Sąd nakazał zaszczepić dziecko!

Skandal!! Sąd zasądził pozostawienie noworodka w szpitalu, wbrew rodzicom, do czasu wykonania tzw. niezbędnych zabiegów medycznych (w tym zwłaszcza szczepienia, podania witaminy K i wykonania zabiegu Credego – którego nie wykonuje się w Niemczech już od co najmniej 20 lat!, bo azotan srebra grozi uszkodzeniem wzroku a nawet ślepotą noworodka). Nie mam słów, aby wyrazić moje wzburzenie z tego powodu. To jest nic innego jak medyczny faszyzm i łamanie podstawowych praw człowieka. Rodzice jeśli nie chcecie, aby wasze dzieci zostały kalekami przed medyczno-faszystowski ludobójczy rząd musicie wyjść na ulice i zorganizować duży protest przeciwko totalitaryzmowi szczepionkowemu. Inaczej wasze dzieci zamienią się w paralityków. Tego chcecie? Macie do wyboru – albo postawić się tej totalitarnej władzy albo być dalej uległymi i zastraszonymi i truć swoje dzieci robiąc z nich kaleki. Wybór należy do was. Pora przejrzeć wreszcie na oczy! Ten (nie)rząd musi pójść won w 2019 r.!

Reklamy

Projekt ustawy legalizującej aborcję na żądanie odrzucony

Wczoraj w wieczornym bloku głosowań Sejm RP odrzucił w pierwszym czytaniu projekt sodomickiej ustawy lewicowego komitetu „Ratujmy Kobiety”. Projekt ten zakładał legalizację zbrodni aborcji do 12 tygodnia ciąży w każdym przypadku. Swoje oblicze pokazał PiS, w którym aż 58 posłów było za skierowaniem projektu do dalszych prac. Nad czym tu pracować szanowni posłowie rzekomo konserwatywni i katoliccy? Nad tym czy dopuszczać zbrodnię aborcji od 12 a może od 8 tygodnia? Nie ma tu nad czym pracować. Kosz to jedyne odpowiednie miejsce dla tej sodomickiej ustawy.
Projekt został odrzucony w wyniku wolty posłów PO, z której to 3 zagłosowało za odrzuceniem projektu (zostali wyrzuceni z partii – ot demokracja w wykonaniu PO), a 29 w ogóle nie głosowało. Podobnie Nowoczesna, gdzie 10 posłów nie wzięło udziału w głosowaniu. Dzięki temu głosowało w sumie 402 posłów z czego za odrzuceniem projektu głosowało 202 posłów, czyli dokładnie tylu ilu było potrzeba aby ten sodomicki projekt poszedł precz.
Wyniki głosowania: http://sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=8&NrPosiedzenia=55&NrGlosowania=9

Kardynał Burke wyraźnie sprzeciwia się papieżowi Franciszkowi

Kardynał Burke: homoseksualizm jest „nienormalny”. Kościół nie powinien przepraszać za nauczanie
Kard. Raymond Burke

 

Bunt w kościele katolickim narasta. Kardynał Raymond Burke stwierdził, że homoseksualizm jest nienormalny, a kościół nie powinien przepraszać za nauczanie. Jest to odpowiedź kardynała na stwierdzenie papieża Franciszka, że kościół powinien przeprosić homoseksualistów.

Amerykański kardynał Raymond Burke w wywiadzie udzielonym katolickiej gazecie „O Clarim” odpowiedział na wezwanie papieża Franciszka z 2016 roku, by chrześcijanie przeprosili homoseksualistów.

– Muszę szczerze powiedzieć, że chociaż nie czytałem słów papieża, ​​nie widzę powodu, dla którego Kościół powinien prosić o przebaczenie za nauczanie prawdy o seksie i seksualności.

Hierarcha przyznał, że w ciągu ponad 42-letniej posługi kapłańskiej „zawsze spotykał księży bardzo współczujących osobom, które miały tę trudność i cierpiały z powodu tego stanu”. Jednocześnie stwierdził, że nigdy nie spotkał się w Kościele z dyskryminacją osób, które cierpiały z powodu homoseksualizmu.

Kardynał podkreślił, że tradycyjne nauczanie Kościoła „potwierdza prawdę  Chrystusową”. Dodał: – Wiemy, że mamy do czynienia z nienormalnym stanem: Bóg nie stworzył nas do stosunków seksualnych z ludźmi tej samej płci. To nie jest dyskryminacja. Chodzi o potwierdzenie prawdy Chrystusowej, prawdy naszej wiary.

