stał się on dyrektorem całego I.T.T. w Niemczech i chronił firmę przed spodziewanym zaangażowaniem się USA w wojnę.
Wiadomo na pewno, że w czasie II wojny światowej I.T.T wysyłało pieniądze do lidera SS Heinricha Himmlera a SS chroniło ich inwestycje w Focke-Wolfe, firmie produkującej samoloty bojowe wykorzystywane do walki z armią USA. Przesłuchanie barona Schrodera z 19.11.1945 r. wskazuje na umyślną naturę bliskiej współpracy pomiędzy S. Behnem, właścicielem I.T.T, a Westrickiem, Schroderem i nazistowską machiną wojenną podczas II wojny światowej. Fragment ww. przesłuchania mamy na str. 79 i 80. Na tym kończy się pierwsza część książki.

Drugą część otwiera rozdział szósty. Opisuje on współpracę Henry’ego Forda z nazistami. Ford był intrygującą postacią. Z jednej strony bowiem krytykował elity Wall Street w latach 20-ych i 30-ych XX w. o to, że wykorzystują wojny i rewolucje do osiągania zysków. Z drugiej zaś strony jego firma robiła to samo podczas II wojny światowej. W 1938 r. Ford w wywiadzie dla New York Timesa stwierdził: „Ktoś raz powiedział, że 60 rodzin kieruje losami całego narodu. Można też powiedzieć, że jeśli ktokolwiek naświetliłby 25 osób, które zajmują się finansami narodu to ukazałby światu prawdziwych sprawców wojen„. Nie pozostaje nic innego jak tylko przyklasnąć i podpisać się pod tymi słowami.
Słowa jedno, a działanie jednak drugie. Wiadomo, że H. Ford finansował partię Hitlera już na początku lat 20-ych XX w, a portret H. Forda wisiał w gabinecie Hitlera na ścianie za jego biurkiem. W sierpniu 1938 r. H. Ford dostał Order Orła Niemieckiego za zasługi dla III Rzeszy. Było to najwyższe odznaczenie w III Rzeszy dla cudzoziemców.
Firma Forda miała status neutralny. Dzięki temu produkowała dla Niemców ciężarówki,  czołgi czy uzbrojenie. Produkował też m.in. ciężarówki dla ZSRR.  Jak pisze autor istnieją dowody, że Ford Motor Company pracował po obu stronach konfliktu podczas II wojny światowej. Henry Ford ani jego syn Edsel, który też pracował w firmie ojca w Niemczech i bynajmniej nie był tam robotnikiem, nie byli sądzeni w Norymberdze. Historia Forda została zatajona przez USA.

Rozdział siódmy ma tytuł „Kto finansował Hitlera?”. Mało jest informacji na ten temat. Jednak jak ustalił Amerykański Komitet Kligore’a, który zajmował się po wojnie m.in. finansowaniem Hitlera do 1919 r. ideologię nazistowską wspierał Krupp. W 1924 r. potajemnie pieniądze nazistom wysyłali też inni ważni przemysłowcy i finansiści tacy jak: Fritz Thyssen (obecnie firmy Kruppa i Thyssena połączyły się i mamy Thyssen-Krupp), Albert Voegler, Adolph Kirdorf i Kurt von Schroder. W 1931 r. członkowie stowarzyszenia właścicieli węgla (z Kirdorfem na czele) obiecali płacić 50 fenigów z każdej sprzedanej tony węgla na organizację, którą budował Hitler. Partia Hitlera dostała 20000 dolarów od przemysłowców norymberskich. Na stronach 96 i 97 mamy tabelę, która przedstawia powiązania finansowe pomiędzy amerykańskimi przemysłowcami i Adolfem Hitlerem. Mamy tu podane imiona i nazwiska, nazwę firmy z USA, niemieckie źródło informacji, wpłaconą sumę oraz pośrednika/agenta w przekazywaniu środków. Są to kwoty od 35000 marek do 600000 marek (RM).
Mamy tu także opis finansowania Hitlera w wyborach powszechnych w marcu 1933 r. po których przejął władzę w Niemczech. Na str. 101 jest tabela z podaniem jakie firmy wpłacały jakie kwoty na wybory w 1933 r. (okres 23.02 – 13.03.1933). Łącznie było to 1310000 marek. Mamy też składki indywidualnych przedsiębiorców (z podaniem personaliów i kwot). Na str. 102 mamy tłumaczenie dowodu – listu I. G. Farben z 27.02.1933 r. zlecający transfer 400000 marek na konto Narodowego Funduszu Powierniczego (Nationale Treuhand), którym dysponował Rudolf Hess.

