Krwawnik pospolity

Lekarz Marek Skoczylas w poniższym filmie mówi o korzyściach zdrowotnych krwawnika pospolitego podając przy tym badania naukowe na ten temat.

  1. Działanie przy chorobach zakaźnych
  2. Skuteczność krwawnika w walce z tasiemcem bąblowcowym
  3. Skuteczność w zwalczaniu Helicobacter pylori – bakterii wywołującej wrzody żołądka
  4. Maść z krwawnikiem przyspiesza gojenie się ran
  5. Pomaga przy zapaleniach błony śluzowej jamy ustnej
  6. Krwawnik może wspomagać regenerację skóry
  7. Pomaga na wątrobę i w cukrzycy
  8. Krwawnik zawiera dużo flawonoidów i zapobiega kurczom i rozluźnia mięśnie
  9. Pomaga w nowotworach
  10. Krwawnik zawiera liczne przeciwutleniacze jak rutyna. apigenina, kwercetyna, luteolina, kwas chlorogenowy i kwas kawowy co może być przydatne w chorobach przebiegających ze stanem zapalnym.
  11. Dawki – krwawnik jest bezpieczny w stosowaniu i nie wymaga nadzoru lekarskiego według Europejskiej Agencji Leków. Nie ustalono do dziś standardowego dawkowania krwawnika.
  12. Krwawnik ma działanie uspokajające

Bluszczyk kurdybanek – najstarsze polskie zioło o dużej mocy

Ś.p. Adolf Kudliński opowiada o właściwościach bluszczyka kurdybanka. To cenne zioło przyspiesza przemianę materii, oczyszcza organizm z toksyn, regeneruje nerki i wątrobę, wzmacnia organizm, zwalcza wirusy i infekcje, dobrze wpływa na krążenie i pracę serca, działa pozytywnie przy stresie. Można go pić w postaci naparu jak i jeść na surowo.

Żółtlica – cenny chwast

Szaman XXI wieku mówi o prozdrowotnych i innych właściwościach rośliny uważanej za pospolity chwastu jakim jest żółtlica. M.in. reguluje wypróżnienia, wzmacnia organizm, działa oczyszczająco i regenerująco na wątrobę, poprawia krążenie krwi, działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie Można ją jeść na surowo, smażyć, robić napary lub wyciskać sok.

Firma Dary Natury i gospodarstwo Ziołowy Zakątek

Mirosław Angielczyk, przedsiębiorca z Podlasia, z miejscowości Koryciny, jest pasjonatem ziół i zielarstwa. Gdy miał 7 może 8 lat jego babcia Józefa zabrała go pierwszy raz do lasu i inaczej niż inni chłopcy dostrzegał w wyprawach z babcią po zioła i w samych ziołach coś co pokochał od razu i na zawsze. Babcia nauczyła go rozpoznawać i zbierać wiele gatunków ziół. Kiedy miał 12 lat, babcia uznała, że to już czas, aby sam sprzedał swoje zbiory. Wsiadł do autobusu i pojechał ok. 20 km do Herbapolu w Siemiatyczach z dwoma workami wypełnionymi pięciornikiem kurzym zielem. Za otrzymane pieniądze kupił dwie książki o ziołach i aparat fotograficzny Smiena o którym od dawna marzył.