Były Prefekt Sygnatury Apostolskiej ubolewał nad „przerażającym upadkiem chrześcijańskiej kultury” i „szerzeniem się sekularyzmu” w Stanach Zjednoczonych.

– Dorastałem w latach 50., kiedy społeczeństwo amerykańskie naznaczone było chrześcijańskim charakterem, głównie protestanckim, ale mimo to wiernym chrześcijańskiej tożsamości. W tamtych czasach wiedzieliśmy o rzeczach, które dziś stały się powszechne: o rzeczywistości aborcji, o ludziach, którzy manifestują skłonności homoseksualne, których osobistą godność zawsze szanowaliśmy, ale byliśmy ukształtowani w taki sposób, by postrzegać te akty jako absolutnie niedopuszczalne, wbrew naturze, jaką stworzył Bóg dla nas.

Źródło: premierchristianradio.com/lifesitenews

Za: http://www.pch24.pl/kardynal-burke–homoseksualizm-jest-nienormalny–kosciol-nie-powinien-przepraszac-za-nauczanie-newsletter-197,57304,i.html#ixzz53XMmvcLu

Komentarz:

Konserwatywni kardynałowie coraz bardziej sprzeciwiają się zmianom jakie wprowadza, a raczej próbuje wprowadzić, papież Franciszek. Wszystko to zmierza do rozpadu kościoła, o którym była najprawdopodobniej mowa w Apokalipsie Św. Jana, gdzie była mowa o 4 jeźdźcach apokalipsy, którzy zakończą działanie wielkiej nierządnicy. Kard. Burke jest jednym z 4 konserwatywnych kardynałów, którzy sprzeciwiają się papieżowi. Wygląda na to, że kolejna, ostatnia już, schizma która zakończy istnienie kościoła katolickiego się zbliża.

Starożytni Kosmici, czyli nie jesteśmy sami w kosmosie

To, że nadchodzi czas dużych zmian na Ziemi nie powinno nikogo dziwić. Seria filmów na Fokus TV pt. „Starożytni Kosmici” jest tego dobrym przykładem. Poniżej jeden z odcinków o starożytnych podziemnych miastach np. Derinkuyu w Turcji. Nawet dziś nie mamy technologii pozwalającej na zbudowanie takiego miasta. Warto obejrzeć ten i inne filmy z serii o Starożytnych Kosmitach.

Rokitnik – cud natury

Dzisiaj temat dużo przyjemniejszy dla ducha i ciała. W końcu nie samymi „teoriami spiskowymi” człowiek żyje 🙂 A więc do rzeczy. Rokitnik wygląda tak:

A jego owoce z bliska tak:

rokitnik1

Ostatnio dowiedziałem się, że rokitnik to bardzo dobra i działająca prozdrowotnie roślina, zawierająca np. dużo witaminy C. I zacząłem ją stosować. Na początek kupiłem dżem z rokitnika. Poniżej opis tej wspaniałej rośliny.

Rokitnik zawiera w sobie ponad 190 aktywnych biologicznie składników, a naukowcy i lekarze potwierdzają, że rokitnik jest jedną z najbardziej wartościowych roślin na świecie.

Rokitnik zwyczajny, rokitnik pospolity (Hippophaë rhamnoides, seabuckthorn) – gatunek rośliny z rodziny oliwnikowatych (Elaeagnaceae). Nazywany bywa także rosyjskim ananasem, koralowcem lub cierniem morskim. Występuje w Europie i Azji, aż po Chiny, głównie wzdłuż wybrzeży morskich. W Polsce jego naturalne stanowiska znajdują się głównie nad wybrzeżem Bałtyku po ujście Wisły na wschodzie i są pod ścisłą ochroną gatunkową. Zdziczałe formy można spotkać wszędzie – rosną w Pieninach i w rejonach upraw, zwykle w obrębie obszarów zurbanizowanych.

Rokitnik ma od 1,5 do 6 m wysokości i może przybierać formę krzewu lub drzewa. Często jest nasadzany przy drogach i na miejskich terenach zielonych jako roślina silna, odporna i mało wymagająca, a jednocześnie ozdobna i bardzo dekoracyjna. Całe szpalery rokitnika można zobaczyć wzdłuż dróg i ulic – np. przy drodze na Półwyspie Helskim czy w Trójmieście. Jesienią, łatwo go rozpoznać, ponieważ ma całe gałęzie oblepione przepięknymi pomarańczowymi jagodami, które są w stanie przetrwać na nim przez całą zimę! Warto rozejrzeć się wokół – może rokitnik rośnie także koło naszego domu? Akurat koło mnie nie, ale kilka ulic dalej na jednej z posesji widziałem krzew rokitnika. Przypuszczam, że właściciel nawet nie wie co ma :-).

