Wyróżnione

Ogłoszenie w sprawie komentarzy na blogu

Od dzisiejszego dnia przynajmniej do czasu zakończenia działań wojennych na Ukrainie pewnej zmianie ulegają zasady na blogu. Demokracja ma swoje granice, tak jak i moja cierpliwość. Wprowadzam zatem poniższe zasady:

  1. Proszę o niezamieszczanie więcej żadnych materiałów propagandowych z mediów głównego ścieku takich jak TVP, TVP (dez)Info, Polsat, TVN, wp, onet, interia i inne na temat rzekomych zbrodni popełnianych przez Rosjan na Ukrainie. Będą one traktowane jako spam i będą usuwane.
  2. Proszę, aby w komentarzach odnosić się do tematu wpisu. Inne komentarze będą traktowane jako spam. Wyjątkiem jest sytuacja gdy zamieszczony materiał (film, link do dokumentu, opracowania itp.) dotyczy jakiejś ważnej kwestii (np. nowych ujawnionych materiałów dotyczących tzw. szczepień na COVID-19 czy jakichś istotnych wydarzeń np. co knują w Knessejmie itp.)
  3. Proszę o to, aby nie rzucać oskarżeń pod adresem innych komentujących lub moim że ktoś jest agentem Putina, syjonistów czy kogoś innego. Takie wpisy będą usuwane lub częściowo cenzurowane (zależnie od treści) – chyba, że ktoś przedstawi niepodważalny dowód na swoje oskarżenia (w co wątpię).
  4. Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi i nie używanie wulgaryzmów i tekstów np. o waginach, ruchaniu, bzykaniu, itp. To nie jest blog o seksie aczkolwiek seks też jest dla ludzi. Każdy taki wpis może zostać usunięty lub ocenzurowany częściowo (jeśli się da i będę miał czas i ochotę aby się w to bawić).

Więcej na ten temat w załączonym pliku, aby ten wpis nie był zbyt długi.

Muchomor czerwony może leczyć!

Amanita muscaria, czyli muchomor czerwony jak się powszechnie uważa i mówi jest trujący. To nie jest prawda. No może jest jeśli ktoś zje wiadro na surowo to wtedy tak. Jednak jeśli się go ususzy (zwłaszcza kapelusz) i użyje niewielkie ilości suszu (ok. 1 g) to wtedy działa leczniczo na wiele dolegliwości. Szczególnie dobrze działa na układ nerwowy i schorzenia neurologiczne. Nasi sławiańscy przodkowie na pewno o tym wiedzieli. O tym jest właśnie poniższy film.
Jeśli postanowisz po obejrzeniu filmu zastosować amanitę na własną rękę to pamiętaj, że nie ma uniwersalnej dawki dla wszystkich. Każdy z nas jest inny, ma inny metabolizm czy stopień zatrucia toksynami i jego organizm inaczej zareaguje. Dla jednego człowieka dawka 1 g może dać taki efekt jak np. 4 g dla innego. Zacznij od szczypty suszonego kapelusza co 2-3 dni i obserwuj co się dzieje. Nic złego dziać się nie powinno, a możesz zauważyć że stajesz się po miesiącu czy dwóch spokojniejszy, natłok myśli maleje. Organizm sam ci podpowie przez zmysł smaku – nic nie rób na siłę. Jeśli wyczujesz, że organizm tego potrzebuje to powoli zwiększaj dawkę aż dojdziesz do 1 g albo i nawet nieco więcej. Jeśli zaś grzyb będzie niesmaczny to oznacza, że organizm nie potrzebuje go.
Najważniejsze to pozbycie się lęków jakie nam wprogramowano. Smak to jakby nasze osobiste laboratorium, z którego korzystają zwierzęta. Powinniśmy robić podobnie. Podobnie np. z węchem. Pies nie zje np. szynki nafaszerowanej chemicznymi konserwantami, a człowiek i owszem. No może nie każdy człowiek, bo mnie jak tylko taką „szynkę” powącham aż odrzuca.

Bezprawny nakaz aresztowania Putina wydany przez MTK

MTK wydał niedawno nakaz aresztowania Putina rzekomo za zbrodnie wojenne popełnione na Ukrainie. Nakaz ten jest bezprawny i ma jedynie charakter propagandowy. Rosja nie podlega jurysdykcji MTK. Poniżej tłumaczenie z amerykańskiej strony: https://strategic-culture.org/news/2023/03/18/arresting-putin-or-arresting-all-out-western-public-revolt/

Gdyby istniały jakiekolwiek prawdziwe podstawy sprawiedliwości, Biden powinien stanąć przed sądem pod zarzutem zbrodni wojennych związanych z nielegalnymi wojnami USA.

Zachodnia medialna propaganda (znana także jako „media informacyjne”) nagle wypełniły się doniesieniami, że Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wydał nakaz aresztowania prezydenta Rosji Władimira Putina. Takie „ponadszczytowe” relacjonowanie (tj. orkiestracja) ma na celu sprawienie, aby śmieszna sztuczka prawna sprawiała wrażenie powagi i znaczenia podczas, gdy tzw. nakaz aresztowania jest bez znaczenia i emanuje kiczowatym, upolitycznionym teatrem.

Oprócz Putina, rosyjska komisarz ds. praw dzieci Maria Lwowa-Biełowa jest również poszukiwana za „zbrodnie wojenne”. Zarzucane przestępstwa mają związek z rzekomą deportacją dzieci do Rosji w ramach prowadzonej od lutego 2022 r. specjalnej operacji wojskowej Rosji na Ukrainie.

Podstawa działania ICC jest tak krucha jak błądzący balon meteorologiczny. To także zuchwałe zakłamywanie rzeczywistości. Rosja ewakuowała tysiące cywilów, w tym dzieci, z regionów dawnej wschodniej Ukrainy, które obecnie są częścią Federacji Rosyjskiej, dokładnie w celu uchronienia ich przed wspieranym przez NATO reżimem nazistowskim w Kijowie, którego siły dokonywały bezkrytycznie ostrzału Donbasu i innych obszarów Ukrainy.

Jeśli ktokolwiek powinien stanąć przed sądem za zbrodnie wojenne, to jest to prezydent Ukrainy Władimir Zełenski i jego schlebiający nazistom dowódcy, a także ich sponsorzy: przywódcy amerykańscy, europejscy i NATO.

Kijowski reżim ostrzeliwuje Donbas od dziewięciu lat, odkąd zamach stanu CIA doprowadził do władzy tę faszystowską juntę. NATO wyszkoliło batalion Azow i inne oddziały paramilitarne w stylu Waffen SS, które strzelają dostarczonymi przez USA rakietami HIMARS z pomocą amerykańskich, brytyjskich, francuskich, niemieckich, kanadyjskich i polskich najemników. Rosja interweniowała na Ukrainie w zeszłym roku, aby położyć kres ludobójstwu, w którym współudział ma Waszyngton i Europa wraz z ich zachodnimi mediami. Ani słowa o tym nie podano w tak zwanych bastionach dziennikarstwa, New York Times i BBC. Są zbyt zajęci sprzedawaniem propagandy o MTK i Rosji.