Stosy książek przyrodniczych rosły, a po ukończeniu szkoły podstawowej w Korycinach Mirosław Angielczyk kontynuował edukację w prowincjonalnym technikum rolniczym. Miał niewielkie szanse na przyjęcie na studia, ale wystartował w olimpiadzie przyrodniczej, błysnął wiedzą o ziołach, wygrał ją i dzięki temu zdobył indeks bez egzaminów wstępnych (to było ze 40 lat temu gdy na studia obowiązywały egzaminy wstępne, a nie konkursy matur jak dziś).
Wybrał warszawskie SGGW, skończył studia i oferowano mu posadę gminnego agronoma, stanowiska kierownicze w spółdzielniach rolniczych i dużych gospodarstwach. On jednak wbrew namowom rodziców postanowił wrócić do swojej pasji – ziół. Najpierw zbierał sam i woził do sklepów zielarskich w Warszawie PKSem. Szybko jednak okazało się, że to za mało, bo zamówień było coraz więcej. Przesiadł się więc do malucha żony, z którego wymontował tylne siedzenia i tak dostarczał zebrane zioła do Warszawy.
Zielarski interes młodemu absolwentowi SGGW szedł coraz lepiej, musiał zatrudnić zbieraczy, bo sam nie dawał rady realizować zamówień. Gdy ojciec zobaczył, że biznes dobrze idzie przestał namawiać syna do zostania urzędnikiem i pomógł mu w budowie pierwszego magazynu ziół. Z czasem w wyniku rozrastania się działalności powstała duża firma Dary Natury. Mieści się ona w rodzinnych dla Angielczyka Korycinach i zatrudnia dziś ponad 100 osób. Jest to jeden z największych pracodawców w regionie. Firma skupuje zioła od zbieraczy, suszy je i sprzedaje oraz przetwarza je i robi z nich różne produkty. Wszystko robione jest ekologicznie i firma posiada certyfikat jakości. Szczegóły na stronie internetowej https://darynatury.pl/
Uwagę zwraca misja firmy „Ochrona zagrożonych gatunków ziół, kultywowanie tradycyjnego zielarstwa oraz wspieranie i rozwój upraw rolnictwa ekologicznego” Zatem celem działania firmy nie jest wyłącznie zysk, ale także przywracanie świadomości narodu odnośnie roli ziół, darów Stwórcy czy jak kto woli Marki Natury. Wszystkie produkty są wytwarzane z poszanowaniem środowiska.

Jak mówi Mirosław Angielczyk „Zioła traktowano jako dar Boży, bo nie siało się ich i nie wkładało pracy by wzeszły, a ludzie z nich korzystali. Towarzyszyły człowiekowi od pierwszych dni życia, gdy noworodki kąpano w macierzance, aż do końca, gdy do trumny wkładano wianuszek z koniczyny polnej lub kocanki, które wysuszone wyglądały prawie tak samo jak świeże, co symbolizowało nieśmiertelność duszy”. Zioła od wieków stosowano na różne choroby i problemy zdrowotne zanim nastał czas Big Pharmy i chemicznych trucizn, wywołujących wiele negatywnych efektów ubocznych, zwanych dla zmyłki lekami.

Pieniądze zarobione dzięki firmie jej właściciel nie przeznaczył jak „normalny” człowiek na kupno nowego auta czy większego mieszkania albo lepszych ubrań, ale na pasję zielarską. Kupił kilka działek, na których od lat 90-ych XX w. tworzył hobbystycznie ogród ziołowy. W 2011 r. został on zarejestrowany jako pierwszy w Polsce prywatny ogród botaniczny. Znajduje się w nim ok. 1500 gatunków, w tym 85 objętych ochroną i 13 objętych częściową ochroną. Obiekt od 2011 r. jest dostępny do zwiedzania. Pan Mirosław prowadzi w nim działalność naukową i jakiś czas temu obronił doktorat na temat ziół.

Na tym jednak nie poprzestał. Dzięki temu, że interes dobrze szedł Pan Mirosław postanowił rozszerzyć swoją działalność. Wykupił i odrestaurował ok. 40 starych, drewnianych domów z XIX i XX w., w tym starą plebanię i kościół, stworzył gospodarstwo agroturystyczne. Dziś można przyjechać do Korycin i wykupić noclegi w tych domach, które znajdują się w pobliżu ogrodu botanicznego. Gospodarstwo liczące 20 ha nazywa się Ziołowy Zakątek, jest unikatowe na świecie, znajduje się na skraju lasu i oferuje turystom wiele atrakcji. Przede wszystkim jest to piękne miejsce, kolorowe, pachnące i pozwalające zapomnieć choć na chwilę o tzw. cywilizacji. Szczegóły tu: https://ziolowyzakatek.pl/

Przewodnim tematem wszystkich elementów kompleksu turystycznego są jak nazwa wskazuje zioła. Atrakcją są różnego rodzaju miejsca noclegowe pozwalające sobie wyobrazić choć trochę jak wyglądało kiedyś życie na wsi. Jest basen, wypożyczalnia rowerów (dla wczasowiczów wliczone w cenę noclegów), Ziołowe SPA, Ośrodek Edukacji Przyrodniczej.