Skąd się wziął rokitnik?

Nie bez powodu już tysiące lat temu uzdrowiciele z Chin, Tybetu i Grecji doceniali moc rokitnika i używali jego owoców w leczeniu chorób skóry i wewnętrznych, a kojących i leczniczych właściwości jego oleju w leczeniu stanów zapalnych.

Później, na jakiś czas rokitnik bywał niezasłużenie zapominany i potem na nowo odkrywany, a jego właściwości za każdym razem wykorzystywano coraz szerzej. Ostatni raz na bardzo szeroką skalę był stosowany do leczenia oparzeń i skutków choroby popromiennej po katastrofie w Czarnobylu.

Rokitnik oddaje swoim „konsumentom” ponad 190 bioaktywnych substancji – mnogość antyoksydantów, 18 aminokwasów, 14 witamin, 4 prowitaminy, mikroelementy i nienasycone kwasy tłuszczowe! Uszczęśliwia ich niesamowicie skoncentrowanymi witaminami, których ma w sobie rekordowo dużo.

Rokitnik jest jedną z tych rzadkich roślin, których liście i owoce zawierają praktycznie wszystkie występujące w naturze witaminy – jego owoce mają w sobie sok z witaminami rozpuszczalnymi w wodzie oraz olej z witaminami rozpuszczalnymi tylko w tłuszczach. Dba o to, by podstawą naszego piękna było zdrowie dane przez naturę – bo poprawia odporność, odbudowuje komórki, opóźnia starzenie, przywraca energię i zmniejsza ryzyko chorób. Składa się z samych bezcennych naturalnych wartości!

Historia rokitnika

Rokitnik, dzięki swoim wyjątkowo wartościowym właściwościom, jest powszechnie stosowany w medycynie ludowej Azji od wielu tysięcy lat. Jest także szeroko badany i bardzo popularny w Rosji.

Najwcześniejsze wzmianki o rokitniku odnaleziono w starożytnych pismach tybetańskich mnichów. Jednak okres jego największej popularności i wykorzystania owoców rokitnika przypada na czasy wypraw i wojennych podbojów Aleksandra Wielkiego, które miały miejsce ponad 300 lat p.n.e. Wyczerpani wyprawami żołnierze zauważyli, że ich konie jedzą owoce nieznanych krzewów, podobne do dużych jagód. Postanowili więc je spróbować. Po kilku dniach, zarówno żołnierze, jak i ich konie, odzyskali siły. Od tego czasu krzew ten zyskał łacińską nazwę hippophae, którą można przetłumaczyć jako „błyszczący koń“ (nazwa łacińska pochodzi z greckiego hippos – koń, pháo – błyszczę). To właśnie Aleksander Wielki sprowadził krzewy rokitnika do Europy. Obecnie rokitnik jest szeroko rozpowszechniony w Azji i Europie (szczególnie w Rosji), a ostatnio odkryto go także w Kanadzie.

Dżingis-Chan, władca Mongolii i twórca jednego z największych XIII-wiecznych imperiów, polegał na trzech fundamentach w życiu: dobrze zorganizowanej armii, silnej dyscyplinie i rokitniku.

Wyjątkowe właściwości rokitnika

Wcale nie przesadzając – rokitnik można nazwać rośliną cudowną. Był on dokładnie badany przez naukowców i lekarzy, którzy potwierdzają, że jest prawdziwym fenomenem. Leczy, dostarcza komórkom witaminy i inne składniki odżywcze; oczyszcza i stymuluje ich pracę. Ma w sobie znacznie większą zawartość witamin niż inne rośliny czy owoce. Na przykład – witaminy A ma 3 razy więcej niż marchew; witaminy C – 10 razy więcej niż pomarańcze, a witaminy E – 4-krotnie więcej niż pestki słonecznika!