Czy to najlepsza sprawa, jaką MTK i jego zachodni opiekunowie mogą naprawdę znaleźć przeciwko Rosji? Porwanie dzieci? A co z wszystkimi innymi zarzutami dotyczącymi ostrzeliwania przez Rosję bloków mieszkalnych i ludności cywilnej? Jeśli w tych szeroko rozpowszechnionych twierdzeniach w zachodnich mediach było choć trochę prawdy, to dlaczego takich zarzutów nie cytowano w oskarżeniu? Nie zrobili tego, ponieważ jest tak mało dowodów. W rzeczywistości wspierany przez NATO kijowski reżim jest winny używania bloków mieszkalnych i cywilnych ludzkich tarcz. Stąd powrót do emocjonalnie pociągającej kwestii domniemanego porwania dziecka. Samo żałosne poczucie mówi ci, że to dopasowanie.

Jednak wątpliwość tego wszystkiego sprawia, że twierdzenia Zachodu i MTK wyglądają jeszcze bardziej absurdalnie niż są.

W każdym razie MTK nie ma jurysdykcji nad Rosją, więc jego nakaz aresztowania to martwe litery. I tak nie należy ich traktować poważnie. To jest polityczny teatr mający na celu oczernienie Moskwy.

Sąd nie ma również jurysdykcji nad Stanami Zjednoczonymi. Równie dobrze można by powiedzieć, ponieważ gdyby istniały jakiekolwiek prawdziwe zasady sprawiedliwości, prezydent USA Joe Biden powinien stanąć przed sądem w obliczu wielu zarzutów o zbrodnie wojenne w związku z nielegalnymi wojnami Ameryki w Iraku, Afganistanie, Libii, Syrii i Jemenie wśród innych krajów.

Jeśli chodzi o nowsze zbrodnie, Biden i jego zbrodniczy partnerzy z NATO powinni być w areszcie w związku z wysadzeniem gazociągu Nord Stream lub też za sponsorowanie i uzbrajanie izraelskiego reżimu popełniającego ponowne zbrodnie wojenne na Palestyńczykach. Ewentualnie za prześladowanie i torturowanie wydawcy Juliana Assange’a, bo odważył się ujawnić prawdę o amerykańskich i brytyjskich zbrodniach wojennych.

Zdumiewająca hipokryzja i podwójne standardy są kolejnym dowodem – jeśli taki dowód był potrzebny – że ostatni manewr MTK przeciwko Rosji jest tanim chwytem politycznym mającym na celu wzmocnienie bardzo potrzebnej władzy dla Stanów Zjednoczonych i ich zachodnich sługusów.

W tym tygodniu, gdy amerykańscy i brytyjscy przywódcy witają oskarżenia MTK wobec Rosji, przypada również 20. rocznica wojny w Iraku pod dowództwem USA. Wojna, która zabiła aż milion cywili i zniszczyła naród, oparta na jawnie sfabrykowanych kłamstwach, które Biden jako ówczesny senator pomógł promować. Główni architekci tych zbrodni, George W. Bush i Tony Blair, nigdy nie zostali wymienieni, nawet mimochodem, przez prawników z MTK. Dlaczego? Ponieważ MTK jest sądem kangurów i polityczną zabawką, której zachodni imperializm używa do ścigania wrogów politycznych.

Tymczasem w innych wiadomościach…

Mamy więcej doniesień potwierdzających wcześniejsze zarzuty, że Joe Biden i jego rodzina otrzymywali nielegalne płatności warte miliony dolarów od chińskich firm. Biden i jego syn, narkoman Hunter (który bzykał wdowę po swoim zmarłym bracie) są po uszy w korupcji z podejrzanych kręgów i handlu wykorzystując biuro polityczne „wielkiego faceta” jako zabezpieczenie. Ta sama procedura oszustwa została wykorzystana w nieoficjalnych kontaktach biznesowych Bidena z Ukrainą po zamachu stanu CIA w 2014 roku.

Tymczasem w ubiegłym tygodniu amerykański system bankowy balansował na krawędzi kolejnego historycznego upadku po implozji zadłużonego Silicon Valley Bank i innych. Aby wesprzeć nadchodzącą lawinę finansową w całym sektorze finansowym, administracja Bidena ponownie rzuca setki miliardów pieniędzy podatników, aby ratować Wall Street.

Tymczasem w Stanach Zjednoczonych i całej Europie miliony robotników wychodzą na ulice w bezprecedensowych strajkach i protestach przeciwko skorumpowanym reżimom kapitalistycznym. Rewolucyjne warunki są w punkcie krytycznym we Francji, gdzie elitarny prezydent Emmanuel Macron (postaci Ludwika XVI, jeśli w ogóle taki istniał) forsuje dekretami cięcia wydatków publicznych, celowo pomijając proces parlamentarny (cóż, i tak to fikcja) . Ale w całej Europie i Stanach Zjednoczonych nastroje społeczne stają się coraz bardziej nietolerancyjne i pogardliwe dla tak zwanych rządów, które wydają setki miliardów na sponsorowanie szaleńczej wojny zastępczej na Ukrainie przeciwko nuklearnej Rosji, podczas gdy w tym samym czasie te same zachodnie elitarni władcy domagają się większej oszczędności ekonomicznej od cierpiącego społeczeństwa. Dzieje się tak, gdy nierówność, deprywacja, bezdomność, głód i ubóstwo miażdżą społeczeństwa.

Tymczasem w tym tygodniu otrzymujemy rzekomo optymistyczne doniesienia zachodnich mediów, że dowodzona przez USA oś NATO zmierza teraz do wysłania samolotów bojowych do reżimu w Kijowie, oprócz wcześniejszych posunięć w celu dostarczenia czołgów bojowych Leopard, Abrams, Leclerc i Challenger – szaleństwo, które doprowadzi do totalnej wojny z Rosją. Dysonans między zachodnimi elitami i ich medialnymi komorami echa jest tak głęboki, że wzbudza rewolucyjny gniew, à la Marie-Antoinette i jej słynną uwagę typu „niech jedzą ciastka”.

Lista zarzutów obejmuje codziennie narastający gniew i wstręt z powodu upadku skorumpowanego zachodniego biznesu, inaczej zwanego zachodnią kapitalistyczną demokracją, inaczej znanego jako dyktatura miliarderów i podżegaczy wojennych.

Biden, Macron, von der Leyen, Stoltenberg, Trudeau, Sunak, Scholz & Co (wpisz tutaj imię swojego klaun – Morawiecki) tak naprawdę nie są zainteresowani aresztowaniem Putina. Robią sobie jaja, żeby powstrzymać narastającą publiczną rewoltę przeciwko zachodniemu kapitalistycznemu pokazowi klaunów.

5G, WiFi i telefony komórkowe są szkodliwe dla zdrowia

Poniżej tłumaczenie ważnych informacji z amerykańskiej strony: https://youremfshield.com/products/emfdefenseshield?_ef_transaction_id=&affid=3&oid=15
Kursywą są moje uwagi.

Wiadomość z ostatniej chwili! Główne błędy jaki popełniają użytkownicy telefonów komórkowych i jak ich dzisiaj uniknąć.
Czy telefony komórkowe są naprawdę niebezpieczne? A może to tylko teoria spiskowa rozpowszechniana przez noszących czapeczki z folii aluminiowej dziwaków, którzy chcą nas utrzymać w średniowieczu? Będąc szczerym nigdy o tym nie myślałem… nie do czasu aż niektórzy ludzie, których szanuję zaczęli wyrażać obawy o ilość promieniowania elektromagnetycznego na które codziennie jesteśmy narażeni.