W gospodarstwie hodowane są zwierzęta gospodarskie, jest też warzywnik i plantacja ziół na potrzeby karczmy znajdującej się na terenie gospodarstwa. Wszystko hodowane i uprawiane bez użycia chemikaliów, czyli jak to dziś się mówi w sposób ekologiczny. Jest nawet słowiański krąg kamienny wokół którego nasi przodkowie gromadzili się i radzili o różnych sprawach na wiecach. Jest także domek szeptuchy.
Teren ogrodu ziołowego jest taki, że jak mówi Mirosław Angielczyk można po nim chodzić boso, bo jest bezpiecznie. Niektóre niebezpieczne rośliny (parzące lub kłujące) są oznaczone tabliczkami. Jest także pracownia ceramiczna, gdzie dzieci i dorośli mogą wykonać na kole garncarskim np. swój kubek.

Podsumowując jest to taki mały raj na Ziemi, gdzie można odpocząć, dowiedzieć się sporo o ziołach (jest m.in. biblioteka, w której jest wiele książek o ziołach). Na pewno warto wybrać się tam z dziećmi, żeby im pokazać różne zioła, żeby się dowiedziały o tym jak ważne są one dla nas no i przede wszystkim żeby pokochały przyrodę, naturę.
Może jeszcze w tym roku, a jeśli nie to na pewno w przyszłym wybiorę się tam choćby na kilka dni.

Kilka zdjęć ze strony internetowej Ziołowego Zakątka:

obrazek
Leśniczówka
obrazek
Pod Strzechą


Poniżej reportaż TVP3 Białystok z 2016 r. o Mirosławie Angielczyku, jego życiu, firmie i Ziołowym Zakątku.

https://www.youtube.com/watch?v=RPUv1u1VxY4&t=2s

A tu 6-minutowy film o Ziołowym Zakątku i jego gospodarzu zrobiony przez dziennikarkę ze Szwajcarii. Jak go obejrzałem to łezka mi się w oku zakręciła.

Lekarz naukowo o prozdrowotnych właściwościach skrzypu polnego

Dr Marek Skoczylas mówi o wielu prozdrowotnych właściwościach skrzypu polnego.

Dr Skoczylas nie powiedział (być może zapomniał) o jednej bardzo ważnej rzeczy. Krzemionka słabo rozpuszcza się w wodzie i napar (czyli zalanie wrzątkiem) będzie bardzo słabo działać. Zatem, aby wydobyć krzem ze skrzypu polnego trzeba go gotować przez przynajmniej 10 minut do pół godziny. Tutaj informacja dotycząca stosowania skrzypu polnego z leksykonu ziół dra Henryka Różańskiego:

„Skrzyp jest trudnym surowcem z uwagi na sposób przyrządzania. Jeśli ziele skrzypu będzie się parzyło i zażywało w formie naparu to z pewnością nie uzyska się oczekiwanego efektu działania. Skrzyp jest surowcem silnie zmineralizowanym. Ściany komórkowe są przesycone solami wapnia i krzemu, które nie przepuszczają wody. Niemożliwa staje się wówczas ekstrakcja (wypłukiwanie) składników czynnych. Pije się wówczas jakiś napar o znikomej zawartości składników czynnych. Mogę z góry powiedzieć, jest to wówczas placebo.

Ziele skrzypu wymaga gotowania. Wtedy ściana komórkowa należycie mięknie i rozpada się, uwalniając z wnętrza składniki aktywne. Do odwaru przechodzą również sole mineralne i przyswajalna krzemionka. Gotowanie ziela powinno trwać minimum 5 minut, potem maceracja około 30 minut, najlepiej gotować 15 minut, po czym odstawić na 30 minut, przecedzić i pić po 100 ml 4 razy dziennie. Odwar sporządzać z 1 łyżki ziela na szklankę wody. Ekstrakcję wodą ułatwia oczywiście zmielenie (zmikronizowanie) ziela.

Sproszkowane ziele skrzypu jest mało efektywne w działaniu, bowiem człowiek nie jest przeżuwaczem i nie jest w stanie strawić ścian komórkowych i uwolnić składników czynnych. Wyjątkiem jest ziele zmikronizowane, czyli zmielone na pył, kiedy to następuje rozerwanie ścian komórkowych. (…)

W handlu znajduje się również wyciąg z ziela skrzypu suchy Extractum Equiseti siccum w formie kapsułek. Jest wartościowy i wygodny w stosowaniu. Powinien być standaryzowany na zawartość krzemionki lub flawonoidów. Dawka 250 mg 2-3 razy dziennie na poprawienie stanu skóry, włosowatych naczyń (uszczelnienie, wzmocnienie), włosów i paznokci.