Rokitnik zawiera w sobie 190 bioaktywnych składników:

  • 14 witamin (A, grupa B, C, D, E, K, P)
  • 4 prowitaminy
  • 18 aminokwasów
  • 11 mikroelementów (cynk, wapń, żelazo i inne)
  • 22 kwasy tłuszczowe, w tym:
  • omega 3
  • omega 6
  • omega 7
  • omega 9
  • wiele silnych antyoksydantów
  • 36 typów flawonoidów
  • fenole
  • 42 typy lipidów

Działanie rokitnika na nasz organizm:

  • stymuluje system immunologiczny, pomaga zwalczać infekcje i drobnoustroje
  • jest silnym antyoksydantem – zwalcza wolne rodniki
  • poprawia krążenie i pracę serca, zapobiega miażdżycy, obniża poziom cholesterolu we krwi
  • wspomaga pracę układu trawiennego i przemianę materii oraz leczenie chorób żołądka, dwunastnicy, trzustki, wątroby i jelit
  • odbudowuje komórki i opóźnia ich starzenie
  • zapobiega powstawaniu stanów zapalnych
  • usprawnia pracę mózgu i układu nerwowego
  • wspomaga gojenie ran, likwiduje blizny i przebarwienia na skórze
  • zmniejsza ryzyko powstawania nowotworów złośliwych
  • wspomaga odbudowę organizmu po chemioterapii i ciężkich chorobach
  • dodaje energii i witalności
  • poprawia nastrój i działa przeciwdepresyjne
  • działa regeneracyjnie i przeciwstarzeniowo na skórę, uelastycznia ją i poprawia jej strukturę
  • zapewnia skórze naturalną ochronę przeciwsłoneczną

Jednym słowem – sprawia, że promieniejemy pięknem i zdrowiem!

A co możemy zrobić, żeby wykorzystać wyjątkowe właściwości tej rośliny? Pijmy sok z rokitnika w proporcji 1:4 z wodą lub innym sokiem – np. jabłkowym lub pomarańczowym – jest doskonały do wzmocnienia naszej odporności, szczególnie teraz, w okresie jesienno-zimowym, podczas epidemii grypy i innych infekcji. Oprócz tego z rokitnika możemy przyrządzać koktajle, sałatki, zupy, desery oraz przetwory: dżemy, konfitury, soki, nalewki!

Rokitnik w produktach kosmetycznych

Czerpać z naturalnego bogactwa rokitnika możemy również, stosując produkty kosmetyczne zawierające rokitnik lub olej z rokitnika (w składzie Hippophae Rhamnoides lub Hippophae Rhamnoides Oil), zwany także „eliksirem młodości”. Mają one silne działanie regeneracyjne, przeciwstarzeniowe i wzmacniające komórki skóry. Znacząco poprawiają wygląd i kondycję cery, opóźniają procesy starzenia i tworzenia się zmarszczek. Poprawiają elastyczność i wytrzymałość skóry, działają odmładzająco i przywracają jej równowagę. Zapewniają utrzymanie właściwego poziomu nawilżenia skóry. Przyspieszają gojenie się wszelkich zmian skórnych i blizn, m. in. trądzikowych, hormonalnych, pooparzeniowych oraz działają przeciwzapalnie. Kremy z rokitnikiem dodatkowo zapewniają skórze naturalną ochronę przeciwsłoneczną, ponieważ olej rokitnikowy uodparnia skórę na szkodliwe działanie promieni słonecznych (UVA, UVB i Gamma). Mają też silne działanie łagodzące oparzenia słoneczne i wspomagają regenerację poparzonej skóry. Olej z rokitnika zastosowany w szamponach i odżywkach wspaniale wzmacnia włosy i skórę głowy – sprawia, że stają się zdrowe i błyszczące. Preparaty z rokitnikiem znajdują też szerokie zastosowanie w dermatologii, np. w leczeniu blizn, egzemy, trądziku różowatego, odleżyn, oparzeń, wypadania włosów, stanów zapalnych błon śluzowych i terapii owrzodzeń.

Źródło: https://prawdaxlxplzdrowie.wordpress.com/2013/01/21/rokitnik-nieznany-cud-natury/

Żeby nie być gołosłownym poniżej kilka artykułów naukowych (po angielsku) dotyczących właściwości zdrowotnych rokitnika:

Medicinal and therapeutic potential of Sea buckthorn (Hippophae rhamnoides L.), Geetha Suryakumar, Asheesh Gupta

Sea-buckthorn: a species with a variety of uses, especially in land reclamation.Cristian Mihai Enescu https://www.researchgate.net/publication/287757528_Sea-

Effect of Processing on The Composition of Sea Buckthorn juice (to dla osób, które lubią tabelki z zawartością witaminy C:))

Sea Buckthorn (Hippophae Rhamnoides L.): Production and Utilization, Thomas S. C. Li (bardzo ciekawa pozycja, dostępna w google books)