Bluszczyk kurdybanek – najstarsze polskie zioło o dużej mocy

Ś.p. Adolf Kudliński opowiada o właściwościach bluszczyka kurdybanka. To cenne zioło przyspiesza przemianę materii, oczyszcza organizm z toksyn, regeneruje nerki i wątrobę, wzmacnia organizm, zwalcza wirusy i infekcje, dobrze wpływa na krążenie i pracę serca, działa pozytywnie przy stresie. Można go pić w postaci naparu jak i jeść na surowo.

Żółtlica – cenny chwast

Szaman XXI wieku mówi o prozdrowotnych i innych właściwościach rośliny uważanej za pospolity chwastu jakim jest żółtlica. M.in. reguluje wypróżnienia, wzmacnia organizm, działa oczyszczająco i regenerująco na wątrobę, poprawia krążenie krwi, działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie Można ją jeść na surowo, smażyć, robić napary lub wyciskać sok.

Grzegorz Braun ogłasza projekt Norymberga 2.0

Na konferencji prasowej Konfederacji Grzegorz Braun ogłosił, że będzie realizowany projekt określony jako „Norymberga 2.0”. Ma to być zbieranie dowodów na zbrodnicze działania polskojęzycznych władz pod pretekstem tzw. pandemii i zgłaszanie spraw do prokuratury i sądów. Czy coś z tego będzie?
Śmiem wątpić, bowiem minister Niedzielski i premier III RP Mateusz Morawiecki nie podlegają jurysdykcji sądów polskich. Mimo to kibicuję posłowi Braunowi. Niech próbuje, bo nie można siedzieć bezczynnie i udawać że nic się nie dzieje, gdy nasze życie od 1,5 roku jest ruinowane i końca tego szaleństwa nie widać.
Szkoda tylko, że dopiero po 1,5 roku to się dzieje, bo dokumentowanie aktów zbrodni na naszym narodzie powinno już być dokumentowane przynajmniej od roku. Cóż może wcześniej świadomość narodu była za niska i dlatego dopiero dzisiaj to się dzieje.

Wykluczając Grzegorza Brauna z obrad sejmu 16.09 za słowa wypowiedziane przez niego w kierunku ministra „zdrowia” cyt. „będziesz pan wisiał” PiS strzelił sobie samobója. Ukarali posła odebraniem w ciągu pół roku uposażenia w wysokości ok. 6o tysięcy zł. Zorganizowana kilka dni temu akcja zbiórki pieniędzy w internecie dla posła Brauna osiągnęła duży sukces. Wczoraj zebrana kwota wynosiła ok. 150 tysięcy zł, a dzisiaj jest już ponad 235 tysięcy zł. Tego pani Witek i pisowcy się chyba nie spodziewali. Cała zebrana kwota ma być przeznaczona na realizację projektu Norymberga 2.0.

P.S. Do antykatolickich fundamentalistów – nie zamieszczam tego wpisu dlatego, że promuję wiarę katolicką. Chodzi tylko o sprawę tzw. pandemii. To w co wierzy Grzegorz Braun mnie nie obchodzi. Nie podzielam jego poglądów w sprawach wiary.

Masoni nie istnieją? A co to za ceremonia?

W telewizji ani w prasie czy w radio nie usłyszysz ani nie przeczytasz ani słowa na temat masonów, lóż masońskich i roli masonów jaką odegrali w historii świata (choćby w rewolucji we Francji). Czy to oznacza że masoni nie istnieją? Istnieją. Jeśli nie wierzysz obejrzyj ten film z rytualnej ceremonii masonów w Londynie.

Polemika z Opolczykiem

Dotyczy wpisu Opolczyka pt. „W odpowiedzi adminowi Wolnych Słowian” https://opolczykpl.wordpress.com/2021/08/16/w-odpowiedzi-adminowi-wolnych-slowian/