Rozdział ósmy pt. „Putzi: przyjaciel Hitlera i Roosevelta” dotyczy Ernsta Sedgewicka Hanfstangla zwanego Putzim lub też Hanfym. Był to niemiecki Amerykanin. Urodził się w USA w Nowej Walii, był kuzynem i wnukiem dwóch generałów wojny secesyjnej. Z Hitlerem poznał się we wczesnych latach 20-ych XX w.
Z późniejszym prezydentem USA Franklinem D. Rooseveltem Putzi poznał się na Harwardzie gdzie obaj razem studiowali i tam się zaprzyjaźnili.
Putzi nie tylko znał Hitlera i był jego poplecznikiem, ale był niemalże jedyną osobą, która przekroczyła linie jego grupy znajomych. W latach 20-ych i 30-ych Putzi był amerykańskim obywatelem w sercu hitlerowskiej świty.  W 1943 r. popadł w niełaskę nazistów, opuścił Niemcy i został internowany przez aliantów.
Gdy w 1933 r. Hitler oraz F.D. Roosevelt doszli do władzy Putzi został wysłany do Berlina jako emisariusz Roosevelta. Miał zrobić co w jego mocy, aby zapobiec wszelkim pochopnym i porywczym decyzjom Hitlera.
E. Hanfstaengl odegrał też istotną rolę w akcji fałszywej flagi jaką było podpalenie Reichstagu  27.02.1933 r., po którym wkrótce Hitler przejął władzę oskarżając o to podpalenie komunistów i wmawiając Niemcom, że jeśli nie wybiorą jego w wyborach to może za chwilę nastąpić rewolucja i komuniści zaprowadzą w Niemczech swoją dyktaturę. Oprócz obietnic rozwiązania problemu bezrobocia było to na pewno istotnym czynnikiem, który wpłynął na zwycięstwo NSDAP w wyborach w marcu 1933 r. Dziś jest wiadomo na pewno, że podpalenie Reichstagu było dziełem nazistów, a nie komunistów. Szczegóły udziału w tej akcji Putziego i jej przebiegu są na stronach 108-110.
Mamy w tym rozdziale także informacje o planach gospodarczych „New Deal”Roosevelta i „Nowy Porządek” Hitlera.  Jak wskazywał na przesłuchaniu po wojnie w Norymberdze Hjalmar Schacht (zarządzał Bankiem Rzeszy za rządów Hitlera) oba te plany były niemal identyczne. Śledczy jedynie parsknął i udał że sprawy nie ma. Oba te plany nie były liberalne, ale korporacyjno-socjalistyczne. Wielki biznes Wall Street, twórca tych planów, chciał stworzyć taki porządek gospodarczy, w którym mógłby kontrolować przemysł i wyeliminować konkurencję. Rynek zostałby w założeniu zmonopolizowany przez kilka wielkich koncernów. Dzisiaj właśnie taką sytuację mamy.