Dowiedz się prawdy, wciśnij przycisk poniżej. Jest tam filmik na którym wypowiada się na jakiejś konferencji kobieta, która mówi, że nie powinno się nosić telefonów komórkowych w kieszeni, bo wtedy przekracza się poziom promieniowania jaki jest rekomendowany jako bezpieczny dla zdrowia. Podaje też, że organizacja o nazwie Telstra twierdzi, że nie powinno się korzystać z telefonu komórkowego jeśli znajduje się on w odległości mniejszej niż 1 cal (ok. 2,54 cm) od naszego ciała. W praktyce oznacza to, że każdą rozmowę powinniśmy prowadzić trzymając telefon np. na stole z włączonym trybem głośnomówiącym. Jest tak gdyż komórki i WiFi emitują pulsujące promieniowanie elektromagnetyczne 900 razy na minutę. W ten sposób szuka sygnału z wieży telekomunikacyjnej. Tak jakby pytał: gdzieś jesteś, a wieża odpowiadała: tutaj jestem. Najgorsze jest gdy trzymasz telefon obok swojej głowy gdy odbierasz rozmowę i mówisz: słucham. Dlatego, że to jest inteligentne i osiąga maksymalną moc.
Potem pokazane jest zdjęcie, chyba w podczerwieni, gdzie widać telefon trzymany w kieszeni blisko pachwiny. Obszar w bezpośrednim sąsiedztwie telefonu jest wyraźnie czerwony a otoczenie jest niebieskie. Kobieta następnie mówi, że Magazyn Raportów Konsumenckich Stanów Zjednoczonych (nie wiem czy dobrze przetłumaczyłem – chodzi o The United Stated magazine Consumer Reports) ostatnio zarekomendował, aby nikt nie trzymał telefonu w kieszeni. Gdy bowiem telefony poddano testom gdy były umieszczone w kieszeniach przekroczone był poziom rekomendowanego promieniowania. Dlatego Telstra wydała ww. rekomendację. Nie trzymaj telefonu w kieszeni bo przekroczysz sprawdzone wytyczne dotyczące narażenia na promieniowanie.

Potem, wbrew mojej woli, zacząłem o tym myśleć. Wiele razy było tak, że rozmawiałem przez komórkę i nagle zdałem sobie sprawę, że moje ucho jest gorące, a cała strona mojej głowy wydaje się jakby była „wyłączona”.
Miałeś(aś) podobnie? Co to jest? Czy to jest to o czym mówią jeśli chodzi o promieniowanie?
Czy to może dlatego miałem ostatnio dużo więcej ból głowy? Zacząłem robić pewne badania…. i odkryłem, że jest wiele naukowych dowodów, które mówią, że telefony komórkowe, WiFi i 5G są szkodliwe dla naszego zdrowia.
Nie tylko to, ale w miejscach takich jak Francja faktycznie ograniczono technologię bezprzewodową na którą eksponowane są dzieci z powodu znanych szkód jakie ona wywołuje.
Faktycznie nie jest legalne WiFi w przedszkolach. W wielu europejskich krajach telefony musza być sprzedawane ze słuchawkami do uszu, aby mieć techniczną możliwość uniknięcia używania telefonu w odległości mniejszej niż 1 cal od Twojego ciała.
Dlaczego te szkodliwe efekty promieniowania elektromagnetycznego (PEM) są znane w innych krajach, ale nie w USA? (w Polsce też nie).

Ukrywają przed nami prawdę
Zastanawiało mnie dlaczego nikt nie mówi o zagrożeniach PEM,więc zrobiłem małe badania.
Okazuje się, że potężny przemysł telekomunikacyjny wydaje 100 mln $ rocznie lobbując u polityków, aby to przed nami ukrywali.
Dlatego nasz rząd milczy o zagrożeniach związanych z promieniowaniem od telefonu komórkowego… nawet jeśli inne kraje mają ścisłe regulacje bazujące na badaniach naukowych.
Okazuje się, że opłacanie rządy, aby odwrócił wzrok działa. W USA nasz wybrany rząd przestał finansować badania nad szkodliwością telefonów komórkowych w latach 90-ych XX w.
Mimo tego badania pokazują znaczące negatywne efekty zdrowotne! Skutki takie jak wzrost szansy zachorowania na raka o 400%, szczególnie tych rodzajów pojawiających się w obszarze mózgu gdzie jest trzymany telefon (obszary skroniowe i czołowe).
PEM powoduje także zaburzenia hormonalne, które skutkują przyrostem wagi, zaburzeniami snu, zaburzeniami nastroju, bezpłodnością.
A także uszkodzenia Twojego ciała na poziomie komórkowym.

Na powyższym wykresie widzimy przedstawioną zmianę w latach 1995-2014 w liczbie glejaków mózgu w IV stadium ustandaryzowaną wiekowo we wszystkich grupach wiekowych w różnych rejonach mózgu w odniesieniu do poziomu z 1995 r. Czerwona krzywa dotyczy płatów skroniowych i czołowych mózgu, a zielona krzywa innych rejonów mózgu. Jak widać dla płatów skroniowych i czołowych mózgu wzrost liczby glejaków jest 3,5 krotny w ciągu ok. 20 lat!

Właśnie dlatego Joel Moskowitz, dyrektor Centrum Zdrowia Rodziny i Społeczności na UC Berkeley i naukowiec w Szkole Zdrowia Publicznego w Berkeley przyglądał się temu problemowi i mówi:
Naszym głównym wnioskiem z obecnego przeglądu jest to, że około 1000 godzin korzystania z telefonu komórkowego przez całe życie, czyli około 17 minut dziennie przez 10 lat, wiąże się ze statystycznie istotnym 60% wzrostem zachorowań na raka mózgu.

Podnieś rękę jeśli używasz codziennie telefonu więcej niż 17 minut dziennie.
Nawet jeśli nie używasz telefonu znany jest fakt, że telefon emituje stały strumień PEM.

Jest możliwa ochrona przed PEM z telefonu. Jedną z nich jest klatka Faradaya na telefon którą można kupić za kilkadziesiąt złotych. Wyżej cytowana strona promuje swoje rozwiązanie – naklejkę z tarczą PEM na telefon. Klatka Faradaya daje ochronę 100%, ale korzystanie z telefonu jest wtedy niemożliwe, bo klatka ta nie przepuszcza promieniowania więc nikt się do nas nie dodzwoni wtedy. Zaletą jest to, że jak nie chcemy aby nam ktoś zawracał głowę a jedziemy gdzieś daleko np. autem to nikt nas nie namierzy gdy telefon będzie w klatce Faradaya.

What the health czyli amerykańska propaganda strachu przed mięsem i tłuszczem

Dziś przypadkiem trafiłem na ten właśnie film na stronie Akademia Witalności. Jej autorka polecała ten film jako rzekomo świetny. Obejrzałem tylko kilka minut tego filmu i od razu mi tam coś wyraźnie nie grało.
Pierwsza sprawa – w filmie powołują się na WHO, czyli zbrodniczą organizację odpowiadającą z tzw. pandemię COVID-19, fałszywe testy PCR, maskowanie i zabójczy kowidowy eutanazol mRNA zwany dla zmyłki szczepionką. Już samo to wzbudziło moje podejrzenia. WHO twierdzi, że przetworzone mięso jest jedną z głównych przyczyn raka i że jest równie toksyczne co palenie papierosów i pluton. Co konkretnie jest toksyczne? Samo mięso i jego obróbka termiczna czy może raczej chemikalia jakie się do niego dodaje żeby dłużej się przechowywało, hormony i antybiotyki jakie daje się zwierzętom w masowych hodowlach przemysłowych, nienaturalną paszę, a które to na pewno w mięsie po uboju są? To przecież na pewno ma istotny wpływ na rozwój chorób, w tym raka.
Wygląda mi to na propagandę strachu w ramach programu agenda 2030 mającego na celu znaczne zmniejszenie jedzenia mięsa przez ludzi na całym świecie.
Argumenty WHO w prosty sposób obala dieta ketogeniczna. W tej diecie je się głównie tłuszcz i mięso i niewielką ilość węglowodanów i nie tylko się po niej nie choruje, ale wręcz przeciwnie – działa ona leczniczo i pozwala wyleczyć różne choroby metaboliczne.
Owszem mięso może być szkodliwe, ale gdy go za dużo jemy. Po drugie szkodliwe są różne hormony czy antybiotyki jakie są podawane zwierzętom w przemysłowych wielkich hodowlach z których pochodzi mięso z supermarketów. Do tego dodawane są jeszcze konserwanty. Wędliny są robione w połowie z mięsa a w połowie dodaje się do nich wodę z ortofosforanami, barwniki i np. azotyn sodu jako konserwant, który jest w organizmie metabolizowany do rakotwórczych związków jak bodajże nitrozoaminy. Co więc tu wywołuje raka – mięso czy chemikalia w nim zawarte? O tych ostatnich cisza i WHO też nie wspomina o nich.