Zacznę od mapy, którą Opolczyk przedstawia prawdopodobnie jako ilustrację głównego przedmiotu sporu, czyli starożytnego państwa Lechia. Niektórzy mówią o „Wielkiej Lechii”, choć nie wiem dlaczego, bo nawet na tej pseudomapie nie ma słowa „Great” (wnioskując po języku w jakim jest napis). Ta mapa w oczywisty sposób jest fałszywa i nigdy nie twierdziłem, że jest prawdziwa i nigdzie dotąd na moim blogu jej nie umieściłem. O tym, że jest to bardzo kiepska fałszywka świadczy choćby to, że niebieski obszar podpisany „Lechina Empire” zamazuje częściowo napis Austrasia i widzimy tylko kawałek tego wyrazu „Austra”. Na prawdziwej mapie przedstawiającej duży biały obszar zamieszkały przez plemiona słowiańskie ktoś „przefarbował” ten obszar zapewne w Photoshopie czy innym podobnym programie na niebiesko i rozciągnął go tak nieudolnie, że nie zwrócił uwagi na częściowe zamazanie napisu Austrasia. Zresztą na wschód owo imperium też jest rozciągnięte absurdalnie, bo sięga chyba aż do Chin?!
Żeby było wiadomo o co chodzi zamieszczam tę pseudomapę poniżej:

Oryginalna mapa, z której powstała ta powyżej jest tu: http://www.emersonkent.com/map_archive/europe_east_roman_533.htm

Jeśli chodzi o Kanadyjczyka Petera Kinga, który jak napisałem w tytule wpisu „obalił pandemię” to zdania nie zmieniam. On istotnie obalił pandemię, bowiem nie otrzymał dowodu na istnienie wirusa Sars-Cov-2 o jaki prosił, bowiem takiego dowodu nie ma i nigdy nie było. To jest tego potwierdzeniem. I w tym sensie obalił on pandemię – od strony merytorycznej w sądzie. Nie był pierwszy ale akurat na ten materiał natrafiłem i go zamieściłem. Zresztą nie twierdzę, że on pierwszy obalił pandemię w sądzie.
Obalił nie oznacza, że pokonał. USA są bankrutem od 1933 r. ale wciąż istnieją i do niedawna (Afganistan) jeszcze sprawiały dla niezorientowanych lemingów wrażenie mocarstwa. Tak samo i to plandemiczne oszustwo choć już dawno zdemaskowane nadal trwa.
Przyznaję natomiast, że wywiad z Kingiem zamieszczony w tym wpisie jest mylący i sprawia wrażenie, że King wygrał w sądzie. Niestety jest inaczej, co po obejrzeniu innego wywiadu przyznaję i dokonałem korekty wpisu na ten temat.
Podobnie ma się sprawa z rzekomym wykryciem tlenku grafenu w „szczepionce” Pfizera. Raport z badań z Uniwersytetu w Almerii tego nie potwierdza, co po jego analizie stwierdziłem i również ten wpis skorygowałem.
Przy okazji – jakoś z tydzień temu słuchałem wywiadu z drem Jerzym Jaśkowskim (TV Podkarpacie) podczas dożynek u Tadeusza Rolnika i dr Jaśkowski powiedział tam, że grafen w „szczepionkach” kowidowych odkryli nie tylko Hiszpanie, ale także Portugalczycy i jeszcze w jakimś jednym kraju (niestety zapomniałem w jakim). Może więc jednak z tym grafenem czy tlenkiem grafenu to jednak nie bujda?! Nie wiem jednak, bo co znaleźli Portugalczycy nie sprawdzałem.

Wracając do głównego tematu – faktycznie kościół zafałszował mocno naszą historię. Wszystko co nie pasowało do obrazu naszych przodków jako niepiśmiennych dzikusów zostało zmanipulowane, zniszczone lub przejęte. Choćby Boże Narodzenie, które dziwnym trafem wypada akurat dokładnie w czasie Szczodrych Godów.
Lelewel owszem był z pochodzenia Austriakiem, ale przede wszystkim był masonem. A wiadomo, że masoni delikatnie mówiąc nie przepadali za naszym narodem. Dlatego to co mówił i pisał Lelewel niekoniecznie musi być zgodne z prawdą. Jeśli więc mieliśmy starożytne korzenie, to na pewno zrobiłby wszystko, aby udowodnić, że jest inaczej. Poza tym współczesna nauka historyczna powstała gdy Polski nie było na mapie, a Niemcy jako nasi zaborcy pisząc nam historię na pewno jej nie ubarwiali na naszą korzyść tylko wręcz przeciwnie. Wiadomo przecież że historię piszą zwycięzcy. Dzisiaj też to robią próbując nam wcisnąć „polskie obozy zagłady”. Dowodem na to jest zamilczanie obrazu z Jasnej Góry na którym jest poczet królów Polski gdzie są też lechiccy, starożytni królowie. Oryginał tego obrazu jest ukrywany. Na tym obrazie widnieje jako ostatni król Stanisław August Poniatowski. Zatem jeszcze pod koniec XVIII wieku wiedziano o starożytnych władcach i korzeniach Polski. Jeżeli jak twierdzi Opolczyk to wszystko są katolickie wymysły to dziwnym trafem w czasie zaborów narracja kościoła się zmieniła i wszystko to zostało wymazane z naszej narodowej pamięci. Tak czy siak w czasie zaborów wersja naszej historii się zmieniła. I to właśnie za czasów zaborów polski naród został w pełni skatoliczony. Wcześniej wcale taki mocno katolicki nie był. 