Rozdział dziewiąty dotyczy Wall Street i wewnętrznego kręgu nazistów. Mamy tu opis tzw. kręgu Kepplera i klubu przyjaciół Himmlera (szefa SS). Krąg Kepplera była to grupa niemieckich biznesmenów wspierających Hitlera w dojściu do władzy przed i w trakcie 1933 r. William Kepplera był biznesmenem, który dla korzyści biznesowych wykorzystywał polityczną grę. Był zainteresowany promocją socjalizmu , bo w takim systemie ma on największe szanse na lukratywne kontrakty jakie dostanie od rządu. Dlatego wspierał Hitlera i po ich spotkaniu w 1931 r. powstało koło przyjaciół zwane kręgiem Kepplera. Hitler poprosił Kepplera, aby pozyskał kilku liderów gospodarczych, którzy będą do dyspozycji NSDAP gdy ta dojdzie do władzy. Keppler podjął się tego zadania. Do kręgu Kepplera należał też bratanek Kepplera Frank Kranefuss. Na str. 114-115 mamy tabelę w której podani są wszyscy członkowie kręgu Kepplera wraz z firmami czy instytucjami z którymi byli powiązani. Część z nich, mimo iż była Niemcami, reprezentowała niemieckie oddziały amerykańskich firm (jak np. I.T.T, GE) oraz niemieckie kartele założone dzięki pieniądzom z Wall Street (I.G. Farben i Vereinigte Stahlwerke).
W latach 30-ych XX w., zwłaszcza po 1932 r. Himmler stał się częstym uczestnikiem tych spotkań i przez niego do kręgu Kepplera dołączyli do grupy oficerowie S.S. jak też i przedsiębiorcy.  Ta poszerzona grupa z czasem przekształciła się w Koło Przyjaciół Himmlera, gdzie Himmler był koordynatorem członków. W obu tych kręgach międzynarodowe korporacje z Wall Street były szeroko reprezentowane. Korporacje te dokonywały wpłat na rzecz SS (na Sonder Konto S) aż do 1944 roku. W zamian uzyskiwały ochronę swoich biznesów przez SS. Przedstawicieli Wall Street w kręgu Kepplera i Himmlera w 1933 i 1944 r. mamy przedstawionych na wykresach na str. 121.

Rozdział dziesiąty przedstawia mit „Sidneya Warburga”. Jak ustalono osoba o takich personaliach nie istniała. Jednak rodzina Warburgów jak najbardziej istniała i miała związki z nazistami. Paul Warubrg był dyrektorem American I. G. Farben, Max Warburg, był dyrektorem niemieckiego I.G. Farben. Synem Paula Warburga był amerykański bankier, urodzony w Hamburgu James Paul Warburg. „Sidney Warburg” napisał w 1933 r. książkę, w której opisał w jaki sposób niemieccy narodowi socjaliści pozyskali pieniądze na swoją działalność. Autor w skrócie przedstawia treść książki i rozważa jej treść, podając istniejące i pewne dowody dotyczące finansowania nazistów. Na tej podstawie wnioskuje, że książka jest częściowo zgodna z prawdą. Dalej mamy oświadczenie Jamesa Paula Warburga, który twierdzi, że tej książki nigdy nie widział, ale to co tam jest napisane to same kłamstwa i antysemityzm. Dalej autor słusznie pisze iż takie oświadczenie jest nic niewarte, bo jak można wydawać osąd o książce skoro się jej nie widziało i nie czytało. Autor szczegółowo podaje to oświadczenie i je komentuje. Najwyraźniej książka „Sidneya Warburga” była mocno nie na rękę J.P. Warburgowi.
Nie wiadomo kto i po co napisał tę książkę. Autor przypuszcza, że motywem mogła być rzekoma skrucha kogoś z rodziny Warburgów, lub kogoś innego kto ich znał i miał dostęp do informacji. Celem książki mogło być zahamowanie transferu amerykańskiego potencjału wojennego oraz wyeliminowanie dyplomatycznego i finansowego wsparcia III Rzeszy. Jeśli tak było, to cele te nie zostały osiągnięte.