Druga rzecz w 10 minucie filmu lekarz mówi, że im więcej ludzie jedli węglowodanów tym mniej chorowali na cukrzycę i że cukrzyca się robi od tłuszczu. Jest to sprzeczne z doświadczeniami lekarza który opisał je w książce „Pszeniczny brzuch” (oryginalny tytuł Wheat Belly) choć nie wiadomo dlaczego książka ta w polskim tłumaczeniu ma błędny tytuł „Dieta bez pszenicy”. William Davies, bo o nim mowa, opisał jak po eliminacji z diety pszenicy u jego pacjentów samoistnie ustępowało wiele chorób, różne trwające latami bóle nóg, stawów itp. a często także i cukrzyca, jeśli nie była w zbyt zaawansowanym stadium. Wskazuje to właśnie na to, że to duża ilość węglowodanów w diecie jest przyczyną cukrzycy, a nie tłuszcz jak usiłuje nam wmówić lekarz z 10 minuty tego filmu.
Obejrzałem tylko 10 minut, bo szkoda mi czasu na takie kłamstwa. Cały film trwa 1,5 h i trzebaby pewnie całą książkę napisać, aby go odkłamać.

Kortyna leczy jaskrę

Jakra kiedy ciśnienie wewnątrz oka (ciśnienie wewnątrzgałkowe) wzrasta. Gdy wzrośnie do pewnego poziomu, może spowodować ślepotę. W konwencjonalnym leczeniu jaskry stosuje się leki zwane miotykami albo zabiegi chirurgiczne w celu obniżenia ciśnienia.

Historia kortyny

W 1937 roku okulista z Nowego Jorku, doktor Emanuel Josephson, opublikował książkę „Jaskra i jej leczenie kortyną”. Omówił niej wiele przypadków osób, u których doszło do poprawy stanu jaskry i ciśnienia wewnątrzgałkowego po leczeniu substancją o nazwie kortyna.

W latach trzydziestych XX w. kortyną nazywano całkowicie naturalne wyciągi z kory nadnerczy zwierząt. Chodzi tu o tę część nadnerczy, która produkuje kortyzol, kortyzon, DHEA, aldosteron oraz wszystkie pozostałe naturalne cząsteczki sterydów nadnerczy pozostające w naturalnej równowadze, podawane w formie zastrzyków. Później kortynę przemianowano na wyciąg z kory nadnerczy lub ACE.

U niektórych chorych po leczeniu kortyną ciśnienie wewnątrzgałkowe spadało o ponad 20 punktów do normalnego zakresu. Doktor Josephson dokładnie wyjaśnił, że kortyna dała tak imponujące wyniki, ponieważ w wielu przypadkach jaskra nie zaczyna się tak naprawdę w oku, ale jest objawem słabych nadnerczy.

Kortyna pomagała załagodzić wysokie ciśnienie wewnątrzgałkowe u osób, u których nie działały miotyki czy zabiegi chirurgiczne.

Niestety, na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX w. firmy farmaceutyczne odkryły sposoby wytwarzania całkowicie nienaturalnych, ale bardzo silnych i podlegających opatentowaniu (a zatem znacznie bardziej rentownych) wersji kortyzonu i kortyzolu.

Chociaż te obce wersje wiążą się z ogromną listą działań niepożądanych, w przypadku gdy są stosowane u ludzi (w tym cukrzycą, osteoporozą, nadciśnieniem, zaćmą i wrzodami na żołądku), sektor leków podlegających opatentowaniu tak skutecznie zatarł granicę pomiędzy nimi a bioidentycznym kortyzonem i kortyzolem (które nigdy nie mają takich działań niepożądanych, jeżeli są stosowane w ilościach „fizjologicznych”), że stały się one pierwszym wyborem dla lekarzy medycyny konwencjonalnej.

Wykorzystano to do wprowadzenia zakazu używania kortyny/ACE.

Objawy złego funkcjonowania nadnerczy

Do objawów słabego funkcjonowania nadnerczy należy:

  • ciśnienie tętnicze poniżej średniej (zwłaszcza jeżeli „górna” wartość, skurczowa jest stale poniżej 110 mmHg),
  • zawroty głowy podczas gwałtownego wstawania oraz
  • szybkie męczenie się.

Również niższa waga niż zalecana przy danym wzroście oraz problemy z przybieraniem na wadze są częstym objawem słabej funkcji nadnerczy.

W przypadku gdy występują u Ciebie wszystkie lub niektóre z wymienionych objawów, porozmawiaj z lekarzem mającym wiedzę i umiejętności z zakresu medycyny naturalnej i żywieniowej oraz terapii zastępczej hormonami bioidentycznymi.

Zadbaj o nadnercza, lecząc jaskrę

Najlepszym punktem wyjścia do poprawy funkcjonowania nadnerczy jest dieta z eliminacją cukru rafinowanego i rafinowanych węglowodanów oraz zapewnieniem odpowiedniej ilości soli.

Funkcję nadnerczy mogą również wzmocnić różnorodne suplementy:

  • witamina C,
  • kwas pantotenowy,
  • chrom,
  • witaminy A i E,
  • żeń-szeń.

Terapie żywieniowe wspomagające leczenie jaskry

Gdy jaskra nie jest wynikiem osłabionej funkcji nadnerczy, warto zastosować terapię żywieniową.

Pierwszym krokiem powinno być wyeliminowanie wszelkich alergii pokarmowych, które mogą ją powodować. Badania wykazały również, że codzienne przyjmowanie oleju rybiego (1 łyżka stołowa dziennie) oraz duże ilości witaminy C (10 do 35 g dziennie podzielone na trzy do czterech dawek) może pomóc obniżyć wysokie ciśnienie wewnątrzgałkowe. W niektórych przypadkach hormon tarczycy również obniża to ciśnienie.

Ponadto stwierdzono, że zarówno magnez (250 mg dziennie), jak i znormalizowane wyciągi z miłorzębu (40 mg trzy razy dziennie) przynoszą poprawę w przypadku uszkodzenia pola widzenia u osób z jaskrą.

Źródło: Robert Braun (newsletter otrzymany na maila – strona e-poradyzdrowotne.pl)

Matka Teresa z Kalkuty odbrązowiona

Nie taka święta była Matka Teresa z Kalkuty jak ją maluje religijna, katolicka propaganda. . Ponurą prawdę o niej i o skandalicznych warunkach i skandalicznym traktowaniu ciężko chorych i umierających przedstawia poniższym film. Uważała, że to dobrze dla świata, że biedni cierpią. Sama tak powiedziała na konferencji w Waszyngtonie. Chorzy w jej ośrodkach leżeli i cierpieli straszny ból, a zakonnice nic nie robiły. Nie przekręcały nawet chorych na bok, żeby im się odleżyny nie robiły. Wszystko w imię religijnej ortodoksji, że dzięki cierpieniu chorzy będą zbawieni.