Nie znaczy to oczywiście, że wszystko co piszą w kronikach w tym w Kronice Kadłubka czy w Kronice Prokosza należy traktować jak prawdę objawioną. Absolutnie nie. I ja tego tak nie traktuję. Zwłaszcza Kronika Prokosza znaleziona rzekomo gdzieś na targu u jakiegoś Żyda wygląda niewiarygodnie. Skoro znaleziono ją u Żyda to pachnie mi to żydomasońską manipulacją. Tu jednak ciekawostka – historyk współczesny Lelewelowi Julian Ursyn Niemcewicz uważał Kronikę Prokosza za autentyczną!? Czyli jak to jest Lelewel jest dobry, bo wspiera naszą wersję, a Niemcewicz jest niedobry, bo zaprzecza naszej wersji więc o nim cisza? Przypomina to trochę sienkiewiczowską moralność Kalego, zwłaszcza, że oprócz Niemcewicza byli i inni mu współcześni uznający Kronikę Prokosza za autentyczną. Jednak to antypolski mason, propagator masońskiej Konstytucji 3 Maja, która doprowadziła do II i III rozbioru Polski i pozwoliła utrzymać się rewolucji we Francji (bo przecież nie francuskiej jak mówi załgana wersja historii tylko żydomasońskiej) jest wiarygodny, a nie oni. Zdumiewająca logika.  

Nie uważam jednak, że wszystko co jest napisane w Kronice Kadłubka jest bzdurą. To co jest na temat smoka wawelskiego, który „się rozpękł” istotnie to jakieś brednie wzięte pewnie z Biblii. Jednak tak jak Biblia jest mieszanką prawdy i kłamstwa tak samo i ta Kronika może nią być. Dlaczego np. król Krak od którego pochodzi nazwa Kraków czy Wanda „co nie chciała Niemca” są rzekomo tylko legendami, a nie postaciami historycznymi? Są przecież dwa kopce Wandy i Kraka. Są to Kopce kurchanowe. Badania Kopca Kraka robiono w latach 1934-1937 i wówczas pochówku nie znaleziono. Dzisiaj są dużo lepsze metody i możnaby to sprawdzić np. za pomocą georadaru, aby określić czy na dnie kopca jest jakaś komora grobowa czy nie. Jeśli tak to do niej dotrzeć i ją sprawdzić. To pozwoliłoby dojść do prawdy.
Podobnie ma się sytuacja z Kopcem Wandy. Powstał ok. VII-VIII wieku, czyli wtedy kiedy mogła żyć Wanda. W 2016 r. przeprowadzono badania georadarowe w wyniku których stwierdzono obecność anomalii w tym kopcu. Prawdopodobnie jest to jakaś komora. Co w niej jest? Należałoby to sprawdzić i potwierdzić lub obalić wersję o królowej Wandzie.

Czy Kadłubek wymyślił sobie pokonanie Aleksandra Macedońskiego przez Leszka I i Cezara przez Leszka III? Może tak, a może nie. Dlaczego a priori mamy to odrzucać? Czy ktoś to sprawdził? Lechia nie była nigdzie wymieniana w żadnych kronikach czy dziełach z epoki starożytności? Owszem nie była co nie znaczy, że nie istniała. Nazwa Lechia była naszą rodzimą, a w obcych źródłach są inne nazwy jak Wendland, Wandalia, Sarmatia. To normalne zważywszy, że my nie piszemy i nie mówimy np. Deutschland tylko Niemcy. Do dziś zachodni Słowianie są nazywani po niemiecku Wenden, a po angielsku Wends.