Rozdział jedenasty przedstawia współpracę Wall Street i nazistów w czasie II wojny światowej. Dowiadujemy się tu m. in., że spółki zależne Forda we Francji między 1940 a 1942 rokiem znacznie zwiększyły działalność i produkowały wyłącznie na rzecz Niemców i krajów pod ich okupacją. Niemcy zaś chronili interesy Forda.
W czasie II wojny światowej były też oskarżenia, że Chase Bank Rockefellera współpracował z nazistami we Francji. Miało być w tej sprawie przeprowadzone wtedy przez władze USA dochodzenie, ale nie zostało przeprowadzone. Sugeruje to, że mogła to być prawda.
Dalej mamy opis działalności American I.G. Farben podczas II wojny światowej. Dowiadujemy się tutaj także, że po wojnie gdy Niemcy zostały podzielone przez aliantów i ustanowiona została tam ich Rada Kontroli to w jej skład weszli ci, którzy w czasie wojny i przed nią byli w zarządach lub mieli związki z niemieckimi kartelami lub koncernami z Wall Street. Można zatem powiedzieć, że ci którzy zbudowali potęgę nazistowskich Niemiec i tym samym doprowadzili do II wojny światowej, po zakończeniu wojny brali udział przy odbudowie Niemiec. Interesy ponad wszystko. Więcej na ten temat i tzw. planu Marshalla o ile pamiętam jest w książce pt. „Prawdziwa historia klubu Bilderberg”. Plan Marshalla sprawił że Niemcy gospodarczo po wojnie dość szybko się odbudowali, a amerykańskie koncerny które tej odbudowy w dużej mierze dokonały bardzo dobrze na tym zarobiły.
Na zakończenie rozdziału autor rozważa czy amerykańscy przemysłowcy i finansiści są winni zbrodni wojennych. Stawia takie pytanie bowiem ich niemieccy odpowiednicy ponieśli odpowiedzialność przed Trybunałem w Norymberdze po wojnie, a amerykańscy mający w tych zbrodniach co najmniej taki sam jak nie większy udział już nie. Jak pisze autor powołując się na zeznania nazistów, niemieccy przemysłowcy byli zaskoczeni śledztwem i byli pewni, że ich przyjaciele z Wall Street uratują ich i ochronią przed gniewem zwykłych ludzi, którzy przez nich ucierpieli. Jak wiemy srodze się zawiedli. Zostali kozłami ofiarnymi rzuconymi na pożarcie społeczeństwu, a tzw. elitom z Wall Street włos z głowy nie spadł. Ich kluczowy udział w finansowaniu, przekazaniu technologii i uzbrojeniu III Rzeszy a także i w rewolucji bolszewickiej i sponsorowaniu reżimu bolszewii aby nie upadł (o tym szczegółowo autor pisze w innej książce) został zamieciony pod dywan. Ciemne masy nie miały zdaniem „elit” prawa, aby to wiedzieć ani tym bardziej żądać wsadzenia za kratki tych kreatur. Od napisania tej ksiąski minęły 44 lata i nic się w tej kwestii nie zmieniło – tak w kwestii świadomości zwykłych ludzi jak i odpowiedzialności amerykańskich korporacji i banków.

W Konkluzji (rozdział 12) autor przedstawia krótkie streszczenie każdego z wcześniejszych rozdziałów, po czym pisze o wszechobecnym wpływie międzynarodowych bankierów, zwłaszcza spod adresu Broadway 120 w Nowym Jorku.
Następnie mamy rozważanie na temat tego czy USA jest rządzone przez dyktaturę elit. Dziś już każdy świadomy człowiek wie, że nie tylko USA, ale i inne kraje są rządzone przez coś co w USA określane jest jako „Deep State”, czyli głębokie państwo. Ja to nazywam władcami marionetek. Są to osoby i rodziny nieznane zdecydowanej większości ludzkiej populacji Ziemi (jak rodziny Rothschildów, Rockefellerów czy Morganów), które pociągają za sznurki politycznych marionetek jakimi są politycy – posłowie, prezydenci, premierzy, ministrowie itp. Ci prawdziwi władcy nie pojawiają się w głównych mediach, ani media o nich nie mówią więc nic o nich nie wiemy i o to im chodzi. A te media są przez nich kontrolowane. Ich skryta działalność została dobrze opisana w książce „Prawdziwa historia klubu Bilderberg”, więc zainteresowanych tym zagadnieniem odsyłam do niej i ten wątek tu zakończę.
Ostatnie dwa akapity konkluzji autora poniżej cytuję prawie w całości, gdyż moim zdaniem są one ważne i mimo upływu ponad 40 lat pozostają aktualne. Przedstawiają m.in. prawdę o socjalizmie. Zadanie jakie przed nami tam zostało postawione wciąż nie zostało bowiem wykonane.