Powyższy film nie jest obiektywny. Jego autor wybiera pewne relacje które pasują do jego narracji i pomija to co nie pasuje do jego przekazu. Rzuca oskarżenia bez podania danych i ich źródła. Matka Teresa aż tak strasznie zła więc nie była. Poniższy film to dobrze obnaża.
Jednak nie wszystko jest tu obalone – choćby list prokuratora do Matki Teresy jako odpowiedź na obronę przez Matkę Teresę oszusta który wyłudził od ludzi 3 mld dolarów, a z tych skradzionych oszukanym ludziom podarował Matce Teresie 1 mln 250 tyś. dolarów. Nigdy ich nie oddała. W liście twierdzi, że nie wiedziała. Być może tak było, ale po liście prokuratora do niej już wiedziała. Tłumaczenie autora poniższego filmu, że nie oddała, bo dawno zostały wydane jest żenujące. Powinna oddać z pieniędzy które dostała później. Mamy tutaj tłumaczenie, że świat jest jaki jest i że na misję potrzebne są pieniądze i dlatego Matka Teresa przyjmowała pieniądze także od szemranych typów. Cóż mnie to nie przekonuje. To mniej więcej tak jakbym ja np. prowadził jakiś ośrodek pomocy powiedzmy bezdomnym i przyjmował pieniądze także od handlarzy narkotykami. No cóż świat jest zepsuty więc co mi tam sumienie i moralność. Przyjmę więc pieniądze zdobyte kosztem życia i zdrowia jednych ludzi, żeby można było pomóc innym ludziom.
Matka Teresa uwierzyła podobno księżom, że McGuire był niewinny i nie był pedofilem. Tak było jej widać wygodnie. Gdyby chciała znać prawdę poszłaby do niego i spytała wprost – robiłeś to? Krzywdziłeś dzieci? Odpowiedz krótko tak czy nie? Nie zrobiła tego, a ja tak bym zrobił gdyby chodziło o mojego bardzo dobrego przyjaciela. Po reakcji pytanego można z dużym prawdopodobieństwem ustalić czy kłamie czy mówi prawdę. Jeśli odpowie bez wahania nie, to niemal na pewno jest niewinny. Jeśli zaś odpowie dość szybko nie, ale bez przekonania albo zacznie coś kręcić, denerwować się że go rzekomo fałszywie oskarżają itp. to znaczy że prawie na pewno jest winny. Tak samo jeśli nie będzie chciał się spotkać. Niewinni bowiem nie mają nic do ukrycia, a winni i owszem. Jak widać więc Matce Teresie nie zależało na faktach i prawdzie, ale na wierze w wygodną dla nie wersję wydarzeń. Wyrok skazujący McGuire’a po śmierci Matki Teresy wskazywał że się myliła i nie chciała znać prawdy. A jak to jest w Biblii? Prawda Was wyzwoli?
Autor czepia się też Christiana Hitchensa że chwalił terror Lenina co jest wątpliwe. Owszem był w młodości marksistą a przez całe życie trockistą, ale nie ma dowodu na to, że popierał mordowanie kogokolwiek. To jest stara metoda manipulacji – gdy nie możemy zaatakować tez głoszonych przez kogoś to atakujemy tego kogoś ad personam. On jest (lub był) marksistą, faszystą, antysemitą aj waj itp. więc to co powiedział czy napisał jest nieprawdą. Tak to ignoranci odbiorą, ale nie ja, bo ja trochę różnych sztuczek manipulacyjnych znam.
Sprawa nawracania na katolicyzm umierających – chyba każdy kto wiedząc, że niedługo umrze i cierpi, gdy usłyszy pytanie czy chce się poddać obrzędowi, który zapewni mu „bilet do świętego Piotra” tj. oczyści go z grzechów podda się mu bez wahania. Matka Teresa na filmie sama mówi, że takie coś było praktykowane (ok. 35:00 – 35:20) więc nie ma znaczenia czy gdzieś to ktoś zapisał czy też nie.
Matka Teresa bezpośrednio nigdzie zapewne nie poparła rozwodu księżnej Diany z Karolem. Jeżeli jednak się z nią spotykała, robiła sobie zdjęcia to tym samym akceptowała to. Jeżeli ja nie akceptuję czyichś działań (zakładając że go znam) to się z nim nie spotykam i nie robię sobie z nim zdjęć. Czyny bardziej mówią niż słowa.
Zatem można powiedzieć, przynajmniej w tym przypadku, że prawda leży po środku.

https://m.cda.pl/video/474724750

Słowianie znali pismo już co najmniej 1500 lat temu!

W 1925 roku w Jordanii na terenie dawnej antycznej Gerazy (obecnie Dżarasz) archeolodzy odkryli mozaiki starożytnego miasta. Były one wielkim zaskoczeniem. Jedna z mozajek, datowana na 553 rok, na podłodze świątyni przedstawiała wizerunek mężczyzny ubranego w słowiański strój. Do tego po bokach mężczyzny są napisy, które na pewno nie są ani po łacinie, ani po grecku. Znajduje się tam bowiem litera C oznaczająca S. Po lewej stronie ludzkiej postaci jest napis Christi. Łatwo go odczytać, bo składa on się ze znaków słowiańskich. Więcej w poniższym filmie:

https://www.youtube.com/watch?v=vTffxO4m7sI

Transkrypcja tekstu z filmu (gdyby cenzura usunęła niewygodny materiał): https://michalxl600.blogspot.com/2023/02/swiatowa-sensacja-ktora-ukrywaja.html

Nasz historyk z XIX wieku Tadeusz Wolański napisał książkę „Zabytki słowiańskiego pisma przed narodzeniem Chrystusa”. Przedstawił tam wiele artefaktów które jasno wskazują, że nasi przodkowie znali pismo już w starożytności. Niestety książka ta jest tylko w rosyjskiej wersji językowej. Polska wersja zapewne została zniszczona, aby nasz naród nie mógł łatwo poznać swojej prawdziwej historii i swojego wielkiego dziedzictwa. Mimo to prawda zawsze kiedyś wychodzi na jaw i ten czas właśnie nadchodzi.

Wedyjska matematyka, czyli człowiek prawie jak kalkulator!

Wpis ten dedykuję w szczególności dorosłym czytelnikom mającym dzieci w szkole podstawowej lub średniej oraz uczniom właśnie szkół podstawowych i średnich. Pomoże on w bardzo szybkim mnożeniu dużych liczb oraz podnoszeniu liczb dwu- i trzycyfrowych do kwadratu. Nauczyciel będzie zapewne mocno zdziwiony tak błyskawicznym liczeniem bez kalkulatora i będzie zapewne chciał wiedzieć jak. Chyba, że wyjątkowo trafi się na takiego nauczyciela co zna te metody, ale to mało prawdopodobne. Będzie też krótko o historii. Przechodzimy więc do rzeczy.