Bitwa nad Dołężą – tak faktycznie powinno się pisać, ale w artykule w „Science” na ten temat pisali właśnie o Tollensee i stąd mi ta nazwa utkwiła w głowie. Wyraziłem się odpowiadając Panu Piotrowi nieprecyzyjnie. Miałem na myśli DNA podobne do polskiego, a nie ściśle polskie. Jednak artykule na temat Bitwy nad Dołężą na str. 12 (na górze – pierwszy akapit) jest napisane, że badania DNA zębów poległych w bitwie sugerują, że część wojowników była związana genetycznie z dzisiejszymi ludźmi z południa Europy a inni z kolei związani byli genetycznie z ludźmi mieszkającymi w dzisiejszej Polsce i Skandynawii. https://www.unl.edu/rhames/War/Slaughter%20at%20the%20bridge_%20Uncovering%20a%20colossal%20Bronze%20Age%20battle%20_%20Science%20_%20AAAS.pdf

Pisanie o polskim DNA w okresie ok. 1300 r. p.n.e. nie jest w świetle powyższego piramidalną bzdurą ani szowinizmem skoro to jest wprost napisane w artykule o Bitwie nad Dołężą! DNA ma to do siebie, że o ile dana populacja jest homogeniczna to na przestrzeni wielu tysięcy lat zmienia się ono minimalnie. Haplogrupy są dobrym wskaźnikiem tego. Skoro znaleziono nad Dołężą DNA odpowiadające temu jakie mają mieszkańcy obszaru dzisiejszej Polski oznacza to, że nasi bezpośredni przodkowie sprzed około 3300 lat brali udział w bitwie nad Dołężą. A z tego wynika, że już wtedy na obecnych polskich terenach musiał istnieć jakiś twór który określilibyśmy dziś jako państwowy choć oczywiście nie było to państwo w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Na pewno w tamtych czasach Słowianie byli znaczącą siłą w Europie skoro brali udział w największej jak dotąd odkrytej bitwie w epoce brązu. Bitwa ta jak na owe czasy była naprawdę duża. Liczbę wojowników jacy brali w niej udział szacuje się na nawet 4000. Liczba ta nie wydaje się duża, ale trzeba wziąć pod uwagę, że dzisiaj populacja świata liczy prawie 8 mld ludzi, a wtedy była zdecydowanie mniejsza. Proporcjonalnie do dzisiejszej liczby ludności byłaby to na pewno liczba rzędu dziesiątek tysięcy, a może i 100 tysięcy.
Za powyższym scenariuszem przemawiają badania genetyczne zrobione np. przez prof. T. Grzybowskiego i innych badaczy z których wynika, że Słowianie zamieszkują obszar między Odrą, a Wisłą od co najmniej 7000 lat.    

Limes Sorabicus faktycznie odnosi się raczej do Słowian Połabskich,bo to z ich terenami graniczyło państwo Franków. Tak czy inaczej świadczy to o dużej sile Słowian w tamtych czasach, co zresztą Opolczyk opisuje, więc nie będę się powtarzał.

Cieszę się, że Opolczyk nie neguje znajomości pisma przez Słowian. Przyznaję, że nie czytałem wszystkiego co u siebie pisze i ten zarzut jak widać był chybiony. Tutaj mogę z czystym sumieniem powiedzieć przepraszam za błąd. Dlaczego jednak twierdzi, że nasi przedchrześcijańscy przodkowie nie pisali ksiąg? Skoro znali pismo to logiczne jest, że księgi powinny być. Prawdopodobnie za czasów Bolesława Chrobrego zostały spalone tak jak inkwizycja paliła później różne niewygodne księgi. A może po prostu ksiąg nie było, bo nasi przodkowie wedę przekazywali sobie ustnie z pokolenia na pokolenie i dopiero w XX w. gdy już nie byłoby komu tego przekazać ktoś zebrał to w księgę i ją wydał? Na taką wersję wskazuje przypadek Szamana Credo Mutwy, który przekazał swoją wiedzę ludziom spoza swojego plemienia, bowiem uznał, że w przeciwnym razie niedługo zupełnie ona zaginie.