Wodne, winne i wodno-alkoholowe wyciągi ze skrzypu są źródłem krzemu. Wzmacniają włosy i paznokcie, podnoszą elastyczność włókien kolagenowych, stabilizują strukturę kolagenu, opóźniają procesy starzenia skóry. Zapobiegają łojotokowi. (…) (Krzem) zapobiega rozdwajaniu końcówek włosa, łamliwości włosów, łamliwości paznokci oraz rozwarstwianiu się płytek paznokciowych.”

Oprócz tego skrzyp możemy też wykorzystać jako naturalny insektycyd. Gnojówka lub napar z tego ziela pozwolą zwalczyć m.in. mszyce.

https://www.youtube.com/watch?v=EilQQ0Pl7bw


Czarny Bez – właściwości i na co jest dobry

Poniższe informacje pochodzą z książki autorstwa prof. Jan Muszyńskiego, pt. „Ziołowa Apteczka Domowa”, Wydawnictwo Prawnicze i Naukowe Marian Ginter, Warszawa 1951 r.

Czarny bez w ciąży na przeziębienie i infekcje. Jak zrobić sok z czarnego  bzu? - Mjakmama.pl


Na str. 73 jest o właściwościach Czarnego Bzu. Jest napisane cytuję „Bez należy do tzw. środków na przemianę materii („czyszczących krew”). Posiada on działania moczopędne, napotne i regulujące przepuszczalność naczyń krwionośnych. W lecznictwie stosuje się różne części tej rośliny: korę – Cortex Sambuci, która posiada najsilniejsze działanie moczopędne, a w większych ilościach (2-3 łyżki na szklankę odwaru) nawet wymiotne; liście – Folium Sambuci, o łagodniejszym działaniu niż kora; kwiaty – Flos Sambuci,najczęściej używany surowiec bzowy o łagodnym działaniu napotnym i moczopędnym, zawierający również roślinne hormony płciowe; owoce bzu – Fructus Sambuci, surowiec bogaty w antocyjany i witaminy. Lud przyrządza ze świeżych jagód bzowych powidełka, stosowane przy biegunkach i chorobach gorączkowych. Powidełka bzowe posiadają również działanie łagodnie przeczyszczające. W aptekach pod nazwą bzu otrzymuje się zawsze kwiaty, a chcąc otrzymać korę lub liście trzeba to wyraźnie zaznaczyć”.

Wcześniej jest opis jak wygląda bez, że kwitnie w czerwcu, lipcu a owoce dojrzewają we wrześniu.
Są też 3 mieszanki ziołowe podane z czarnym bzem:
1) – kory bzu czarnego 2 części;
– kwiatów bławatka 1 część;
– korzenia paprotki – 1 część.
Łagodne ziółka moczopędne przy zapaleniu miedniczek nerkowych.
2) – kwiatów bzu 1 część;
– rumianku 2 części;
– ruty 1 część.
Zioła przy bolesnym miesiączkowaniu.
3) – kwiatów bzu 1 łyżkę;
– bratków 1 łyżkę;
– kwiatu lipowego 1 łyżkę.
Zalać 2 szklankami wrzątku, gotować 15 minut, osłodzić sokiem malinowym, pić po 1/2 szklanki co 2 godziny przy grypie i chorobach gorączkowych.

Książka liczy 156 stron. Pierwsza część (prawie 70 stron) to opis stosowanych metod leczniczych, znaczenia różnych witamin i minerałów dla zdrowia i także o tzw. lekach syntetycznych i ich fatalnych skutkach ubocznych. Np. stosowany wtedy (od 1920 r.) Atofan bardzo źle działa na wątrobę i nerki. I wiele innych przykładów. Kopalnia informacji o ziołach i witaminach.

Babka zwyczajna

 

BABKA ZWYCZAJNA Plantago major CZYNI CUDA 7680986889 - Allegro.pl
Babka zwyczajna

Babka zwyczajna oczyszcza organizm z toksyn, jest pożyteczna w redukowaniu gorączki, w leczeniu infekcji oraz problemów związanych ze skórą.Zioło to jest również uważane jako antidotum przeciwko truciznom. Liść babki zwyczajnej zawiera wiele cennych substancji chemicznych takich jak: kwas fumarowy, benzoesowy, garbniki, krzemionkę, witaminy C i K, sole mineralne (przede wszystkim potasu).Świeże ziele babki w smaku jest cierpkie, gorzkie i słone. Zapach jest słaby, trudny do określenia. Pomimo tego, w wielu krajach Europy, młode liście babki są zjadane jako dodatek do surówek lub gotowane jak szpinak. Oczywiście muszą być świeżo zerwane. Wyciśnięty z nich sok działa bakteriobójczo. Świeże liście można przykładać na zwichnięcia, rany, owrzodzenia. Napary z wysuszonych liści pomagają oczyścić organizm z toksyn, obniżyć temperaturę, zlikwidować stany zapalne. Działają zbawiennie na układ trawienny, moczowy i oddechowy.