Najpierw krótki wstęp. Jak wiemy współczesna metoda mnożenia pisemnego pod kreską jakiej uczą w szkołach jest żmudna, zajmuje sporo czasu i wielu uczniom sprawia kłopot. To sprawia, że matematyka wydaje się im trudna i nie lubią tego przedmiotu. Jednak tak być wcale nie musi. Poniżej przedstawione metody pochodzą z wed, czyli hinduskich świętych ksiąg spisanych ok. 1500 lat p.n.e, a wcześniej przekazywanych ustnie. Opisał je Sri Bharati Krsna Tirthaj hinduski matematyk i historyk znający dobrze sanskryt (bo takim językiem spisano Wedy).

Teraz będzie nieco historii. Otóż z badań genetycznych jakie w Polsce przeprowadzono wynika, że my jako Sławianie o haplogrupie R1A1 zamieszkujemy obszar między Wisłą i Odrą od co najmniej 10000 lat. Ustalono również, że najwyższa kasta w Indiach – bramini również mają haplogrupę R1A1 w odróżnieniu od innych kast. Z tego wynika prosty wniosek, że te hinduskie Wedy są to po prostu nasze prasławiańskie wedy, które nasi praprzodkowie migrując do Azji przekazali w dobrej wierze przodkom dzisiejszych Hindusów. Potwierdzeniem tego jest fakt, że sanskryt i język polski mają wiele bardzo podobnych słów. Przykładowo (polski) – sanskryt: brat – bratr, żona – żani, dom – dam, matka – mati, czy wulgarne j..ć – jebati. Ponieważ ma być tylko nieco o historii to zainteresowanych szerszym zgłębieniem podobieństwa języka polskiego i sanskrytu odsyłam tutaj: http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/11/18/samskrta-sloveniska/
Zatem o tych metodach powinno się mówić, że są to nasze starożytne metody obliczeń w matematyce.
Jeszcze kilka zdań o Sri Bharati Krsna Tirthaju. Żył w latach 1884-1960 i badał Wedy gdyż znał dobrze sanskryt. Na podstawie Wed ustalił 16 sutr czyli zasad za pomocą których można bardzo szybko policzyć niemal wszystko. Jedna z tych sutr dotyczyła (uwaga!) rachunku różniczkowego! A według oficjalnej matematyki rzekomo dopiero Newton i bodajże Leibnitz (jeśli mnie pamięć nie myli) wprowadzili w XVII wieku rachunek różniczkowy czyli obliczanie pochodnych funkcji i rozwiązywanie równań różniczkowych (czyli takich gdzie niewiadoma jest też pochodną np. dy/dx = 3xy). Wydał 16 tomów z których każdy opisywał jedną sutrę. Wszystkie one w dziwny sposób zaginęły (!?). Zapewne były niewygodne. Gdyby ludzie poznali powszechnie te metody wówczas matematyka przestałaby dla większości ludzi być „czarną magią” i różni lichwiarze i inni oszuści bazujący na ludzkiej niewiedzy musieliby zwinąć swój „interes”. Poniższe przykłady metod z Wed pokażą, że tak zapewne by było. Jednak Pan Sri Bharati Krsna Tirthaju niedługo przed śmiercią odtworzył z pamięci część treści tych tomów swojemu sekretarzowi, a ten to spisał. Zostało to wydane później jako książka pt. „Matematyka wedyjska” w 1965 r. Dobra wiadomość jest taka, że ta książka już nie zaginęła. Gorsza jest taka, że do dziś nie ma polskiej wersji językowej.

Przejdźmy zatem do konkretów. Jako pierwszy będzie przykład bardzo prostego mnożenia liczb jedno- lub dwucyfrowych przez 99 czy dwu- lub trzycyfrowych przez 999. Metoda jest bardzo prosta i wynik mamy błyskawicznie. Chyba mniej więcej w czasie jaki zajęłoby w bicie liczb w kalkulator i zapisanie wyniku.
Metoda polega na tym, że od liczby mnożonej przez 99 czy 999 odejmujemy 1 i a następnie otrzymaną liczbę odejmujemy od 99 czy 999. Składamy otrzymane wyniki razem od lewej do prawej i mamy wynik mnożenia!

Przykłady:

27*99 = 2673; 27- 1 = 26; 99-26 = 73; 26/73 –> 2673
275*999 = 274725; 275-1 = 274; 999-274 = 725; 274/725 –> 274725
32*999 = 31968; 32-1 = 31; 999-31 = 968 ; 31/968 –>31968
8*99 = 792; 8-1 = 7; 99-7 = 92; 7/92 –>792

Druga metoda pozwala na obliczanie iloczynów liczb dwucyfrowych bliskich 100 (w granicach 80-99). Polega ona na tym że obliczamy dopełnienia czynników iloczynu do 100 następnie po jednej przekątnej liczby odejmujemy, po czym mnożymy dopełnienia. Wyniki obu operacji zestawiamy razem od lewej do prawej mając końcowy wynik.

Pzykłady:

95 * 92 = 8740 92-5 = 87; 5*8 = 40 87/40 –>8740
5 8 –> dopełnienia do 100

93*87 = 8091 87-7 = 80; 7*13 = 91; 80/91 –> 8091
7 13 –> dopełnienia do 100

Gdy iloczyn dopełnień jest liczbą dwucyfrową to dopisujemy do niego z przodu 0:
96*98 = 9408; 98-4 = 94; 4*2 = 8 => 08; 94/08 –>9408
4 2 –> dopełnienia do 100
Minimalnie trudniej jest gdy iloczyn dopełnień jest liczbą trzycyfrową. Wtedy cyfrę setek iloczynu dopełnień dodajemy do liczby będącej wynikiem pierwszej operacji
87*88 = 7656; 88-13 = 75; 13*12 = 156; 75/156 => 75+1/56 =>76/56 –> 7656
13 12 –>dopełnienia do 100

Teraz banalnie prosta metoda mnożenia liczby dwucyfrowej przez 11. Sumuje się cyfry w tej liczbie i sumę wstawia w jej środek. Przykłady:
13*11 = 1(1+3)3 = 143
27*11 = 2(2+7)7 = 297
Jeśli suma będzie większa od 10 to robimy nieco inaczej. Cyfrę dziesiątek sumy dodajemy do cyfry dziesiątek liczby którą mnożymy przez 11, a reszta jak poprzednio.
67*11 = 6(6+7)7 = 6(13)7= (6+1)37 = 737
89*11 = 8(8+9)9 = 8(17)9 = (8+1)79 = 979

Teraz podam metodę obliczania iloczynu dowolnych liczb dwucyfrowych. Jest ona szybka i prosta i w większości przypadków przy pewnej wprawie zajmuje ok. 10 sekund. Oznaczmy pierwszą liczbę dwucyfrową jako AB, a drugą jako CD. Najlepiej zapisać jedną liczbę pod drugą jak przy pisemnym mnożeniu. Mnożenie robimy wykorzystując sutrę: prosto i na krzyż. Całość składa się z 3 etapów. I etap mnożenie cyfr jedności (B*D), II etap: mnożenie na krzyż cyfr jedności i dziesiątek w obu liczbach i dodawanie iloczynów + dodanie pamięci (A*D + B*C + P), III etap: mnożenie cyfr dziesiątek + pamięć (A*C + P). Jeśli na danym etapie wyjdzie liczba dwucyfrowa to cyfra jedności jest jednocześnie odpowiednią cyfrą iloczynu AB*CD: w I etapie cyfrą jedności, w II etapie cyfrą dziesiątek, a w III etapie cyfrą setek. Cyfra dziesiątek z wyniku z danego etapu stanowi pamięć i dodajemy ją do wyniku następnego etapu itd.

Zacznijmy od iloczynu dopełnień z ostatniego przykładu tj. 12*13. I etap 2*3 = 6, II etap: 1*3+1*2 = 5, III etap: 1*1 = 1. Wynik to 156.