Jeśli idzie o nazywanie Polski Lechistanem a Polaków Lachami – Ukraińcy faktycznie z im tylko znanych powodów tak nazywają Polaków.” Nie z tylko im znanych, ale i nam również dobrze znanych. Oglądał Pan film Wojciecha Smarzowskiego „Wołyń”? Jeśli tak to powinien Pan wiedzieć. Jeśli nie to wyjaśniam, że chodzi o to, że Ukraińcy określali nas słowem Lachy, które oznaczało panów. Chodziło o ucisk Kozaków przez naszą szlachtę co było powodem powstania Chmielnickiego. Od tamtych czasów Ukraińcy mają do nas uraz z tego powodu i na tym bazowały ideologie Michaiło Doncowa i innych banderowców. Stąd wzięła się ta nienawiść i „rezanie Lachów” czyli mordowanie panów w znaczeniu ciemiężców. Jednak to zupełnie inny temat.
Skoro zatem Lach znaczy pan to wyjaśnia się dlaczego Turcy określają nasz kraj jako Lechistan. Lech – pan a stan – kraj, państwo. Daje to nam państwo panów. Ewentualnie może to pochodzić od Lecha dawnego króla założyciela starożytnej Lechii, ale tego nie mamy jak zweryfikować. Trzebaby zapytać tureckich znawców dawnej historii. Raczej więc chodzi o pierwszą wersję zwłaszcza, że słowo Lach nie tylko po polsku oznacza pan. Dowodem jest choćby to że Bóg w którego wierzą muzułmanie to Allah.

Nie kupuję wersji Zygmunta Glogera z wyżej podanego powodu, że słowo Lach nie pochodzi od lasu tylko oznacza pana. Pewnie pomyśli Pan, że cierpię na ego i stosuję talmudyczne wywyższenie naszego narodu. Nie nic z tych rzeczy. Sam nasz język wskazuje na to. Używamy zwrotów Pan/Pani na co dzień zwracając się do siebie. Słabo znam niemiecki, ale wiem, że w tym języku takiego zwrotu nie ma (przynajmniej nie używa się go normalnie). Podobnie jest np. w angielskim gdzie Sir/Madam używane jest tylko w szczególnych przypadkach, a normalnie mówi się i pisze po prostu „you”, czyli po naszemu”na Ty”. W wielu językach jest tak samo (w większości?!).

Ciągnąc temat języków nieco dalej – jest duże podobieństwo między Sanskrytem, a językiem polskim. Przykłady: dam – dom, bratr – brat, żona – żani, żyć – żivati, rodzić – rodhati, raj- raji, veda – wiedza, dva – dwa, dvaja – dwoje, żivi – żywy, śniady – śnaty, jaka, taka, śaka – jaka, taka, siaka. Jeszcze większe podobieństwo jest między Sanskrytem, a językiem rosyjskim, który w mniejszym stopniu uległ łacińskim wpływom. https://www.youtube.com/watch?v=qQPKXaoy4Lw
To kolejny bardzo mocny dowód na to, że nasze słowiańskie korzenie i język wywodzą się z czasów starożytności, a nie z czasów chrześcijańskich.

Tak na sam koniec już zupełnie na marginesie co to za idiotyczne słowo turbolechici? Gdzie tu jest jakiś ruch wirowy albo turbina? Może przez analogię do motoryzacji powinno się przeciwników Lechii nazywać np. trabantogermanami?


Wybory w III RP to teatr dla gojów, ale jest szansa, że to się może zmienić!

Jak donosi Jerzy Zięba weszliśmy w przygotowanie do następnych wyborów w III RP. Rządy obywateli dla obywateli.
Od dzisiaj nie trzeba już głosować na żadną partię. Mamy wreszcie realny wybór. Janusz Zagórski zakończył budowanie struktur do wyborów do (Knes)sejmu i (Knes)senatu.

Każdy chętny do tego by startować w wyborach może się zgłaszać w swoim okręgu wyborczym i nie musi liczyć na łaskę wpisania go na listę przez partyjnego kacyka.

Koniecznie według Pana Jerzego należy obejrzeć też to:

Pomóżmy w nagłaśnianiu tego rozwiązania politycznego pisząc gdzie się da, zwłaszcza do osób mających duże zasięgi:
https://tinyurl.com/44dsxkcm
https://wolniludzie.net/wordpress/
Możemy w sposób całkowicie pokojowy i legalny wprowadzić w Polsce demokrację bezpośrednią zacznie lepszą niż szwajcarska – Twój poseł zagłosuje wówczas tak jak zdecydują w głosowaniu wszyscy Jego wyborcy, bo nie będzie należał do żadnej partii. O tym od lat mówi Jerzy Zięba i dlatego jest tak atakowany. Miałeś/miałaś o tym nie wiedzieć ‼️

Brawo radni z Nowej Dęby!