Kiedy to się wszystko skończy? Nie skończy się dopóki nie uświadomimy sobie, że system władzy trwa tak długo jak chcą ludzie i będzie trwał dopóki ludzie będą próbowali dostać coś za nic (na tym polega socjalizm – przyp. WS). Dzień w którym większość osób zadeklaruje lub zadziała dając do zrozumienia, że nie chce nic od rządu i że samemu zajmie się swoimi interesami i dobrobytem będzie dniem końca elit. Urok „podążania” za elitami władzy jest iluzją dostania czegoś za nic. Jest to przynęta. Establishment zawsze oferuje coś za nic, ale coś jest zawsze odbierane komuś innemu w postaci podatków lub grabieży i przekazywane dalej w zamian za polityczne poparcie.

Okresowe kryzysy i wojny są wykorzystywane, aby wzbudzać poparcie dla kolejnych cykli nagród i grabieży, które w efekcie zaciskają pętlę wokół naszych swobód obywatelskich. (…) Gdy koło grabieży i niemoralnych nagród zostanie zatrzymane struktury elit upadną. Jednak dopóki większość nie znajdzie moralnej odwagi i moralnego wewnętrznego hartu ducha, aby odrzucić oszustwo czegoś za nic i zastąpić go dobrowolnymi stowarzyszeniami czy zdecentralizowanymi społeczeństwami- zabijanie i rabowanie będzie trwało bez końca„.

Podpisuję się pod tym całkowicie. Zamiast dalej żyć w socjalizmie (jak teraz za rządów PiS) należy odrzucić to dostawanie „czegoś za nic”, bo jest to nic innego jak okradanie jednych kosztem drugich. To nie jest sprawiedliwość społeczna i powoduje tylko skłócanie społeczeństwa. Dla pracującej i przedsiębiorczej części narodu ci biorący socjal to „złodzieje i nieroby” czy może nawet „roszczeniowa hołota”, a dla beneficjentów socjalizmu ci pierwsi to „kapitalistyczni wyzyskiwacze i krwiopijcy”.  Ktoś na pewno powie zaraz: ok, ale socjal musi być, bo musimy utrzymywać tych co nie mogą znaleźć pracy czy chorych, niepełnosprawnych albo muszą być pieniądze na leczenie, bo większości ludzi nie stać na drogie operacje. Tu się zgodzę i dlatego póki co nie można całkowicie zlikwidować socjalizmu, ale można go mocno ograniczyć, uprościć prawo i znacznie obniżyć podatki, które dziś jak się wszystko uwzględni (PIT, VAT, ZUS, akcyza i inne) to ok. połowy naszych miesięcznych zarobków. Dzięki temu ludzie będą mieli więcej pieniędzy do swojej dyspozycji i będą mniej zależni od rządu. Docelowo po zmianie świadomości społecznej (1-2 pokolenia) system powinien opierać się na dobrowolnych wpłatach na odpowiednie fundusze z których finansowane byłyby właśnie świadczenia dla niepełnosprawnych, operacje czy zasiłki dla bezrobotnych. Poza tym jest jeszcze kwestia wielkich bogactw naturalnych jakie są w Polsce i z których każdy Polak i Polka powinni czerpać zyski dzięki czemu nasza egzystencja będzie dużo łatwiejsza. To już jednak inna kwestia i nie będę tu rozważał mojej koncepcji państwa.

Na sam koniec mamy jeszcze 5 załączników. Pierwszy to program NSDAP (z 24.02.1920 r.), a pozostałe to oświadczenie pod przysięgą Hjalmara Schachta, szefa Banku Rzeszy (w sprawie funduszu dla NSDAP i Hitlera „Nationale Treuhand”), wpisy na rachunku „Nationale Treuhand” w aktach niemieckiego banku Delbruck, Schickler Co., list z Departamentu Wojny USA do Ethyl Corporation (przez tę firmę Standard Oil przekazał Niemcom technologię produkcji tetraetyloołowiu; Departament domagał się aby nie przekazywać Niemcom tej technologii – bezskutecznie) i fragment z pamiętnika Morgenthau (amerykański urzędnik z Departamentu Stanu) do Sosthenesa Behna z I.T.T.