Właściwości:

  • wzmocnienie odporności
  • regeneracja
  • działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo
  • wzmacnia naczynia krwionośne, dlatego przyspiesza gojenie się skóry
  • poprawia też stan włosów
  • działa przeciwzapalnie i wykrztuśnie

W medycynie ludowej świeże liście przykładano na niewielkie zranienia, ropiejące rany, owrzodzenia, napar służył do przemywania trudno gojących się ran. w starożytności.

Za: https://od-natury.pl/dary-natury-lisc-babki-zwyczajnej-50g

Informacje z Facebooka (odnośnie babki zwyczajnej i lancetowatej)

Babka ma szerokie właściwości przeciwbakteryjne, przeciwzapalne i przeciwbólowe. Nie tylko łagodzi skutki ukąszeń owadów i powierzchowne rany, ale też zapobiega infekcjom i przyspiesza proces gojenia się ran. Rośliny te pomagają również oczyścić organizm. Wpływają pozytywnie na pracę układu oddechowego, moczowego i trawiennego. Sprawdzą się zatem m.in. przy biegunkach, stanach zapalnych układu oddechowego i moczowego czy wrzodach żołądka. Ponadto jadalne części babki są bogate w wapń i inne minerały i witaminy.
Wykorzystanie: babka pomoże w takich przypadkach jak::
stany zapalne skóry, stłuczenia i obrzęki – w tym przypadku pomogą okłady z liści babki lancetowatej.
Skaleczenia, rany, owrzodzenia – przy takich problemach można zastosować okład z liści babki, jak i sok z babki zwyczajnej, który sprawdza się w przypadku zapaleń, ran oraz owrzodzeń.
Stan zapalny jamy ustnej, gardła, dziąseł  – rozcieńczony sok może posłużyć jako płukanka.
Łupież i inne problemy skóry głowy – wywar z babki lancetowatej pomoże w walce z łupieżem czy przetłuszczającymi się włosami.
Problemy z układem trawiennym – wywar z suszonych liści babki lancetowatej można stosować również przy biegunce czy chorobie wrzodowej żołądka. Zaleca się 1/2 szklanki tego naparu 2-3 razy w ciągu dnia.
Infekcja dróg oddechowych, przeziębienie – z racji na fakt, że babka zwyczajna posiada właściwości wykrztuśne, a także skutecznie zwalcza uporczywy kaszel i katar, warto zastosować ją w przypadku przeziębień. Kilka łyżek soku w ciągu dnia powinno pomóc choremu.
Opuchlizna – obłóż opuchnięte miejsce liśćmi babki lancetowatej, a już po kilku godzinach zauważysz różnicę.
Wysypka, wypryski i liszaje – maseczka z liści babki lancetowatej poprawi wygląd i kondycję naszej skóry.
Na koniec autorka pisze, że wszelkie decyzje odnośnie zdrowia powinno się konsultować z lekarzem, a wiec także zastosowanie babki zwyczajnej i/lub lancetowatej. Życzę jednak powodzenia w szukaniu lekarza znającego się na ziołach (ziołolecznictwo usunięto z programu nauczania medycyny już co najmniej 30 lat temu, więc lekarze przed 55 rokiem życia niemal na pewno nie wiedzą o ziołach nic, chyba że sami się dokształcali). Zatem raczej należy liczyć wyłącznie na siebie.

Producent ziół obnaża tzw. leki

Producent ziół w Mediach Narodowych mówi o tzw. lekach syntetycznych i ich skutkach ubocznych, o tym dlaczego tzw. leki nie leczą a tylko maskują objawy. Mówi także dużo o darach natury dla nas, czyli ziołach, które naprawdę leczą.
Świadomość ludzi na świecie i w Polsce co do ziół i tzw. leków rośnie. Producent mówi, że w ciągu ostatnich lat zapotrzebowanie na zioła wzrosło tak, że ich produkcja wzrosła dziesięciokrotnie. Za 10-20 lat tzw. leki Big Pharmy pójdą w odstawkę.