Radni z Nowej Dęby podczas XLI sesji Rady Miasta sprzeciwili się noszeniu szmat (zwanych dla zmylenia przeciwnika maseczkami) przez dzieci w szkołach oraz sprzeciwili się wstrzykiwaniu dzieciom tych parszywych eliksirów zwanych szczepionkami. Jeden z radnych nazwał szczepienia tymi preparatami zabobonem podając dane z Izraela, że mimo iż 80% mieszkańców tego kraju przyjęło 2 dawki eliksiru to będą im podawać 3 dawkę. W Polsce zaś według tego co mówi radny zakupiono już 6 dawek dla każdego!
Brawo Radni Nowej Dęby. Dość tej paranoi. Niech inne samorządy biorą przykład.

Część dotycząca eliksirów i szmat od 14 do 21 minuty.


A tu przeglądowy artykuł z prawie 200 pozycjami literatury na temat nieskuteczności i szkodliwości noszenia tzw. maseczek. Może komuś się przyda. Całość po angielsku: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33923935/
Tu jest zaś dużo informacji na temat masek i eliksirów po polsku także z powołaniem się na publikacje: http://proremedium.pl/

A tutaj znaleziona przeze mnie lista na You Tube pod jednym z filmów podająca listę mniej lub bardziej znanych ludzi, którzy zmarli w tym roku niedługo po przyjęciu eliksiru zwanego dla zmylenia przeciwnika szczepionką:
Umiera posłanka Anna Wasilewska szczęśliwie zaszczepiona w marcu w kwietniu już jej nie ma Trener Młodzieży Krzysztof Krawczyk Nauczyciel z Gliwic TRENER PERSONALNY JACEK KRAMEK 32 lata Trener Łucznictwa Piotr Gonet który drwił z Antyszczepionkow i już go nie ma Kalina Mróz dziennikarka 34 jedna dawka i już jej nie ma Franciszek Pazdan 23, Sebastian Cebula, Gniewko Herbst – 19 lat, reprezentant Polski w kickboxingu. Zmarł nagle po zaszczepieniu się z powodu zatrzymania akcji serca, Grzegorz Olech 37 letni zolnierz w sobote sie zaszczepil w srode zmarl.Arcybiskup Henryk Hoser po pierwszej dawce zle sie poczul i zmarl, 18 letni pilkarz Kacper Zabrzycki zmarl nagle po szczepionce i tak dalej. Zastanow sie 100 razy zanim sie zaszczepisz.
A to tylko ci, o których śmierci po „szczepionce” wiemy. A o ilu zwykłych zmarłych Kowalskich czy Malinowskich nie wiemy? Czy to nie jest ludobójstwo? Narodzie polski, lechicki otwórz oczy!

Fakehunter łże. „Szczepienia” na COVID są eksperymentem medycznym!

Strona Fakehunter twierdzi, że rzekomo „szczepienia” przeciwko COVID-19 nie są eksperymentem medycznym. Powołuje się na jakichś swoich nieokreślonych z imienia i nazwiska ekspertów. https://fakehunter.pap.pl/en/raport/23e7553d-be5c-4319-9570-dcbcbf57e441

Piszą tak „To nieprawda. Szczepienia ochronne przeciwko Covid-19 realizowane są w ramach Narodowego Programu Szczepień, który, podobnie jak szczepienia populacyjne w innych państwach, nie jest elementem badań klinicznych. Wszystkie dopuszczone do użytku w UE szczepionki przeciwko Covid-19 zostały zarejestrowane na podstawie szczegółowych wyników badań klinicznych I, II i III fazy.

I tu właśnie łżą, a właściwie manipulują i cały ich dalszy wywód można wyrzucić do kosza. Badania kliniczne III fazy preparatów zwanych dla zmyłki szczepionkami trwają do X 2022 r. https://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT04470427 w przypadku Moderny czy do 30.07.2023 r. w przypadku Pfizera. https://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT04848584.

Nie ma znaczenia czy tzw. Narodowy Program Szczepień (czytaj Narodowy Program Depopulacji Mengele+) jest elementem badań klinicznych czy też nie. Istotne jest to czy używany do wstrzykiwania ludziom preparat jest wciąż w fazie badań klinicznych czy też nie. Ponieważ trwa III faza badań klinicznych tych preparatów to szczepienie się nimi przed ich zakończeniem i pełnym zatwierdzeniem, a nie tylko warunkowym jest udziałem w eksperymencie medycznym.