Najciekawszy jest dla mnie pierwszy załącznik czyli program NSDAP, partii Hitlera. Po jego przeczytaniu ze zdziwieniem muszę przyznać, że wiele punktów z tego programu popieram i nie dziwię się dlaczego NSDAP wygrało wybory w 1933 r. (aj waj antysemityzm!). Przykładowo pkt 11 „Żądamy niehonorowania dochodów niepochodzących z pracy„,
pkt 12 –  dotyczy bezwzględnej konfiskaty wszystkich bogactw uzyskanych w wyniku wojny,
pkt 18 „Żądamy stosowania bezwzględnych środków prawnych wobec tych, których działalność jest sprzeczna z interesem społecznym. Nikczemni kryminaliści występujący przeciwko narodowi, lichwiarze, spekulanci etc. muszą być karani śmiercią” (co do wymiaru kary niekonieczne zawsze kara śmierci, ale surowe kary z pewnością choćby banicja do końca życia),
pkt 4 trochę bym zmodyfikował „Tylko członkowie narodu mogą być obywatelami państwa. A tylko ci, w których żyłach płynie niemiecka krew, bez względu na wyznanie, mogą być członkami narodu. Dlatego żaden Żyd nie może być członkiem narodu.” Ja bym zamiast Żyd napisał: syjonistyczny, talmudyczny Żyd (kto nie wie co to jest syjonizm i Talmud to odsyłam do książek ks. dra Stanisława Trzeciaka „Talmud o gojach, a sprawa żydowska w Polsce” oraz „Program światowej polityki żydowskiej” – tę drugą streściłem  w dziale lektury) oraz dopuściłbym przyznawanie obywatelstwa cudzoziemcom po 10 latach pod następującymi warunkami: zamieszkiwania i pracowania przez ten czas w Polsce; niekaralności, zdania egzaminu z języka polskiego i historii Polski w zakresie określonym przez odpowiednią ustawę (na pewno co najmniej ortografia, płynna i poprawna mowa, a z historii podstawowe wydarzenia o których kandydat na obywatela powinien umieć powiedzieć choć kilka zdań więcej niż np. to że w 1410 r. była bitwa pod Grunwaldem, a w 1683 r. bitwa Sobieskiego pod Wiedniem).
Są też punkty z którymi się zupełnie nie zgadzam jak pkt 17 mówiący o konfiskacie ziemi na cele społeczne bez odszkodowania (dla mnie jest to po prostu grabież), czy pkt 19 „Żądamy, aby prawo rzymskie, które służy materialistycznemu porządkowi świata zostało zastąpione przez nowy system prawny dla całych Niemiec” – nasz świat jest złożony z materii więc i prawo musi się odnosić do świata materialnego. Prawo rzymskie można zmodyfikować (choćby jeśli chodzi o religię, aby nie była nikomu narzucana), ale znieść je zupełnie to absurd. Docelowo prawo powinno być jak najbliższe prawom natury i nie być z nimi sprzeczne.

Reasumując – jest to lektura godna polecenia mimo iż ma ponad 40 lat (rok pierwszego wydania oryginału: 1976). To co jest tam zawarte zmienia zupełnie znaną nam historię. Ta prawdziwa jaka się po tej lekturze nam odsłania jest taka, że to korporacje i bankierzy z USA zbudowali potęgę III Rzeszy i doprowadzili do wybuchu II wojny światowej. Mimo upływu ponad czterech dekad wciąż wiedza o tym nie jest powszechna, a powinna być. Wtedy może wreszcie nasz naród przejrzałby na oczy i przestał uważać USA za naszych przyjaciół jak nam wmawiają łże media i polityczne marionetki.

„What a wonderful world” – Jaki piękny świat

„What a wonderful world” – Jaki wspaniały świat Louisa Armstronga (1901-1971) to moja ulubiona piosenka. Zawsze gdy jej słucham łzy mi się w oczach kręcą. Ten utwór pokazuje, że można się cieszyć i widzieć piękno w zwykłych rzeczach, których większość ludzi pogrążonych w matriksie (kredyty, kariera, nowy samochód itp.) nie widzi: niebieskie niebo (w czasach Armstronga to była codzienność, a nie rzadkość jak teraz), słoneczny, jasny dzień, zielone drzewa, czerwone kwitnące róże, ludzie idący po ulicy i pytający się: jak się masz, tęcza z jej pięknymi kolorami, dorastanie dzieci itd.

Poniżej ten utwór wraz z tekstem po angielsku i jego polskim tłumaczeniem.