72*56: I etap: 2*6 = 12, 1 idzie do pamięci; II etap: 7*6+5*2 + 1 (pamięć) = 53, 5 idzie do pamięci; III etap: 7*5 + 5 (pamięć) = 40. Wynik to 4032.

Oczywiście nie musimy pisać tego wszystkiego. Zrobiłem to tutaj tylko po to, aby pokazać jak to liczyć i jak ustalać wynik. Normalnie gdy zna się schemat to można robić to wszystko w głowie, bo na każdym etapie mamy wynik będący liczną jedno- lub dwucyfrową.

Teraz przejdźmy do mnożenia liczb trzycyfrowych. Robi się to w analogiczny sposób jak mnożenie liczb dwucyfrowych tyle, że mamy 5 etapów zamiast trzech. Dla iloczynu liczb symbolicznie oznaczonych ABC * DEF mamy takie etapy:
I – mnożenie cyfr jedności tj. C*F;
II – mnożenie na krzyż cyfr jedności i dziesiątek w obu liczbach, tj. B*F + C*E
III – mnożenie na krzyż cyfr setek i jedności oraz w pionie cyfr dziesiątek w obu liczbach, tj. A*F + C*D + B*E;
IV – mnożenie cyfr setek i dziesiątek w obu liczbach, tj. A*E + B*D;
V – mnożenie cyfr setek w obu liczbach, tj. A*D
W każdym etapie stosujemy regułę z przenoszeniem cyfry dziesiątek wyniku z danego etapu do następnego i dodawanie jej tam na końcu. Wynik złożony z cyfr jedności wyników etapów i liczby z 5 etapu też czytamy od prawej do lewej.

Przykład: 123*456
123 I): 3*6 = 18, 1 do pamięci; II) 2*6 + 3*5 + 1 (pamięć) = 28, a 2 do pamięci; III) 1*6 456 + 3*4 + 2*5 + 2 (pamięć) = 30, 3 do pamięci; IV) 1*5 + 2*4 + 3 (pamięć) = 16, 1 do pamięci; V) 1*4 + 1 (pamięć) = 5
Wynik to 56088. Oczywiście też nie musimy tego wszystkiego pisać tylko większość albo i wszystko przy dużej wprawie obliczać w pamięci.

Powyższe metody mnożenia można stosować także do ułamków dziesiętnych robiąc modyfikację taką jak przy mnożeniu pisemnym pod kreską na końcu. Gdybyśmy np. mieli policzyć iloczyn 1,23*45,6 to metodą mnożenia liczb trzycyfrowych (bez przecinków) otrzymamy 56088 i potem uwzględniamy 3 miejsca po przecinku licząc od tyłu (suma miejsc po przecinku w obu liczbach) i uzyskujemy, że 1,23*45,6 = 56,088.

Teraz stopień trudności trochę wzrośnie, bo będzie przedstawiona metoda mnożenia liczb czterocyfrowych. Jest ona analogiczna do poprzednich jednak etapów jest tu aż 7. Dla symbolicznego iloczynu ABCD*EFGH mamy:
I – iloczyn cyfr jedności, tj. D*H;
II – suma iloczynów cyfr dziesiątek i jedności, tj. C*H + D*G;
III – suma iloczynów cyfr setek i jedności oraz cyfr dziesiątek: B*H + D*F + C*G;
IV – suma iloczynów cyfr tysięcy i jedności oraz cyfr setek i dziesiątek, tj. A*H + D*E + B*G + C*F;
V – suma iloczynów cyfr tysięcy i dziesiątek oraz cyfr setek, tj. A*G + C*E + B*F;
VI – suma iloczynów cyfr tysięcy i setek, tj. A*F + B*E;
VII – iloczyn cyfr tysięcy, tj. A*E.
W każdym z etapów II-VII dodajemy także pamięć (jeśli jest) i ustalamy wynik od prawej do lewej jak poprzednio.

Przykład: 2513*4362
2513 I): 3*2 = 6; II): 1*2 + 3*6 = 20, 2 do pamięci; III): 5*2 + 3*3 + 1*6 = 27, 2 – pamięć
4362 IV): 2*2 + 3*4 + 5*6 + 1*3 + 2 (pamięć) = 51, 5 do pamięci;
V): 2*6 + 1*4 + 5*3 + 5 (pamięć) = 36, 3 do pamięci;
VI): 2*3 + 5*4 + 3 (pamięć) = 29, 2 do pamięci; VII): 2*4 + 2 (pamięć) = 10
Uzyskany wynik to 10961706.

Teraz przedstawię moją autorską metodę mnożenia liczb pięciocyfrowych. Składa się ona z 9 etapów. Wydedukowałem ją przez analogię do mnożenia liczb czterocyfrowych, trzycyfrowych i dwucyfrowych. Prawdopodobnie w Wedach też była, ale ja nigdzie jej w żadnych materiałach nie znalazłem. W każdym razie sprawdziłem ją na jednym przykładzie i działa. Wynik mnożenia ma 9 cyfr. Jeśli ktoś zna choć trochę rachunek prawdopodobieństwa to będzie wiedział, że szansa na to, że moja metoda jest błędna jest minimalna. Jako przykład to popierający weźmy możliwą ilość liczb 9-cyfrowych złożonych z 7 różnych cyfr gdzie dwie z tych 7 cyfr występują po 2 razy. 7 cyfr na 7 miejscach możemy rozmieścić na 7! sposobów, a pozostałe dwie cyfry występujące drugi raz na pozostałych dwóch miejscach na 2! sposobów . Zatem takich liczb jest 7!*2!, czyli 1*2*3*4*5*6*7*1*2 = 10080. Szansa, że trafimy przypadkiem na akurat tę jedną właściwą z 10080 takich liczb wynosi 1/10080 czyli około 0,0000992. Daje to nam przypadkowość o prawdopodobieństwie 0,00992%. Zatem prawdopodobieństwo, że nie jest to przypadek wynosi ok. 99,99%.
Dlaczego akurat taki przykład? Wynik mnożenia które zrobiłem poniżej ma właśnie 7 różnych cyfr na 9 miejscach i 2 z tych siedmiu cyfr występują dwukrotnie.

Krótko już bez dokładnego opisywania przedstawię etapy. Sposób postępowania z pamięcią i ustalaniem kolejnych cyfr wyniku końcowego mnożenia jak wcześniej dla mnożenia liczb dwu-, trzy- i czterocyfrowych. (P) – oznacza pamięć.

ABCDE * FGHIJ:

I) E*J;
II) D*J + E*I;
III) C*J + H*E + D*I;
IV) B*J + G*E + C*I + D*H;
V) A*J + E*F + B*I + D*G + C*H;
VI) A*I + D*F + B*H + C*G;
VII) A*H + C*F + B*G;
VIII) A*G + B*F;
IX) A*F

52123*12613 = 657427399

I): 3*3 = 9
II) 2*3+3*1 = 9
III) 1*3 + 3*6 + 2*1 = 23, 2 –> (P);
IV) 2*3 + 3*2 + 2*6 + 1*1 + 2(P) = 27, 2 –> P
V) 5*3 + 3*1 + 2*1 + 2*2+ 1*6 + 2(P) = 32, 3 –> P
VI) 5*1 + 2*1 + 2*6 + 1*2 + 2(P) = 24, 2 –> P
VII) 5*6 + 1*1 + 2*2 + 2(P) = 37, 3 –> P
VIII) 5*2 + 2*1 + 3(P) = 15, 1 –> P
IX) 5*1 + 1 (P) = 6

A co gdybyśmy chcieli pomnożyć np. liczbę czterocyfrową przez dwucyfrową? Żaden to problem. Po prostu wystarczy do liczby dwucyfrowej dopisać z przodu dwa zera i mnożyć według metody mnożenia liczb czterocyfrowych, tj. w postaci ABCD * 00GH Analogicznie dla mnożenia liczby trzycyfrowej przez dwucyfrową: ABC *0EF itd. W tym drugim przypadku np. gdy pomnożymy 96 przez 125 zapisując liczby jako 096*125 uzyskamy metodą mnożenia liczb trzycyfrowych wynik 12000. Kto nie wierzy niech sprawdzi licząc według tej metody, a potem na kalkulatorze.