„Eksperci” Fakehuntera sami sobie zaprzeczają, bowiem pod koniec ich wywodu piszą, że eksperyment medyczny jest procedurą szczegółowo opisaną w art. 21-29a ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty i dotyczy całkowicie nowych lub tylko częściowo wypróbowanych metod diagnostycznych, leczniczych czy profilaktycznych.
„Eksperci” nie zauważyli, że preparaty Pfizera i Moderny oparte są na technologii mRNA i że preparaty do szczepień na niej oparte nigdy dotąd nie były stosowane do szczepień u ludzi? A zatem są całkowicie nowe! Cóż to są za eksperci??!! Od kogo i jaką dolę wzięli?

Dlatego też (nie)rząd nie może wprowadzić obowiązku szczepień. Jeśli to zrobi, to złamie zapisy Kodeksu Norymberskiego oraz art. 39 Konstytucji RP z 1997 r., który mówi, że „Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym bez dobrowolnie wyrażonej zgody„.

Gdyby ktoś próbował argumentować, że dobro społeczeństwa jest ważniejsze niż nasza wolność to można mu zacytować art. 40 ust. 4 ust. 2 ustawy Prawo farmaceutyczne „Badanie kliniczne przeprowadza się z uwzględnieniem zasady, że dobro uczestnika badania jest nadrzędne w stosunku do interesu nauki lub społeczeństwa”. I tyle w temacie.

Nie dajmy się zastraszyć i zmanipulować kłamcom, propagandystom i ludobójcom. Mamy pełne prawo nie zgadzać się na wstrzykiwanie nam tych parszywych eliksirów i art. 39 Konstytucji RP nam to gwarantuje. Przynajmniej do czasu aż nie zakończy się III faza badań klinicznych tych preparatów i nie zostaną one zatwierdzone przez eurokołchozową agencję medyczną czy jak to się tam nazywa ten ich urząd. Do tego czasu nie mogą nam nic zrobić. Później, jeśli te eliksiry zostaną za 2 lata dopuszczone w sposób pełny a nie warunkowy trzeba będzie walczyć innymi metodami gdyby wprowadzili obowiązek. O tym już innym razem.

Są tacy co łudzą się, że będzie Norymberga 2. Początkowo też tak myślałem, ale teraz jestem prawie pewny że nic podobnego nie będzie, a jeśli nawet to kary będą symboliczne i będzie to teatr dla gojów taki jakim była pierwsza Norymberga (zbrodniarze zostali w ramach operacji „Paperclip” (Spinacz) przewiezieni do USA i tam po II wojnie światowej tzw. demokratyczna Ameryka korzystała z ich usług robiąc tajne eksperymenty na ludziach jak program MK Ultra.

Dlaczego uważam, że nie ma co liczyć na rozliczenie zbrodniarzy? Ponieważ wszystko opiera się wciąż w świetle prawa na dobrowolnej zgodzie. Jeżeli nawet pod presją (paszport szczepionkowy, groźba zwolnienia z pracy itp.) ktoś przyjmie eliksir i ciężko po tym zachoruje lub umrze to zbrodniarze tacy jak dr Niedziele (wiadomo jak sądzę kogo mam na myśli) przed sądem powiedzą, że przecież to było dobrowolne. Ludzie sami chcieli, mogli odmówić. A że byli bombardowani od rana do wieczora dzień w dzień w mediach „szczepimy się”? To z punktu widzenia prawa nie ma żadnego znaczenia. Dostęp do wiedzy, do publikacji i wypowiedzi prawdziwie niezależnych ekspertów choćby z Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy i Naukowców jest. Nawet jeśli You Tube coś zablokuje to można to znaleźć na Bitchute.com czy Rumble.com albo innych portalach. Kto chce prawdę znajdzie. Nie ma z tym problemu, może poza jednym – trzeba uruchomić rozum i chcieć szukać prawdy, a nie tylko włączyć telewizyjną szczekaczkę i dawać sobie prać mózg.

Poza tym polecam interesującą stronę na temat plandemii. Mamy tu mnóstwo informacji i ponad 400 linków do źródeł. Strona jest po angielsku. Jest też polska wersja, ale kiepsko przetłumaczona (pewnie tłumaczem Google) i nie ma w niej linków.

https://nojabforme.info/#