Teraz jeszcze trochę o obliczaniu kwadratu liczby dwu i trzycyfrowej, czyli jej drugiej potęgi. Są tu co najmniej dwie metody. Jedna ogólna do wszystkich liczb, a druga dla liczb kończących się na 5.

Najpierw przedstawię tę drugą, bo jest bardzo prosta. Najpierw dla liczb dwucyfrowych, bo to jest banalnie proste. Wykorzystujemy tutaj sutrę: przez o jeden więcej niż poprzednia. Cyfrę dziesiątek (to jest ta poprzednia) mnożymy przez liczbę o 1 od niej większą. Do tak powstałego iloczynu dopisujemy po prawej kwadrat 5 czyli 25. I tyle.
Przykłady: 15^2: 1*2 = 2, czyli 15^2 = 225; 25^2: 2*3 = 6, więc 25^2 = 625;
45^2: 4*5 = 20, więc 45^2 = 2025; 85*85 = 7225, bo 8*9 = 72.
Dla liczb trzycyfrowych działa to tak samo. Np. 125^2 = 15625, bo 12*13 = 156; 285^2 = 81225, bo 28*29 = 812, 765^2 = 585225, bo 76*77 = 5852. Oczywiście mnożenie liczb dwucyfrowych robimy poznaną wcześniej metodą. Jest to trochę dłuższe, ale i tak zajmuje mniej czasu niż mnożenie pod kreską.
Dla liczb czterocyfrowych to już nie działa, bo np. 1255^2 = 1575025, a według powyższej metody wyszłoby 1562525.

Teraz metoda ogólna do obliczania kwadratów dowolnych liczb dwu- lub trzycyfrowych. Do liczby potęgowanej dodajemy jej cyfrę jedności. Następnie mnożymy tę sumę przez liczbę potęgowaną zaokrągloną do pełnych dziesiątek w dół i dodajemy na koniec kwadrat cyfry jedności liczby potęgowanej. Schematycznie dla liczb dwucyfrowych:

AB^2 = (AB + B)*A0 + B^2

Przykłady: 26^2 = (26+6)*20 + 6^2 = 32*20 + 36 = 640 + 36 = 676
48^2 = (48+8)*40 + 8^2 = 56*40 + 64 = 2240 + 64 = 2304
73^2 = (73+3)*70 + 3^2 = 76*70 + 9 = 5329

Dla liczb trzycyfrowych jest analogiczny schemat obliczeń:

ABC^2 = (ABC + C)*AB0 + C^2

Np. 124^2 = (124+4)*120 + 4^2 = 128*120 + 16 = 15360+16 = 15376
243^2 = (243+3)*240 + 3^2 = 246*240 + 9 = 59040 + 9 = 59049

Jak się okazuje w Wedach był też podany sposób na obliczanie pierwiastków kwadratowych i sześciennych z liczb naturalnych niemniejszych niż 100. Jest on dość długi. Zważywszy na to jednak, że w szkole nie uczą żadnego sposobu obliczania takich pierwiastków to nawet ten algorytm jest dobry. Zainteresowani znajdą link poniżej do bloga gdzie autor pokazał te metody. Jest tam też podany sposób na dzielenie przez 9, 99, 999 i 98 metodą wedyjską.

Jak widzimy z powyższych metod znajomość reguły prosto i na krzyż pozwala nam policzyć bardzo wiele szybko bez kalkulatora, a dla liczb dwu- i może też trzycyfrowych ich iloczyny w ogóle w pamięci z ewentualnie zapisaniem na malutkiej karteczce liczb pod sobą. Reguła: przez o jeden większą niż poprzednia pozwala nam bardzo szybko obliczać kwadraty liczb dwu i trzycyfrowych zakończonych na 5.
I jak się to ma do szkolnej matematyki? Nijak. Pierwiastków policzyć bez kalkulatora w ogóle się tam nie da, mnożenia pod kreską zaś są żmudne i łatwo się pomylić jak się niestarannie napisze i pomyli rzędy wielkości. Tutaj ten problem w ogóle nie występuje, bo jedyne co się pisze pod sobą to liczby (choć i to nie jest konieczne, ale ułatwia rachunki).

Źródła:
Magazyn Nexus Nr 33/2019
https://bacologia.wordpress.com/2019/05/28/slowiano-aryjska-matematyka/
https://matematycznynerd.blogspot.com/p/matematyka-wedyjska.html – tu są podane metody obliczania pierwiastków kwadratowych i sześciennych (drugiego i trzeciego stopnia)
http://www.zsi.slupsk.pl/files/uczen_zdolny/matematyka_wedyjska.pdf (moja uwaga – uczeń mało zdolny też opanuje te metody i będzie liczył szybciej niż szkolnymi metodami choć na pewno wolniej niż uczeń zdolny).

Propozycja zadań do rozwiązania samodzielnie i sprawdzenia obliczeń na kalkulatorze:

  1. Obliczyć iloczyny liczb dwucyfrowych według dowolnej wedyjskiej metody: 18*25, 34*52, 63*28, 84*11
  2. Obliczyć iloczyny liczb trzycyfrowych metodą wedyjską: 324*128; 928*254, 625*240
  3. Obliczyć metodą wedyjską: 32,9*56
  4. Obliczyć metodą wedyjską kwadraty liczb: 325, 68, 75, 54, 37, 102
  5. (Dla ambitnych): obliczyć metodą wedyjską: 1324*5637
  6. (Dla bardzo ambitnych): obliczyć metodą wedyjską: 25647*32672

Większość świata jest za Rosją

Tak wynika z mapki stopnia poparcia Rosji dla jej wojny z Ukrainą. Im ciemniejszy kolor tym większe poparcie.

Dla nieznających angielskiego tłumaczenie legendy:
Condemns Russia – potępia Rosję (mocno)
West-leaning – zorientowany na zachód (czyli jakby potępiający Rosję, ale mniej)
Neutral – neutralny
Russia-leaning – zorientowany na Rosję (czyli popierający Rosję)
Supportive od Russia – wspierający Rosję (czyli wyraźnie popierający Rosję)

Jeśli przyjąć, że kraje neutralne w praktyce dają ciche wsparcie Rosji (bo kto nie oponuje zgadza się na to co jest) to ok. 2/3 ludzkości jest za Rosją w jej wojnie z Ukrainą. Sankcje nałożone przez zachód nie działają z tego właśnie powodu. Rosja ma bowiem 1/3 świata wyraźnie za sobą, więc nie miała problemów ze zmianą odbiorców swoich towarów. Mniej więcej drugie tyle Rosję po cichu wspiera i pewnie też coś od Rosji kupuje choć oficjalnie nie popiera żadnej ze stron konfliktu.
I to wyraźnie powinno nam wskazywać kto tę wojnę wygra, choć to pewnie jeszcze z rok potrwa.